Numer 203 - Wyjazd do Strawczyna - odwiedziny babci

Po weselu Mariusza i Joanny Kamil wyjechał na 3 dni do Szczyrku, gdzie wraz z kolegami z kadry miał małe zgrupowanie na skoczniach.
Jednak gdy tylko wrócił, w piątek mieliśmy zamiar odwiedzić w końcu moją babcię, która mieszka w Strawczynie.

Po ponad 4 godzinach drogi byliśmy w końcu na miejscu. Babcia ucieszyła się na nasz widok. Od razu wybiegła nam na spotkanie.
- O Boże! Jak ja dawno was nie widziałam! - powiedziała na powitanie
Przywitałam się z nią uściskiem
- Witaj babciu! - powiedziałam
- Witaj wnusiu! - powiedziała do mnie -  I witaj .... mój ósmy prawnuku, albo prawnuczko - powiedziała, dotykając mojego brzucha.
- Już ósmy? - zdziwił się Kamil
- Tak dziecko, już w przyszłym roku będę witała ósmego prawnuka na świecie, no chyba, że nasz Michałek się szybko postara - powiedziała babcia
Po chwili jednak dopowiedziała
- Zapraszam do środka, zapraszam
Weszliśmy zatem do domu. Moja babcia zaprosiła nas do jednego ze swoich pokoi, gdzie był ogromny segment na całą ścianę, łóżko babci, kanapa i mały drewniany stolik.
- Kawy, herbaty? - spytała
- Herbatę - odpowiedziałam zgodnie z Kamilem
Wstałam jednak z kanapy i poszłam do kuchni.
- Może daj tego soku dzieciakom - powiedziała
Wzięłam zatem z szafki sok pomarańczowy i dwie szklanki. Nalałam dzieciakom do przyniesionych przeze mnie szklanek.
- A co tam u was słychać? - spytała babcia, wchodząc do pokoju z herbatami - Kreacja gotowa na ślub brata?
- Tak - odpowiedziałam
- Mam czekać na efekt wow? - spytała
- Babciu, a skąd ty znasz takie słowa? - zdziwiłam się
- Codziennie na jakimś kanale - powiedziała - Jest taki program, "nauka angielskiego dla seniorów" o godzinie 11:00, trwa godzinę, to idealnie zdążam na Anioł Pański w południe
- I co? Uczysz się angielskiego? - spytałam
- Tak, uczę się... My name is Maria. I live in Strawczyn . I am seventy-six old.
- Brawo! - powiedziałam
- Teraz jest taki cykl, że uczymy się kolorów i poszczególnych członków rodziny. I am grandma.
Byłam bardzo dumna z babci, że w wieku 76 lat postanowiła nauczyć się języka angielskiego
Po chwili powiedziała:
- A widziałaś już sukienkę Natalci?
- Nie, nie widziałam... - odpowiedziałam - Ale również ma być efekt wow
- Tylko nie przebij Panny Młodej, bo ty zawsze uwielbiałaś się stroić.  Wczoraj u mnie była Wiesia z wnuczką i ta mała weszła na tego... instagrama i pokazywała mi twoje zdjęcia... Na jakim wy weselu byliście w tamtym tygodniu?
- U mojego kuzyna - odpowiedział Kamil - Mariusza
- No właśnie... Kochanie moje... Ty to chyba jesteś gwiazdą każdego wesela
- Babcia ma rację - odezwał się Kamil
- No co... - powiedziałam
- Taka jest prawda - powiedziała moja babcia - Ty zawsze byłaś taką modnisią w naszym domu. Nic dziwnego, że to ci pozostało.
- Oj, babciu...
- Ale już czekam moja kochana. Muszę mieć z tobą zdjęcie - powiedziała , po czym wskazała na segment, na którym były ramki ze zdjęciami. - Mam z wami zdjęcie podczas ślubu Kornelii, muszę sobie wymienić i mieć tutaj zdjęcie z wesela Michałka.

Babcia podeszła do szafy i pokazała nam swoją sukienkę na ślub Michała.
- Byłam na targu w Kielcach i kupiłam sobie sukienkę
- Sama pojechałaś do Kielc?
- Nie rób już ze mnie takiej niedołężnej, ja sobie świetnie radzę niż ty. Jak już mój prawnusio albo prawnusia będzie miało wyjść na świat, to ja do was przyjadę i wam pomogę.
- Babciu, ale po co masz się fatygować, jechać tyle do Zakopanego
- Kaśka! Nie przedrzeźniaj mnie. Ty to lepiej poćwicz trochę śpiewania, bo ja siadam obok was na weselu i będziemy razem śpiewać
- Ale co? - spytałam
- Nie znasz przyśpiewek?
- No jakieś tam znam..
- A jakie?
- Szła teściowa lasem, pogryzły ją żmije, żmije wyzdychały, a teściowa żyje.
- To jest tylko fragment.
Po chwili babcia nastroiła się i zaczęła śpiewać:
-  Szumi gaj, szumi gaj, szumi gałązeczka.
Tu mi daj, tu mi daj, nie szukaj łóżeczka.
 Co to za gospodarz, co nie ma chałupy.
Co to za dziewczyna, co nie daje… wina.
Widać ci to, widać, która dziewka daje.
Bo jej lewa noga od prawej odstaje.
Sama dam, sama dam, sama się położę.
Sama sobie wyjmę, sama sobie włożę.
Żeńcie się chłopaki, będziecie żonaci.
Będziecie se sypiać z babami bez gaci.
Siedziała na dębie i dłubała w zębie,
A ludziska głupie myślały że w… nosie.

Po chwili dodała:
- Reszta już na weselu.
- Babciu, a skąd ty znasz takie przyśpiewki?
- Chodziło się po weselach za młodu, to i się śpiewało, np.
Ładna jest z nich para, ładnych dwoje ludzi
A jak młoda zaśnie, młody ją obudzi
Pewnoś pani młoda pomarańcze jadła
Wtedyś to młodemu do serduszka wpadła
Jadła winogrona, jadła też i wiśnie
Za to ją mążulek do serca przyciśnie
Policz pani młoda wszystkie dziury w dachu
Tyle będziesz miała w pierwsza nockę strachu
Skarżyła się młoda, że młody ubogi
On jej kupił suknię do samej podłogi
Para młoda ładna, ale gdy rok zleci
To jeszcze ładniejsze będą mieli dzieci
To co my śpiewamy to tylko do śmiechu
Teraz by się zdało wypić po kielichu
Albo jeszcze:
 Nie będę się żenił
to głupi obyczaj
Adaś się ożenił
będę se pożyczał
 Ale też o teściowej ile jest fajnych pieśni... To naszej Ani muszę zaśpiewać:
 -
Teściowo, teściowo, ty stary rowerze,
jak spojrzę na ciebie, cholera mnie bierze!
Jak spojrzę na ciebie, cholera mnie bierze!
U mojej teściowej wszystko po francusku,
zegarek na ścianie, piesek na łańcuszku,
zegarek na ścianie, piesek na łańcuszku.
Zegarek na ścianie godziny wskazuje,
piesek na łańcuszku teściowej pilnuje,
piesek na łańcuszku teściowej pilnuje.
Szła teściowa przez las, pogryzły ją żmije,
żmije wyzdychały, a teściowa żyje,
żmije wyzdychały, a teściowa żyje.
Teściowo, teściowo, a niech cię szlag trafi,
to, co ty wyczyniosz, diabeł nie potrafi,
to, co ty wyczyniosz, diabeł nie potrafi.
Teściowo, jo ni mom od ciebie korzyści,
dom ci rycynusu, może cię przeczyści,
dom ci rycynusu, może cię przeczyści.
Teściowo, teściowo najgorsza cholero
mnie się na twój widok scyzoryk łotwiero
mnie się na twój widok scyzoryk łotwiero
Teściowo, teściowo ty babo przeklęta
ja bym cie wyrzucił z dziesiątego piętra
ja bym cie wyrzucił z dziesiątego piętra
teściowo, teściowo a niech cie szlag zwali
tobie nie pomoże nawet Józef Stalin
tobie nie pomoże nawet Józef Stalin
Teściowo, teściowo straszno z ciebie strzyga
daj się pocałować bom dawno nie rzygał
daj się pocałować bom dawno nie rzygał
Teściowo, teściowo kobieto paskudna
gdybym ja cie nie mioł było by mi nudno
gdybym ja cie nie mioł było by mi nudno

Nie znałam babci od tej strony, ale ludowe przyśpiewki strasznie mi się spodobały
- "W moim ogródecku" sobie zaśpiewamy - powiedziała babcia - I "Lipkę" , a i jeszcze "Czerwone  jagody". Oj... co to będzie za wesele! Już czuję, że na innym taki się nie wybawiłam, jak na Michałka, bo wasze to poza skalą było


Po długich rozmowach z babcią, pojechaliśmy do sklepu zrobić jej zakupu, które zawieźliśmy jej do domu. Następnie wróciliśmy do Zakopanego.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


                                  kiki2000

Komentarze