Numer 41 - Willingen Five... Powrót Kamila... Udawana sielanka.

Kamil brał udział w nowym turnieju Willingen Five... W piątek rano obudziłam się na szczęście bez bólu głowy.. Popatrzyłam na Piotrusia... Tak słodko spał... Zrobiłam mu zdjęcie... Był po prostu przesłodki... Wysłałam je od razu Kamilowi... Odpowiedział mi emotikonem "😍".
Zrobiłam sobie śniadanie.... Ubrałam się... I znów nie wiedziałam co ze sobą zrobić.... Weszłam na stronę swojego banku... Na moje konto wpłynęło prawie 8 tysięcy złotych... Ucieszyłam się bardzo, ponieważ sama zarobiłam te pieniądze... To nie moja pierwsza wypłata, bo pierwsza to była jako fotografka polskiego teamu, ale bardzo się ucieszyłam, bo przez ten czas Kamil mnie utrzymywał i przelewał mi pewne kwoty na moje konto...
Dostałam e- maila od koordynatora całej sesji
"Uprzejmie panią informujemy, że na pani konto wpłynęło 8000 złotych za sesję zdjęciową... Pozostała kwota to wpływy z reklam z pani udziałem... Mamy nadzieję, że współpraca była udana i serdecznie zapraszamy panią 9 lutego na pokaz mody naszej najnowszej kolekcji.. Zaproszenie wyślemy również pocztą... Prosimy o przybycie, ponieważ jest pani twarzą naszej marki.
                         Serdecznie dziękuję
                                 Radosław Zając"
Aż się zdziwiłam... To ile tych pieniędzy chcą mi przysłać?

Po chwili dostałam kolejnego e- maila ze zdjęciami..
"Oto efekty naszej sesji"
Otworzyłam z zaciekawieniem zdjęcia. Powiem wam, że sama nawet nie myślałam, że mogę przybierać takie pozy... Wydawałam się jako skromna osoba, jednak sama zmieniłam podejście co do mojej osoby.. Potem pomyślałam o tym... A co jak Piotruś dorośnie i zobaczy te zdjęcia.. Nie powiem, że byłam młoda, bo w tym  czasie to Piotruś miał już skończony 1 miesiąc.
Wyrzuty sumienia mną targały, lecz... Za późno.... Zadzwoniła do mnie Marcelina
- I jak kochana twoja sesja?
- Wyślę ci zdjęcia przez e-maila... Dzisiaj doszły.....
- Może cię przerabiali w tych swoich programach
- Może.. Jak zobaczyli to wszystko takie obwisłe wszystko po ciąży to na pewno musieli tego sporo użyć, że dopiero dzisiaj mi je przysłali
- Ee! Tam nie przesadzaj!
- Nie mów, że jak urodziłaś, to miesiąc po byłaś szczuplutka, jak przed ciążą...
- No nie...
- Więc oni mają te programy i ich w fajny sposób użyli...
- Ale się Kamil zdziwi
- I dobrze
- Jak to dobrze?
- Ostatnio z nim rozmawiałam, więc on myśli, że jest zgoda... Niby sielanka, a to jednak udawana sielanka....
- Ile chcesz go tak okłamywać?
- Kiedy będzie reklama i ją zobaczy... Nie mogę się doczekać jego miny.
- Chcesz tego?
- A czemu by nie?  Już czekam na jego reakcję.. Na tę złość.
- A może tak nie będzie?
- Nie znasz Kamila
- Znam go dłużej niż ty, ale nie wiem jakie ma uczucie względem kobiet.... Znam go jako przyjaciela mojego męża i to właśnie Stefan zna go na wylot.
- Ale nie wie, jaki jest w stosunku do mnie.
- Martwi się o ciebie
- Wcześniej tak było... Pierwsze dwa miesiące znajomości to martwił się szaleńczo o mnie... Uwodził mnie... Ja go uwodziłam... Tacy kochankowie... Ale przyszła ciąża... Czar prysł..
- Nie mów tak... Jeszcze będzie tak jak wcześniej... Zobaczysz...
- Nie wierzę... Teraz jesteśmy zajęci wychowywaniem dziecka, a nie bawieniem się w jakiekolwiek romansy,
- Oj, nie przesadzaj.. Zobaczysz... Jeszcze będzie chodzić z nim za rękę.
- Chciałabyś taki widok! Zobacz zdjęcia z balu z Oberstdorfu. Powinny ci wystarczyć!
- Tylko tyle!
- Jeśli cię interesują zdjęcia Kamila na podium, albo nasze selfie z Planicy.....
- Czemu nie... Muszę kiedyś przyjechać do ciebie na oglądanie zdjęć..
- Nic szczególnego w tych albumach nie ma.
- Właśnie chcę to zobaczyć... Nie mów że jest dużo pustych stron
- No...
- To ja się jutro wpraszam do ciebie z Milą.
- Ok. Zapraszam
- Pa
- Pa.


Po południu obejrzałam wraz z Piotrusiem kwalifikacje.. Kamil zakończył je na 8 miejscu.
Piotruś położył się spać.... A ja nie mając co robić oglądałam telewizor.... Nagle zadzwonił do mnie telefon... Nie znałam tego numeru, lecz odebrałam.
- Halo
- Halo... Dobry wieczór. Nazywam się Anna Mączyńska i jestem właścicielką studia fotograficznego... Mam dla pani pewną propozycję..
- Tak... Jaką?
- Proponujemy pani sesję plenerową albo w naszym studio...
- A kiedy ona by się odbyła?
- Końcem lutego....
- Ok... To ja się do pani odezwę... Tylko...
- Tak?
- Jakby pani mogła mi wysłać adres
- Ok.... Adres wyślemy SMS-em.
- Ok. Dziękuję.. Do usłyszenia
- Do usłyszenia.

Trochę się zdziwiłam.. Ale.... W sumie... Czemu nie? Zawsze takie zdjęcia to miła pamiątka...

W sobotę odbył się konkurs indywidualny.... Oglądałam go razem z Piotrusiem.. Jednak pod koniec drugiej serii usnął.

1. Daniel Andre Tande
2. Kamil Stoch
3. Stefan Kraft
.....................................
4. Piotr Żyła
6. Stefan Hula
9. Dawid Kubacki
10. Maciej Kot
20. Jakub Wolny


W niedzielę również odbył się konkurs indywidualny....

1. Kamil Stoch
2. Andreas Wellinger
3. Andreas Stjermen
................................................
4. Piotr Żyła
5. Maciej Kot
7. Stefan Hula
11. Dawid Kubacki
22. Jakub Wolny


Ku mojemu zdziwieniu Kamil wygrał cały turniej....
Byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu.

----------------------------------------------------------------------------------
 Przepraszam jeszcze raz, że takie krótkie, lecz mam teraz sporo na głowie, jednak obiecuję się poprawić :)

                                                   kiki2000

Komentarze