Przez kilka kolejnych dni, mama Kamila zaczęła czuć się coraz lepiej, jednak świadomość tego, że w jej głowie jest tykająca bomba, która w każdej chwili może wybuchnąć, sprawiała, że Kamil dalej chodził podłamany. Nie chciał nic jeść, opuścił nawet jeden trening na sali gimnastycznej. Dla niego najważniejsza była mama i nikt nie był w stanie sprawić, aby znalazło się w jego głowie coś innego.
Była sobota, 6 stycznia. Z samego rana pojechaliśmy do szpitala, aby odwiedzić mamę Kamila. Była okazem zdrowia, chociaż martwiła się.... Ukrywała to, że się boi. Pokazywała na zewnątrz swoją wesołą naturę, a w środku była załamana.
- Może ci coś dać, pić, jeść? - troszczył się o nią Kamil
- Nie, synku.. Nic nie chcę. Tylko nie stresuj się na tej gali, bo będę oglądać - powiedziała - Ściskam mocno kciuki.
Następnie wróciliśmy do domu. Zjedliśmy drugie śniadanie, po którym przyjechała do nas Agnieszka. To właśnie ona miała zająć się dzieciakami pod naszą nieobecność.
- I jak twoja mama? - spytała Kamila
- Czuje się dobrze, ale... wiesz jak to jest. Mieć tykającą bombę w głowie, to nic dobrego
- Leży cały czas na łóżku, czy chodzi?
- Leży. Nie podnosi się. Gwałtowne wstawanie lub siadanie może sprawić, że guz pęknie. Dlatego tylko leży
- Bardzo mi przykro
Poszłam zatem na górę z Agnieszką, aby się przyszykować na dzisiejszy wieczór w stolicy.
Kamil założył zaś czarny garnitur.
Gdy byłam już gotowa, zeszłam po schodach na dół.
- Wow... Kochanie. - powiedział do mnie Kamil
- Aż tak źle ? - zaśmiałam się
- Nie... Wyglądasz obłędnie - powiedział
- Ale ty mi słodzisz - uśmiechnęłam się
Agnieszka zrobiła nam wspólne zdjęcie we dwoje, a następnie do zdjęcia podbiegła Wiktoria, a za nią Piotruś. Kilka wspólnych zdjęć, szybkie selfie z Agą, po czym wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Warszawy
- Strasznie boję się zostawiać mamy samej - powiedział do mnie Kamil
- Nie ma się czego bać. Sam widzisz, że z dnia na dzień czuje się ona coraz lepiej.
- No tak,ale... jednak mam złe przeczucia
- Kamil... wszystko będzie dobrze. Nie myśl teraz o tym. Pamiętasz, że twoja mama kazała ci się nie stresować? Zrób to. Zrób to, aby była szczęśliwa. Tyle możesz dla niej zrobić
- Dobrze
Po chwili dostałam SMS-a od Agnieszki, która wysłała mi zdjęcie, jak Piotruś i Wiktoria słodko siedzą sobie na kanapie i oglądają bajkę, wtuleni w siebie.
- Powiem ci, że dzieci to nam się udały - uśmiechnął się Kamil
- To trzeba przyznać
- A co byś powiedziała na trzecie dziecko?
- Ja? - uśmiechnęłam się - No nie wiem, nie wiem.. No chyba nie teraz - zaśmiałam się
- No teraz nie. - odpowiedział mi
- Rozumiem, że twój plan piątki dzieci nadal jest aktualny?
- Tak, nadal aktualny- uśmiechnął się
Aż mi się ciepło na duszy robiło, gdy Kamil był taki uśmiechnięty. Mógł w końcu odbiegnąć myślami od tych wszystkich problemów, ale cóż. W głowie miał już tylko jeden temat "dzieci". Czułam wewnętrznie, że.... tylko o tym będzie teraz myślał, a ja... Ja nie chciałam dzieci w tym konkretnym momencie. Przypuszczając... Urodziłabym w okolicach października, listopada... .Kamil zacząłby wtedy Puchar Świata. Moim zdaniem to jeden ze złych momentów na narodziny dziecka. Jesteśmy jeszcze młodzi, więc... spokojnie piątka będzie :). Ale nie teraz.
O 19:00 byliśmy już na miejscu
- Coś szybko przyjechaliśmy - skomentowałam
- Uskrzydlasz mnie - szepnął mi do ucha
Weszliśmy do jednego z warszawskich hoteli, w których miała odbywać się gala. Zostaliśmy zaproszeni na ściankę. Znów miała miejsce podobna sytuacja. To ja byłam ponownie "gwiazdą". Peszyło mnie to strasznie. Niedaleko stała Ania Mularz w zjawiskowej kreacji . Długa czarna suknia z białym pasem przez środek. Wyglądała strasznie elegancko. Gdy popatrzyłam jednak na swój strój... Stwierdziłam, że to raczej zbyt odważnie. Ale nie miałam już odwrotu. Zapozowałam z Kamilem na ściance przez prawie 3 minuty. To chyba nasz rekord.
Następnie zeszliśmy ze ścianki. Ja udałam się na główną salę, a Kamil został zaproszony na kulisy, ponieważ miał wręczać statuetkę dla zwycięzcy dzisiejszego plebiscytu.
Zajęłam więc miejsce. Do rozpoczęcia gali było ponad 20 minut. Wyciągnęłam więc telefon i napisałam do Agnieszki SMS-a z zapytaniem, jak tam dzieciaki. Odpisała mi po chwili, że bardzo dobrze. Wiktoria nie chce spać, bo chce zobaczyć tatę w telewizji. Piotruś również ma taki sam problem.
Mając jeszcze chwilę wolnego czasu, wstawiłam na swojego instagrama zdjęcie ze mną i z Kamilem, które zrobiła nam Agnieszka w naszym domu.
"A dzisiaj w Warszawie na Gali Mistrzów Sportu. Z moim mistrzem @kamilstochofficial ❤❤ #mylove #myhusband #dzisiajwwarszawie #jakcośtoniejestnamizimno #nawetwstyczniu "
Gala rozpoczęła się równo o godzinie 20:00. Na główną scenę wyszli prowadzący wraz z rozpoczynającym galę - Mateuszem Ziółko, który zainaugurował galę, śpiewając.
- Witamy wszystkich na kolejnej już Gali Mistrzów Sportu. - powiedziała prowadząca
- Poznajmy nominowaną dwudziestkę najlepszych sportowców - powiedział prowadzący dzisiejszą galę.
Na wielkiej tablicy wyświetliły się wizerunki nominowanych sportowców w tegorocznym plebiscycie. Prowadzącym opowiedział krótko, kim jest dany sportowiec i co wielkiego osiągnął w poprzednim roku
Następnie wystąpił Rafał Szatan wraz ze swoją żoną Barbarą Kurdej- Szatan, którzy zaśpiewali jedną z piosenek. Następnie prowadzący powiedzieli najlepszą dziesiątkę tegorocznego plebiscytu.
- Nagrodźmy wszystkich brawami! - powiedziała prowadząca
- Czas na pierwszą kategorię. Złota drużyna!
- Zwycięzców w tej kategorii ogłosi Wojciech Fortuna
Pan Wojciech wyszedł na środek z kopertą i statuetką.
- Złota Drużyna... Nie będę długo opowiadał.. - otworzył kopertę - Bardzo sobie na tę statuetkę zasłużyli. Złotą Drużyną roku 2023 zostaje drużyna polskich piłkarzy!
Kilku polskich piłkarzy wyszło na środek. Odebrało statuetkę , powiedziało kilka słów i usiadło na swoich miejscach
- Kolejną kategorią jest... trener roku! Statuetkę w tej kategorii wręczy dziennikarz i komentator sportowy - pan Dariusz Szpakowski
Pan Dariusz wyszedł na środek, po czym otworzył kopertę i powiedział imię i nazwisko zwycięzcy. To trener polskich piłkarzy. Wręczył mu statuetkę
Przyszedł czas na występ Maryli Rodowicz, która miała być przerywnikiem pomiędzy tymi dwiema kategoriami a wspaniałą dziesiątką.
Przyszedł czas na 10 miejsce. Statuetkę wręczył mąż pani Ireny Szewińskiej. 10 miejsce zdobył Andrzej Bargiel
9 miejsce - statuetkę wręczył Tomasz Majewski. 9 miejsce zajęła niespodziewanie Anita Włodarczyk
8 miejsce - Justyna Święty-Ersetic. Statuetkę wręczyła jej Otylia Jędrzejczak
7 miejsce dla wspaniałego Pawła Fajdka. Statuetkę wręczył mu Czesław Lang
6 miejsce dla Kamila Grosickiego. Statuetkę wręczyła mu Monika Pyrek
5 miejsce dla Arkadiusza Milika. Statuetkę wręczył mu Władysław Kozakiewicz
4 miejsce przypadło Adamowi Kszczotowi, któremu statuetkę wręczył Bartosz Kurek
3 miejsce dla Igi Świątek. Statuetkę wręczył jej Robert Korzeniowski
2 miejsce dla... i tutaj zapadła chwila milczenia, którą wywołał Zbigniew Boniek.
- Powiem tak... 2 miejsce zajął piłkarz, chociaż to nie żadna nowość, bo zostało dwóch piłkarzy, więc któryś musi z nich wygrać. Ale właśnie.... który?
Zbigniew Boniek trzymał nas wszystkich w niepewności. Po chwili wyjął z koperty kartkę z imieniem i nazwiskiem zawodnika
- O! - powiedział, gdy tylko zobaczył napis na kartce - 2 miejsce w plebiscycie na najlepszego sportowca 2023 roku zajął.. Paweł Mularz!
Ania była zawiedziona, że Paweł zajął drugie miejsce. Wyszła rozgoryczona i odebrała statuetkę. Powiedziała tylko dwa słowa swojego przemówienia i usiadła na miejscu
- A więc... prosimy do nas Kamila Stocha, który wręczy statuetkę dla zwycięzcy dzisiejszego plebiscytu
Na scenę wyszedł Kamil, trzymając statuetkę i kopertę.
- Została mi już tylko formalność - powiedział do mikrofonu - Ale.. tak żeby podtrzymać wszystkich w małej niepewności
Powoli wyjął z koperty kartkę.
- Najlepszym sportowcem 2023 roku i zwycięzcą plebiscytu przeglądu sportowego zostaje... Łukasz Fabiański!
Polski bramkarz wyszedł na środek i odebrał nagrodę z rąk Kamila. Na głowę Łukasza posypało się konfetti. Wszyscy podeszli do Łukasza mu pogratulować.
Po głównej części wszyscy wyszliśmy z głównej sali. Mieliśmy udać się na bal, ale stwierdziliśmy, że wracamy do domu. Podeszliśmy pogratulować Łukaszowi wygranej.
Gdy staliśmy przy Łukaszu i jego żonie, do Kamila podszedł Tomasz Majewski, wziął go na słówko. Ja zaś dalej stałam przy Łukaszu i Ani. Bardzo mili ludzie. Fajnie się z nimi rozmawiało. Dowiedziałam się, że mają sześcioletniego syna, który w lipcu skończy siedem lat. To tak jak nasz Piotruś.
Po krótkiej rozmowie, podszedł do nas Kamil. Pożegnaliśmy się z nimi i wróciliśmy do Zakopanego.
- Co chciał od ciebie Tomasz? - spytałam Kamila
- Pytał się o budowę domu, ponieważ marzy mu się dom w górach i szuka dobrego miejsca.
- Nie mów, że powiedziałeś naszą ulicę.
- Tak, a co?
- Ulica sportowców - powiedziałam - Najpierw my, teraz Maciek, zaraz będzie Tomasz..
- Będzie wesoło - skomentował Kamil
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Była sobota, 6 stycznia. Z samego rana pojechaliśmy do szpitala, aby odwiedzić mamę Kamila. Była okazem zdrowia, chociaż martwiła się.... Ukrywała to, że się boi. Pokazywała na zewnątrz swoją wesołą naturę, a w środku była załamana.
- Może ci coś dać, pić, jeść? - troszczył się o nią Kamil
- Nie, synku.. Nic nie chcę. Tylko nie stresuj się na tej gali, bo będę oglądać - powiedziała - Ściskam mocno kciuki.
Następnie wróciliśmy do domu. Zjedliśmy drugie śniadanie, po którym przyjechała do nas Agnieszka. To właśnie ona miała zająć się dzieciakami pod naszą nieobecność.
- I jak twoja mama? - spytała Kamila
- Czuje się dobrze, ale... wiesz jak to jest. Mieć tykającą bombę w głowie, to nic dobrego
- Leży cały czas na łóżku, czy chodzi?
- Leży. Nie podnosi się. Gwałtowne wstawanie lub siadanie może sprawić, że guz pęknie. Dlatego tylko leży
- Bardzo mi przykro
Poszłam zatem na górę z Agnieszką, aby się przyszykować na dzisiejszy wieczór w stolicy.
Kamil założył zaś czarny garnitur.
Gdy byłam już gotowa, zeszłam po schodach na dół.
- Wow... Kochanie. - powiedział do mnie Kamil
- Aż tak źle ? - zaśmiałam się
- Nie... Wyglądasz obłędnie - powiedział
- Ale ty mi słodzisz - uśmiechnęłam się
Agnieszka zrobiła nam wspólne zdjęcie we dwoje, a następnie do zdjęcia podbiegła Wiktoria, a za nią Piotruś. Kilka wspólnych zdjęć, szybkie selfie z Agą, po czym wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Warszawy
- Strasznie boję się zostawiać mamy samej - powiedział do mnie Kamil
- Nie ma się czego bać. Sam widzisz, że z dnia na dzień czuje się ona coraz lepiej.
- No tak,ale... jednak mam złe przeczucia
- Kamil... wszystko będzie dobrze. Nie myśl teraz o tym. Pamiętasz, że twoja mama kazała ci się nie stresować? Zrób to. Zrób to, aby była szczęśliwa. Tyle możesz dla niej zrobić
- Dobrze
Po chwili dostałam SMS-a od Agnieszki, która wysłała mi zdjęcie, jak Piotruś i Wiktoria słodko siedzą sobie na kanapie i oglądają bajkę, wtuleni w siebie.
- Powiem ci, że dzieci to nam się udały - uśmiechnął się Kamil
- To trzeba przyznać
- A co byś powiedziała na trzecie dziecko?
- Ja? - uśmiechnęłam się - No nie wiem, nie wiem.. No chyba nie teraz - zaśmiałam się
- No teraz nie. - odpowiedział mi
- Rozumiem, że twój plan piątki dzieci nadal jest aktualny?
- Tak, nadal aktualny- uśmiechnął się
Aż mi się ciepło na duszy robiło, gdy Kamil był taki uśmiechnięty. Mógł w końcu odbiegnąć myślami od tych wszystkich problemów, ale cóż. W głowie miał już tylko jeden temat "dzieci". Czułam wewnętrznie, że.... tylko o tym będzie teraz myślał, a ja... Ja nie chciałam dzieci w tym konkretnym momencie. Przypuszczając... Urodziłabym w okolicach października, listopada... .Kamil zacząłby wtedy Puchar Świata. Moim zdaniem to jeden ze złych momentów na narodziny dziecka. Jesteśmy jeszcze młodzi, więc... spokojnie piątka będzie :). Ale nie teraz.
O 19:00 byliśmy już na miejscu
- Coś szybko przyjechaliśmy - skomentowałam
- Uskrzydlasz mnie - szepnął mi do ucha
Weszliśmy do jednego z warszawskich hoteli, w których miała odbywać się gala. Zostaliśmy zaproszeni na ściankę. Znów miała miejsce podobna sytuacja. To ja byłam ponownie "gwiazdą". Peszyło mnie to strasznie. Niedaleko stała Ania Mularz w zjawiskowej kreacji . Długa czarna suknia z białym pasem przez środek. Wyglądała strasznie elegancko. Gdy popatrzyłam jednak na swój strój... Stwierdziłam, że to raczej zbyt odważnie. Ale nie miałam już odwrotu. Zapozowałam z Kamilem na ściance przez prawie 3 minuty. To chyba nasz rekord.
Następnie zeszliśmy ze ścianki. Ja udałam się na główną salę, a Kamil został zaproszony na kulisy, ponieważ miał wręczać statuetkę dla zwycięzcy dzisiejszego plebiscytu.
Zajęłam więc miejsce. Do rozpoczęcia gali było ponad 20 minut. Wyciągnęłam więc telefon i napisałam do Agnieszki SMS-a z zapytaniem, jak tam dzieciaki. Odpisała mi po chwili, że bardzo dobrze. Wiktoria nie chce spać, bo chce zobaczyć tatę w telewizji. Piotruś również ma taki sam problem.
Mając jeszcze chwilę wolnego czasu, wstawiłam na swojego instagrama zdjęcie ze mną i z Kamilem, które zrobiła nam Agnieszka w naszym domu.
"A dzisiaj w Warszawie na Gali Mistrzów Sportu. Z moim mistrzem @kamilstochofficial ❤❤ #mylove #myhusband #dzisiajwwarszawie #jakcośtoniejestnamizimno #nawetwstyczniu "
Gala rozpoczęła się równo o godzinie 20:00. Na główną scenę wyszli prowadzący wraz z rozpoczynającym galę - Mateuszem Ziółko, który zainaugurował galę, śpiewając.
- Witamy wszystkich na kolejnej już Gali Mistrzów Sportu. - powiedziała prowadząca
- Poznajmy nominowaną dwudziestkę najlepszych sportowców - powiedział prowadzący dzisiejszą galę.
Na wielkiej tablicy wyświetliły się wizerunki nominowanych sportowców w tegorocznym plebiscycie. Prowadzącym opowiedział krótko, kim jest dany sportowiec i co wielkiego osiągnął w poprzednim roku
Następnie wystąpił Rafał Szatan wraz ze swoją żoną Barbarą Kurdej- Szatan, którzy zaśpiewali jedną z piosenek. Następnie prowadzący powiedzieli najlepszą dziesiątkę tegorocznego plebiscytu.
- Nagrodźmy wszystkich brawami! - powiedziała prowadząca
- Czas na pierwszą kategorię. Złota drużyna!
- Zwycięzców w tej kategorii ogłosi Wojciech Fortuna
Pan Wojciech wyszedł na środek z kopertą i statuetką.
- Złota Drużyna... Nie będę długo opowiadał.. - otworzył kopertę - Bardzo sobie na tę statuetkę zasłużyli. Złotą Drużyną roku 2023 zostaje drużyna polskich piłkarzy!
Kilku polskich piłkarzy wyszło na środek. Odebrało statuetkę , powiedziało kilka słów i usiadło na swoich miejscach
- Kolejną kategorią jest... trener roku! Statuetkę w tej kategorii wręczy dziennikarz i komentator sportowy - pan Dariusz Szpakowski
Pan Dariusz wyszedł na środek, po czym otworzył kopertę i powiedział imię i nazwisko zwycięzcy. To trener polskich piłkarzy. Wręczył mu statuetkę
Przyszedł czas na występ Maryli Rodowicz, która miała być przerywnikiem pomiędzy tymi dwiema kategoriami a wspaniałą dziesiątką.
Przyszedł czas na 10 miejsce. Statuetkę wręczył mąż pani Ireny Szewińskiej. 10 miejsce zdobył Andrzej Bargiel
9 miejsce - statuetkę wręczył Tomasz Majewski. 9 miejsce zajęła niespodziewanie Anita Włodarczyk
8 miejsce - Justyna Święty-Ersetic. Statuetkę wręczyła jej Otylia Jędrzejczak
7 miejsce dla wspaniałego Pawła Fajdka. Statuetkę wręczył mu Czesław Lang
6 miejsce dla Kamila Grosickiego. Statuetkę wręczyła mu Monika Pyrek
5 miejsce dla Arkadiusza Milika. Statuetkę wręczył mu Władysław Kozakiewicz
4 miejsce przypadło Adamowi Kszczotowi, któremu statuetkę wręczył Bartosz Kurek
3 miejsce dla Igi Świątek. Statuetkę wręczył jej Robert Korzeniowski
2 miejsce dla... i tutaj zapadła chwila milczenia, którą wywołał Zbigniew Boniek.
- Powiem tak... 2 miejsce zajął piłkarz, chociaż to nie żadna nowość, bo zostało dwóch piłkarzy, więc któryś musi z nich wygrać. Ale właśnie.... który?
Zbigniew Boniek trzymał nas wszystkich w niepewności. Po chwili wyjął z koperty kartkę z imieniem i nazwiskiem zawodnika
- O! - powiedział, gdy tylko zobaczył napis na kartce - 2 miejsce w plebiscycie na najlepszego sportowca 2023 roku zajął.. Paweł Mularz!
Ania była zawiedziona, że Paweł zajął drugie miejsce. Wyszła rozgoryczona i odebrała statuetkę. Powiedziała tylko dwa słowa swojego przemówienia i usiadła na miejscu
- A więc... prosimy do nas Kamila Stocha, który wręczy statuetkę dla zwycięzcy dzisiejszego plebiscytu
Na scenę wyszedł Kamil, trzymając statuetkę i kopertę.
- Została mi już tylko formalność - powiedział do mikrofonu - Ale.. tak żeby podtrzymać wszystkich w małej niepewności
Powoli wyjął z koperty kartkę.
- Najlepszym sportowcem 2023 roku i zwycięzcą plebiscytu przeglądu sportowego zostaje... Łukasz Fabiański!
Polski bramkarz wyszedł na środek i odebrał nagrodę z rąk Kamila. Na głowę Łukasza posypało się konfetti. Wszyscy podeszli do Łukasza mu pogratulować.
Po głównej części wszyscy wyszliśmy z głównej sali. Mieliśmy udać się na bal, ale stwierdziliśmy, że wracamy do domu. Podeszliśmy pogratulować Łukaszowi wygranej.
Gdy staliśmy przy Łukaszu i jego żonie, do Kamila podszedł Tomasz Majewski, wziął go na słówko. Ja zaś dalej stałam przy Łukaszu i Ani. Bardzo mili ludzie. Fajnie się z nimi rozmawiało. Dowiedziałam się, że mają sześcioletniego syna, który w lipcu skończy siedem lat. To tak jak nasz Piotruś.
Po krótkiej rozmowie, podszedł do nas Kamil. Pożegnaliśmy się z nimi i wróciliśmy do Zakopanego.
- Co chciał od ciebie Tomasz? - spytałam Kamila
- Pytał się o budowę domu, ponieważ marzy mu się dom w górach i szuka dobrego miejsca.
- Nie mów, że powiedziałeś naszą ulicę.
- Tak, a co?
- Ulica sportowców - powiedziałam - Najpierw my, teraz Maciek, zaraz będzie Tomasz..
- Będzie wesoło - skomentował Kamil
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz