Numer 46 - Sesja zdjęciowa, spotkania z dziennikarzami

Następnego dnia musieliśmy wstać bardzo wcześnie.. Niestety... Już o 9:00 miała być sesja, więc przed 6:00 trzeba było już wyjechać z Zakopanego.
Wstałam już o 4:00. Kamil również. Spakowałam najpierw ciuchy Piotrusiowi w torbę.
- Przebiorę go tam. Już na miejscu.
- Nie ma sensu przebierać go teraz.
- Właśnie.
- Teraz ja spakuję sobie rzeczy do torby...
- Ok.
Poszłam do sypialni, naszykowałam sobie sukienkę , a Kamilowi koszulę.
- Ty ubierzesz się w nią teraz, ok?
- Ok.
Panowała między nami jakaś dziwna atmosfera. Rozmawialiśmy tak, jakbyśmy się strasznie pokłócili i nie mamy zamiaru rozmawiać... Po tym co się wczoraj działo, to aż dziwnie chyba, że się nie odzywaliśmy.
Kamil wyznał mi miłość, cały wieczór siedziałam mu na kolanach, śmialiśmy się itp, a gdy zrobił zdjęcia naszym kieliszkom i butelce wina to podpisał "Przy winku z dziewczyną"
Zaczęłam prasować koszulę, po czym podałam ją Kamilowi.
- Masz, ubierz się.
- Dzięki. - poszedł do łazienki się ubrać.
Ja zaś zaczęłam prasować swoją sukienkę.

Spakowałam ją do torby...
Poszłam do sypialni, aby się uczesać i zrobić makijaż, bo Kamil był długo w łazience.
Był tam prawie 15 minut. W końcu zaczęłam się o niego martwić.
Podeszłam pod drzwi łazienki i zaczęłam pukać.
- Kamil? Jesteś tam?
- Tak.
- A co ty tam robisz?
- Nic.
- Ok...
Odeszłam spod drzwi łazienki. Usiadłam sobie na kanapie i zaczęłam przyglądać się drzwiom łazienki. Czekałam, aż Kamil wyjdzie.
Spoglądałam na te drzwi długo. Minęło 5, 10, 15 minut... Po 20 minutach Kamil wyszedł z łazienki.
- Co tak długo? - zapytałam
- Nic się nie dzieje..
- Ale byłeś tam pół godziny. To nawet gdy ja robię sobie makijaż spędzam tam mniej czasu.
- No i?
 Nie odpowiedziałam mu jednak. Poszłam do pokoju do małego i wzięłam go na ręce.
- Jedziemy? - zapytałam.
- Możemy. - odpowiedział mi.
Wzięłam więc małego na ręce. Ubrałam go w kurtkę i czapkę. A w drugą rękę zawiesiłam sukienkę schowaną w niby futerał. Poszłam tak do samochodu. Usiadłam z tyłu obok małego, zapięłam go w pasy i czekałam na przyjście Kamila. Była 5:45. Czekałam na niego i czekałam. Wyszedł w końcu z bloku cały czas rozmawiając z kimś przez telefon. Wszedł do samochodu.
- Kto dzwonił? - zapytałam.
- Nikt ważny.
Świetnie... Pomyślałam sobie. Teraz się w ogóle niech do mnie nie odzywa.
Jechaliśmy tam całe 3 godziny, nie odzywając się do siebie w ogóle.
Mały też był bardzo spokojny. Ukradkiem spoglądałam w lusterku umocowane w środku samochodu w górze... Kamil również kierował na nie swój wzrok. Siedziałam na środku, więc tylko w nie spoglądając widział mnie. Jednak szybko się peszył i spuszczał wzrok.
W końcu poczułam, że muszę iść do toalety.
- Zatrzymasz się na jakiejś stacji? Muszę do toalety.
Jednak nic nie odpowiedział. Nie chciałam jednak powtarzać drugi raz, bo może odpowie jakąś chamską odzywką. Po przejechaniu niespełna 2 kilometrów wjechał na jakąś stację i mruknął pod nosem.
- Idź.
Wyszłam ze słowa z samochodu i udałam się do toalety. Po chwili wróciłam.
- Mały nie płakał? - zapytałam
- Nie.
- Ok. To możemy jechać.
Pojechaliśmy więc w dalszą drogę.
W końcu o 8:45 dojechaliśmy na miejsce. Wyjęłam go z samochodu i wzięłam jeszcze moją sukienkę.
Weszliśmy do jednego z budynków.
- Dzień dobry. - powitała nas jedna z kobiet stojący przy jakiejś ladzie, zwaną recepcją.
- Dzień dobry - odpowiedziałam
Zaprowadziła nas do studia.
Ja poszłam do łazienki, aby się przebrać.
Wróciłam do studia.
- Jaka ładna sukienka! - powiedziała jedna z asystentek
- Dziękuję. - powiedziałam

Potem przebrałam małego w niebieską koszulę.

- Jesteśmy gotowi.- powiedziałam.
- Ok. -odpowiedziała kierowniczka planu. - Zacznijmy od pana i pańskiej sesji z medalami.
- Dobrze. - odpowiedział jej Kamil.
Ja usiadłam sobie z boku. Patrzyłam jak przebiega sesja. Kamil przybierał różne pozy i takie tam... Obok stała kobieta z aparatem, a obok niej mężczyzna, który nagrywał całą sesję.
Ja bawiłam się z małym, a całej tej sytuacji przyglądała się zastępczyni kierowniczki planu zdjęciowego
- Piękny syn. - powiedziała
- Po tatusiu taki przystojny. - uśmiechnęłam się.
- Jak ma na imię?
- Piotr.
- Ładne imię.
- Dziękuję.
Sesja z Kamilem zajęła mu prawie 40 minut.
- Teraz zapraszamy na sesję rodzinną. - powiedziała
Wstałam ze swojego miejsca. Poprawiłam ręką sukienkę. Wzięłam małego na ręce.
- Chodź kochanie do tatusia. - powiedziałam.
Stanęłam obok Kamila z małym na rękach. Na początku nie były to jakieś fajne pozy. Staliśmy jak dwa słupy. Jednak po chwili się rozkręciliśmy. Jednak nie chciałam dużo zdjęć z małym. Wiedziałam, że przecież opublikują część zdjęć w Internecie i nie chciałam, aby ktoś oglądał mojego syna.
Po chwili zaniosłam małego do jednej z opiekunek obecnych na planie.
- A teraz zapraszamy na zdjęcia we dwoje - powiedziała kobieta.
Popatrzyłam na nią, jakbym chciała zjeść ją wzrokiem. Nie chciałam z nim sesji, ale teraz powiem, że "nie"?
Stanęłam obok niego.
- Wiecie, musi tutaj widać tą miłość, to uczucie!
Pokiwałam głową, ale cóż....
Stanęłam obok Kamila i położyłam ręką na jego klatce piersiowej. Tak jak mi kazała cała ta kierowniczka. Zrobiła nam kilka zdjęć w różnych pozach.
- Mam taki plan, aby pan stanął sobie za panią i nakładał jej medal.
Kamil stanął za mną. Czułam delikatny dreszczyk... Gdy on nakładał medal. Zrobiono nam kilka zdjęć.
- Trochę tej namiętności! - zaczęła kierowniczka.
Kamil objął mnie od tyłu i zaczął całować po szyi. Zapomnieliśmy o bożym świecie, o tym że ci wszyscy ludzie tutaj są, przyglądają się nam, robią nam zdjęcia i nagrywają całą sesję.
0dwróciłam się w jego stronę i pocałowałam go w usta.
- Ok! Mamy to! - wykrzyknęła.
Obudziliśmy się z całego tego "transu".
- A teraz pan weźmie partnerkę na ręce i zawiruje dookoła.
Popatrzyłam na niego. Miał takie dziwne oczy. Wziął mnie na ręce i zakręciliśmy się dookoła, gdy nagle z sufitu wyleciało tysiące balonów!
Uśmiechnęłam się, a w tym momencie zaczęto robić nam zdjęcia.
Po chwili skończyła się cała sesja. Była już 12:00.
 Zostaliśmy zaproszeni do pokoju, gdzie na komputerze wyświetlono nam zdjęcia. Pokazano nam wszystkie, po czym obiecano nam, że jeszcze dzisiaj wyślą je e-maila Kamila. Pokazali nam też zdjęcie, gdzie trzymałam rękę na klatce piersiowej Kamila, a nasz wzrok był skierowany na kamery.
- Zapraszamy pana na wywiad, a to zdjęcie będzie na okładce. Dodamy też jeszcze inne pańskie zdjęcia, ale to wybierzemy je później. A teraz zapraszamy do pokoju.
Kamil udał się do pokoju na wywiad, a ja usiadłam przed tym komputerem i pomagałam wybrać im najodpowiedniejsze zdjęcia.
- Pan Kamil jest bardzo fotogeniczny.
- Wiem. Bardzo ładnie wychodzi na zdjęciach
- Pani również.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się.
Po jakiejś godzinie Kamil wrócił po wywiadzie.  Pokazano mu zdjęcia, które zostaną wykorzystane w gazecie przy artykule z jego wywiadem.
Bardzo mu się podobały. Po skończonej sesji i wywiadzie wróciliśmy do samochodu. Zapięłam małego w pasy.  Po chwili Kamil wszedł do samochodu.
- I co? Podobało się? - zapytał Kamil
- Tak. - odpowiedziałam.
- To co? Jedziemy na tą konferencję?
- Ok. Tylko ja siedzę jak zawsze, na widowni.
- Niech ci będzie - uśmiechnął się Kamil
Pojechaliśmy na tą konferencję. Byliśmy tam jeszcze przed 14:00. Zajęłam swoje miejsce, a Kamil obgadywał kilka szczegółów z dziennikarzami.
Oglądałam cały ten wywiad, gdy na sam koniec powiedział takie o to słowa:
"Za wszystko chciałbym podziękować Kasi, bo to właśnie ona podnosi mnie na duchu i chodź pomiędzy nami bywa różnie, to nawet gdy jesteśmy trochę skłóceni, zawsze mogę na nią liczyć, w każdej sytuacji"
Wszyscy zaczęli bić brawo, a wtedy Kamil wyciągnął rękę w stronę widowni, a dokładnie moją stronę i powiedział:
"Chodź kochana!"
Zostawiłam małego na tym krześle pod opieką pani obok i weszłam na tę "scenę". Stanęłam obok Kamila , po czym objął mnie w pasie , przyciągnął do siebie, po czym spojrzał mi prosto w oczy , a wtedy fotoreporterzy zaczęli robić nam zdjęcia.
Po skończonym wywiadzie wróciliśmy do naszego mieszkania w Zakopanem. Była już 18:30. Nakarmiłam małego i położyłam go do łóżeczka. Kamil siedział sam, w salonie, bez zapalonego światła. Usiadłam obok niego.
- Przepraszam.... - powiedział
- Ale za co?
- Za to, że podczas  tej sesji zdjęciowej... Cię pocałowałem... Nie był to odpowiedni moment...
- Wiesz   co? Ja cię właśnie nie rozumiem. Zawsze myślałam, że to ja jestem niezdecydowana, czy chcę z tobą być, czy nie.... A teraz? Wieczorem tak świetnie nam się rozmawiało przy winku.  Śmialiśmy się... i... i... i wyznałeś mi miłość, że mnie kochasz. A dzisiaj rano? Nawet się nic nie odzywałeś, tak jakbym samą obecnością sprawiała ci przykrość. Możesz mi coś wytłumaczyć z tego, bo ja niestety nic nie rozumiem.
- Kasiu, bo ja....
- Co?
- Ja się sam pogubiłem w tych wszystkich uczuciach.
- Jak to?
- Ja już sam nie wiem, co czuję.
- Wiesz na czym polega miłość? Że się kocha, niezależnie co by się działo. Byłam na ciebie strasznie zła przed igrzyskami, jednak moje uczucie było tak mocne.. Tak za tobą tęskniłam. Nawet nie wiesz jak bardzo.
- Ale ja się boję...
- Czego ty się boisz?
- Bo... Podobno moja matka zdradza ojca. A oni w tym roku mają 25 rocznicę ślubu.
Zamurowało mnie kompletnie. Nie wiedziałam, co mam mu odpowiedzieć.
- Teraz wszyscy przeżywamy trudne chwile w naszym życiu... Mój ojciec i jego rak. Twoja mama.... Ale nie mogę w to uwierzyć. Twoja mama??
- Tata jeszcze nie wie.
- Ale to są potwierdzone informacje?
- Nie mam 100% pewności.
- Ale..
- Może ona dlatego tak się przymilała, bo chciała być wiarygodna.
- Ale to nie podobne do twojej matki.
- Nie znasz jej.
- Kamil.... Powiedz mi, ale tak szczerze, dlaczego nasze życie tak się nam wali na głowy? Co? Dlaczego my mamy najgorzej? Gdy niby zaczęło nam się układać, wszystko legło w gruzach.
-  Ale wiesz co teraz zrozumiałem?
- Co?
- Że nawet gdybym był na ciebie śmiertelnie obrażony, to i tak cię kocham... - po czym pocałował mnie w usta...
Udaliśmy się do sypialni, gdzie zasnęliśmy wtuleni w swoje ramiona....

------------------------------------------------------------------------
Przepraszam, że takie krótkie. Co sądzicie, o tym, że Krystyna zdradziła Bronisława? Jak waszym zdaniem postąpi w tej sprawie Kamil? Co sądzicie o pocałunku Kasi  i Kamila podczas sesji zdjęciowej? Myślicie, że będą parą? Że wszystko między nimi będzie ok?

                                                 kiki2000

Komentarze