W poniedziałek rano dostałam wiadomość, że już wieczorem o 19:37 na jednym z kanałów będzie reklama z moim udziałem.... Bardzo się bałam.. Jak to będzie wyglądać.... Co na to Kamil??
O 10:00 dostałam telefon od Kamila, że już jest w Krakowie i za 3 godziny będzie w domu....
- Muszę coś przygotować... - powiedziałam.
Kamil bardzo uwielbia różne ryby.... Pojechałam więc do sklepu, zrobiłam zakupy i zaczęłam przygotowywać jego ulubione danie....
Przykryłam stół białym obrusem... Do tego zastawa... No... Nawet za bardzo to wszystko wyglądało..... Tak zbyt romantycznie....
Położyłam rybę na stole....
Zdążyłam jeszcze pójść się przebrać do łazienki.
Czekałam z niecierpliwością.. Nagle zadzwonił telefon...
- Są strasznie korki. Będę za godzinę. - powiedział Kamil
- Ok. Czekamy
- Pa.
- Pa
No cóż.. Jeszcze sobie poczekam.... Włączyłam telewizor... Tak strasznie mi się nudziło.. Przerzucałam kanał za kanałem....
W końcu ktoś zapukał do drzwi... Był to Kamil.
- No nareszcie! - powiedziałam na przywitanie.
- Już jestem! A co tu tak ładnie pachnie?'
- Przygotowałam obiad! Jakoś trzeba to uczcić!
- No! Postarałaś się!
Kamil położył wszystkie rzeczy w przedpokoju. Po czym zdjął kurtkę i buty i zasiedliśmy do stołu.
- Nie spodziewałem się.... Taka niespodzianka po zwycięstwie!
- Takie zwycięstwo to coś niesamowitego!
- Eee, tam! Zwycięstwo to byłoby coś na Igrzyskach Olimpijskich!
- Ja już trzymam kciuki!
- To co? Jak wygram, to co mi ugotujesz?
- Zabiorę cię do strasznie drogiej restauracji! Muszę już oszczędzać! - zaśmiałam się.
- No to nie mogę się już doczekać!
Rozmawialiśmy nawet długo... O 16:00 sprzątnęłam ze stołu, a Kamil poszedł wziąć prysznic i rozpakować się.. Ja .. pełna niepokoju niecierpliwiłam się... Rozmawialiśmy normalnie, śmialiśmy się... A jak on zobaczy tą reklamę?? Co wtedy będzie? Przecież on mnie zabije!
Co ja najlepszego narobiłam.... Boże kochany... Złapałam się za głowę... Już czułam, że muszę spakować walizki...
Pozmywałam naczynia i usiadłam sobie na kanapie... Wzięłam w rękę telefon i zaczęłam przeglądać portale społecznościowe.... Nagle na stronie głównej jednego z portali pojawił się post firmy bieliźniarskiej, w której kampanii reklamowej brałam udział..
"Już dziś o 19:37 na kanale telewizyjnym pojawi się reklama naszej firmy z nową twarzą naszych produktów ;) Czekajcie na efekty!"
Zaczęłam czytać komentarze.
"Kto to może być?"
"Proszę, zdradźcie"
"Ciekawe co to za kobieta?"
"Młoda chociaż?"
Załamałam się... Kompletnie....
Przez całą sytuację nie spostrzegłam się, że to już rok znam Kamila... Ile rzeczy stało się w moim życiu....
Jednak najbardziej złą wiadomością było jedno zdjęcie na Facebooku i Instagramie dodane przez Gregora
"Kochani! Po roku odsiadki w końcu wyszedłem na wolność! Nie wiecie jak ja się cieszę! Jestem wniebowzięty! Mam nadzieję, że zobaczymy się na LGP! Do zobaczenia kochani!"
Poczułam, że ten koszmar wrócił....
Po kilku godzinach spędzonych przed telewizorem... Spojrzałam na zegarek... 19:36... Uf... Może nie zauważy... Nagle obok mnie na kanapie usiadł sobie Kamil... Wziął pilota i włączył telewizor.
- Co będziesz oglądał? - zapytałam pełna strachu
- Jeszcze nie wiem...
Wystraszyłam się okropnie.... Nagle w ekranie pojawiła się ta nieszczęsna reklama.... Kamil wpatrywał się w nią jak w obrazek... Ja występuję tam w erotycznej bieliźnie.... Dookoła czerwone materiały.... Moje włosy, jakby były na wietrze... A on nadal wpatrywał się jak w obrazek..
I na końcu głos
"Polecam, Katarzyna Witkowska"
Kamil popatrzył na mnie, a ja zakryłam twarz rękoma
- Przecież to ty- powiedział po chwili milczenia...
Potwierdziłam skinieniem głowy.
- Co ty robisz w tej reklamie! Nie masz co robić tylko tyłkiem świecić przed kamerami!? - wybuchnął złością - Ty jesteś nienormalna! Ty chcesz wychowywać dziecko?!!! Moje dziecko?!!! Ty chcesz nazywać się matką! Ty jesteś nie poważna w ogóle! Kiedy to zrobiłaś co?! Chcesz, aby wszyscy cię oglądali w telewizji w takim negliżu!?
- To było.... - zaczęłam płakać..- Jak się w ogóle nie odzywaliśmy do siebie... Dawno..
- Dawno! Nic mi nie powiedziałaś!! Myślałaś, że zataisz to przed sobą!! Ty jesteś w ogóle odpowiedzialna??! Przecież wszyscy to widzieli! Matka mojego synka paraduje gołym tyłkiem przed kamerami! Świetnie! Wiesz jak to wygląda!! Myślisz tylko o sobie! O nikim innym w ogóle!
- Kamil...
- Co?! Co ty byś zrobiła, jakbym ja za twoimi plecami poszedł do jakiegoś studia, rozebrał się, ubrał w jakieś siateczki, koronki i wyszedł przed aparat i się jeszcze uśmiechać!! Jak ty byś się zachowała! Ale byś się wstydziła! "Jaki debil jest ojcem mojego dziecka!" Tak by na pewno było! Nie zdziwiłbym się, jakbyś tak się zachowała! Postaw się więc w mojej sytuacji! I co? Grubo zapłacili?!
Skinęłam tylko głową...
- Za goły tyłek to płacą grube miliony! Ja cię po prostu nie rozumiem! Na co ty poleciałaś?! Na kasę!
- Nie... To nie tak... - zaczęłam płakać.
- A jak!?
- Układało się pomiędzy nami źle i chciałam ci zrobić na złość!
- Nie można było po ludzko podejść i porozmawiać! A nie robić jakieś przedstawienia , reklamy na całą Polskę!?
- Kamil...
- Daj mi święty spokój!!
Poszedł do sypialni trzaskając drzwiami..... Ja osunęłam się po ścianie i zaczęłam gorzko płakać... Zakryłam twarz rękoma... Spędziłam tak chyba ze 2 godziny... Siedziałam na podłodze... Przez to wszystko nie miałam siły w ogóle wstać.. Dobrze,że Piotruś się nie obudził.....
Poszłam do pokoju Piotrusia i położyłam się na materacu... Nie mogłam przestać płakać...
Nie miałam odwagi podejść i przeprosić....
Wstałam rano przed 5:00... Wyjęłam walizkę i zaczęłam się pakować.... Spakowałam się... Usiadłam na walizce.... I znów zaczęłam płakać... Nagle do pokoju wszedł Kamil... Gdy mnie zobaczył, od razu do mnie podszedł
- Gdzie ty się wybierasz z tą walizką? - zapytał
Ja jednak nic nie odpowiedziałam
- Kasia... Odezwij się coś...
Ja jednak wstałam i pobiegłam w stronę łazienki... Zamknęłam się od środka i zaczęłam znów gorzko płakać...
-------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
O 10:00 dostałam telefon od Kamila, że już jest w Krakowie i za 3 godziny będzie w domu....
- Muszę coś przygotować... - powiedziałam.
Kamil bardzo uwielbia różne ryby.... Pojechałam więc do sklepu, zrobiłam zakupy i zaczęłam przygotowywać jego ulubione danie....
Przykryłam stół białym obrusem... Do tego zastawa... No... Nawet za bardzo to wszystko wyglądało..... Tak zbyt romantycznie....
Położyłam rybę na stole....
Zdążyłam jeszcze pójść się przebrać do łazienki.
Czekałam z niecierpliwością.. Nagle zadzwonił telefon...
- Są strasznie korki. Będę za godzinę. - powiedział Kamil
- Ok. Czekamy
- Pa.
- Pa
No cóż.. Jeszcze sobie poczekam.... Włączyłam telewizor... Tak strasznie mi się nudziło.. Przerzucałam kanał za kanałem....
W końcu ktoś zapukał do drzwi... Był to Kamil.
- No nareszcie! - powiedziałam na przywitanie.
- Już jestem! A co tu tak ładnie pachnie?'
- Przygotowałam obiad! Jakoś trzeba to uczcić!
- No! Postarałaś się!
Kamil położył wszystkie rzeczy w przedpokoju. Po czym zdjął kurtkę i buty i zasiedliśmy do stołu.
- Nie spodziewałem się.... Taka niespodzianka po zwycięstwie!
- Takie zwycięstwo to coś niesamowitego!
- Eee, tam! Zwycięstwo to byłoby coś na Igrzyskach Olimpijskich!
- Ja już trzymam kciuki!
- To co? Jak wygram, to co mi ugotujesz?
- Zabiorę cię do strasznie drogiej restauracji! Muszę już oszczędzać! - zaśmiałam się.
- No to nie mogę się już doczekać!
Rozmawialiśmy nawet długo... O 16:00 sprzątnęłam ze stołu, a Kamil poszedł wziąć prysznic i rozpakować się.. Ja .. pełna niepokoju niecierpliwiłam się... Rozmawialiśmy normalnie, śmialiśmy się... A jak on zobaczy tą reklamę?? Co wtedy będzie? Przecież on mnie zabije!
Co ja najlepszego narobiłam.... Boże kochany... Złapałam się za głowę... Już czułam, że muszę spakować walizki...
Pozmywałam naczynia i usiadłam sobie na kanapie... Wzięłam w rękę telefon i zaczęłam przeglądać portale społecznościowe.... Nagle na stronie głównej jednego z portali pojawił się post firmy bieliźniarskiej, w której kampanii reklamowej brałam udział..
"Już dziś o 19:37 na kanale telewizyjnym pojawi się reklama naszej firmy z nową twarzą naszych produktów ;) Czekajcie na efekty!"
Zaczęłam czytać komentarze.
"Kto to może być?"
"Proszę, zdradźcie"
"Ciekawe co to za kobieta?"
"Młoda chociaż?"
Załamałam się... Kompletnie....
Przez całą sytuację nie spostrzegłam się, że to już rok znam Kamila... Ile rzeczy stało się w moim życiu....
Jednak najbardziej złą wiadomością było jedno zdjęcie na Facebooku i Instagramie dodane przez Gregora
"Kochani! Po roku odsiadki w końcu wyszedłem na wolność! Nie wiecie jak ja się cieszę! Jestem wniebowzięty! Mam nadzieję, że zobaczymy się na LGP! Do zobaczenia kochani!"
Poczułam, że ten koszmar wrócił....
Po kilku godzinach spędzonych przed telewizorem... Spojrzałam na zegarek... 19:36... Uf... Może nie zauważy... Nagle obok mnie na kanapie usiadł sobie Kamil... Wziął pilota i włączył telewizor.
- Co będziesz oglądał? - zapytałam pełna strachu
- Jeszcze nie wiem...
Wystraszyłam się okropnie.... Nagle w ekranie pojawiła się ta nieszczęsna reklama.... Kamil wpatrywał się w nią jak w obrazek... Ja występuję tam w erotycznej bieliźnie.... Dookoła czerwone materiały.... Moje włosy, jakby były na wietrze... A on nadal wpatrywał się jak w obrazek..
I na końcu głos
"Polecam, Katarzyna Witkowska"
Kamil popatrzył na mnie, a ja zakryłam twarz rękoma
- Przecież to ty- powiedział po chwili milczenia...
Potwierdziłam skinieniem głowy.
- Co ty robisz w tej reklamie! Nie masz co robić tylko tyłkiem świecić przed kamerami!? - wybuchnął złością - Ty jesteś nienormalna! Ty chcesz wychowywać dziecko?!!! Moje dziecko?!!! Ty chcesz nazywać się matką! Ty jesteś nie poważna w ogóle! Kiedy to zrobiłaś co?! Chcesz, aby wszyscy cię oglądali w telewizji w takim negliżu!?
- To było.... - zaczęłam płakać..- Jak się w ogóle nie odzywaliśmy do siebie... Dawno..
- Dawno! Nic mi nie powiedziałaś!! Myślałaś, że zataisz to przed sobą!! Ty jesteś w ogóle odpowiedzialna??! Przecież wszyscy to widzieli! Matka mojego synka paraduje gołym tyłkiem przed kamerami! Świetnie! Wiesz jak to wygląda!! Myślisz tylko o sobie! O nikim innym w ogóle!
- Kamil...
- Co?! Co ty byś zrobiła, jakbym ja za twoimi plecami poszedł do jakiegoś studia, rozebrał się, ubrał w jakieś siateczki, koronki i wyszedł przed aparat i się jeszcze uśmiechać!! Jak ty byś się zachowała! Ale byś się wstydziła! "Jaki debil jest ojcem mojego dziecka!" Tak by na pewno było! Nie zdziwiłbym się, jakbyś tak się zachowała! Postaw się więc w mojej sytuacji! I co? Grubo zapłacili?!
Skinęłam tylko głową...
- Za goły tyłek to płacą grube miliony! Ja cię po prostu nie rozumiem! Na co ty poleciałaś?! Na kasę!
- Nie... To nie tak... - zaczęłam płakać.
- A jak!?
- Układało się pomiędzy nami źle i chciałam ci zrobić na złość!
- Nie można było po ludzko podejść i porozmawiać! A nie robić jakieś przedstawienia , reklamy na całą Polskę!?
- Kamil...
- Daj mi święty spokój!!
Poszedł do sypialni trzaskając drzwiami..... Ja osunęłam się po ścianie i zaczęłam gorzko płakać... Zakryłam twarz rękoma... Spędziłam tak chyba ze 2 godziny... Siedziałam na podłodze... Przez to wszystko nie miałam siły w ogóle wstać.. Dobrze,że Piotruś się nie obudził.....
Poszłam do pokoju Piotrusia i położyłam się na materacu... Nie mogłam przestać płakać...
Nie miałam odwagi podejść i przeprosić....
Wstałam rano przed 5:00... Wyjęłam walizkę i zaczęłam się pakować.... Spakowałam się... Usiadłam na walizce.... I znów zaczęłam płakać... Nagle do pokoju wszedł Kamil... Gdy mnie zobaczył, od razu do mnie podszedł
- Gdzie ty się wybierasz z tą walizką? - zapytał
Ja jednak nic nie odpowiedziałam
- Kasia... Odezwij się coś...
Ja jednak wstałam i pobiegłam w stronę łazienki... Zamknęłam się od środka i zaczęłam znów gorzko płakać...
-------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000

Komentarze
Prześlij komentarz