Numer 59 - Urodziny Maćka Kota. Proszowice!

1 czerwca obchodzimy Dzień Dziecka.  Wtedy każdy z nas, nawet dorosły zamienia się w prawdziwe dziecko.  My - ja z Kamilem świętujemy w trochę inny sposób.  Musieliśmy znaleźć jakiś prezent dla małego...  Piotruś ma już skończone 5 miesięcy,  więc Kamil rozglądał się za zabawkami w tym przedziale.
A więc, 1 czerwca spędziliśmy we trójkę,  bawiąc się z Piotrusiem cały dzień.. Wieczorem Kamil wyjął wino i usiedliśmy w salonie,  popijając napój..
Udał się po swój album ze zdjęciami z dzieciństwa.
- Każdy z nas jest dzieckiem...  Bez wyjątku - powtórzył.
Przeglądaliśmy album
- Tutaj miałem 2 lata...
- Nie wyglądasz na tyle.  Ja bym ci dała co najmniej 3
- Oj,  nie przesadzaj
Przekręcił kartkę w albumie
- A tutaj miałem 6 lat.
- A co to za plecak?
- Rozpoczęcie roku szkolnego
- Jaki pilny uczeń - uśmiechnęłam się w jego stronę.
Kamil na tym zdjęcie był aż czerwony ze złości...  Chyba nie chciał iść do szkoły.
- Bardzo lubiłeś szkołę- znów zaczęłam się śmiać
- Chyba aż za bardzo
Wyjął telefon i zrobił zdjęcie pamiątkowej fotografii
- A po co ci to?  - zapytałam
Wstawił on swoje zdjęcie na portale społecznościowe
" Z okazji Dnia Dziecka życzę Wam wszystkim,  abyście zawsze byli szczęśliwi,  pogodni, radośni,  pełni ducha,  żeby ten duch dziecięcy was nigdy nie opuścił.  Abyście nie przychodzili do szkoły,  tak jak ja na tym zdjęciu   😁😁 Tego życzę Wam ja...  Kamil Stoch"
- A ty masz jakieś swoje zdjęcie z dzieciństwa?  - zapytał
- A o jakie ci chodzi....  Takie zwykłe czy może takie... z wygłupami?
- To drugie - uśmiechnął się Kamil
- To poszukajmy!
Udałam się po swój album.
Udało się nam znaleźć bardzo... Powiem krótko, że mi to zdjęcie się nie podobało,  bo byłam na nim ubrudzona w czekoladzie. Ale to dosłownie!
Cała twarz,  ręce i jeszcze uśmiechałam się głęboko w stronę obiektywu kamery
- Tutaj jak słodko wyglądałaś! - uśmiechnął się Kamil
- Słodko, chyba przez tę czekoladę.
Ja wstawiłam właśnie to zdjęcie na moje profile na portalach społecznościowych.
"Z okazji Dnia Dziecka - wszystkim i dzieciom i dorosłym życzę uśmiechu na ustach , wspaniałych chwil, dużo prezentów, radości, szczęścia, wytrwałości i wszystkiego co tylko sobie wymarzycie!"


9 czerwca swoje 21 urodziny obchodził Maciek Kot. Wraz z innymi skoczkami mieliśmy się spotkać w jego rodzinnym domu na imprezie urodzinowej.
Nie za bardzo wiedzieliśmy, co mu kupić, ale kilka dni wcześniej wpadłam na super pomysł. Kubek z jakimś nadrukiem.. Udałam się do jednego ze sklepów, który wykonuje takie zamówienia. Wybrałam kolor granatowy na białym kubku z napisem
"KOCUR OGNIA" i do tego wizerunek prawdziwego kota.

W dniu urodzin odebrałam prezent, a Kamil dokupił do niego symboliczny alkohol

Impreza miała odbyć się już o 18:00.
Już więc około 15:00 zaczęłam się szykować do wyjścia. Najpierw zaczęłam od Piotrusia... Elegancka koszula, spodnie.
- Prawdziwy elegant- skomentował Kamil
Kamilowi również uprasowałam koszulę.
Ja zaś stanęłam znów przed szafę i moim codziennym dylematem, w co się ubrać..
Włosy spięłam w koka, lekki makijaż na twarzy
Zrobiłam sobie zdjęcie w lustrze w przedpokoju i wstawiłam je na swój Instagramowy profil
"Nadjeżdżamy→→ @agalewkowicz @maciejkot. #urodziny #birthday #jedziemynaurodziny #jestzabawa #możebyćczynie?  #prezentmanywiecjedziemy #eleganckamama #eleganckisyn #eleganckarodzinka"

Wyszliśmy z mieszkania i udaliśmy się do samochodu. Pojechaliśmy do domu Maćka. Samochodem to niespełna 12 minut,  więc na miejscu znaleźliśmy się bardzo szybko.

Zapukaliśmy do drzwi.  Otworzył nam je Maciek.
- Witajcie!  - powiedział
- Cześć Maciuś! - przywitałam go
- Hej-powiedział Kamil
Zaprosił nas do wielkiego salonu. I to naprawdę ogromnego.
- Wow - wyszeptał mi na ucho Kamil
W salonie,  na kanapie była już Agnieszka,  Justyna,  Piotrek i Dawid
- A Stefana i Marceliny nie ma?  - zapytał Kamil
- Marcelina dzwoniła i powiedziała,  że się chwilę spóźnią - odpowiedziała na pytanie Kamila Justyna
- Aha.
- A więc co?  Zaczynamy? - zapytała Agnieszka
Nikt nie zdążył jej odpowiedzieć,  a ta pobiegła do kuchni i przyniosła tort w kształcie kota.  Zapaliła świeczki
- Wszystkiego najlepszego kochanie.
Justyna uśmiechnęła się i powiedziała
- Sto lat?  Agnieszka?
- Oj,  nie.  Na to mnie nie namówicie
Zaśpiewaliśmy Maćkowi sto lat,  zjedliśmy tort i wtedy do domu zapukali Stefan z Marceliną.
Maciek poszedł im otworzyć
- Co kupiłaś Maćkowi?  - zapytałam
- Krawat w koty.  - uśmiechnęła się
Przyszli do salonu,  gdy przyszedł czas na prezenty
Najpierw Stefan z Marceliną,  potem Dawid,  następnie Justyna z Piotrkiem,  a po nich my
- Wszystkiego najlepszego,  zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności - zaczęłam
- Dziewczyny nie,  bo masz Agę - uśmiechnął się Kamil
- I co sobie tylko zamarzysz
Wręczyłam mu prezent
- A co to?  - zapytał
- Zgadnij
Otworzył prezent
- Wow!  "Kocur ognia " i jaki kot...  Dziękuję - powiedział
- Nie ma za co.
- Nie spodziewałem się
- Kasia z Agą to chyba rywalizują na najlepszy prezent - wtrąciła się Justyna
- Oj,  nie przesadzaj - odpowiedziałam
Aga wręczyła swój prezent Maćkowi jako ostatnia.

Usiedliśmy wszyscy,  rozmawialiśmy,  gdy nagle Justyna powiedziała
- Wiecie,  że już za tydzień jedziemy do Proszowic?
- Tak.  Pisano do mnie na e-maila,  czy wszyscy będą - odpowiedziałam
- I co odpisałaś? - zapytała Aga
- Że raczej tak...  Przecież to jeszcze tydzień i wszystko może się zdarzyć,  chodź tego bym nie chciała.
- A o której to się zaczyna? - zapytał Stefan
- Nie wiem...  Jak pisali e-maila to jest tam napisane . Sprawdzę w domu, jak wrócimy.


Gdy wróciliśmy po urodzinach do mieszkania, to sprawdziłam e-maila i wysłałam chłopakom z drużyny SMS-y, że cała ta... uroczystość dla Proszowic z udziałem chłopaków rozpocznie się 16 czerwca o 10:00

A więc nadeszła upragniona przez nas sobota.... 16 czerwca.... Już o 6:00 byłam na nogach. Kamil dzień wcześniej spakował swoje puchary, medale, Kryształową Kulę, Orła za wygrany Turniej Czterech Skoczni, po prostu wszystko co zdobył w swojej dotychczasowej karierze...
Chciał być bardzo elegancki, bo poprosił mnie, abym uprasowała mu najładniejszą koszulę i do tego naszykowała krawat
Widziałam, że się trochę stresował, ale szczerze.... Było czym? Dla mnie to byłoby coś fajnego mieć swój fanklub i spotykać się ze swoimi fanami.
A więc uprasowałam wszystko, spakowałam rzeczy Piotrusia i zawiozłam go do Bronisława, bo to on miał zająć się dziś Piotrusiem.
Wróciłam więc do mieszkania. Przebrałam się, włosy upięłam oraz do tego lekki makijaż.
- Ok, więc ja już jestem gotowa
- No to jedziemy!

Byliśmy na miejscu kilka minut po godzinie 9:00, więc mieliśmy jeszcze sporo czasu. Poszłam z Kamilem do głównej sali, gdzie to wszystko miało się odbywać... Na scenie było już 2 ochroniarzy, którzy mieli pilnować pucharów , medali Kamila podczas początkowej uroczystości na dworze...
Wraz z Kamilem wniosłam wszystko na salę, a następnie wyszliśmy na dwór.... Świeciło słońce.. Była piękna pogoda.... Prawie bezchmurne niebo... Wyjęłam z torebki swoje okulary przeciwsłoneczne. Kamil również wyjął swoje. Staliśmy tak obok siebie, gdy nagle jeden z fotoreporterów powiedział głośne "uśmiech" i zrobił nam zdjęcie.
Po chwili podszedł do nas wójt gminy Proszowice i przedstawił nam, że najpierw pod Domem Kultury rozpocznie się oficjalne zaproszenie, a następnie posadzenie drzewek - symbolicznych, a na każdym z nich imię, nazwisko i data.
Po kilku minutach przyjechała reszta zawodników... A o godzinie 10:00 rozpoczęto uroczystość..
Orkiestra parafialna zagrała hymn, bo od niego zaczęło się wszystko, a następnie przemówienie pana wójta
- Tak miłym akcentem chcieliśmy powitać naszych bohaterów narodowych, tutaj w naszych Proszowicach, gdzie miejsce ma oficjalny fanklub nie tylko Kamila Stocha, ale też wszystkich zawodników w skokach narciarskich
Po krótkim przemówieniu zostaliśmy zaproszeni do tego mini-parku, gdzie odbyło się symboliczne posadzenie drzewek - jabłoni. Chłopcy dostali do rąk łopaty i drzewka do posadzenia.Kamil Stoch, Piotr Żyła, Stefan Hula, Maciej Kot, Dawid Kubacki, trener Stefan Horngacher, Grzegorz Sobczyk, Kacper Skrobot,  Adam Małysz ale też z kadry B Aleksander Zniszczoł, Krzysztof Miętus, Tomasz Pilch. Oni wszyscy posadzili swoje drzewka przy Domu Kultury i przywiązali karteczki. Trochę czasu minęło, za nim to zrobili.
Około 11:00 zostaliśmy zaproszeni do sali głównej. Ja, Agnieszka i Justyna musiałyśmy wejść na scenę bocznym wejściem, a reszta ekipy, wraz z partnerkami usiedli na kanapach, które znajdowały się na scenie.
Na scenę wyszedł jeden z prowadzących - Rafał Mośnik
- Dzień dobry wszystkim - ja nazywam się Rafał Mośnik i to właśnie ja będę dzisiaj prowadził tą uroczystość, ale nie sam...
Wtem zza kulis wyskoczył drugi z prowadzących - Paweł Karaś
- To również i ja będę waszym prowadzącym
- A więc jak? Zaczynamy? Wszyscy są?
Wtem, Paweł porozglądał się dookoła i spojrzał na zawodników, aby było bardzo śmiesznie
- Kogoś mi tu brakuje... - powiedział
- Kogo? - zapytał Rafał
- Kamilu, nie brakuje ci kogoś? - zapytał
Wtedy Kamil się znów rozejrzał i powiedział
- Brakuje mi właśnie - powiedział i wskazał na miejsce na kanapie obok niego
Wtedy Maciek się odezwał
- Uciekły we trzy
Pełna sala ludzi zaczęła się śmiać.
- Ok, zacznijmy bez nich - uśmiechnął się Rafał
- Cóż, a więc.... Powitajmy naszych gości! Kamil Stoch! - w tym momencie, po wyczytaniu imienia i nazwiska zawodnika, każdy z nich wstał i pomachał lub wykonał inny gest w stronę widowni - Piotr Żyła! Stefan Hula! Maciek Kot! Dawid Kubacki! Stefan Horngacher! Grzegorz Sobczyk! Kacper Skrobot! Adam Małysz! Aleksander Zniszczoł! Krzysztof Miętus! Tomasz Pilch!  , ale też... Marcelina Hula! Marta Kubacka! Dominika Sobczyk! Magdalena Zniszczoł!
- Ale w scenariuszu mam zapisane jeszcze, że.....
- Kogo tam masz?
Spojrzał mu w scenariusz.
- Agnieszka Lewkowicz!
Aga wyskoczyła zza kulis i usiadła obok Maćka
- Justyna Żyła!
Justyna również wyszła zza kulis i usiadła obok Piotrka
- No więc już wszyscy. - powiedział Rafał
- A więc witamy jeszcze raz gorąco państwa u nas w Proszowicach na spotkaniu z naszymi Orłami
- Przepraszam, ale jeszcze zapomnieliśmy o kimś - przerwał Rafał - Zapraszamy do nas naszą nową prowadzącą! - wykrzyknął
- Albo nowego prowadzącego.
- Zna skoki bardzo dobrze.
- Ale to nie wszystko.
Rafał spojrzał do scenariusza.
- Urodzona w maju, w Krakowie,  kobieta,  która ma wszystko co najważniejsze.
- Jest inteligenta.
- Ma charyzmę.
- Urodę.
- Figurę.
- No po prostu wszystko.
I teraz razem wykrzyknęli:
- Katarzyna Witkowska!
Wtedy wyszłam na scenę wraz ze scenariuszem i mikrofonem
Na sali zrobiła się wrzawa, jak tylko weszłam na scenę... Pełno oklasków itd
- Kochana...  Masz lepszy szum,  niż wszyscy nasi bohaterowie razem wzięci.
- Wszyscy faceci.
- A my?
- Oj panowie,  my we trzy - spojrzałam na Agę i Justynę - klaskałyśmy głośniej na wasz widok niż wiele dziewczyn na koncercie Justina Biebera.
Cała sala wybuchnęła śmiechem.
- A więc teraz oficjalnie...  Rozpoczynamy dzisiejszy dzień z naszymi Orłami - powiedział Rafał
- A więc zacznijmy od króciutkiego wywiadu - powiedziałam
- A dokładnie dopowiem, że nasi bohaterowie mogą dostać pytania o pokazanie czegoś.  - powiedział Paweł
- A więc czas start!
- Co lubicie robić w wolnym czasie?  - zadałam pytanie - Odpowiadacie po kolei
- Sklejać modele samolotów - odparł Dawid
- Leżeć na kanapie - zaczął śmiać się Piotrek Żyła,  a z nim cała sala
- Słuchać muzyki - odpowiedział Stefan
- Czytać książki - odparł Maciek
- Oglądać polskie komedie z Adamem - powiedział trener
- A za mnie już Stefan powiedział - uśmiechnął się Adam
- Oglądać mecze Liverpoolu - odparł Krzysiu Miętus
- Bawić się z dziećmi - opowiedział Grzesiu Sobczyk
- Grać w piłkę nożną - odpowiedział Tomek Pilch
- Oglądam telewizję - odpowiedział Aleksander Zniszczoł
- Ja gram na Play Station - powiedział Kacper Skrobot
- A ja spać - zakończył Kamil
Wszyscy również zaczęli się śmiać
- A więc poznaliśmy naszych dzisiejszych bohaterów - powiedziałam
- A więc co?  Kamil chrapie i tak dużo śpi?  - zapytał się mnie Rafał
- No trochę.
- A jak mały płacze w nocy,  to kto wstaje?
- Ja,  bo Kamil nie słyszy.
Również wszyscy zaczęli się śmiać
- A ja mam jeszcze jedną prośbę - zaczął Paweł - Czy Stefan Hula pokaże nam jak się hula?
Stefan złapał się za głowę, a widownia zaczęła krzyczeć "Ste-fan, ste - fan", jednak ten nie chciał się zgodzić
- Głośniej - powiedziałam
W końcu Stefan wstał z miejsca,  wyszedł na środek i  zatańczył nam,  a dokładnie to poruszał bioderkami i tyle.
- Za tak ładny taniec należą się brawa dla Stefana!  - powiedziałam
Wszyscy zaczęli bić brawa
Poproszono mnie, abym usiadła obok Kamila
- Teraz część już taka oficjalna  - powiedział Rafał
- Drodzy państwo, na tym stole.... Są wszystkie najważniejsze osiągnięcia pana Kamila Stocha. Imponujące co? - zapytał Paweł
- Gdybyśmy mogli .... panie Kamilu jak pan ocenia tegoroczny sezon?
- Wspaniale... -powiedział Kamil
- A pani Kasiu... Jak się pani czuła, gdy się pani dowiedziała, że Kamil przyjedzie z tegorocznych Igrzysk aż z trzema medalami? - zapytał Rafał
- Bardzo się cieszyłam, bo gdyby na to popatrzeć to Kamil jest trzykrotnym mistrzem olimpijskim, jednak gdy oglądałam pierwszy konkurs na normalnej skoczni w mieszkaniu wraz z tatą Kamila, to.... Popłakałam się i to bardzo.
- A teraz mam pytanie do Maćka Kota.. Jaka była pana reakcja na to złoto drużynowe?
- Przeżyłem to tak bardzo... Ponieważ ja jestem jeszcze młodym zawodnikiem...
- 21 lat i być drużynowym mistrzem olimpijskim. Jest pan najmłodszym z naszej kadry mistrzem.
- Wiem. Jednak nie ukrywam, że bycie już w tak młodym wieku mistrzem to naprawdę wielki wyczyn.
- A teraz mam pytanie do pani Agnieszki Lewkowicz. Media nagrały pani reakcję, gdy  podczas zakończenia sezonu w Planicy... Skacze pani z radości, że Maciek zajmuje 3 miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.... Filmik ma już kilka tysięcy wyświetleń.
- Naprawdę? - zdziwiła się Agnieszka. Nie spodziewałam się, że Maciek  będzie trzeci w tym sezonie. To byłam dla mnie kompletna niespodzianka. Nie ukrywam tego, lecz totalnym zaskoczeniem było to, że wyprzedził czwartego zawodnika o niespełna kilka punktów.
Po rozmowach z zawodnikami przyszedł czas na występ najmłodszych. Aga z Justyną zeszły ze sceny na kulisy, aby tam przygotować dzieci do występu. Ja zaś siedziałam z Kamilem na kanapie i przyglądaliśmy się całemu występowi. Kamil oczywiście cały czas bił brawa, a gdy po swoim występie dzieci ukłoniły się, to Kamil bijąc brawa, aż wstał z miejsca
- Dziękuję. - powiedział
Wtem ja udałam się za kulisy, aby tam przygotować się do quizu.
Na salę wniesiono stoliki i krzesła
- Zapraszam więc do połączenia w pary.
Było akurat 12 chłopaków, więc wyszło nam sześć par.
- A więc to może ja przeczytam pary. - powiedziałam - Para numer 1 Kamil Stoch i Krzysztof Miętus. Para numer 2 Dawid Kubacki i Stefan Hula. Para numer 3: Maciej Kot i Piotrek Żyła. Para numer 4: Aleksander Zniszczoł  i Tomasz Pilch. Para numer 5: Stefan Horngacher i Adam Małysz. Para numer 6: Grzegorz Sobczyk i Kacper Skrobot. Brawa dla wszystkich par!
Wtedy na scenę zaproszono 12 dzieci.
- A więc zapraszam nasze kochane dzieci, aby parami podchodzili do każdej z drużyn, aby stworzyć pełną 4-osobową drużynę. - powiedziałam
Dzieci dobrały się do drużyn
- Poproszę, abyście się zastanowili, kto w każdej drużynie będzie jej kapitanem.
W tym momencie porozdawałam im plakietki w literkami. A, B, C i D.
- Zastanowiliście się? Więc kto jest? - zapytałam
A więc Kamil Stoch, Stefan Hula, Piotrek Żyła, Tomasz Pilch, Adam Małysz i Grzegorz Sobczyk.
- Na ekranie pojawią się pytania dotyczące jakiegoś zawodnika.Każda drużyna ma prawo do odpowiedzi podnosząc do góry tabliczkę z prawdziwą odpowiedzią. Wszystko jasne?
- Tak
- A więc zaczynamy.
Wyświetliłam na ekranie pierwsze pytanie:
- Kto w drużynie kadry A potrafi grać na perkusji?
A) Maciej Kot
B) Dawid Kubacki
C) Stefan Hula
D) Kamil Stoch.
- Proszę się naradzić....
W górze już były tabliczki.
- Widzę, że zdania są podzielone, bo prawidłowa odpowiedź to  C - Stefan Hula! Kto podał taką odpowiedź?
Rozglądałam się po sali.
- Aż 3 drużyny! Numer 1, Numer 2 i Numer 6! Gratulacje! Macie jeden punkt!
Zapisałam na kartce, kto ma punkty
- Kolejne pytanie:
Jaki jest ulubiony kolor Dawida Kubackiego?
A) niebieski
B) zielony
C) brązowy
D) żółty
Inne grupy się zaczęły naradzać.
- Prawidłowa odpowiedź to D - żółty! Kto zgadł? Numer 1, Numer 2 i Numer 3! Otrzymujecie po jednym punkcie!
- Jakie przezwisko panuje u skoczków?
A) orzeszek
B) kocur
C) muchomorek
D) brylancik
Kartki w górę podniosły wszystkie drużyny.
- Prawidłowa odpowiedź to B- kocur. Kto tak odpowiedział? Wszyscy!
Kolejne pytanie:
U jakiego lekarza nigdy nie był Kamil Stoch?
A) u ortopedy
B) u kardiologa
C) u chirurga
D) u ginekologa
Cała sala wybuchnęła śmiechem, na wieść o odpowiedzi D
Więc wszyscy podnieśli odpowiedź D, oprócz pary numer 6 , która zaznaczała odpowiedź B. Kamil nie pomagał w swojej drużynie, żeby nie wzbudzić podejrzeń.
- A więc...  Wszyscy zaznaczyli odpowiedź D, tylko drużyna numer 6 wzięła B, bo B.... to jest poprawna odpowiedź. Punkt wędruje na wasze konto!
Wszyscy zaczęli się śmiać.
- Może Kamil opowie nam o co w tym chodzi. - zaproponowałam
- Tak jak wiecie.... Ja również studiuję na AWF. Niestety na studia potrzebne są badania lekarskie, a ja ich niestety nie miałem, więc poinstruowano mnie, żebym udał się do pobliskiej przychodni i tak uczyniłem. Tak patrzę kątem oka. Jest jakiś gabinet, same panie tam stoją w kolejce, więc ja również się tam ustawiłem i ..... przyszła moja kolej, więc grzecznie pukam i mówię, że potrzebuję badań i żeby mi tylko tą karteczkę podbić, a taka przyjazna pani doktor uśmiechnęła się w moją stronę i powiedziała - Proszę pana, tutaj jest ginekolog - , - A to przepraszam - . Okazało się, że mój właściwy lekarz był piętro wyżej.
Wszyscy zaczęli się śmiać
- Podsumowując nasz quiz.... Drużyna numer 1, numer 2 i numer 6 zdobyły po 3 punkty! Serdeczne gratulacje i wielkie brawa dla nich!
Wszyscy zaczęli bić brawa dla zwycięzców.
Quiz się skończył, więc przyszedł czas na to, aby Kamil pokazał imitację skoku narciarskiego.
Zaproszono więc wszystkich skoczków na środek, aby to oni wyjaśnili, jak powinna wyglądać prawdziwa imitacja skoków. Każdy z nich coś trochę opowiedział i pokaz, jak to powinno wyglądać. Następnie przyszedł czas na prezenty.... Wójt gminy Proszowice wręczył im takie małe medale - jako znak, że są oni częścią Proszowic... To piękne, że tak właśnie się zachowano wobec zawodników. I gdy ogłoszono o 13:00, że to już koniec dzisiejszej uroczystości, to na środek wyszła Agnieszka z mikrofonem w ręku i powiedziała głośno
- A teraz wszyscy wstajemy.... I tańczymy!
Ja włączyłam na laptopie piosenkę przygotowaną przez Agnieszkę, a jej dźwięki dały o sobie znać w głośnikach.
My - ja, Aga, Justyna, Marcelina, Marta i Magdalena stałyśmy z przodu widowni, a chłopcy za nami. Jednak po chwili zaprosiłam Krzysia Miętusa do przodu, między mną a Martą po jednej stronie. Dołączyli do nas również prowadzący - Rafał i Paweł oraz wójt gminy Proszowice.
Zatańczyliśmy do znanego kawałka Michel'a Telo - Mosa mosa asi voce me mata.
 Agnieszka pokazała nam układ taneczny, a my mieliśmy tańczyć. Świetnie się przy tym bawiliśmy, jednak już kończyła się cała ta uroczystość. Na koniec się ukłoniliśmy, a do chłopaków podbiegli nie tylko dzieci, ale też i dorośli, którzy prosili chłopaków o autograf.
Jednak znaleźli się tacy zawodnicy, do których nikt nie podszedł. Nie powiem, ale zrobiło się mi ich żal.. Takim zawodnikiem był właśnie Krzysiu Miętus.
Podeszłam więc do niego i poprosiłam o pamiątkowe selfie. Zgodził się, a gdy tylko dziewczyny  to zobaczyły to zrobiłyśmy sobie wszystkie zdjęcie z Krzysiem - naszym rodzynkiem w środku.
- Oj Krzysiu, ale masz powodzenie - zaczął się śmiać Kamil z Maćkiem
- Ma się ten urok - powiedział Krzysiek i zarzucił swoją grzywą
Po prawie 20 minutowym rozdawaniu autografów i robienia sobie zdjęć z chłopakami, wszyscy ludzie siedzący na widowni udali się do domów, a ja z Kamilem zaczęłam pakować wszystkie puchary i medale do samochodów.
Po chwili podszedł do mnie pan wójt i powiedział, że zaprasza nas do podziemi, gdzie tam znajduje się taki jakby duży "salon", gdzie odbędzie się dalsza część uroczystości, jednak w okrojonym gronie. Przyjęłam zaproszenie i wraz z Kamilem się tam udaliśmy. Czekali już tam na nas wszyscy. Dosłownie wszyscy!
- Sto lat dla naszego mistrza! - powiedział jeden z prowadzących dzisiejszy dzień.
Wtedy na stoliku "wjechał" tort w kształcie skoczni
- Chodź wiemy, że urodziny naszego mistrza były już dawno, to jednak chcielibyśmy panu, panie Kamilu złożyć najserdeczniejsze życzenia, zdrowia, szczęścia, pomyślności, kolejnych zwycięstw, kolejnej Kryształowej Kuli, bo jak to mówią do trzech razy sztuka, pociechy z syna, radości z dziewczyny i wszystkiego co najlepsze.... Sto lat panie Kamilu! - powiedział wójt
- Dziękuję. - odpowiedział Kamil
Wszyscy zaczęli śpiewać Kamilowi sto lat, a ja wyjęłam telefon i zrobiłam zdjęcie tortu dla Kamila. Po pięknym zaśpiewaniu przyszedł czas na pokrojenie tortu. 
- Tak jak to na ślubach, zapraszamy pana Kamila i panią Kasię. 
Zaczęliśmy więc kroić tort i podawać go zgromadzonym tam osobą.
Otworzono również szampana i  wlano nam go do kieliszków. Kamil się napił , jednak ja odmówiłam, bo potrzebowaliśmy przecież kierowcy, aby wrócić do Zakopanego
Następnie rozpoczęła się mała imprezka. Agnieszka zrobiła mi i Kamilowi kilka pamiątkowych zdjęć. Zrobiłam sobie również selfie z Agnieszką i Justyną, z Dominiką Sobczyk, z Maćkiem i Piotrkiem, z Krzysiem Miętusem, z Adamem Małyszem , z Tomkiem Pilchem i Magdaleną Zniszczoł. Ta imprezka trwała do 16:00, jednak już po 16:00 wszyscy zaczęli szykować się do wyjścia....To był na prawdę wspaniały dzień. Wsiedliśmy więc w samochód i przyjechaliśmy do Zakopanego.
Wyjęłam z Kamilem z samochodu wszystkie jego puchary i medale i zanieśliśmy je do specjalnego pokoju, w którym Kamil je trzyma.
Usiadłam na kanapie.
- Zaraz pojadę po Piotrusia do twoich rodziców.  - powiedziałam do Kamila
- A musisz teraz?  - zapytał
- A co?
Wtedy usiadł obok mnie. Położył rękę na moim kolanie.
- Wiesz,  jak jak cię kocham....
Przybliżył się do mnie i zaczęliśmy się całować.  Krążył rękoma po moich plecach..  Ja również położyłam rękę na jego policzkach.  Po chwili wpił się w moje usta.  Jednym ruchem rozwalił moją fryzurę.
Mając rękę na moich plecach.. Schodził coraz niżej i rozsunął suwak u mojej spódnicy.  Zdjęłam krawat z jego szyi i wzięłam się za odpinanie guzików u koszuli.  Kamil wziął mnie jednak na ręce i zaniósł do sypialni...  Tam chyba wiecie co się wydarzyło...  Po jakiś 20 minutach leżeliśmy już na łóżku przykryci kołdrą.
Była już 19:00.
- Wiesz co?  Ja bym mogła już stąd nie wychodzić.  - powiedziałam do Kamila
- Ja też...  Ale ktoś musi pojechać po Piotrusia do moich rodziców
- To ja pojadę.
Chciałam już wstać z łóżka,  lecz Kamil złapał mnie za rękę.
- Ja pojadę.  - wstał z łóżka i ubrał się w ciuchy,  które znajdowały się na podłodze w sypialni.
Wyszedł z mieszkania i pojechał po Piotrusia.  Ja,  mając chwilę wolnego poszłam wziąć prysznic i ubrałam się już w piżamę.
Po chwili Kamil wszedł do mieszkania z małym na rękach.
Wybiegłam im na powitanie.
Wzięłam więc go na ręce i zaniosłam do jego pokoju. Tam go nakarmiłam,  a następnie wykąpałam i położyłam go do łóżeczka.
Poszłam do salonu , gdzie Kamil ubrany już w piżamę siedział nam stolikiem i podpisywał kartki na autografy.
- Usnął jak suseł - powiedziałam
- Tata mówił,  że był bardzo grzeczny. W ogóle nie płakał.
Usiadłam obok niego i oparłam głowę na jego ramieniu.
- Co robisz?  - zapytałam
- Podpisuję kartki i już wkładam je w koperty.  W poniedziałek jak będę jechał na zgrupowanie,  to po drodze wskoczę na pocztę.
- A gdzie teraz jedziecie?
- Do Niemiec.  Do Oberstdorfu.
- O której jedziesz?
- O 7:00 z domu wyjadę w poniedziałek
- Aha...
Wróciłam do sypialni i położyłam się na łóżku z telefonem w ręku.  Wstawiłam na swój Instagramowy profil kilka zdjęć, np. zdjęcie z dziewczynami i Krzysiem Miętusem,  selfie z Dominiką Sobczyk,  selfie z Maćkiem Kotem i Piotrkiem Żyłą oraz selfie z Agnieszką i Justyną
"Wspaniały dzień w Proszowicach,  gdzie znajduje się oficjalny fanklub Kamila Stocha. Wspaniała atmosfera,  wspaniali ludzie.  To lubię! 😘 #proszowice #fanklub #kamilstoch #dziękuję #
Po chwili wstawiłam już osobno zdjęcie z Kamilem
"Zawsze i wszędzie razem..  Nawet w Proszowicach 😘😘 @kamilstochofficial #lovehim #kochamgo #proszowice #zawszeiwszedzie #razem #wedwoje #synekzdziadkami #rodziceszaleja"

Jednak zmęczona położyłam się spać...  Po chwili dołączył do mnie Kamil.

----------------------------------------------------------------
                                    kiki2000

Komentarze