Karolek powoli zaczął dorastać.. Denerwowało go to, że mama nazywa go nadal "małym Karolkiem", chociaż chciał, aby zwracano się do niego po prostu Karol. Do tego zmienił się jego charakter i styl. Poprosił ojca, aby pojechał z nim kiedyś na "męski zakupy". Zaczął się naprawdę stroić, a jego ulubioną częścią garderoby były koszule i koszulki polo. Co tak naprawdę na niego wpłynęło? Nikt nie wiedział, prócz jego jedynego przyjaciela - Wiktora.
Przemiana Karola była spowodowana tym, że pragnął zostać dostrzeżonym przez dziewczyny z klasy. Od pierwszej klasy nie lubiły się z nim bawić i z roku na rok ta bariera pomiędzy nimi zaczęła się powiększać.
Dziewczyny z klasy często mówiły o Karolu, że jest ponury, cichy i zbyt spokojny. Ubiera się w zwykłe koszulki szarą bluzę i mógłby tak chodzić całe dnie ... Więc chyba jak to słusznie zauważył Karol, trzeba było coś zmienić.... A zmiana była zbyt spektakularna.
A więc gdy jego szafa została zmieniona, jego kolejnym marzeniem była wizyta u fryzjera i zmiana fryzury. Kasia nie zgadzała się na zbyt ostre cięcie. Słusznie zauważyła, że Karol ma dopiero 13 lat. Jednak Karol poszedł z Piotrkiem do fryzjera, bo czego nie zrobią dla siebie bracia.
Więc Karol wrócił do domu z nową fryzurą, boki wygolone na gładko, pozostawiony tylko środek włosów.
- Coś ty synu, zrobił?! - krzyczała Kasia, jak tylko zobaczyła swojego syna
- Tak nowocześnie - zaśmiał się Kamil, ale żona zmierzyła go zabójczym wzrokiem i od razu się uspokoił
Karol jednak nie chciał się tym przejmować i następnego dnia w nowej fryzurze i elegancko ubrany poszedł do szkoły.
Wiedział, że jego nowy wizerunek zaczął działać na koleżanki w klasie, które nagle zaczęły się do niego odzywać "Hej" , "Cześć" , albo zwracały się jeszcze do niego z imieniem "Hej, Karol", niektóre nawet pytały się go , jak mu minął dzień, czy odrobił lekcje albo co napisał w konkretnym zadaniu.
W tym momencie do szkoły wszedł Wiktor i przywitał się z przyjacielem
- Jest progres - powiedział do Wiktora Karol
- Tak? Co się stało? - pytał zaciekawiony
- Martyna, Klaudia, Ula , Kasia , Ola, Amelka i Ania
- Wow!
Nagle do szkoły weszła Ewa. Przemknęła szybko obok chłopaków, nie patrząc na nich w ogóle....
Karol był bardzo zdziwiony i zszokowany, że Ewa w ogóle nie zwróciła na niego uwagi
- Widziałeś to? - spytał Karol Wiktora - Nawet na mnie nie spojrzała...
Ewa była wysoką brunetką o zielonych oczach. Wyglądała bardziej dojrzale niż na swój wiek. Włosy zawsze nosiła spięte w kucyka lub warkocza, a ubierała się jeansy i stonowane koszulki.
Gdy weszli do klasy na pierwszą lekcję , a była to godzina wychowawcza zostali poinformowani przez nauczyciela, że... ich koleżanka Ewa odchodzi ze szkoły i będzie tylko z nimi chodziła do końca tego tygodnia
- Jak to? - zdziwił się Wiktor - Przecież ty masz mało czasu
- Na co?
- Musisz ją odurzyć swoim wdziękiem i wyglądem!
- Co ty gadasz....
- No tak... Widziałeś, że pod salą Weronika do ciebie się uśmiechała, podobasz się jej
- To nie ja, ale mój wygląd..
- Stary, nie przejmuj się,
Przez cały dzień w szkole Ewa ukradkiem spoglądała na Karola, lecz gdy ich wzrok się spotykał, dziewczyna szybko spuszczała głowę
Sytuacja powtarzała się przez kilka kolejnych dni. Karol coraz częściej spoglądał na Ewę
-Dzisiaj ma inne kolczyki - powiedział do Wiktora
- A co mnie to obchodzi? - burknął
-Ale tylko zobacz...
-Nie interesują mnie jej kolczyki. Po co ty się nią w ogóle interesujesz? Spójrz na Ankę, Weronikę one ciągle chcą z tobą gadać, a nie Ewa!
-Nawet nie wiem gdzie ona się przeprowadza
-A po co ci wiedzieć takie rzeczy?
-Żeby zaspokoić własną ciekawość.
Karol poszedł do swojej szafki i wyciągnął z niej kurtkę. Był już koniec zajęć. Miał poczekać kilka minut na Izę, mieli wrócić do domu razem.
Nagle przeszła obok niego Ewa i cicho powiedziała
- Do jutra
A Karol nawet nie zdążył jej odpowiedzieć...
Nadszedł piątek. Ostatni dzień Ewy w szkole. Karol ubrał się jak zwykle nienagannie - czarne spodnie i granatowa koszula
Gdy wszedł do szkoły zauważył, że koleżanki z klasy były bardzo elegancko ubrane. Podszedł do jednej z nich - Weroniki i spytał co to za okazja.
-Dzisiaj robimy zdjęcia klasowe.. Zapomniałeś?
Karol był zdziwiony. Zupełnie o tym zapomniał
-Zapomniałem... Ale mam nadzieję, że nie wyglądam źle - uśmiechął się
Nagle do szkoły weszła Ewa.. Ale jaka Ewa!
Miała na sobie białą koszulę ze złotymi guzikami, czarną skórzaną spódnicę, buty na obcasie około 5 centymetrów, a włosy rozpuszczone..
Karol nie mógł oderwać od niej wzroku..
-Cześć - powiedziała przechodząc obok nich.
Gdy weszli do sali fotograf już na nich czekał. Ustawili się najpierw całą grupą, a potem przyszedł czas na indywidualne zdjęcia. Karol nie mógł nie zrobić sobie zdjęcia z Wiktorem. Po jego wykonaniu Wiktor chciał usiąść w ostatniej ławce, ale Karol się nie zgodził. Chciał podziwiać Ewę.
-Może ty się w niej zabujałeś? - zaśmiał się Wiktor
- Nie wąż się mówić takich rzeczy! - powiedział ostro Karol
Gdy Ewa ustawiła się do indywidualnego zdjęcia, poczuł jak jego serce bije mocniej.. Oddech stał się szybszy.
-Co się dzieje?? - pytał sam siebie
A wybuchem eksplozji był jej uśmiech.. Karol nagle wstał z miejsca i wszyscy skupili swój wzrok na nim.
-Może zrobimy sobie razem zdjęcie? - spytał nieśmiało
A Ewa jeszcze bardziej nieśmiało przytaknęła głową
Stanęli obok siebie gdy fotograf zwrócił się do nich z prośbą, aby stanęli bliżej siebie..
A Karol czuł że nie może ustać na własnych nogach..
Po wykonaniu zdjęcia zadzwonił dzwonek, a Ewa rzuciła krótkie "do zobaczenia, kiedyś..."
I wyszła z sali bez żadnego pożegnania.. I tyle Karol ją widział... Nie wiedział co dalej Ewa będzie robiła, gdzie będzie mieszkała.. A może wyjechała za granicę? Kto wie.. Gdy pytał się dziewczyn z klasy mówiły mu, że nie wiedzą.. Albo po prostu nie chciały mu powiedzieć.
A Karol poczuł wielką pustkę w swoim życiu
-----------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Komentarze
Prześlij komentarz