Numer 483 - Urodziny Kamila

 Kamil jakoś nie za bardzo przepadał za swoimi urodzinami, z roku na rok obchodził je coraz mniej huczniej. Świadomość, że z roku na rok jest coraz starszy sprawiały, że czuł się z tym źle.

W tym roku jego urodziny wypadały we wtorek.

Kasia wstała rano dość wcześnie i poszła przygotować śniadanie. Po chwili do kuchni weszła Wiktoria.

- Cześć, mamo - powiedziała

- Cześć . A co ty tak wcześnie wstałaś?

- Jakoś nie mogłam spać.... Organizujesz coś dla taty?

- Dzisiaj po pracy.... Jadę odebrać tort z cukierni.

- O której kończysz?

- O 14:05.. A ty?

- Też

- To wrócimy razem, chyba że masz jakieś plany?

- Nie... Nie mam...

- To dobrze.


Kasia przygotowała śniadanie i poszła na górę zawołać męża i dzieci..Wchodząc do sypialni, powitała męża pocałunkiem...

- Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - powiedziała

- Takiego poranka się nie spodziewałem - powiedział do niej Kamil, szeroko się uśmiechając

- Cieszy mnie to... Czyli co rok cię zaskakuję - zaśmiała się

- Żebyś wiedziała.... - pocałował ją w policzek

Kasia podeszła do szafy i wyciągnęła ubrania, aby ubrać się do szkoły.

Założyła

Włosy wyprostowała i zeszła z mężem na śniadanie. 

Piotrka nie było w domu, był na zgrupowaniu w Hinterzarten, ale  Patrycja już siedziała przy stole obok Wiktorii

- Rozumiem, że mój najsłodszy wnuczek jeszcze śpi? - uśmiechnęła się Kasia

- Tak... Nie mógł usnąć całą noc... 


Po zjedzonym śniadaniu Kasia z Wiktorią pojechały do szkoły i razem skończyły zajęcia. Pojechały prosto do cukierni. Odebrały mały tort z napisem "Wiek to tylko liczba - nie przestawaj marzyć"

Gdy wróciły do domu Kamila nie było. 

Patrycja bawiła się w salonie z Pawełkiem. Była już ubrana na imprezę urodzinową. Miała na sobie

Pawełek również był ubrany elegancko. Miał na sobie jasną koszulę i granatowe spodnie. W końcu jego dziadek świętował urodziny!

- Gdzie tata? - spytała Wiktoria

- Poszedł przed chwilą pobiegać, stwierdził, że ostatnio to zaniedbał... Chce wrócić do formy

- Ale oby nie do skakania! - zaśmiała się Kasia, które postawiła tort na stole

Poszła na górę, aby się przebrać 

Założyła

Włosy związała w kucyka.

Wiktoria również poszła na górę się przebrać.

Założyła

A włosy wyprostowała

Gdy prostowała włosy, do łazienki wszedł Karol

- Lolek, nie widzisz, że jest zajęte?!

- Wiem... Ale przyszedłem pogadać...

- O czym?

- O życiu

Karol usiadł na brzegu wanny

- Co się dzieje?

- Jak rozpoznać, że... kogoś kochasz?

Wiktoria uśmiechnęła się do brata

- A co się dzieje? - spytała

- Nie wiem, co się ze mną dzieje... Ewa opuściła naszą klasę w styczniu, a ja ciągle o niej myślę....

- Jak o niej myślisz, to szybciej bije ci serce? Chciałbyś oglądać ją cały czas?

- Tak.. - westchnął

- Nie możesz znieść myśli, że ktoś na nią patrzy, jakiś inny chłopak?

Karol aż podskoczył

- Tak nie może być!

- Dopiero teraz mi mówisz, że jesteś w niej zakochany? - spytała

- Ale... ja się w niej zakochałem w ostatnim tygodniu jak chodziła jeszcze ze mną do klasy

- I teraz sobie o niej przypomniałeś?

I nagle przed jej oczami pojawił się obraz Arka.... Przecież ona myślała o nim... Cały czas, a minęły już 2 lata... Ponad 2 lata..

- Nie... - odpowiedział na jej pytanie Karol

- A co się stało?

- Wrzuciła nowe zdjęcie na Instagrama z nowymi koleżankami i takie... ukłucie... w sercu.... 

- Nie przejmuj się Karol... A jeśli naprawdę ją kochasz, to napisz do niej.... Dowiedz się, gdzie chodzi do szkoły..

- Jak mam się dowiedzieć?

- Wystalkuj to

- Co mam zrobić? - zaśmiał się

- Oj... Brat... Jest 2038 rok... Przerażasz mnie... Nasi rodzice już umieli dobrze stalkować ludzi w internecie.... Musisz się wiele nauczyć - po czym wyszła z łazienki

 

Po jakiś 20 minutach do domu wszedł Kamil . Wziął szybki prysznic i wszedł do salonu, gdzie na niego czekali już wszyscy. Kasia stała na czele tej dużej grupy i trzymała w ręku tort. Wiktoria zaczęła śpiewać "sto lat"

- Mogliśmy się bez tego obejść! - powiedział Kamil

A oni gdy zakończyli śpiewać "sto lat" , wykrzyknęli "Kamil"

Kasia poszła do kuchni i przyniosła nóż, aby pokroić tort. Wiktoria wszystko dokumentowała telefonem - robiła zdjęcia i nagrywała filmiki, wysyłając je do Piotrka.

W pewnym momencie zrobiła zdjęcie Patrycji, która uśmiechała się szeroko, trzymając na kolanach syna. Gdy Wiktoria wysłała to zdjęcie do brata, dostała od niego odpowiedź

- Nie wysyłaj mi tyle zdjęć, bo mi się telefon blokuje....

Jednak Wiktoria doskonale wiedziała, że to chodzi o Patrycję, która była na zdjęciu.

Nie wysyłała więc już zdjęć do brata i postanowiła spędzić w rodzinnym gronie urodziny taty.

Kamil otrzymał dużo prezentów, zrobił sobie masę zdjęć i gdy impreza trwała już dość długo, a Patrycja poszła położyć Pawełka do łóżeczka... Kamil powiedział do żony i dzieci

- Piotrek nawet do mnie nie zadzwonił.... Fani piszą wiadomości, składają życzenia, a najstarszy syn zapomniał - mówił to ze strasznie załamanym głosem

- Kamil.... - pocieszała go Kasia - Może jeszcze zadzwoni...

- Ale ja jednak jestem innego zdania... Jest już - spojrzał odruchowo na zegarek w telefonie - 21:30... Nie ma już szans...

Kamil wstał i ze skwaszoną miną poszedł do sypialni...


A Piotrek przez cały tydzień się nie odzywał


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


                                                      kiki2000

Komentarze