Numer 206 - Nowy Rok Szkolny

Był wrzesień. A dokładnie 2 września - poniedziałek. Rozpoczęcie roku szkolnego. Chciałam być w tym ważnym dniu z moim ukochanym synkiem.
Rano wstałam więc wcześnie. Przygotowałam dla nas wspólne śniadanie.Kamil zszedł już na dół z walizkami. Zaraz po zakończeniu roku Piotrusia, wyjeżdżał na zgrupowanie w Oberstdorfie.
Zrobiłam na śniadanie omlet. Następnie poszłam na górę, aby obudzić dzieciaki.
Piotruś już nie spał. Siedział na łóżku i ... pakował torbę na trening
- Co robisz? - spytałam
- Pakuję się na trening
- Ale trening masz dopiero po południu...
- Dlaczego?
- Bo dzisiaj idziemy do szkoły
- Ale ja nie chcę
- Ale musisz iść. Pójdziesz już do pierwszej klasy, poznasz się z kolegami, poznasz swoją nową panią wychowawczynię
- Ale ja nie chcę
- Kochanie... - usiadłam obok niego na łóżku - Pójdziemy do szkoły, a później zawiozę cię na trening. Dobrze?
- Dobrze.
- A teraz chodź na śniadanie
Piotruś wybiegł z pokoju i poszedł na dół do kuchni, aby zjeść śniadanie, następnie poszłam do pokoju Wiktorii. Obudziłam ją, a następnie poszłam z nią do kuchni. Tam zjedliśmy wspólne śniadanie
- Ale ja nie chcę chodzić do szkoły! - powiedział Piotruś. - Ja chcę skakać jak tata! - był bardzo zły
- Ale ja chcę chodzić do szkoły, bo już mi się nudzi w tym domu - odezwała się Wiktoria
Spojrzałam się na Kamila, który szepnął mi na ucho
- Będziemy mieli z nimi pod górkę
- To możesz pójść za mnie do szkoły!  - wykrzyknął Piotruś do Wiktorii
- Nie krzycz  - upomniałam go
- A zobaczysz, że pójdę! - powiedziała Wiktoria - Mamo, mogę?
- Jeszcze nie - powiedziałam - Ty masz kochanie dopiero 4 latka, jak będziesz miała 6 to wtedy pójdziesz do szkoły..
- Mamo... proszę
- Zobaczymy - powiedziałam

Gdy zjedliśmy śniadanie, pozmywałam naczynia. Kamil poszedł z dzieciakami do łazienki. Pod jego opieką, umyły swoje zęby.

Ubrałam się w taką o to stylizację.

Założyłam do tego baleriny. Włosy rozpuściłam, a także zrobiłam do tego lekki makijaż.
Kamil założył białą koszulkę polo. Piotrusiowi założyłam białą koszulę i czarne spodnie. Wiktorii zaś założyłam  sukieneczkę

Gdy wszyscy byliśmy już gotowi, pojechaliśmy prosto do kościoła, w którym miała odbyć się msza na początek roku szkolnego. Po mszy poszliśmy razem do szkoły.
Piotruś usiadł sobie na jednej z ławek na samym przodzie. Ja zaś stałam wraz z Kamilem i Wiktorią niedaleko niego. Staliśmy w jednej z wnęk przy samym miejscu, w którym było zgromadzone  całe grono pedagogiczne i pani dyrektor.
- Witam wszystkich w nowym roku szkolnym 2024/2025.. W tym roku szkolnym przywitamy do klasy zero aż 28 dzieciaków. To o 10 więcej niż w roku poprzednim. W tym roku szkolnym w klasie zero znajdzie się 28 dzieciaków. W klasie 1 będzie 18 dzieci, w klasie 2 - 20, w klasie 3 - 15, w klasie 4 - 22, w klasie 5 - 17, w klasie 6 - 18, w klasie 7 - 21, a w klasie 8 - aż 26 dzieci.

Pani dyrektor powitała szanowne grono pedagogiczne, a następnie powiedziała, jakie plany są wyznaczone na nowy rok szkolny.
- Przyszedł  czas, aby ogłosić wychowawców. A więc nasza najmłodsza klasa będzie uczyć się w sali numer 2 pod opieką pani Izabeli. Klasa pierwsza zasiądzie w ławkach sali numer 7 pod opieką pani Hanny.
Pani Hanna to kobieta zbliżająca się wiekiem do swojej 40-stki.


Po oficjalnej części rozpoczęcia roku szkolnego, dzieciaki rozeszły się do swoich klas wraz z wychowawcami i rodzicami
- Dzień dobry! - powiedziała nowa wychowawczyni - Ja nazywam się Hanna Jakubowska i jestem waszą nową wychowawczynią. Będziemy się uczyć pisać i czytać, ale będziemy też bawić się, rysować, chodzić na spacery. A jak wy się nazywacie?
Dzieci po kolei mówiły swoje imię i nazwisko. Jedne chętnie, drugie już nie. W końcu przyszedł czas na Piotrusia.
- A ja nazywam się Piotr Stoch i kocham skakać na nartach, jak mój tata.
Pani wychowawczyni spojrzała w stronę moją i Kamila, po czym uśmiechnęła się do nas.

- A więc tak, książki dzieci dostaną za darmo, tak jak to było w poprzednich latach, ale książki i zeszyty ćwiczeń do religii muszą państwo zakupić we własnym zakresie - powiedziała pani Hania, po czym napisała na tablicy tytuł książki, autora, a także wydawnictwo. - A teraz podam państwu plan lekcji. A więc w poniedziałek od godziny godziny 8:55 do 13:15 edukacja wczesnoszkolna, we wtorek pierwsza godzina to religia, a potem język angielski, a kolejne 3 lekcje do 13:15 to edukacja wczesnoszkolna, w środę język angielski i do 12:25 edukacja wczesnoszkolna, w czwartek od 8:55 do 13:15 edukacja wczesnoszkolna i piątek od 8:55 do 12:25 edukacja wczesnoszkolna, a do 13:15 religia.

Gdy część w klasach się skończyła,wszyscy wyszli z sali. Jednak usłyszałam głos pani wychowawczyni.
- Przepraszam państwa! - odwróciliśmy się zatem
Pani Hania poczekała, aż wszyscy wyszli z klasy.
- Widzę, że państwa syn jest taki... bardzo otwarty.
- Tak? - spytałam zaciekawiona
- A my w szkole mamy właśnie zajęcia poznawcze dla takich dzieci, może...
- Wie pani co.. syn obecnie trenuje w klubie sportowym skoki narciarskie, on i tak jest już zmęczony codziennie, nie chcemy obciążać go obowiązkami - powiedziałam

Wyszliśmy zatem z klasy. Wróciliśmy do domu. Kamil zabrał tylko walizki , pożegnał się z nam i pojechał na zgrupowanie do Oberstdorfu.



-------------------------------------------------------------------------------------------------


                         kiki2000

Komentarze