Numer 482 - Rozterki Karolka

 Karolek powoli zaczął dorastać.. Denerwowało go to, że mama nazywa go nadal "małym Karolkiem", chociaż chciał, aby zwracano się do niego po prostu Karol.  Do tego zmienił się jego charakter i styl. Poprosił ojca, aby pojechał z nim kiedyś na "męski zakupy". Zaczął się naprawdę stroić, a jego ulubioną częścią garderoby były koszule i koszulki polo.  Co tak naprawdę na niego wpłynęło? Nikt nie wiedział, prócz jego jedynego przyjaciela - Wiktora.

Przemiana Karola była spowodowana tym, że pragnął zostać dostrzeżonym przez dziewczyny z klasy. Od pierwszej klasy nie lubiły się z nim bawić i z roku na rok ta bariera pomiędzy nimi zaczęła się powiększać. 

Dziewczyny z klasy często mówiły o Karolu, że jest ponury, cichy i zbyt spokojny. Ubiera się w zwykłe koszulki szarą bluzę i mógłby tak chodzić całe dnie ... Więc chyba jak to słusznie zauważył Karol, trzeba było coś zmienić.... A zmiana była zbyt spektakularna.

A więc gdy jego szafa została zmieniona, jego kolejnym marzeniem była wizyta u fryzjera i zmiana fryzury. Kasia nie zgadzała się na zbyt ostre cięcie. Słusznie zauważyła, że Karol ma dopiero 13 lat. Jednak Karol poszedł z Piotrkiem do fryzjera, bo czego nie zrobią dla siebie bracia.

Więc Karol wrócił do domu z nową fryzurą, boki wygolone na gładko, pozostawiony tylko środek włosów.

- Coś ty synu, zrobił?! - krzyczała Kasia, jak tylko zobaczyła swojego syna 

- Tak nowocześnie - zaśmiał się Kamil, ale żona zmierzyła go zabójczym wzrokiem i od razu się uspokoił


Karol jednak nie chciał się tym przejmować i następnego dnia w nowej fryzurze i elegancko ubrany poszedł do szkoły.

Wiedział, że jego nowy wizerunek zaczął działać na koleżanki w klasie, które nagle zaczęły się do niego odzywać "Hej" , "Cześć" , albo zwracały się jeszcze do niego z imieniem "Hej, Karol", niektóre nawet pytały się go , jak mu minął dzień, czy odrobił lekcje albo co napisał w konkretnym zadaniu.

W tym momencie do szkoły wszedł Wiktor i przywitał się z przyjacielem

- Jest progres - powiedział do Wiktora Karol

- Tak? Co się stało? - pytał zaciekawiony

- Martyna, Klaudia, Ula , Kasia , Ola, Amelka i Ania

- Wow!

Nagle do szkoły weszła Ewa. Przemknęła szybko obok chłopaków, nie patrząc na nich w ogóle....

Karol był bardzo zdziwiony i zszokowany, że Ewa w ogóle nie zwróciła na niego uwagi

- Widziałeś to? - spytał Karol Wiktora - Nawet na mnie nie spojrzała...


Ewa była wysoką brunetką o zielonych oczach. Wyglądała bardziej dojrzale niż na swój wiek. Włosy zawsze nosiła spięte w kucyka lub warkocza, a ubierała się jeansy i stonowane koszulki. 

Gdy weszli do klasy na pierwszą lekcję , a była to godzina wychowawcza zostali poinformowani przez nauczyciela, że... ich koleżanka Ewa odchodzi ze szkoły  i będzie tylko z nimi chodziła do końca tego tygodnia

- Jak to? - zdziwił się Wiktor - Przecież ty masz mało czasu

- Na co?

- Musisz ją odurzyć swoim wdziękiem i wyglądem!

- Co ty gadasz....

- No tak...  Widziałeś, że pod salą Weronika do ciebie się uśmiechała, podobasz się jej

- To nie ja, ale mój wygląd..

- Stary, nie przejmuj się, 


Przez cały dzień w szkole Ewa ukradkiem spoglądała na Karola, lecz gdy ich wzrok się spotykał, dziewczyna szybko spuszczała głowę


Sytuacja powtarzała się przez kilka kolejnych dni. Karol coraz częściej spoglądał na Ewę 

-Dzisiaj ma inne kolczyki - powiedział do Wiktora 

- A co mnie to obchodzi? - burknął

-Ale tylko zobacz... 

-Nie interesują mnie jej kolczyki. Po co ty się nią w ogóle interesujesz? Spójrz na Ankę, Weronikę one ciągle chcą z tobą gadać, a nie Ewa! 

-Nawet nie wiem gdzie ona się przeprowadza 

-A po co ci wiedzieć takie rzeczy? 

-Żeby zaspokoić własną ciekawość. 


Karol poszedł do swojej szafki i wyciągnął z niej kurtkę. Był już koniec zajęć. Miał poczekać kilka minut na Izę, mieli wrócić do domu razem. 

Nagle przeszła obok niego Ewa i cicho powiedziała 

- Do jutra 

A Karol nawet nie zdążył jej odpowiedzieć... 


Nadszedł piątek. Ostatni dzień Ewy w szkole. Karol ubrał się jak zwykle nienagannie - czarne spodnie i granatowa koszula 


Gdy wszedł do szkoły zauważył, że koleżanki z klasy były bardzo elegancko ubrane. Podszedł do jednej z nich - Weroniki i spytał co to za okazja. 

-Dzisiaj robimy zdjęcia klasowe.. Zapomniałeś? 

Karol był zdziwiony. Zupełnie o tym zapomniał 

-Zapomniałem... Ale mam nadzieję, że nie wyglądam źle - uśmiechął się 

Nagle do szkoły weszła Ewa.. Ale jaka Ewa! 

Miała na sobie białą koszulę ze złotymi guzikami, czarną skórzaną spódnicę, buty na obcasie około 5 centymetrów, a włosy rozpuszczone.. 

Karol nie mógł oderwać od niej wzroku.. 

-Cześć - powiedziała przechodząc obok nich. 

Gdy weszli do sali fotograf już na nich czekał. Ustawili się najpierw całą grupą, a potem przyszedł czas na indywidualne zdjęcia. Karol nie mógł nie zrobić sobie zdjęcia z Wiktorem. Po jego wykonaniu Wiktor chciał usiąść w ostatniej ławce, ale Karol się nie zgodził. Chciał podziwiać Ewę. 

-Może ty się w niej zabujałeś? - zaśmiał się Wiktor 

- Nie wąż się mówić takich rzeczy! - powiedział ostro Karol 

Gdy Ewa ustawiła się do indywidualnego zdjęcia, poczuł jak jego serce bije mocniej.. Oddech stał się szybszy. 

-Co się dzieje?? - pytał sam siebie 

A wybuchem eksplozji był jej uśmiech.. Karol nagle wstał z miejsca i wszyscy skupili swój wzrok na nim. 

-Może zrobimy sobie razem zdjęcie? - spytał nieśmiało

A Ewa jeszcze bardziej nieśmiało przytaknęła głową

Stanęli obok siebie gdy fotograf zwrócił się do nich z prośbą, aby stanęli bliżej siebie.. 

A Karol czuł że nie może ustać na własnych nogach.. 

Po wykonaniu zdjęcia zadzwonił dzwonek, a Ewa rzuciła krótkie "do zobaczenia, kiedyś..." 

I wyszła z sali bez żadnego pożegnania.. I tyle Karol ją widział... Nie wiedział co dalej Ewa będzie robiła, gdzie będzie mieszkała.. A może wyjechała za granicę? Kto wie.. Gdy pytał się dziewczyn z klasy mówiły mu, że nie wiedzą.. Albo po prostu nie chciały mu powiedzieć. 


A Karol poczuł wielką pustkę w swoim życiu 



-----------------------------------------------------------------------------------


                kiki2000 


Komentarze