Numer 205 - Powoli zbliżamy się do nowego roku szkolnego. Czas na pytania na instagramie!

We wtorek 27 grudnia miałam jechać na radę pedagogiczną do szkoły w Zakopanem. Jakoś złapałam totalnego lenia i nie chciało mi się jechać, ale cóż...
Rada miała być o godzinie 11;00.
Poszłam więc do sypialni, aby się ubrać na radę.
Do tego rozpuściłam swoje włosy. Zawiozłam dzieciaki do Pana Bronisława, ponieważ Kamil pojechał na trening, a później miał pojechać do klubu i naszego sklepu.
Gdy tylko zawiozłam dzieciaki do Zębu, wróciłam się do szkoły do Zakopanego.
W drzwiach powitał mnie od razu dyrektor.
- Dzień dobry Pani Kasiu!
- Dzień Dobry
- Chyba wakacje były udane
- Można tak powiedzieć
- Gdzie pani odpoczywała?
- W domu i na weselach - odpowiedziałam
- U! Na weselach?
- Tak, w tym roku byliśmy aż na sześciu ślubach - powiedziałam
- To balowali państwo
- Tak, tak - powiedziałam
- Zapraszam na górę
Weszłam wraz z dyrektorem na piętro
- I jak? Przygotowała pani naszą akademię historyczną?
- Tak, już mam przyszykowany cały scenariusz, od września zaczynam próby, tylko... jest jeden problem...
- Jaki?
- Mogę prosić Pana o dyskrecję na kilka miesięcy?
- Ależ oczywiście...
- Jestem w ciąży. - powiedziałam
- Gratuluję - powiedział dyrektor, podając mi rękę
- Dziękuję... Tylko nie chcę, aby ktoś inny wiedział po za moją rodziną, a tutaj musiałam powiedzieć, ponieważ... termin porodu planowany jest na kwiecień i nie wiem do którego miesiąca będę w stanie pracować.
- Dobrze, dobrze.. Proszę się niczym nie przejmować. Oczywiście znajdę kogoś na pani miejsce, kiedy będzie pani na urlopie macierzyńskim..
- Dziękuję panu bardzo.. Ale jeszcze raz, proszę o dyskrecję
- Ależ oczywiście

Po chwili weszłam do pokoju nauczycielskiego, gdzie miała odbyć się rada pedagogiczna. Usiadłam na jednym z miejsc. Po chwili do sali weszli pozostali nauczyciele i rada została przeprowadzona.
- Tak jak już mówiłem, w naszej szkole odbędzie się akademia historyczna, którą przygotuje nasza wspaniała historyczka  - pani Katarzyna Witkowska-Stoch. Akademia odbędzie się najprawdopodobniej w styczniu. Mam nadzieję, że wszyscy pomożemy pani Kasi w przygotowaniach do akademii - powiedział dyrektor.


Zmienił mi się mój plan lekcji. Obecnie w Zakopanem będę w czwartki i piątki.
Po radzie pedagogicznej wróciłam do domu.
Następnego dnia czekała mnie kolejna rada. Tym razem w szkole w Zębie.
Rada miała być o godzinie 11:00, więc założyłam
 Pojechałam zatem do szkoły. Byłam pierwsza ze wszystkich nauczycieli. Poszłam więc do gabinetu Dyrektora. Powiedziałam mu o mojej ciąży i tak jak wtedy poprosiłam o dyskrecję.
Udałam się na radę pedagogiczną. Od przyszłego roku szkolnego 2024/2025 zajęcia w szkole w Zębie będę miała w poniedziałki i wtorki. W tym roku szkolnym to właśnie środy mam wolne.

Po radzie wróciłam do domu. Następnego dnia postanowiłam pojechać z Piotrusiem na zakupy. Najpierw kupiłam mu buty, 2 pary spodni, 4 koszulki, bluzę i jedną koszulę na nowy rok szkolny. Po pierwszej części zakupów pojechałam z nim na zakupy typowo szkolne. Zakupiłam mu ołówki, gumkę, strugaczkę, kredki, flamastry, blok rysunkowy, teczniczny i kolorowy, także farby, pędzelki, nowy piórnik i plecak. Od tego roku szkolnego Piotruś miał być już uczniem pierwszej klasy.
Po zakupach zawiozłam go na trening do klubu. Odebrałam go dopiero wieczorem. Widziałam, że był zmęczony. Chciałam mu nawet to powiedzieć, że może powinien rzucić to wszystko.. Przecież od teraz nie będzie miał normalnego dzieciństwa... Wcześniej chodził do klasy "0", więc miał trochę więcej luzu, ale teraz już będzie w klasie pierwszej, będzie się uczył pisać, czytać.... Dojdą mu pewnie nowe obowiązki...  Nie wyobrażałam sobie nadchodzącego czasu... Kamil już następnego dnia miał jechać na dwudniowe zgrupowanie do Szczyrku, a potem wróci do domu na sobotę i niedzielę i w poniedziałek popołudniu jedzie na dwutygodniowe zgrupowanie z Oberstdorfie. Świetnie! Zaczyna się wrzesień! Kamila nie będzie, Piotruś do szkoły i na treningi, ja do pracy , będąc w ciąży, do tego Wiktoria... Przecież nie mogę jej cały czas zawozić do Bronisława... Moja mama zaoferowała mi pomoc, ale tylko na pierwszy tydzień września. Miała przyjechać w poniedziałek wieczorem, a w piątek wieczorem miałaby wrócić już do domu, ponieważ Julka ma odwołane zajęcia, bo jej szkoła została... zalana  i jest jeszcze w remoncie, który nie wiadomo ile potrwa, moja mama wzięła wolne i miała przyjechać z Julką, ale.... to tylko tydzień..

Ja już nie wyrabiam z tym wszystkim, ale postanowiłam wziąć się w garść.
W czwartek Kamil pojechał do Szczyrku, Piotrusia zawiozłam na trening do klubu, a Wiktoria została zaproszona przez Maję - córkę naszych sąsiadów na piknik. Przebrałam więc Wiktorię i zaprowadziłam od naszych sąsiadów. Nie skorzystałam z zaproszenia Marty. Chciałam w końcu odpocząć w domu.
Wpadłam jednak na pewien pomysł.
Widziałam wiele razy opcję "pytanie" na instagramie i że wiele osób korzysta z tej opcji. Ja również postanowiłam skorzystać. Zrobiłam sobie selfie po wielu próbach, po czym wstawiłam je na relacje wraz z opcją "pytanie"
Napisałam również krótką informację
"Tak wiele osób z tego korzysta, dzisiaj pora na mnie. Pytajcie!"
Najbardziej czekałam na reakcję Kamila. Byłam tak ciekawa jego miny, kiedy w końcu stwierdzi, że zaczęłam udzielać się na instagramie.
Pierwsze pytanie było już po chwili
"Nareszcie! Kiedy poznałaś się z Kamilem?"
Odpowiedziałam "13 stycznia 2017 r."
Kolejne
"Jak do tego doszło?"
Tutaj postanowiłam odpowiedzieć w postaci krótkiego filmiku
"Spieszyłam się na uczelnię , nie zatrzymałam się na czerwonym i wjechałam swoim samochodem centralnie w samochód Kamila."
Kolejny filmik
"Później spotkaliśmy się na imprezie u Stefana i Marceliny Hulów, ponieważ Marcelina jest moją kuzynką"
"Kiedy masz urodziny"
"27 maja"
"Na czyim weselu byłaś wraz z Kamilem i dziećmi"
Odpowiedziałam w postaci filmu
"Było to wesela siostry Kamila z moim bratem"
"To siostra Kamila i twój brat są razem??"
"Od soboty są małżeństwem :)"
"Jaki jest twój ulubiony kolor?"
"Lubię mieszać kolory, nie mam swojego ulubionego, ale bardzo lubię wszystkie odcienie niebieskiego"
"Ile chciałabyś mieć dzieci?"
" 4 może 5"
"Gdzie chodziłaś do liceum?"
"Do Krakowa, do im. Stanisława Wyspiańskiego"
"Na jakim profilu byłaś?"
"Humanistycznym"
"Widziałam, że brałaś udział w wielu konkursach historycznych"
" Tak, wygrałam konkurs ogólnopolski"
"Ile masz rodzeństwa?"
"4"
"Możesz ich wymienić?"
"Mogę"
Następnie wstawiłam na relacji zdjęcie moje z Kornelią
"Kornelia"
Następnie zdjęcie z ostatniego  ślubu z Panem Młodym
"Michał"
Kolejnym zdjęciem było selfie moje i Piotrka
"Piotr"
I na koniec zdjęcie na którym jestem ja i Julka podczas jej Pierwszej Komunii Świętej
"Julia"
Po chwili zauważyłam, że Kamil napisał "Ha ha ha. Nie wierzę, moja żona i pytania na instagramie! Gdzieś to trzeba napisać"
Odpowiedziałam na to w postaci filmiku
"Czekałam na moment, aż w końcu mój mąż zobaczy, co robię w czasie wolnym"
Następnie napisała do mnie Aga Kot
"Matka, gdzie masz dzieci?"
"@agnieszkakot Piotruś na treningu w klubie, a Wiktoria bawi się na pikniku u sąsiadów :)"
 Pytań było naprawdę mnóstwo.
"Jakie miejsca polecasz w Zakopanem?"
"jedyne , co polecam, to nasze ulubione lody na Krupówkach, co nie @kamilstochofficial?"
"Jak ci się pracuje jako nauczycielka?"
Tutaj postanowiłam odpowiedzieć w postaci filmu
"Sama wiedziałam na co się piszę, bo bardzo pragnęłam być nauczycielem, ale jednak z racji tego, że jestem żoną Kamila, wszyscy uważają mnie, za nie wiadomo kogo , tylko to przeszkadza mi w pracy, ale bardzo uwielbiam pracować z dziećmi, z młodzieżą i czekam już z niecierpliwością na nowy rok szkolny"
"W ilu szkołach pracujesz?"
"W dwóch"
"Ile Piotruś ma lat?"
"W grudniu skończy 7 lat"
"A Wiktoria?"
"W czerwcu skończyła 4 lata"
"Planujesz w niedalekiej przyszłości mieć kolejne dziecko?"
"Tak"
"Ile już lat jesteś po ślubie z Kamilem?"
"5 lat"

Pytań było o wiele wiele więcej i tak nie zdążyłam odpowiedzieć na wszystkie.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                       kiki2000

Komentarze