Kolejna sobota i kolejny ślub. Tym razem ślub kuzyna Kamila - Mariusza Stocha z jego narzeczoną Joanną Mazurską.
Ślub miał odbyć się w kościele św. Anny w Zębie.
Rano Kamil jak zawsze musiał odbyć swój trening. Z coraz większym zapałem ćwiczył do nowego sezonu Pucharu Świata. Nie chciałam mu przerywać. Wierzyłam, że wróci do swojej dawnej sprawności i że pokaże wszystkim, że Król Kamil wrócił na skocznię.
Rano pojechałam jeszcze na szybkie zakupy, ponieważ jak się okazało Piotruś na weselu u Maćka zniszczył jedyne swoje eleganckie buty i nie przyznał mi się do tego. Musiałam więc pojechać z nim na zakupy i kupić mu nowe buty
Gdy wróciliśmy z zakupów, rozłożyłam deskę do prasowania i zaczęłam prasować. Uwielbiam prasować, ale gdy mam stać godzinę, szykując się na wesele, to już mam tego dość.
Zaczynając od koszul, skończyłam na sukienkach - moich i Wiktorii.
Kamil wrócił do domu około południa. Zjadł przygotowane przeze mnie wcześniej kanapki, po czym zaczęliśmy się szykować do wesela.
Kamil założył swój sprawdzony total look - biała koszula i spodnie od garnituru. Piotruś również.
Wyglądali jak dwaj bracia - jeden duży, a drugi mały.
Ja zaś założyłam długą suknię w kwiatowe wzory
Postawiłam do tego na delikatne upięcie
Wiktorii zaś założyłam sukieneczkę
Gdy byliśmy już gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy prosto do Zębu. Pod kościołem czekała już cała rodzina Kamila z panem Bronisławem na czele.
- Już jesteście - powiedział Bronisław - 10 minut przed czasem
- Myślałam, że z małymi dziećmi wszystko robi się na ostatnią chwilę - powiedziałam do mojego teścia
- Pozory mylą.
Czekaliśmy na przyjazd Pary Młodej. W końcu się zjawili. Podjechali pod kościół białym mercedesem. Mariusz wysiadł ubrany w czarny garnitur, a do tego miał czarny krawat.
Jego narzeczona - wysoka brunetka - Joanna miała bardzo ładną suknię.
Wyglądała w niej przepięknie. Do tego delikatne upięcie włosów, a w nich tiara. Weszliśmy do kościoła. Kamil zaproponował, abyśmy usiedli bardziej z przodu. Nie wiedziałam, dlaczego aż tak bardzo mu na tym zależało. Usiedliśmy w ławce wraz z Bronisławem.
Z zapartym tchem przyglądałam się kościołowi w środku. Wszystko było wykonane z góralską precyzją. Kościół miał wystrój drewniany - typowo góralski, co nadawało mu jeszcze większego uroku.
- Mariusz ma tyle lat co ty? - spytałam Kamila
- Tak, jesteśmy z tego samego roku. Ja jestem z maja, a Mariusz z listopada.
- Wyobraź sobie, że on dopiero mając 29 lat bierze ślub
- A ja w tym wieku jest 5 lat po ślubie, mam dwoje dzieci, a trzecie w drodze - powiedział do mnie Kamil
O 17:00 rozpoczęła się msza święta, której przewodniczył bardzo młody ksiądz. Okazało się, że proboszcz parafii musiał pilnie wyjechać i ... nie mógł poprowadzić Mszy Świętej.
Nadszedł czas przysięgi małżeńskiej.
Ksiądz podał mikrofon Mariuszowi, który jako pierwszy powtarzał słowa przysięgi małżeńskiej.
- Ja Mariusz, biorę Ciebie Joanno za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Następnie słowa przysięgi powtarzała Joanna
- Ja Joanna, biorę Ciebie Mariuszu za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Po słowach przysięgi małżeńskiej przyszedł czas na nałożenie sobie obrączek. Pierwszy obrączkę wziął Mariusz, który wkładając na serdeczny palec swojej narzeczonej obrączkę mówił:
- Joanno, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
Następnie mówiła Joanna
- Mariuszu, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
Po uroczystości zaślubin wyszliśmy z kościoła. Przed świątynią fotografowie zrobili Parze Młodej wspólne zdjęcie ze wszystkimi gośćmi, a następnie Para Młoda ustawiła się pod kościołem , a przed nimi goście, którzy składali im życzenia i wręczali prezenty. W końcu przyszedł czas na nas
- Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! - powiedziałam - Dużo zdrowia, szczęścia, radości i tej MIŁOŚCI, bo to jest najważniejsze
Kamil wręczył kopertę, a Piotruś prezent, w którym były czekoladki
Uścisnęłam Joannę i Mariusza
- Dziękujemy - odpowiedzieli
Gdy wszyscy złożyli Młodym życzenia, pojechaliśmy do restauracji, gdzie miało odbyć się wesele. Para Młoda została przywitana oscypkiem i kieliszkiem wódki. A następnie rozdano szampany i zaśpiewano im "Sto lat"
Para Młoda wyszła na środek i zatańczyli swój pierwszy taniec "na wesoło". Był to zlepek kilku piosenek, a do ich tekstów wykonywali różne ruchy. Bardzo fajnie im to wyszło, a przede wszystkim śmiesznie. I o to chodziło.
Po pierwszym tańcu na parkiet wyszły pozostałe pary. Kamil również wyrwał mnie do tańca, ale po chwili usłyszałam, odbijamy - był to Bronisław
Wieczorem, na tle zachodzącego Słońca Para Młoda pozowała do zdjęć. Najpierw zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie - nasza czwórka wraz z Parą Młodą, a także Kamil zrobił sobie zdjęcie z Mariuszem, gdy pokazują obrączki. Kamil wstawił to zdjęcie na swojego instagrama z dopiskiem
"Dzisiaj już kolejny Stoch dał się usidlić @mariuszstoch @joannamazurska Wszystkiego Najlepszego na Nowej Drodze Życia #ślub #kolejnyślub #kolejnystochusidlony #kawalerowiestochowiesięwykruszają #dziewczyny #ostatniaszansa #zostałjeszczeJan #nieStoch #aleodStochów :)"
Kamilowi humor dopisywał. Poprosiliśmy zatem Bronisława, aby zrobił zdjęcie naszej czwórki, a następnie zdjęcie moje i Kamila. Ja również zrobiłam sobie zdjęcie z moim ukochanym teściem
W chwili wolnego czasu wstawiłam zdjęcie moje i Kamila na mojego instagrama
"Sezon ślubów trwa w najlepsze. Szczęść Boże Młodej Parze! @mariuszstoch @joannamazurska z moim osobistym @kamilstochofficial #weselimysię #dzisiajznowuzakopane #tydzieńprzerwyikolejnyślub #ojalewysypślubów #jakgrzybównajesień #albojagódnalato #albokwiatównawiosę #alboskoczkównazimę "
O północy rozpoczęły się tradycyjne oczepiny. Mariusz z Joanną nie stawiali jednak na dużo zabaw. Najpierw było rozpoznanie Panny Młodej po kolanach. Wzięłam w tym udział. Podniosłam sukienkę. Mariusz łapał każdą z kobiet za kolano.. Zgadł! Udało mu się odnaleźć swoją już żonę. Joanna zaś musiała rozpoznać męża po kształcie brody. Miała mały dylemat pomiędzy Jankiem a świeżo upieczonym mężem. Odgadła jednak.
Po oczepinach na salę wjechał tort udekorowany prawdziwymi kwiatami. Każdy z gości dostał kawałek przepysznego tortu weselnego. Po zjedzeniu wróciliśmy do domu, bo Wiktoria robiła się śpiąca.
Następnego dnia pojechaliśmy jednak na poprawiny. Założyłam tym razem szarą sukienkę.
Na poprawinach również bawiliśmy się świetnie. Goście byli bardzo roztańczeni i spędziłam na parkiecie łącznie ponad 3 godziny. Musiałam jednak przystopować. Bałam się o mojego malutkiego dzidziusia, którego nosiłam pod serduszkiem. Dbałam o niego jak najbardziej, przez co koniec samych poprawin spędziłam siedząc przy stole i przyglądając się, jak Kamil bawi się z dziećmi.
---------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Ślub miał odbyć się w kościele św. Anny w Zębie.
Rano Kamil jak zawsze musiał odbyć swój trening. Z coraz większym zapałem ćwiczył do nowego sezonu Pucharu Świata. Nie chciałam mu przerywać. Wierzyłam, że wróci do swojej dawnej sprawności i że pokaże wszystkim, że Król Kamil wrócił na skocznię.
Rano pojechałam jeszcze na szybkie zakupy, ponieważ jak się okazało Piotruś na weselu u Maćka zniszczył jedyne swoje eleganckie buty i nie przyznał mi się do tego. Musiałam więc pojechać z nim na zakupy i kupić mu nowe buty
Gdy wróciliśmy z zakupów, rozłożyłam deskę do prasowania i zaczęłam prasować. Uwielbiam prasować, ale gdy mam stać godzinę, szykując się na wesele, to już mam tego dość.
Zaczynając od koszul, skończyłam na sukienkach - moich i Wiktorii.
Kamil wrócił do domu około południa. Zjadł przygotowane przeze mnie wcześniej kanapki, po czym zaczęliśmy się szykować do wesela.
Kamil założył swój sprawdzony total look - biała koszula i spodnie od garnituru. Piotruś również.
Wyglądali jak dwaj bracia - jeden duży, a drugi mały.
Ja zaś założyłam długą suknię w kwiatowe wzory
Postawiłam do tego na delikatne upięcie
Wiktorii zaś założyłam sukieneczkę
Gdy byliśmy już gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy prosto do Zębu. Pod kościołem czekała już cała rodzina Kamila z panem Bronisławem na czele.
- Już jesteście - powiedział Bronisław - 10 minut przed czasem
- Myślałam, że z małymi dziećmi wszystko robi się na ostatnią chwilę - powiedziałam do mojego teścia
- Pozory mylą.
Czekaliśmy na przyjazd Pary Młodej. W końcu się zjawili. Podjechali pod kościół białym mercedesem. Mariusz wysiadł ubrany w czarny garnitur, a do tego miał czarny krawat.
Jego narzeczona - wysoka brunetka - Joanna miała bardzo ładną suknię.
Wyglądała w niej przepięknie. Do tego delikatne upięcie włosów, a w nich tiara. Weszliśmy do kościoła. Kamil zaproponował, abyśmy usiedli bardziej z przodu. Nie wiedziałam, dlaczego aż tak bardzo mu na tym zależało. Usiedliśmy w ławce wraz z Bronisławem.
Z zapartym tchem przyglądałam się kościołowi w środku. Wszystko było wykonane z góralską precyzją. Kościół miał wystrój drewniany - typowo góralski, co nadawało mu jeszcze większego uroku.
- Mariusz ma tyle lat co ty? - spytałam Kamila
- Tak, jesteśmy z tego samego roku. Ja jestem z maja, a Mariusz z listopada.
- Wyobraź sobie, że on dopiero mając 29 lat bierze ślub
- A ja w tym wieku jest 5 lat po ślubie, mam dwoje dzieci, a trzecie w drodze - powiedział do mnie Kamil
O 17:00 rozpoczęła się msza święta, której przewodniczył bardzo młody ksiądz. Okazało się, że proboszcz parafii musiał pilnie wyjechać i ... nie mógł poprowadzić Mszy Świętej.
Nadszedł czas przysięgi małżeńskiej.
Ksiądz podał mikrofon Mariuszowi, który jako pierwszy powtarzał słowa przysięgi małżeńskiej.
- Ja Mariusz, biorę Ciebie Joanno za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Następnie słowa przysięgi powtarzała Joanna
- Ja Joanna, biorę Ciebie Mariuszu za męża i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę, aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący, w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
Po słowach przysięgi małżeńskiej przyszedł czas na nałożenie sobie obrączek. Pierwszy obrączkę wziął Mariusz, który wkładając na serdeczny palec swojej narzeczonej obrączkę mówił:
- Joanno, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
Następnie mówiła Joanna
- Mariuszu, przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności.. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
Po uroczystości zaślubin wyszliśmy z kościoła. Przed świątynią fotografowie zrobili Parze Młodej wspólne zdjęcie ze wszystkimi gośćmi, a następnie Para Młoda ustawiła się pod kościołem , a przed nimi goście, którzy składali im życzenia i wręczali prezenty. W końcu przyszedł czas na nas
- Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia! - powiedziałam - Dużo zdrowia, szczęścia, radości i tej MIŁOŚCI, bo to jest najważniejsze
Kamil wręczył kopertę, a Piotruś prezent, w którym były czekoladki
Uścisnęłam Joannę i Mariusza
- Dziękujemy - odpowiedzieli
Gdy wszyscy złożyli Młodym życzenia, pojechaliśmy do restauracji, gdzie miało odbyć się wesele. Para Młoda została przywitana oscypkiem i kieliszkiem wódki. A następnie rozdano szampany i zaśpiewano im "Sto lat"
Para Młoda wyszła na środek i zatańczyli swój pierwszy taniec "na wesoło". Był to zlepek kilku piosenek, a do ich tekstów wykonywali różne ruchy. Bardzo fajnie im to wyszło, a przede wszystkim śmiesznie. I o to chodziło.
Po pierwszym tańcu na parkiet wyszły pozostałe pary. Kamil również wyrwał mnie do tańca, ale po chwili usłyszałam, odbijamy - był to Bronisław
Wieczorem, na tle zachodzącego Słońca Para Młoda pozowała do zdjęć. Najpierw zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie - nasza czwórka wraz z Parą Młodą, a także Kamil zrobił sobie zdjęcie z Mariuszem, gdy pokazują obrączki. Kamil wstawił to zdjęcie na swojego instagrama z dopiskiem
"Dzisiaj już kolejny Stoch dał się usidlić @mariuszstoch @joannamazurska Wszystkiego Najlepszego na Nowej Drodze Życia #ślub #kolejnyślub #kolejnystochusidlony #kawalerowiestochowiesięwykruszają #dziewczyny #ostatniaszansa #zostałjeszczeJan #nieStoch #aleodStochów :)"
Kamilowi humor dopisywał. Poprosiliśmy zatem Bronisława, aby zrobił zdjęcie naszej czwórki, a następnie zdjęcie moje i Kamila. Ja również zrobiłam sobie zdjęcie z moim ukochanym teściem
W chwili wolnego czasu wstawiłam zdjęcie moje i Kamila na mojego instagrama
"Sezon ślubów trwa w najlepsze. Szczęść Boże Młodej Parze! @mariuszstoch @joannamazurska z moim osobistym @kamilstochofficial #weselimysię #dzisiajznowuzakopane #tydzieńprzerwyikolejnyślub #ojalewysypślubów #jakgrzybównajesień #albojagódnalato #albokwiatównawiosę #alboskoczkównazimę "
O północy rozpoczęły się tradycyjne oczepiny. Mariusz z Joanną nie stawiali jednak na dużo zabaw. Najpierw było rozpoznanie Panny Młodej po kolanach. Wzięłam w tym udział. Podniosłam sukienkę. Mariusz łapał każdą z kobiet za kolano.. Zgadł! Udało mu się odnaleźć swoją już żonę. Joanna zaś musiała rozpoznać męża po kształcie brody. Miała mały dylemat pomiędzy Jankiem a świeżo upieczonym mężem. Odgadła jednak.
Po oczepinach na salę wjechał tort udekorowany prawdziwymi kwiatami. Każdy z gości dostał kawałek przepysznego tortu weselnego. Po zjedzeniu wróciliśmy do domu, bo Wiktoria robiła się śpiąca.
Następnego dnia pojechaliśmy jednak na poprawiny. Założyłam tym razem szarą sukienkę.
Na poprawinach również bawiliśmy się świetnie. Goście byli bardzo roztańczeni i spędziłam na parkiecie łącznie ponad 3 godziny. Musiałam jednak przystopować. Bałam się o mojego malutkiego dzidziusia, którego nosiłam pod serduszkiem. Dbałam o niego jak najbardziej, przez co koniec samych poprawin spędziłam siedząc przy stole i przyglądając się, jak Kamil bawi się z dziećmi.
---------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000





Komentarze
Prześlij komentarz