Była połowa stycznia. Praktycznie już koniec pierwszego semestru. Ja jednak musiałam się zderzyć z ogromną akademią. Zawiozłam tylko Piotrusia do szkoły , a sama pojechałam do mojej pracy. Była środa. Akurat mój dzień wolny od pracy, jednak tego dnia miała mieć miejsce moja akademia.
Poszłam zatem do pokoju nauczycielskiego i przejrzałam się w lustrze.
Poprawiłam sobie delikatnie włosy, wzięłam torebkę i zeszłam na dolny hol. Weszłam do sali, w której była już większość uczniów.
- Wszystko macie tutaj przygotowane. Tutaj w szafie - wskazałam - są wasze stroje. Wczoraj je przywiozłam, więc mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Mikrofony mamy 4, sprzęt jest. Rekwizyty również są przygotowane.
- Jak pani ładnie wygląda - powiedziała do mnie jedna z uczennic
- Dziękuję
- Promienieje pani w ciąży.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się
- Moja mama widziała panią na tej gali w telewizji. Wyglądała pani przepięknie
- Dziękuję wam bardzo za miłe słowa, ale nie zajmujmy się mną, a wami i akademią. Ja niestety nie będę stała z boku, za parawanem, tylko będę siedziała obok pana dyrektora i pana burmistrza Zakopanego. Ale spokojnie, będę miała scenariusz. I nie bójcie się, wszystko będzie dobrze. Wszyscy są?
- Tak
- Zaczynamy za pół godziny, zmiana dekoracji, tutaj kolega Kacper i pan konserwator będziecie szybko zmieniać, pan konserwator zaraz przyjdzie i będzie ci pomagał
- Dobrze
Usiadłam sobie na krześle. Dziewczyny poszły się przebierać, panowie za królów również.
Po chwili przyszli już przebrani. Piękne stroje i fryzury.
- Dobrze... - powiedziałam
Zadzwonił dzwonek. Pan dyrektor zapukał do sali
- Mogę panią prosić na chwilę?
- Tak
Wyszłam zatem z sali.
- Pan burmistrz zaraz będzie, również przewodniczący rady miasta, pan starosta... Wszystko już jest gotowe?
- Tak, proszę się nie przejmować
- Tak powierzyłem pani to zadanie, a pani w błogosławionym stanie
- Panie dyrektorze. Proszę się nie martwić. Wszystko wypadnie wspaniale. Będzie dobrze. Proszę się odprężyć. Uczniowie są gotowi, ja mam scenariusz, za parawanem będzie kolejna osoba ze scenariuszem, ale mam nadzieję, że nikt nie zapomni swojej kwestii. Uczniowie są przygotowani, więc nic, tylko można występować - uśmiechnęłam się
- Mąż będzie?
- Raczej będzie. Teraz miał trening, ale skończył go jakieś 20 minut temu. Powinien zdążyć
- To dobrze
W tym momencie jak w szeregu weszli wszyscy zaproszeni goście na czele z panem burmistrzem
Dyrektor przywitał się z nimi
- A tutaj pani Katarzyna Witkowska-Stoch, nasza wspaniała pani historyk, która sama zajęła się przygotowaniem tej cudownej akademii
- Dzień dobry - powiedziałam, po czym przywitałam się z każdym z zaproszonych gości - Jeśli panowie pozwolą, pójdę do uczniów
- Dobrze
Poszłam zatem do sali.. Uczniowie byli już gotowi.
- Nie martwcie się. Macie jeszcze 5 minut do rozpoczęcia.
Spędziłam z uczniami jeszcze chwilę, po czym wyszłam z sali.
- Będzie dobrze! - powiedziałam na koniec
Usiadłam na miejscu pomiędzy panem dyrektorem, a panem burmistrzem.
W tym momencie do szkoły wszedł Kamil wraz z Wiktorią. Mała chciała do mnie podbiec, ale Kamil złapał ją. Wiktoria pomachała mi tylko. Ja również jej pomachałam i posłałam całusa, którego mi "oddała"
Gdy już wszyscy nauczyciele, goście i uczniowie byli na swoich miejscach, pan dyrektor wstał i wziął mikrofon
- Drodzy Państwo, spotykamy się dzisiaj na akademii, ale nie byle jakiej akademii. Ma ona nam pokazać, jak zmieniała się historia, od ...- tutaj pan dyrektor się zaciął
- Epoki kamienia - powiedziałam
- Tak właśnie, od epoki kamienia aż do czasów, kiedy to wstąpiliśmy do Unii Europejskiej. Nie będę nic zdradzał, bo sam nie wiem, jak ta akademia tak do końca wygląda. Całe przygotowanie spadło na ręce naszej wspaniałej pani historyk - pani Katarzyny Witkowskiej-Stoch, która mimo swojego stanu była w stanie przygotować nam, tak piękne widowisko. Zapraszamy!
Wszyscy byli brawo, a pan dyrektor usiadł na swoim miejscu. Ja dałam znać uczniom, że już można zaczynać.
Pierwsza na środek wyszła Marysia
- Zapraszamy wszystkich do spędzania miłego przedpołudnia z historią. Przedmiotem, którego podręczniki z pokolenia na pokolenie są coraz grubsze i nic nie jest w staniej jej zatrzymać. Historia to nauka o przeszłości. Tym właśnie zajmiemy się dzisiaj. Zabieramy was w nasz mały, historyczny świat. Zapraszamy!
Następnie wyszła Natalia
Zaczęła opowiadać o początkach epoki kamienia. W tle Maciek z Olą przedstawiali życie ludzi z tamtego okresu. Następnie Natalia czytała tekst o starożytnej Grecji. Tutaj Michał z Eweliną pokazali nam, jak żyli tamtejsi ludzie. Po Grecji przenieśliśmy się w czasy starożytnego Rzymu. Tutaj w tle ukazała się inscenizacja życia Rzymian w wykonaniu Kacpra i Pauliny.
Paulina zeszła ze sceny.. A wszedł na nią Marek jako Juliusz Cezar. Natalia przeczytała wiesz o Cezarze. Następnie Marek zszedł, a wszedł Piotr jako Neron. Przedstawił fragm. książki "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza, a dokładnie jak Neron na uczcie zobaczył ręce poddanego (to były ręce Kacpra), które przypomniały mu matkę... Zaczął płakać...
Neron zszedł ze sceny i wtedy szkolny chór wykonał "Quo Vadis, Domine"
Po piosence kolejna osoba pokazała wszystkim ogromny karton z liczbą "966". Na scenę wyszedł Patryk jako Mieszko i Wiktor jako ksiądz, który udzielał chrztu. W tle chór zaśpiewał jedną ze zwrotek piosenek:
Dziewięćset sześćdziesiąt sześć – to był pamiętny rok
Inne gdzieś przepadły, okrył je historii mrok.
Gall Anonim spisał to, co najważniejsze jest
Mieszko – książę Polan – przyjął chrzest!
Dziesięć i pól wieku przeminęło tak jak myśl,
Dzisiaj – to już wczoraj, jutro się zamienia w dziś
Tyle się tu wydarzyło, tyle zabrał czas,
Lecz to jedno pozostało w nas!
Po wykonaniu piosenki, wyniesiono karton "1000" Wiktoria przebrana za Ottona III i Bartek jako Bolesław Chrobry, tłem były kartonowe drzwi gnieźnieńskie. Po krótkiej inscenizacji na scenę wyszedł kolejny Kacper jako Kazimierz Wielki. Pokazywał swoją mądrość i siłę, Amelia zaś recytowała wiersz o Kazimierzu. Następnie rok 1410. Błażej jako Jagiełło i Adam, który przynosi dwa nagie miecze. Scena odegrana rodem z "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza.
W tej chwili chór zaśpiewał jedną zwrotkę "Bogurodzicy"
Po pieśni na scenę wyszedł Maciek jako Mikołaj Kopernik. Wtedy z sufitu na linach zleciał układ słoneczny. Maciek opowiadał o odkryciach Kopernika, podchodził do dzieci, nawet i do dyrektora. Bardzo fajnie mu to wyszło. Po Koperniku na środek wyszła Natalia, która opowiedziała o Unii Lubelskiej, w tle na wielkim stojaku ukazano mapę Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Następnie Natalia opowiedziała o potopie szwedzkim. Paulina wyszła na środek z książką "Potop" i przeczytała fragment o obronie Jasnej Góry. Po wystąpieniu Pauliny nasza prowadząca Natalia opowiedziała o Odsieczy Wiedeńskiej. Podczas opowiadania na środek wyszedł Emil jako król Jan III Sobieski. Opowiadał o swoich podbojach. Po Janie Sobieskim na środek wyszedł Hubert jako Stanisław Augusto Poniatowski. Gdy tylko zszedł ze sceny, na środku ukazały się 4 osoby z klasy szóstej. 3 ubrane na czarno, jedna na biało. Miały na głowach maski orłów i skrzydła na rękach. Biel to Polska, a trzy czarne to zaborcy, którzy atakowali Polskę, w tle była emocjonująca muzyka.
Po występie naszych orłów odczytano, czym była Konstytucja 3 Maja, a chór zaśpiewał "Marsz, marsz, Polonia" Kolejnym elementem było powstanie listopadowe, podczas którego uczniowie wyszli z ogromnym transparentem "Za wolność naszą i waszą", później powstanie styczniowe i zaraz po nich przypomnienie o wielkich Polakach na emigracji. Najpierw Adam Mickiewicz. W rolę naszego wieszcza wszedł Kacper, który przedstawił swój życiorys i przyniósł swoje książki. Gdy zszedł ze sceny, uczniowie klasy piątej zatańczyli poloneza do muzyki z filmu "Pan Tadeusz". Po pięknym polonezie Kasia wyrecytowała inwokację. Po twórczości Mickiewicza przyszedł czas na Fryderyka Chopina. Tutaj wyszedł Michał, który opowiadał o swoim życiu. W tle na klawikordzie Amanda z klasy piątej zagrała jednego z jego polonezów.
Następnie Natalia przybliżyła wszystkim problemy germanizacji i rusyfikacji, a w tle uczniowie z klasy czwartej przygotowali inscenizację dotyczącą dzieci we Wrześni. Później Natalia przypomniała nam sylwetki Wielkich Polaków. Janek wyszedł na środek jako Jan Matejko, prezentując swoje obrazy, później Marek jako Stanisław Moniuszko. Chór zaś wykonał utwór "Prząśniczka". Później Adam wyszedł jako Henryk Sienkiewicz. Opowiedział kilka słów o sobie i usiadł na krześle, które było na środku występu. Wtem wyszedł Bartek z Mają jako Jan i Helena i zaśpiewali "Dumkę na dwa serca". Po nich wyszedł Antek jako Andrzej Kmicic, który zaśpiewał piosenkę "Pan Kmicic". Następnie wyszedł Mateusz jako Pan Wołodyjowski. Przedstawił się jako Mały rycerz, a następnie wykonał utwór Jacka Kaczmarskiego "Pan Wołodyjowski". Po wystąpieniu Mateusza, "nasz Henryk Sienkiewicz" wstał i wraz z chórem zaśpiewał "W stepie szerokim". Następnie na środek wyszła Natalia. Powiedziała o początku I wojny światowej, jej przyczynach i sytuacji z Rasputinem. Chór zaś wykonał polską wersję "Rasputin" zespołu Booney M. Natalia wybiegła cała w skowronkach, obwieszczając, że Polska odzyskała niepodległość. Chór wykonał utwór "Legiony", a Leszek wszedł jako marszałek Józef Piłsudski. Następnie wykonano "Rozkwitały pąki białych róż" Natalia opowiedziała o pakcie Ribbentrop-Mołotow, a w specjalnej inscenizacji wystąpił Sebastian wraz z Maćkiem. Potem puszczono nagranie świstu bomb, które zwiastowały wybuch II wojny światowej. Marika wyrecytowała wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Pieść o żołnierzach Westerplatte", chór zaś zaśpiewał "Deszcz, jesienny deszcz". Następnie Natalia przybliżyła nam , jakie represje stosowane wobec ludności. Na scenę zaś wyszło trzech chłopaków z siódmej klasy, którzy zaprezentowali inscenizację złamania kodu enigmy. Zaraz po tym Natalia przybliżyła nam Armię Andersa, chór zaś śpiewał "Czerwone Maki". Po przepięknym wykonaniu Natalia przeczytała nam o powstaniu warszawskim i słynnej godzinie "W". Chór zaśpiewał "Warszawskie dzieci", a w tle dzieci ubrane w żołnierskie mundury biegały. Następnie chór wykonał utwór "Dziewczyno, z granatem w ręce". Później nastąpiła minuta ciszy dla przegranej dla nas II wojny światowej. Natalia zaś zaprezentowała nam ziemie odzyskane , a chłopcy z klasy 8 wynieśli płot i zaprezentowali fragm. z filmu "Sami swoi" i słynne rodziny Kargulów i Pawlaków. Po tej komediowej części Natalia przeczytała o PZPR, Kinga zaś o protestach w Poznaniu w 1968 r. Natalia zaś o Edwardzie Gierku. Po jej wystąpieniu Kinga powiedziała o tym, że Karol Wojtyła został wybrany na papieża i przyjął imię Jan Paweł II. W tym momencie puszczono nagranie, w którym Jan Paweł II mówi "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi". Po tym Kinga opowiedziała o strajkach w 1970 r. na Wybrzeżu. Chór zaśpiewał zaś "Balladę o Janku Wiśniewskim". Po piosence, Natalia opowiedziała o powstaniu Solidarności. Antek jako Lech Wałęsa , a Karolina jako Anna Walentynowicz pokazali, jak to wyglądało. Następnie puszczono nagranie, jak Wojciech Jaruzelski przemawia o wprowadzeniu stanu wojennego. Następnie Natalia opowiedziała o upadku stanu wojennego. Zaś Kinga przeczytała na temat Okrągłego Stołu, a uczniowie przygotowali inscenizację na jego temat. Chór wykonał utwór Marka Grechuty "Wolność". Następnie Natalia powiedziała o wstąpieniu Polski do NATO , a Kinga o wstąpieniu Polski do UE. Chór wykonał hymn "UE". Następnie wszyscy wyszli na środek i wspólnie zaśpiewali "Żeby Polska była Polską". Po czym wszyscy się ukłonili. Uczniowie otrzymali brawo na stojąco, Trwały one przez kilka minut.
- Gratulacje! - powiedział pan Dyrektor - Gratulacje dla naszych wspaniałych uczniów, którzy wystąpili! Gratulacje dla naszej wspaniałej pani Katarzyny Witkowskiej-Stoch, która sama przygotowała tę cudowną akademię! Pani Kasiu... - w tym momencie ucałował mnie w rękę - Serdeczne gratulacje dla pani Katarzyny!
Nastąpiły teraz przemówienia zaproszonych gości, a następnie to mnie poproszono, abym podeszła do mikrofonu
- Dzień dobry, wszystkim! Przygotowanie akademii, napisanie scenariusza, uszycie kostiumów, zgranie piosenek to jest coś prostego. Każdy z nas może to zrobić bez niczego. Naprawdę! Ale znalezienie wspaniałych aktorów, którzy będą chcieć to zagrać, zaśpiewać, wszystko zrobić odpowiednio... To jest dopiero sztuka.... Więc ogromne brawa należą się uczniom i to właśnie dla nich powinny być te wszystkie podziękowania. Dziękuję!
Po skończonej akademii wraz z Kamilem i Wiktorią pojechaliśmy po Piotrusia i zawieźliśmy go na trening, a sami wróciliśmy do domu.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Poszłam zatem do pokoju nauczycielskiego i przejrzałam się w lustrze.
Poprawiłam sobie delikatnie włosy, wzięłam torebkę i zeszłam na dolny hol. Weszłam do sali, w której była już większość uczniów.
- Wszystko macie tutaj przygotowane. Tutaj w szafie - wskazałam - są wasze stroje. Wczoraj je przywiozłam, więc mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Mikrofony mamy 4, sprzęt jest. Rekwizyty również są przygotowane.
- Jak pani ładnie wygląda - powiedziała do mnie jedna z uczennic
- Dziękuję
- Promienieje pani w ciąży.
- Dziękuję - uśmiechnęłam się
- Moja mama widziała panią na tej gali w telewizji. Wyglądała pani przepięknie
- Dziękuję wam bardzo za miłe słowa, ale nie zajmujmy się mną, a wami i akademią. Ja niestety nie będę stała z boku, za parawanem, tylko będę siedziała obok pana dyrektora i pana burmistrza Zakopanego. Ale spokojnie, będę miała scenariusz. I nie bójcie się, wszystko będzie dobrze. Wszyscy są?
- Tak
- Zaczynamy za pół godziny, zmiana dekoracji, tutaj kolega Kacper i pan konserwator będziecie szybko zmieniać, pan konserwator zaraz przyjdzie i będzie ci pomagał
- Dobrze
Usiadłam sobie na krześle. Dziewczyny poszły się przebierać, panowie za królów również.
Po chwili przyszli już przebrani. Piękne stroje i fryzury.
- Dobrze... - powiedziałam
Zadzwonił dzwonek. Pan dyrektor zapukał do sali
- Mogę panią prosić na chwilę?
- Tak
Wyszłam zatem z sali.
- Pan burmistrz zaraz będzie, również przewodniczący rady miasta, pan starosta... Wszystko już jest gotowe?
- Tak, proszę się nie przejmować
- Tak powierzyłem pani to zadanie, a pani w błogosławionym stanie
- Panie dyrektorze. Proszę się nie martwić. Wszystko wypadnie wspaniale. Będzie dobrze. Proszę się odprężyć. Uczniowie są gotowi, ja mam scenariusz, za parawanem będzie kolejna osoba ze scenariuszem, ale mam nadzieję, że nikt nie zapomni swojej kwestii. Uczniowie są przygotowani, więc nic, tylko można występować - uśmiechnęłam się
- Mąż będzie?
- Raczej będzie. Teraz miał trening, ale skończył go jakieś 20 minut temu. Powinien zdążyć
- To dobrze
W tym momencie jak w szeregu weszli wszyscy zaproszeni goście na czele z panem burmistrzem
Dyrektor przywitał się z nimi
- A tutaj pani Katarzyna Witkowska-Stoch, nasza wspaniała pani historyk, która sama zajęła się przygotowaniem tej cudownej akademii
- Dzień dobry - powiedziałam, po czym przywitałam się z każdym z zaproszonych gości - Jeśli panowie pozwolą, pójdę do uczniów
- Dobrze
Poszłam zatem do sali.. Uczniowie byli już gotowi.
- Nie martwcie się. Macie jeszcze 5 minut do rozpoczęcia.
Spędziłam z uczniami jeszcze chwilę, po czym wyszłam z sali.
- Będzie dobrze! - powiedziałam na koniec
Usiadłam na miejscu pomiędzy panem dyrektorem, a panem burmistrzem.
W tym momencie do szkoły wszedł Kamil wraz z Wiktorią. Mała chciała do mnie podbiec, ale Kamil złapał ją. Wiktoria pomachała mi tylko. Ja również jej pomachałam i posłałam całusa, którego mi "oddała"
Gdy już wszyscy nauczyciele, goście i uczniowie byli na swoich miejscach, pan dyrektor wstał i wziął mikrofon
- Drodzy Państwo, spotykamy się dzisiaj na akademii, ale nie byle jakiej akademii. Ma ona nam pokazać, jak zmieniała się historia, od ...- tutaj pan dyrektor się zaciął
- Epoki kamienia - powiedziałam
- Tak właśnie, od epoki kamienia aż do czasów, kiedy to wstąpiliśmy do Unii Europejskiej. Nie będę nic zdradzał, bo sam nie wiem, jak ta akademia tak do końca wygląda. Całe przygotowanie spadło na ręce naszej wspaniałej pani historyk - pani Katarzyny Witkowskiej-Stoch, która mimo swojego stanu była w stanie przygotować nam, tak piękne widowisko. Zapraszamy!
Wszyscy byli brawo, a pan dyrektor usiadł na swoim miejscu. Ja dałam znać uczniom, że już można zaczynać.
Pierwsza na środek wyszła Marysia
- Zapraszamy wszystkich do spędzania miłego przedpołudnia z historią. Przedmiotem, którego podręczniki z pokolenia na pokolenie są coraz grubsze i nic nie jest w staniej jej zatrzymać. Historia to nauka o przeszłości. Tym właśnie zajmiemy się dzisiaj. Zabieramy was w nasz mały, historyczny świat. Zapraszamy!
Następnie wyszła Natalia
Zaczęła opowiadać o początkach epoki kamienia. W tle Maciek z Olą przedstawiali życie ludzi z tamtego okresu. Następnie Natalia czytała tekst o starożytnej Grecji. Tutaj Michał z Eweliną pokazali nam, jak żyli tamtejsi ludzie. Po Grecji przenieśliśmy się w czasy starożytnego Rzymu. Tutaj w tle ukazała się inscenizacja życia Rzymian w wykonaniu Kacpra i Pauliny.
Paulina zeszła ze sceny.. A wszedł na nią Marek jako Juliusz Cezar. Natalia przeczytała wiesz o Cezarze. Następnie Marek zszedł, a wszedł Piotr jako Neron. Przedstawił fragm. książki "Quo Vadis" Henryka Sienkiewicza, a dokładnie jak Neron na uczcie zobaczył ręce poddanego (to były ręce Kacpra), które przypomniały mu matkę... Zaczął płakać...
Neron zszedł ze sceny i wtedy szkolny chór wykonał "Quo Vadis, Domine"
Po piosence kolejna osoba pokazała wszystkim ogromny karton z liczbą "966". Na scenę wyszedł Patryk jako Mieszko i Wiktor jako ksiądz, który udzielał chrztu. W tle chór zaśpiewał jedną ze zwrotek piosenek:
Dziewięćset sześćdziesiąt sześć – to był pamiętny rok
Inne gdzieś przepadły, okrył je historii mrok.
Gall Anonim spisał to, co najważniejsze jest
Mieszko – książę Polan – przyjął chrzest!
Dziesięć i pól wieku przeminęło tak jak myśl,
Dzisiaj – to już wczoraj, jutro się zamienia w dziś
Tyle się tu wydarzyło, tyle zabrał czas,
Lecz to jedno pozostało w nas!
Po wykonaniu piosenki, wyniesiono karton "1000" Wiktoria przebrana za Ottona III i Bartek jako Bolesław Chrobry, tłem były kartonowe drzwi gnieźnieńskie. Po krótkiej inscenizacji na scenę wyszedł kolejny Kacper jako Kazimierz Wielki. Pokazywał swoją mądrość i siłę, Amelia zaś recytowała wiersz o Kazimierzu. Następnie rok 1410. Błażej jako Jagiełło i Adam, który przynosi dwa nagie miecze. Scena odegrana rodem z "Krzyżaków" Henryka Sienkiewicza.
W tej chwili chór zaśpiewał jedną zwrotkę "Bogurodzicy"
Po pieśni na scenę wyszedł Maciek jako Mikołaj Kopernik. Wtedy z sufitu na linach zleciał układ słoneczny. Maciek opowiadał o odkryciach Kopernika, podchodził do dzieci, nawet i do dyrektora. Bardzo fajnie mu to wyszło. Po Koperniku na środek wyszła Natalia, która opowiedziała o Unii Lubelskiej, w tle na wielkim stojaku ukazano mapę Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Następnie Natalia opowiedziała o potopie szwedzkim. Paulina wyszła na środek z książką "Potop" i przeczytała fragment o obronie Jasnej Góry. Po wystąpieniu Pauliny nasza prowadząca Natalia opowiedziała o Odsieczy Wiedeńskiej. Podczas opowiadania na środek wyszedł Emil jako król Jan III Sobieski. Opowiadał o swoich podbojach. Po Janie Sobieskim na środek wyszedł Hubert jako Stanisław Augusto Poniatowski. Gdy tylko zszedł ze sceny, na środku ukazały się 4 osoby z klasy szóstej. 3 ubrane na czarno, jedna na biało. Miały na głowach maski orłów i skrzydła na rękach. Biel to Polska, a trzy czarne to zaborcy, którzy atakowali Polskę, w tle była emocjonująca muzyka.
Po występie naszych orłów odczytano, czym była Konstytucja 3 Maja, a chór zaśpiewał "Marsz, marsz, Polonia" Kolejnym elementem było powstanie listopadowe, podczas którego uczniowie wyszli z ogromnym transparentem "Za wolność naszą i waszą", później powstanie styczniowe i zaraz po nich przypomnienie o wielkich Polakach na emigracji. Najpierw Adam Mickiewicz. W rolę naszego wieszcza wszedł Kacper, który przedstawił swój życiorys i przyniósł swoje książki. Gdy zszedł ze sceny, uczniowie klasy piątej zatańczyli poloneza do muzyki z filmu "Pan Tadeusz". Po pięknym polonezie Kasia wyrecytowała inwokację. Po twórczości Mickiewicza przyszedł czas na Fryderyka Chopina. Tutaj wyszedł Michał, który opowiadał o swoim życiu. W tle na klawikordzie Amanda z klasy piątej zagrała jednego z jego polonezów.
Następnie Natalia przybliżyła wszystkim problemy germanizacji i rusyfikacji, a w tle uczniowie z klasy czwartej przygotowali inscenizację dotyczącą dzieci we Wrześni. Później Natalia przypomniała nam sylwetki Wielkich Polaków. Janek wyszedł na środek jako Jan Matejko, prezentując swoje obrazy, później Marek jako Stanisław Moniuszko. Chór zaś wykonał utwór "Prząśniczka". Później Adam wyszedł jako Henryk Sienkiewicz. Opowiedział kilka słów o sobie i usiadł na krześle, które było na środku występu. Wtem wyszedł Bartek z Mają jako Jan i Helena i zaśpiewali "Dumkę na dwa serca". Po nich wyszedł Antek jako Andrzej Kmicic, który zaśpiewał piosenkę "Pan Kmicic". Następnie wyszedł Mateusz jako Pan Wołodyjowski. Przedstawił się jako Mały rycerz, a następnie wykonał utwór Jacka Kaczmarskiego "Pan Wołodyjowski". Po wystąpieniu Mateusza, "nasz Henryk Sienkiewicz" wstał i wraz z chórem zaśpiewał "W stepie szerokim". Następnie na środek wyszła Natalia. Powiedziała o początku I wojny światowej, jej przyczynach i sytuacji z Rasputinem. Chór zaś wykonał polską wersję "Rasputin" zespołu Booney M. Natalia wybiegła cała w skowronkach, obwieszczając, że Polska odzyskała niepodległość. Chór wykonał utwór "Legiony", a Leszek wszedł jako marszałek Józef Piłsudski. Następnie wykonano "Rozkwitały pąki białych róż" Natalia opowiedziała o pakcie Ribbentrop-Mołotow, a w specjalnej inscenizacji wystąpił Sebastian wraz z Maćkiem. Potem puszczono nagranie świstu bomb, które zwiastowały wybuch II wojny światowej. Marika wyrecytowała wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Pieść o żołnierzach Westerplatte", chór zaś zaśpiewał "Deszcz, jesienny deszcz". Następnie Natalia przybliżyła nam , jakie represje stosowane wobec ludności. Na scenę zaś wyszło trzech chłopaków z siódmej klasy, którzy zaprezentowali inscenizację złamania kodu enigmy. Zaraz po tym Natalia przybliżyła nam Armię Andersa, chór zaś śpiewał "Czerwone Maki". Po przepięknym wykonaniu Natalia przeczytała nam o powstaniu warszawskim i słynnej godzinie "W". Chór zaśpiewał "Warszawskie dzieci", a w tle dzieci ubrane w żołnierskie mundury biegały. Następnie chór wykonał utwór "Dziewczyno, z granatem w ręce". Później nastąpiła minuta ciszy dla przegranej dla nas II wojny światowej. Natalia zaś zaprezentowała nam ziemie odzyskane , a chłopcy z klasy 8 wynieśli płot i zaprezentowali fragm. z filmu "Sami swoi" i słynne rodziny Kargulów i Pawlaków. Po tej komediowej części Natalia przeczytała o PZPR, Kinga zaś o protestach w Poznaniu w 1968 r. Natalia zaś o Edwardzie Gierku. Po jej wystąpieniu Kinga powiedziała o tym, że Karol Wojtyła został wybrany na papieża i przyjął imię Jan Paweł II. W tym momencie puszczono nagranie, w którym Jan Paweł II mówi "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze Ziemi, tej Ziemi". Po tym Kinga opowiedziała o strajkach w 1970 r. na Wybrzeżu. Chór zaśpiewał zaś "Balladę o Janku Wiśniewskim". Po piosence, Natalia opowiedziała o powstaniu Solidarności. Antek jako Lech Wałęsa , a Karolina jako Anna Walentynowicz pokazali, jak to wyglądało. Następnie puszczono nagranie, jak Wojciech Jaruzelski przemawia o wprowadzeniu stanu wojennego. Następnie Natalia opowiedziała o upadku stanu wojennego. Zaś Kinga przeczytała na temat Okrągłego Stołu, a uczniowie przygotowali inscenizację na jego temat. Chór wykonał utwór Marka Grechuty "Wolność". Następnie Natalia powiedziała o wstąpieniu Polski do NATO , a Kinga o wstąpieniu Polski do UE. Chór wykonał hymn "UE". Następnie wszyscy wyszli na środek i wspólnie zaśpiewali "Żeby Polska była Polską". Po czym wszyscy się ukłonili. Uczniowie otrzymali brawo na stojąco, Trwały one przez kilka minut.
- Gratulacje! - powiedział pan Dyrektor - Gratulacje dla naszych wspaniałych uczniów, którzy wystąpili! Gratulacje dla naszej wspaniałej pani Katarzyny Witkowskiej-Stoch, która sama przygotowała tę cudowną akademię! Pani Kasiu... - w tym momencie ucałował mnie w rękę - Serdeczne gratulacje dla pani Katarzyny!
Nastąpiły teraz przemówienia zaproszonych gości, a następnie to mnie poproszono, abym podeszła do mikrofonu
- Dzień dobry, wszystkim! Przygotowanie akademii, napisanie scenariusza, uszycie kostiumów, zgranie piosenek to jest coś prostego. Każdy z nas może to zrobić bez niczego. Naprawdę! Ale znalezienie wspaniałych aktorów, którzy będą chcieć to zagrać, zaśpiewać, wszystko zrobić odpowiednio... To jest dopiero sztuka.... Więc ogromne brawa należą się uczniom i to właśnie dla nich powinny być te wszystkie podziękowania. Dziękuję!
Po skończonej akademii wraz z Kamilem i Wiktorią pojechaliśmy po Piotrusia i zawieźliśmy go na trening, a sami wróciliśmy do domu.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz