Numer 252 - Letnie Grand Prix. Wisła

16 lipca Kamil wrócił już do domu po zgrupowaniu. Wrócił z samego rana. Zaskoczył mnie , bo przyjechał przed godziną 7:00. Zjedliśmy więc wspólne śniadanie.  Kamil wyglądał na bardzo zmęczonego. Nie wypił więc kawy, tylko od razu poszedł spać.
Po południu wyjechaliśmy do Wisły na Letnie Grand Prix. Widziałam, że to wszystko jest dla Kamila uciążliwe, był strasznie zmęczony, jednak to nie ode mnie zależało. Wieczorem byliśmy już w Wiśle. Zameldowałam się więc w hotelu i zmęczona poszłam wraz z dziećmi spać.

Następnego dnia rano w hotelu zameldowała się Agnieszka. Zeszłyśmy zatem na śniadanie. Następnie wróciłyśmy do pokoju hotelowego. Tam przebrałam się w kolorowe legginsy.
Do tego czarna koszulka i jeansowa kurtka. Włosy związałam w luźnego kucyka. Wraz z Agnieszką i dziećmi postanowiłyśmy wybrać się na spacer. Poszłyśmy aż pod skocznię, gdzie obejrzałyśmy treningi. Następnie wróciłyśmy do hotelu, zjadłyśmy obiad i o 15:00 wyruszyłyśmy ponownie pod skocznię, aby obejrzeć kwalifikacje. Słońce delikatnie przygrzewało. Jego promienie padały na nasze twarze. Agnieszka zrobiła zdjęcie mi i naszej wspaniałej dwójce dzieciaków na tle skocznie. Następnie Wiktoria jako nasz urodzony fotograf zrobiła zdjęcie mi i Agnieszce. Jak na jej pierwsze zdjęcie, wypadło bardzo dobrze. Postanowiłam wstawić to zdjęcie na moje instastory z napisem "Wiktoria i jej pierwsze zdjęcie. @kamilstochofficial rośnie nam chyba mały fotograf? :)"

Obejrzałyśmy zatem kwalifikacje. Wygrał je Robert Johannson. Drugi był Timi Zajc, trzeci Peter Prevc. Jednak do konkursu indywidualnego zakwalifikowała się cała 12-stka naszych zawodników. Kamil w kwalifikacjach zajął 18 miejsce. Najwyżej z Polaków był Piotrek. Zajął 6 miejsce.


Następnego dnia miał odbyć się konkurs drużynowy. Słońce od samego rana strasznie grzało.
- Można się aż opalić - skomentowała Agnieszka, gdy tylko wyszła rano na balkon.
Konkurs miał odbyć się o godzinie 18:00. Przed 16:00 zaczęłyśmy się więc szykować. Dalej było gorąco. Założyłam zatem:
Agnieszka postawiła na prawie identyczną stylizację. Te same spodenki, tylko że fioletowy kolor, do tego biała koszulka. Oczywiście założyła kurtkę jeansową, czarne trampki i czapkę z daszkiem. Wiktoria znowu mogła pobawić się w fotografa i zrobiła mi i Agnieszce kilka zdjęć. Najpierw w hotelu, a potem na skoczni. Agnieszka postanowiła wstawić to zdjęcie, na którym byłyśmy na skoczni z dopiskiem:
"Wszyscy mówią, że trzeba umieć stosownie ubierać się do okazji. @kasiawitkowskastoch prawda? Teraz każdy może stwierdzić, że jesteśmy szalone, ale nikt nie wymaga, aby ubierać się, tak jak komuś się podoba. Tak jest nam wygodnie , co nie? Przecież nie  raz założyłam na imprezę do sukienki trampki, czy poszłam do kogoś w zwykłych japonkach. PAMIĘTAJCIE, liczy się, co wam się podoba, a nie to, co podoba się innym. A tak po za tym najlepsze czapki z daszkiem w Zakopanem na Krupówkach. Są świetne, co nie?"

Ktoś mógł stwierdzić, że Agnieszka coś "brała", ponieważ nigdy nie pisała jakiś długich postów. Jednak przyznałam jej rację, odpowiadając w komentarzach
"Ależ oczywiście. Wiadomo, jak trzeba się ubrać i gdzie :) A tak po za tym, te czapki z Krupówek są świetne"

Konkurs przebiegał bardzo dobrze. Pierwszy skakał Piotrek 128 metrów. Maciek 125 metrów, Kuba 128 metrów i Kamil 126 metrów. W drugiej serii również skakali bardzo dobrze. Piotrek 130 metrów, Maciek 128 metrów, Kuba 129 metrów, a Kamil odpalił petardę 134,5 metra! Nasi panowie wygrali ten konkurs! Podczas dekoracji kwiatowej wyszłam na skocznię wraz z dziećmi. Nagrałam na telefonie całą dekorację wraz z odśpiewaniem hymnu i wstawiłam na swoje instastory. Po zejściu z podium Kamil podszedł do mnie i dzieci. Przytulił się do nas i wręczył mi słonecznika, którego otrzymał, stając na podium. Wiktoria wzięła go do ręki i zrobiłam jej z nim zdjęcie. Wstawiłam je na swoje instagramowe konto z napisem "Prezent od taty @kamilstochofficial ❤❤❤"
Gdy staliśmy jeszcze tak na skoczni, Kamil objął mnie w pasie i pocałował. Natrętni fotoreporterzy zrobili nam zdjęcie.
Nagle podszedł do nas jeden z dziennikarzy
- Pani Katarzyno, skąd taki pomysł na strój?  - spytał
- Przepraszam, nie rozumiem pytania. Noszę to co lubię, co mi pasuje, co jest wygodne. Na długie jeansy było za gorąco, krótkie spodenki są ok, do tego koszulka, ale wiadomo, że bywa chłodno, więc wzięłam jeansową kurtkę. słońce świeci, więc mam czapkę, ale też i okulary przeciwsłoneczne, a na nogi nie założę śniegowców czy japonki, więc trampki są chyba najlepszym rozwiązaniem - odpowiedziałam na pytanie i wraz z dziećmi  i Kamilem zeszliśmy ze skoczni. Kamil musiał udać się na wywiady,  a ja wraz z dziećmi i Agnieszką udałyśmy się do Justyny, która zaprosiła nas na późną kolację.
Późnym wieczorem wróciłyśmy do hotelu.
Następnego dnia o godzinie 14:00 miał odbyć się konkurs indywidualny. Pogoda również nam dopisywała. Słońce dalej tak fajnie świeciło. Można było poczuć prawdziwe lato.

Założyłam więc:
 Udałyśmy się zatem na skocznię. Kibicowałyśmy w konkursie indywidualnym z biało-czerwonymi flagami w górze. Ponownie Wiktoria zrobiła nam zdjęcie na skoczni, które to ja wrzuciłam na swoje instastory. Oznaczyłam na nim Agnieszkę, a także Kamila i Maćka.
Oglądałyśmy zatem konkurs w wielkim napięciu. Wiatr trochę kręcił. Jeden z niemieckich skoczków zaliczył upadek na skoczni. Skoczkowie naprawdę skakali różnie. Jeden skoczył 128 metrów, a drugi, zaraz po nim w identycznych warunkach nie był w stanie doskoczyć do punktu konstrukcyjnego.  Dlatego konkurs oglądało się z ogromnym podnieceniem. Jednak skończył się on bardzo dobrze dla Polaków. Aż 10 z nich zapunktowało w Letnim Grand Prix. Najwyżej z Polaków był Maciek. Zajął 4 miejsce. Piotrek był 9, Kuba 11, Kamil 13, Olek 15, a pozostali skoczkowie zajmowali albo koniec drugiej dziesiąstki, albo koniec trzeciej dziesiątki. Jednak konkurs był bardzo dobry w wykonaniu Polaków. Po konkursie podeszłam do Kamila i zrobiłam sobie z nim selfie, które wstawiłam na swojego instagrama
"Dużo osób mówi, że Stoch w lato się wypalił, że to nie już ta forma, co kiedyś... Kamil... kochanie... @kamilstochofficial dla mnie i dla naszych dzieci  i tak będziesz Mistrzem, najwspanialszym mężem i ojcem na świecie. Kochamy Cię! Gratulacje! 13 miejsce nie zawsze jest pechowe! Ciebie pech nigdy nie dotyka! :) "


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                              kiki2000

Komentarze