Kamil jakoś nie za bardzo przepadał za swoimi urodzinami, z roku na rok obchodził je coraz mniej huczniej. Świadomość, że z roku na rok jest coraz starszy sprawiały, że czuł się z tym źle.
W tym roku jego urodziny wypadały we wtorek.
Kasia wstała rano dość wcześnie i poszła przygotować śniadanie. Po chwili do kuchni weszła Wiktoria.
- Cześć, mamo - powiedziała
- Cześć . A co ty tak wcześnie wstałaś?
- Jakoś nie mogłam spać.... Organizujesz coś dla taty?
- Dzisiaj po pracy.... Jadę odebrać tort z cukierni.
- O której kończysz?
- O 14:05.. A ty?
- Też
- To wrócimy razem, chyba że masz jakieś plany?
- Nie... Nie mam...
- To dobrze.
Kasia przygotowała śniadanie i poszła na górę zawołać męża i dzieci..Wchodząc do sypialni, powitała męża pocałunkiem...
- Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin - powiedziała
- Takiego poranka się nie spodziewałem - powiedział do niej Kamil, szeroko się uśmiechając
- Cieszy mnie to... Czyli co rok cię zaskakuję - zaśmiała się
- Żebyś wiedziała.... - pocałował ją w policzek
Kasia podeszła do szafy i wyciągnęła ubrania, aby ubrać się do szkoły.
Założyła
Włosy wyprostowała i zeszła z mężem na śniadanie.
Piotrka nie było w domu, był na zgrupowaniu w Hinterzarten, ale Patrycja już siedziała przy stole obok Wiktorii
- Rozumiem, że mój najsłodszy wnuczek jeszcze śpi? - uśmiechnęła się Kasia
- Tak... Nie mógł usnąć całą noc...
Po zjedzonym śniadaniu Kasia z Wiktorią pojechały do szkoły i razem skończyły zajęcia. Pojechały prosto do cukierni. Odebrały mały tort z napisem "Wiek to tylko liczba - nie przestawaj marzyć"
Gdy wróciły do domu Kamila nie było.
Patrycja bawiła się w salonie z Pawełkiem. Była już ubrana na imprezę urodzinową. Miała na sobie
Pawełek również był ubrany elegancko. Miał na sobie jasną koszulę i granatowe spodnie. W końcu jego dziadek świętował urodziny!- Gdzie tata? - spytała Wiktoria
- Poszedł przed chwilą pobiegać, stwierdził, że ostatnio to zaniedbał... Chce wrócić do formy
- Ale oby nie do skakania! - zaśmiała się Kasia, które postawiła tort na stole
Poszła na górę, aby się przebrać
Założyła
Włosy związała w kucyka.
Wiktoria również poszła na górę się przebrać.
Założyła
A włosy wyprostowała
Gdy prostowała włosy, do łazienki wszedł Karol
- Lolek, nie widzisz, że jest zajęte?!
- Wiem... Ale przyszedłem pogadać...
- O czym?
- O życiu
Karol usiadł na brzegu wanny
- Co się dzieje?
- Jak rozpoznać, że... kogoś kochasz?
Wiktoria uśmiechnęła się do brata
- A co się dzieje? - spytała
- Nie wiem, co się ze mną dzieje... Ewa opuściła naszą klasę w styczniu, a ja ciągle o niej myślę....
- Jak o niej myślisz, to szybciej bije ci serce? Chciałbyś oglądać ją cały czas?
- Tak.. - westchnął
- Nie możesz znieść myśli, że ktoś na nią patrzy, jakiś inny chłopak?
Karol aż podskoczył
- Tak nie może być!
- Dopiero teraz mi mówisz, że jesteś w niej zakochany? - spytała
- Ale... ja się w niej zakochałem w ostatnim tygodniu jak chodziła jeszcze ze mną do klasy
- I teraz sobie o niej przypomniałeś?
I nagle przed jej oczami pojawił się obraz Arka.... Przecież ona myślała o nim... Cały czas, a minęły już 2 lata... Ponad 2 lata..
- Nie... - odpowiedział na jej pytanie Karol
- A co się stało?
- Wrzuciła nowe zdjęcie na Instagrama z nowymi koleżankami i takie... ukłucie... w sercu....
- Nie przejmuj się Karol... A jeśli naprawdę ją kochasz, to napisz do niej.... Dowiedz się, gdzie chodzi do szkoły..
- Jak mam się dowiedzieć?
- Wystalkuj to
- Co mam zrobić? - zaśmiał się
- Oj... Brat... Jest 2038 rok... Przerażasz mnie... Nasi rodzice już umieli dobrze stalkować ludzi w internecie.... Musisz się wiele nauczyć - po czym wyszła z łazienki
Po jakiś 20 minutach do domu wszedł Kamil . Wziął szybki prysznic i wszedł do salonu, gdzie na niego czekali już wszyscy. Kasia stała na czele tej dużej grupy i trzymała w ręku tort. Wiktoria zaczęła śpiewać "sto lat"
- Mogliśmy się bez tego obejść! - powiedział Kamil
A oni gdy zakończyli śpiewać "sto lat" , wykrzyknęli "Kamil"
Kasia poszła do kuchni i przyniosła nóż, aby pokroić tort. Wiktoria wszystko dokumentowała telefonem - robiła zdjęcia i nagrywała filmiki, wysyłając je do Piotrka.
W pewnym momencie zrobiła zdjęcie Patrycji, która uśmiechała się szeroko, trzymając na kolanach syna. Gdy Wiktoria wysłała to zdjęcie do brata, dostała od niego odpowiedź
- Nie wysyłaj mi tyle zdjęć, bo mi się telefon blokuje....
Jednak Wiktoria doskonale wiedziała, że to chodzi o Patrycję, która była na zdjęciu.
Nie wysyłała więc już zdjęć do brata i postanowiła spędzić w rodzinnym gronie urodziny taty.
Kamil otrzymał dużo prezentów, zrobił sobie masę zdjęć i gdy impreza trwała już dość długo, a Patrycja poszła położyć Pawełka do łóżeczka... Kamil powiedział do żony i dzieci
- Piotrek nawet do mnie nie zadzwonił.... Fani piszą wiadomości, składają życzenia, a najstarszy syn zapomniał - mówił to ze strasznie załamanym głosem
- Kamil.... - pocieszała go Kasia - Może jeszcze zadzwoni...
- Ale ja jednak jestem innego zdania... Jest już - spojrzał odruchowo na zegarek w telefonie - 21:30... Nie ma już szans...
Kamil wstał i ze skwaszoną miną poszedł do sypialni...
A Piotrek przez cały tydzień się nie odzywał
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000




Komentarze
Prześlij komentarz