Numer 216 - Gala Mistrzów Sportu

Nadeszła sobota - 4 stycznia. Z samego rana pojechałam do krawcowej po moją suknię. Gdy wróciłam, przygotowałam śniadanie, a następnie przyjechała do mnie Agnieszka, która miała przez cały dzień zająć się dziećmi. Ja zaś pojechałam do fryzjerki i kosmetyczki.
Wróciłam do domu o 10:00. W tym samym czasie przyjechał również Bronisław, z którym miałam pojechać do Warszawy. Został na chwilę z dziećmi, a ja i Agnieszka udałyśmy się na górę, abym mogła się przygotować
- Czyli zobaczę tę piękną suknię - powiedziała Aga
- No tak, ale nie mów nikomu
- Ok, ok
Wyjęłam suknię z szafy
- Wow! - powiedziała Agnieszka
- Ładna?
- Przecudna!
- Oj.... Niech ci będzie - powiedziałam - Idealnie eksponuje mój brzuch i powiem ci, że będzie bardzo ładnie
- Jak już ogłosiłaś ciążę, to musisz się pokazać na salonach
- Ale wiesz, jak ja tego nie lubię
- No wiem, wiem, ale nic nie możemy zrobić. Taki nasz los
- Nie chcę był sławną żoną znanego męża - skomentowałam
- Wiem, wiem, ale taki los żon sportowców. Chociaż nawet gdyby teraz wyrósł jakiś skoczek, który wygrałby wszystko na świecie, to i tak Kamil będzie najsławniejszy  wraz z tobą na czele, takich skoczków się nie zapomina i takich żon - uśmiechnęła się - Tak jak Adam Małysz, jak byłam mała, to podziwiałam właśnie Izabelę i te jej piękne stroje, kiedy odbierała nagrody za Adama, a teraz Izabela jest jedną z nas. Spotykamy się na zawodach, rozmawiamy, śmiejemy się
- Ale wiesz.. Gdzie mi do pani Izabeli..
- Ale jesteś ikoną stylu. Kochana. Każda twoja stylizacja bije wszystkich... powala na kolana. Musisz to zrozumieć, że nie jesteś zwykłą nauczycielką. Jesteś nauczycielką, ale żoną Kamila i najpiękniejszą i najseksowniejszą kobietą w Polsce
- Aga - zezłościłam się
- No co, kłamię.
- Wiesz, że to nie jest prawda. Wiesz, jaki będę miała brzuch po tych trzech ciążach?
- Kochana, jak ty w ogóle nie ćwiczysz, nie jesteś na żadnych dietach, a masz tak idealną figurę
- No niech ci będzie... Dobra, czas się ubierać.

Z pomocą Agnieszki założyłam moją suknię, a także wszystkie dodatki. Zrobiłam sobie selfie z Agnieszką, a następnie ona zrobiła mi zdjęcie na tle gór...  Wysłałam je Kamilowi
"Może być?" - spytałam
"Cudownie" - odpowiedział
Zeszłam więc na dół. Agnieszka zrobiła mi zdjęcie z moimi ukochanymi dzieciakami, po czym wsiadłam w samochód i pojechałam do Warszawy.
Będąc w trasie słuchałam transmisji konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Kamil zajął w nim 8 miejsce! Byłam taka dumna!
Byliśmy na miejscu o 19:30. Mieliśmy więc jeszcze pół godziny.
Weszłam zatem na ściankę i zrobił się ogromny "wow" wokół mojej osoby. Suknia opinała mój brzuch, pokazywała dość wyraźnie moje ciążowe kształty.
Suknia zrobiła ogromne wrażenie


Ponownie obok mnie stała Ania Mularz, której aż odjęło mowę. Nie wiedziała o mojej ciąży, bądź nie zauważyła w mediach. Ciągle przyglądała się na mój ciążowy brzuch. Ja jednak postanowiłam się nie zatrzymywać. Zapozowałam jeszcze przez chwilę i udałam się na salę. Czułam, że wszystkie oczy zwrócone były w moją stronę. Nie podobało mi się to. W pewnym momencie z tego transu wyrwał mnie Kamil:
- Będziesz musiała wystąpić - napisał mi w SMS-ie
Ja nie wiedziałam o co konkretnie mu chodzi.
- Dostałem informację na e-maila kilka dni temu, ale nie odczytywałem, dopiero co dzisiaj, że dostanę jakąś specjalną nagrodę za upór i wytrwałość.. Nawet sam nie wiem. Będziesz musiała wystąpić.
Odpisałam mu krótko:
- Ok, o nic się nie martw
W środku jednak byłam zła, że dowiedziałam się o tym przed samym rozpoczęciem, a takie specjalne nagrody są rozdawane zazwyczaj na początku Gali. Byłam więc trochę zła na Kamila, że powiadomił mnie tak późno, ale z drugiej strony... Nie sprawdził poczty i skąd mógł wiedzieć? Dobrze, że chociaż w ogóle mnie powiadomił.

Dalej jednak czułam, że wszyscy się na mnie gapią. Bałam się nawet wyjść na środek, aby odebrać nagrodę w imieniu Kamila. Tego najbardziej się stresowałam i tych cholernych oczu, które były wszędzie.
Gala rozpoczęła się równo o godzinie 20:00. Prowadzący przywitali wszystkich i wymienili nominowaną dwudziestkę w tegorocznym plebiscycie. Następnie przyznano nagrodę dla najlepszego trenera i drużyny, a także złotą nagrodę. Po niej nastąpiła przerwa, podczas której Mateusz Ziółko zaśpiewał kilka swoich utworów. Po jego występie, prowadzący ogłosili czołową dziesiątkę sportowców.
- A teraz czas na specjalną nagrodę. Nagrodę za upór, twardość i za to, że nigdy się nie poddał. Nagrodę wręczy Pan Władysław Kozakiewicz
Pan Kozakiewicz wyszedł na środek z nagrodą
- Cieszę się, że mam zaszczyt wręczyć tę cudowną nagrodę. To coś wspaniałego, wiedząc, ile ten człowiek ma w  sobie uporu, twardości. Nigdy się nie poddawał. I choć czytałem takie artykuły, że kontuzja przekreśliła jego karierę, że ciężko będzie wrócić na szczyt... Dzisiejszy dzień jest tego dowodem. Może to nie szczyt, ale ósme miejsce, ale chyba każdy sportowiec wie, co to znaczy, kiedy jest się wykluczonym ze sportu na ponad 2 lata. Nie można nic ze sobą zrobić. Najpierw jest się w łóżku, noga , ręka w gipsie... Potem trzeba nauczyć się chodzić... A po tych dwóch latach siada się na belce skoczni i zajmuje się ósme miejsce. To coś cudownego. Nagrodę tę otrzymuje... Kamil Stoch!
W tym momencie wstałam ze swojego miejsca
- Nagrodę w imieniu Kamila odbierze jego małżonka - Katarzyna Witkowska-Stoch
Weszłam po tych kilku schodkach i odebrałam nagrodę z rąk pana Kozakiewicza
- Gratulacje dla męża - powiedział, po czym ucałował moją dłoń
Prowadzący wskazał, abym podeszła do mikrofonu
- Dobry wieczór, Państwu! Pewien człowiek powiedział : "Potykając się, można zajść daleko. Nie wolno tylko upaść i nie podnieść się!" - wszyscy zaczęli bić brawo - Tak właśnie było w przypadku Kamila. Codziennie widziałam, z jaką tęsknotą w oczach oglądał zawody Pucharu Świata w telewizji. To dla mnie był ból, ponieważ nie mogłam go w żaden sposób uszczęśliwić. Jednak dzięki nowemu trenerowi, całej kadrze, treningom wreszcie się uśmiechał i to, że wrócił do Pucharu Świata to właśnie zasługa jego uporu, twardości i tego, że nigdy się nie poddawał i zawsze wierzył, że wróci do skakania, do tego, co kocha. Wiem, że jesteś teraz w Austrii i jesteś prosto po konkursie, w którym zająłeś 8 miejsce, ale wiedz, że zawsze jesteśmy z tobą - ja, nasze dzieci - w tym momencie dotknęłam się za brzuch - cała nasza rodzina. Zawsze będziemy cię wspierać. I ta statuetka jest nagrodą za to, że zawsze stawiasz na swoim..... I jeszcze chciałabym pozdrowić moje ukochane dzieci, które są teraz w domu i na pewno już śpią, a także wszystkich uczniów ze szkoły podstawowej w Zębie i Szkoły Podstawowej numer 3 w Zakopanem. Od poniedziałku pytam! - uśmiechnęłam się
Wszyscy zaczęli się śmiać
- Dziękuję - powiedziałam
Po czym zeszłam i usiadłam na swoim miejscu.

Następnie rozdano nagrody najlepszej dziesiątce sportowców i zaproszono wszystkich na bal. Postanowiłam wziąć w nim udział, chociaż tylko na godzinkę.
Najpierw jednak musiałam przejść przez chmarę wywiadów i zdjęć wraz ze statuetką. Bronisław zrobił mi zdjęcie, które wysłałam do Kamila, a on wstawił je na swoje instastory.
Podeszło do mnie kilku dziennikarzy. Część robiła mi zdjęcia, a część przeprowadzała wywiad.
- Długo ukrywała pani ciążę - powiedział jeden
- Długo? Dla mnie to był odpowiedni czas. I  tak w ogóle, to jej nie ukrywałam. Po prostu chciałam pierwsze miesiące spędzić razem z rodziną
- Chłopiec czy dziewczynka?
- Dla mediów niech to pozostanie tajemnicą. Dowiecie się o wszystkim w odpowiednim czasie.
- Kiedy poród?
- Tajemnica
- Czy zamierza pani rezygnować z pracy ?
- Na razie nie. Czuję się dobrze, a mam tak wspaniałych dyrektorów, wspaniałe Grono Pedagogiczne i przede wszystkim uczniów, że mogę spokojnie pozwolić sobie na pracę, bez większego stresu. Jeśli już nie będę czuła się za dobrze, wtedy raczej pójdę na urlop macierzyński
- Jak Kamil zareagował na ciążę?
- Cieszył się - odpowiedziałam z uśmiechem
- To już trzecie dziecko, a jest pani dość młodą matką.
- To nie metryczka jest ważna w byciu matką czy ojcem, to wiek psychiczny, dojrzałość. Ktoś może być wspaniałym rodzicem w wieku 21 lat, a inny dopiero mając 35.
- Skąd taka piękna suknia?
- Najlepszy dom mody w Zakopanem plus moja najlepsza krawcowa, które robią takie cuda.
- Przypomina pani kogoś.
- Wiem, już kilka osób mi to powiedziało - uśmiechnęłam się - Ale kolor włosów się nie zgadza
- Będzie słynny taniec i najbardziej znane zdjęcie?
- Zobaczymy, czy znajdzie się jakiś chętny - uśmiechnęłam się i skończyłam wywiad.

Po wywiadzie udałam się na bal. Bronisław siedział przy stole, ja jednak postanowiłam się bawić. Szczęśliwa mama=szczęśliwe dziecko. W pewnym momencie jeden z siatkarzy, bodajże Olek Śliwka - ubrany w czarny garnitur zaprosił mnie do tańca. Można powiedzieć, że wirowałam, a wraz ze mną moja suknia. Jeden z fotoreporterów zrobił nam zdjęcie. Ja jednak nie przejmowałam się i świetnie się bawiłam.
Po dwóch godzinach postanowiłam wraz z Bronisławem wrócić do domu.


Rano internet oszalał na moim punkcie. Wszyscy widzieli moje zdjęcia w sukni, a także to, jak tańczę z Olkiem Śliwką. Porównano mnie ponownie do księżnej Diany i jej tańca z J. Travoltą.
"Polska DIANA króluje na parkiecie Gali Mistrzów Sportu"
"Katarzyna Witkowska-Stoch w ciąży jak księżna DIANA, czy zostanie królową polskich serc?"
"Żona Kamila Stocha wygląda jak DIANA, czy to możliwe, spójrzcie na suknię!"
" Ciężarna Katarzyna Witkowska-Stoch odebrała nagrodę w imieniu swojego męża, spójrzcie tylko  na suknię!"
"Katarzyna Witkowska-Stoch w ciąży tańczy z Aleksandrem Śliwką jak księżna DIANA z Johnem Travoltą, spójrzcie na suknię! Identyczna!"
To tylko niektóre z nagłówków. Nie miałam ochoty ich czytać. Postanowiłam jednak wrzucić swoje zdjęcie z dziećmi w domu w tej przepięknej sukni
"Podobno wyglądam jak księżna, ale moja księżniczka, twierdzi, że jak królowa. JEJ królowa! #balmistrzówsportu #przeglądsportowy #królowaswoichdzieci #księżnabyłatylkojedna #niktniemożejejzastąpić "
Chciałam pokazać między innymi przez hasztagi, że nikt nie będzie w stanie być drugą księżną Dianą i nawet niech nikt nie próbuje. Nie chciałam, aby mnie porównywano. Diana była tylko jedna i należy się jej szacunek. Suknia była czystym przypadkiem. Tańczyłam z wieloma sportowcami : Bartosz Kurek, Michał Kubiak, Paweł Fajdek, Adam Kszczot, Bartosz Zmarzlik i wiele innych, ale akurat zrobiono mi zdjęcie tylko z Olkiem.
Po chwili zauważyłam, że ktoś oznaczył mnie w swoim poście na instagramie był to właśnie Olek. Wstawił zdjęcie księżnej Diany z Johnem Travoltą i  nasze.
"Stwierdzam, że @katarzynawitkowskastoch tak, ale ja nie. Nie te ruchy, nie te czasy. Postawa siatkarska nawet w tańcu daje o sobie znać. @kamilstochofficial masz cudowną żonę"
Kamil odpisał mu w komentarzu
"Wiem, ale nie znałem dotychczas twoich zdolności tanecznych"
"Kamil, całe życie człowiek się uczy"


Postanowiłam, że czas zamknąć usta hejterom, ale nie wiedziałam, jak się mam za to zabrać.




-------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                         kiki2000

Komentarze