7 stycznia w sobotę przyszedł czas na Bal Mistrzów Sportu. Nie gościliśmy na nim kilka lat, dlatego chciałam wyglądać znakomicie, w końcu miałam przed oczami te nagłówki "Że dawno nie widziani Stochowie na Balu Mistrzów Sportu, znów się pojawili"
Rano pojechałam najpierw do kosmetyczki, a potem aby wykonać manicure. Postawiłam na srebrne paznokcie.
Gdy wróciłam do domu, zaczęłam się przygotowywać , wcześniej jednak ugotowałam zupę dla dzieci, aby Bronisław im odgrzał, kiedy będzie się nimi zajmował.
Uprasowałam jeszcze Kamilowi białą koszulę, a następnie poszłam do łazienki, gdzie wykonałam na swojej głowie burzę loków.
Następnie ubrałam się w
Zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół
- Wow! Mamo, jak ty pięknie wyglądasz! - powiedział do mnie Karolek
- Dziękuję, synu - powiedziałam i ucałowałam go w czoło
Oczywiście, jak zawsze zrobiliśmy sobie z mężem pamiątkowego zdjęcie z dziećmi, na koniec Wiktoria również pokusiła się o selfie ze mną, które wstawiła na swojego instagrama z dopiskiem
"Z moją mamuśką, jak zawsze wygląda jak milion dolarów @kasiawitkowskastoch"
Przed 13:00 wyjechaliśmy z Kamilem z domu i pojechaliśmy prosto do Warszawy
- Wiesz, ja się obawiam, co to będzie z tej znajomości Piotrka z Patrycją - westchnęłam
- A czego ty się boisz, kochanie?
- Nie wiem, Piotrek jest jeszcze młody, to jego pierwsza dziewczyna
- Ty też byłaś moją pierwszą
- I mam nadzieję, że jedyną - uśmiechnęłam się do męża
- Tak... - po czym pocałował mnie w rękę
Po chwili spojrzał się na mnie, bo stanęliśmy w korku
- Wiesz co? Kolejny rok razem. Który to już?
- 13 stycznia minie 17 lat.
- Ile??
- 17 lat! - westchnęłam
- Naprawdę już tyle z tobą wytrzymałem? - zaczął się śmiać
- Uważaj, bo sam pojedziesz na tę galę - powiedziałam
- Mam nadzieję, że mnie nie zostawisz, w końcu ta obrączka coś znaczy - pomachał mi prawą ręką przed oczami
- Nie pytam, kto ci ją zakładał 15 lat temu - zaczęłam się śmiać
- Cudowna kobieta, która sprawiła, że moje życie stało się piękniejsze
Gdy dojechaliśmy na miejsce, najpierw nie ominęło się bez ścianek, na których pozowaliśmy przez kilka minut, po czym weszliśmy na salę. Zajęliśmy miejsce po prawej stronie.
Poczułam się jak za starych dobrych czasów, kiedy to przyjeżdżałam na galę, aby odebrać statuetkę w imieniu męża, teraz byliśmy tylko gośćmi i obserwatorami, ale naprawdę bawiłam się świetnie, szczególnie na balu, gdzie razem z Kamilem pozowaliśmy do zdjęć oraz wytańczyliśmy całą noc.
Do domu wróciliśmy w niedzielę późnym popołudniem
30 stycznia obchodziliśmy także urodziny Izabelki - jej 7 urodziny.
Z tej okazji dzień wcześniej upiekłam tort i kupiłam ozdoby. Od samego rana Wiktoria wraz z Kamilem dekorowali salon w kolorach różu i fioletu
Ja w tym czasie ubrałam się w
Na urodziny przyjechali goście, moja mama, Bronisław, Julka z Jeremim, rodzice chrzestni Izy - Natalia z mężem Igorem i synem Hubertem oraz Janek z Olą i córką Sylwią - Natalia ich córka, która kończyła w tym roku 18 lat została w domu, następnego dnia pisała jakiś ważny sprawdzian z biologii.
Na urodzinach zjawiła się także Patrycja - zaproszona przez Piotrka. Chyba naprawdę do serca wzięli sobie to, że Patrycja jest częścią naszej rodziny, choć oboje mieli tylko po 16 lat.
Gdy wszyscy goście już byli, poszłam do kuchni po tort, a po zaśpiewaniu sto lat, Izabelka zdmuchnęła wszystkie 7 świeczek.
Po zjedzeniu tortu, dzieci poszły się bawić, a my siedzieliśmy przy stole. Piotrek z Patrycją siedzieli razem z nami, ale po jakiejś godzinie Patrycja szepnęła coś do Piotrka i poszli oboje do salonu, gdzie bawili się z naszymi młodszymi dziećmi.
- Dzieci nam rosną, nie chcą już z nami jeździć - powiedział Janek - Dobrze, że mamy dwójkę, to chociaż drugie chce z nami jeździć.
- U nas też sylwestra spędziliśmy już nie razem - powiedziałam - Piotrek z dziewczyną, Wiktoria z koleżankami.
- W końcu już młodzież - powiedziała moja mama
- Oj tam, mówicie, że Wiktoria ma towarzystwo koleżanek - odezwał się Bronisław - Lepsze koleżanki niż stary dziadek. U mnie też już nie spędza całych tygodni w Zębie, a ja potrzebuję trochę towarzystwa. Teraz coś Karolek ostatnio z większą chęcią przyjeżdża - spojrzał się na wnuka - Ale w końcu ma już prawie 9 lat. Zaraz zaczną się koledzy i koleżanki.
- Ja was podziwiam - powiedziała po chwili Ola - Macie szóstkę dzieci. Ja bym się chyba nigdy na to nie zdecydowała, jak wy macie czas na wszystko?
- Dobra organizacja czasu mojej żony - uśmiechnął się Kamil - To wszystko jej zasługa.
Później zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcia z Izabelką. Wstawiłam jedno wspólne zdjęcie na instagrama z dopiskiem "7 lat z Izabelką"
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz