Wstałam o 9:00. Za oknem była piękna pogoda. Kamil siedział na brzegu łóżka i patrzył się na śpiącego Piotrusia.
- Jeszcze śpi? - spytałam
- Tak... Wstał o 6:00. Nakarmiłem go, przebrałem i poszedł spać dalej.
- Kochany jesteś.
- A ciebie co, kac męczy? - uśmiechnął się Kamil
- Nie... Ile ja wypiłam? Z 6 kieliszków? W tym dwa po połówce.
- No to mało, w porównaniu z weselem Stefana i Marceliny..
- Nie przypominaj.... Ja miałam raptem 13 lat.
- Właśnie.... Gdybym ja wiedział, że moja żona w tak młodym wieku...
Żona... jak to pięknie brzmi w jego ustach.
- A mój mąż taki święty - uśmiechnęłam się
- Zawsze i wszędzie.
- Mam ci przypomnieć imprezę u ciebie? Wszyscy chłopcy i sama ja.
- Nie do końca pamiętam.
- Spiłeś się jak świnia do tego stopnia, że miałeś problem rozpiąć guziki u koszuli.
- A z kim ja tak piłem?
- Z Piotrkiem Żyłą. Pozostali już dawno zaliczyli "zgona". A ty i on siedzieliście w salonie. We dwóch. Powiem ci, że jeszcze nigdy tyle się nie nasprzątałam z Maćkiem.
- Maciek Kot sprzątał?
- I to jak.
Kamil spakował nasze rzeczy, a ja wzięłam Piotrusia i pojechaliśmy do naszego domu. Wymeldowaliśmy się z hotelu. Poprawiny miały trwać do 22:00, więc nie było sensu wynajmować hotelu na kolejną noc.
Kamil przywiózł także pudełko z kopertami, a także cały bagażnik torebeczek prezentowych.
Położyliśmy to wszystko w salonie pod oknem.
- Jakieś śniadanie sobie życzysz żonko? - spytał
- A co proponujesz?
- Hiszpańskiego omleta. Jajko, żółty ser, szynka i ziemniaki. Do dekoracji pomidorek i mozarella.
- O! Nie wiedziałam, że mam takiego kucharza - uśmiechnęłam się. - Poproszę mój szefie kuchni.
- Ależ proszę bardzo.
- A kiedy mamy wylot na Bahamy? - spytałam
- 2 września na trzy tygodnie...
- Czyli cały ten tydzień siedzimy w domu. Leniuchujemy - uśmiechnęłam się.
- A może coś.... - uśmiechnął się dziwnie.
- Sugerujesz coś?
- Nie... A ty?
- Jakąś wycieczkę.
- A gdzie?
- W góry - uśmiechnęłam się
- A gdzie dokładnie?
- Nie wiem gdzie mnie zabierzesz.
Kamil przygotował nam śniadanie.
- Smakuje?
- Tak. Jest przepyszne - powiedziałam
- A gdzie byś chciała jechać na wycieczkę?
- A co proponujesz?
- Byłaś kiedyś na Giewoncie?
- Na Giewoncie? Z moją kondycją? Chyba sobie kpisz!
- Jak Natalia weszła jak miała 11 lat, to i ty wejdziesz!
- Nie żartuj sobie
- Ale ja sobie nie żartuję. Chyba, że Kasprowy.
- Kolejką?
- Nie, na pieszo.
- Nie żartuj sobie, proszę.
- Oj Kasiu... Jeszcze cię wczorajszy alkohol trzyma - uśmiechnął się - Porozmawiamy jutro.
Poprawiny miały być o 14:00, więc już po 12:00 zaczęłam się szykować.
Najpierw jednak ubrałam Piotrusia w błękitną koszulę i jeansy.
Następnie poszłam do sypialni, aby się przyszykować. Zrobiłam sobie fryzurę, a następnie Kamil pomógł mi zasunąć sukienkę.
- Moja księżniczka - powiedział Kamil
Kamil ubrał się w białą koszulę i czarne spodnie. Następnie o 13:30 wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do naszego zakopiańskiego dworku.
Gości jeszcze nie było, ale stoły były już zastawione. Wszystko było gotowe.
Wiedzieliśmy, że połowy gości nie będzie, więc nie było już długie 30 osobowego stołu.
Jako pierwsi przyjechali Agnieszka i Maciek.
- A to co , nikogo nie ma? - spytał
- Jak na razie nie.
Ledwo co Kamil odpowiedział Maćkowi, a zauważyłam w oknie, że goście zaczęli przyjeżdżać samochodami.
Wszyscy zaczęli na mnie patrzeć i komentować, że wyglądam pięknie. Tata Kamila skomentował, że małżeństwo mi służy.
Nie mieliśmy orkiestry, tylko na poprawiny wynajęliśmy Dj-a.
Goście bawili się świetnie, a ja postanowiłam skorzystać z okazji i usiadłam sobie obok Anny.
- Hej - powiedziałam
- Hej... Pięknie wyglądasz.
- Dziękuję.... - uśmiechnęłam się - Miałyśmy porozmawiać i nigdy nie mamy czasu.
- Wiem.... Dużo się u mnie dzieje.
- Właśnie widzę... Jak będzie miała na imię?
- Córeczka?
- Tak, tak...
- Jessica.
- Jessica... Ładnie..... Mój narzeczony chciał, aby miała na imię Clara... przez "C", ale.... Nie możemy się zdecydować.
- Imię to trudny wybór... Ja chciałam Karol, a Kamil chciał Piotruś..
- I został Piotruś.
- Tak..... A nasi sąsiedzi będą mieli synka. I albo Igorek, albo Kamilek. Też nie mogą się zdecydować.
- A co? Przeprowadziliście się już?
- Wczoraj.
- Wczoraj??!
- Tak, z samego rana. Już większość rzeczy zabraliśmy.
- Jak się mieszka?
- Nawet nie wiem... Bo wczoraj były tam nasze przygotowania, a spaliśmy w tym hotelu i dopiero po 9:00 przyjechaliśmy do domu i po 13:00 już tutaj , więc....
- Pierwsza noc w nowym domu musi być wyjątkowa.
- A ty? Na ile zostajesz?
- Aż do porodu.
- Na prawdę? Rodzisz w Polsce?
- Tak... Alex - mój narzeczony chce zamieszkać w Polsce... Jest ortopedą, więc powinien znaleźć pracę. W dodatku uczy się polskiego.
- A na którego października masz termin?
- Na połowę października.
- O! No to świetnie!
- A wy, kiedy planujecie podróż poślubną?
- W przyszły poniedziałek.
- Tak szybko?
- Tak.
- A gdzie lecicie?
- Na Bahamy!
- Wow... Jak ci zazdroszczę. A na ile?
- Na trzy tygodnie...
- No to po prostu bajka..... Alex powiedział, że w naszą podróż poślubną pojedziemy do Grecji.
- Byliśmy w tamtym roku.
- I jak?
- Było cudownie... Te widoki... Mam mnóstwo zdjęć, że musieliśmy kupić nowy album, a sama Grecja zajmuje w nim połowę....
- Na prawdę?
- Tak....
- A to co, spontaniczny wypad, czy planowaliście?
- Kupiliśmy waszym rodzicom wylot z okazji rocznicy ślubu, ale rodzice musieli zrezygnować ze względu na mamę..
- Tak, wiem... Tata mówił... Straszne
- Ale wyszła z tego cało.
- A wy, planujecie dzieci?
- Już mamy Piotrusia.
- A nie chcesz jeszcze więcej dzieci?
- Nie myślę o tym teraz.... Obecnie jedziemy na trzy tygodnie na Bahamy, następnie muszę zająć się klubem sportowym, bo jestem współwłaścicielką. Nasi podopieczni trenują.
- Ile dzieci pod opieką?
- 15. W tym 3 dziewczynki.
- Wow! I jak skaczą?
- Nie wiem... Kamil był na 3 treningach, ale obecnie tylko na dwóch skakali.... Ale jest dobrze.
- A Piotruś? Ciągnie go do skakania?
- Tak... Ale..... Nie chcemy go w to wciągać sami.. Jak będzie chciał, proszę bardzo. Kupię mu narty, kask, kombinezon, buty... Ale powiedzieliśmy sobie z Kamilem jasno. Niech robi co chce.. Nie będziemy go do niczego namawiać. Niech sam wybiera drogę, którą chce iść. Kamil wybrał skoki. Nikt go do tego nie zmuszał. Ja poszłam na pedagogikę, choć tata wypominał mi, że to nie dla i będę niańczył cudze dzieci... On chciał, abym poszła na prawo. Ale dopięłam swego. - uśmiechnęłam się
- Ja zawsze chciałam być pielęgniarką... Maturę z biologii zdałam na 73%, ale..... wyjechałam do Afryki....
- No to jak zostaniecie w Polsce, to możesz zacząć studiować. Co stoi na przeszkodzie?
- Nie wiem...
- Narzeczony lekarz, ty pielęgniarka. Fajna para?
- Fajnie brzmi.
W tym momencie podszedł do mnie Alex - narzeczony Anny.
- Ci moge prosic cie do tanica? - mówił już po polsku i bardzo mi się to spodobało...
- Ależ proszę bardzo - uśmiechnęłam się
Przetańczyłam z Alexem dwie piosenki, a następnie usiadłam przy stoliku. Kamil siedział ze Stefanem i .... pili.
Napiłam się kieliszek i poszłam do Ani i Pawła Mularz.
- Hej... Wczoraj nie mieliśmy okazji porozmawiać - powiedziałam
- Ale... Byłaś zaganiana - powiedział Paweł
- I co, jak się bawiliście?
- Świetnie.... Ale dzisiaj musimy wyjść wcześniej... Nie będzie do końca, do 22:00.. Musimy być w Warszawie, więc mi dzisiaj tylko do 18:00.
- Szkoda... Ale powiedzcie, jak będziecie szli... Zostało nam jeszcze tortu i 10 kartonów wódki.
Przyszedł czas na tańce, obiad, zabawy. Wszyscy bawili się świetnie.
O 19:00 wyszliśmy wszyscy na zewnątrz, gdzie były przygotowane stoliki i grill.
O 22:00 skończyły się poprawiny. Pożegnaliśmy się z gośćmi. Wszyscy poszli do domów, a my zostaliśmy z Kamilem, aby to wszystko posprzątać i pozabierać. Zostało jeszcze trochę wódki, tortu, napojów. Jeszcze beczka bimbru.
W przywiezieniu tego, pomógł nam tata Kamila.
Zawieźliśmy to wszystko do domu.
Schowaliśmy to wszystko do spiżarki. Następnie wykąpałam Piotrusia. Sama później wzięłam kąpiel. Byłam zmęczona, więc położyłam się spać. Usnęłam od razu.
***
Dzisiaj odbyły się poprawiny Kamila Stocha i jego świeżo upieczonej małżonki Katarzyny. Wszystkie zagraniczne gwiazdy nie mogły być obecne, ale i tak mamy ranking 10 skocznych WAG'S na poprawinach.
Miejsce 10
Angelika Ziobro....
Angelika wybrała sukienkę, która nie pasuje w ogóle na poprawiny. To jej nie udana kreacja
Miejsce 9
Anna Mularz
Ania wybrała czerwoną, cekinową sukienkę, ale była... bardzo obcisła.
Miejsce 8
Marcelina Hula
Marcelina założyła zwykłą sukienkę, która ją.... nieco postarzyła.
Miejsce 7
Izabela Małysz
Iza zajęła dzisiaj zaszczytne 7 miejsce. Wyglądała jak.... kopciuszek.
Miejsce 6
Magda
Dziewczyna Krzysia Miętusa wybrała o wiele ładniejszą sukienkę, niż na wesele. Wyglądała przepięknie, ale granat na tym weselu się już.... przejadł.
Miejsce 5
Magdalena Zniszczoł. Magdalena wybrała szarą sukienkę, która idealnie podkreślała jej talię.
Miejsce 4
Dominika Sobczyk
Dominika znów pokazała klasę i szyk na poprawinach.
Miejsce 3
Agnieszka Lewkowicz
Agnieszka jako świadkowa wybrała dość... ekstrawagancką sukienkę, która podkreśliła jej kształty.
Miejsce 2
Justyna Żyła
Justyna pokazała, że klasa u żon skoczków jest najważniejsza. Klasa i szyk u Justyny to najważniejsze rzeczy.
Miejsce 1
Katarzyna Witkowska- Stoch
Kasia założyła długą sukienkę, w której wyglądała jak królewna i to ona była ponownie królową BALU.
-----------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
- Jeszcze śpi? - spytałam
- Tak... Wstał o 6:00. Nakarmiłem go, przebrałem i poszedł spać dalej.
- Kochany jesteś.
- A ciebie co, kac męczy? - uśmiechnął się Kamil
- Nie... Ile ja wypiłam? Z 6 kieliszków? W tym dwa po połówce.
- No to mało, w porównaniu z weselem Stefana i Marceliny..
- Nie przypominaj.... Ja miałam raptem 13 lat.
- Właśnie.... Gdybym ja wiedział, że moja żona w tak młodym wieku...
Żona... jak to pięknie brzmi w jego ustach.
- A mój mąż taki święty - uśmiechnęłam się
- Zawsze i wszędzie.
- Mam ci przypomnieć imprezę u ciebie? Wszyscy chłopcy i sama ja.
- Nie do końca pamiętam.
- Spiłeś się jak świnia do tego stopnia, że miałeś problem rozpiąć guziki u koszuli.
- A z kim ja tak piłem?
- Z Piotrkiem Żyłą. Pozostali już dawno zaliczyli "zgona". A ty i on siedzieliście w salonie. We dwóch. Powiem ci, że jeszcze nigdy tyle się nie nasprzątałam z Maćkiem.
- Maciek Kot sprzątał?
- I to jak.
Kamil spakował nasze rzeczy, a ja wzięłam Piotrusia i pojechaliśmy do naszego domu. Wymeldowaliśmy się z hotelu. Poprawiny miały trwać do 22:00, więc nie było sensu wynajmować hotelu na kolejną noc.
Kamil przywiózł także pudełko z kopertami, a także cały bagażnik torebeczek prezentowych.
Położyliśmy to wszystko w salonie pod oknem.
- Jakieś śniadanie sobie życzysz żonko? - spytał
- A co proponujesz?
- Hiszpańskiego omleta. Jajko, żółty ser, szynka i ziemniaki. Do dekoracji pomidorek i mozarella.
- O! Nie wiedziałam, że mam takiego kucharza - uśmiechnęłam się. - Poproszę mój szefie kuchni.
- Ależ proszę bardzo.
- A kiedy mamy wylot na Bahamy? - spytałam
- 2 września na trzy tygodnie...
- Czyli cały ten tydzień siedzimy w domu. Leniuchujemy - uśmiechnęłam się.
- A może coś.... - uśmiechnął się dziwnie.
- Sugerujesz coś?
- Nie... A ty?
- Jakąś wycieczkę.
- A gdzie?
- W góry - uśmiechnęłam się
- A gdzie dokładnie?
- Nie wiem gdzie mnie zabierzesz.
Kamil przygotował nam śniadanie.
- Smakuje?
- Tak. Jest przepyszne - powiedziałam
- A gdzie byś chciała jechać na wycieczkę?
- A co proponujesz?
- Byłaś kiedyś na Giewoncie?
- Na Giewoncie? Z moją kondycją? Chyba sobie kpisz!
- Jak Natalia weszła jak miała 11 lat, to i ty wejdziesz!
- Nie żartuj sobie
- Ale ja sobie nie żartuję. Chyba, że Kasprowy.
- Kolejką?
- Nie, na pieszo.
- Nie żartuj sobie, proszę.
- Oj Kasiu... Jeszcze cię wczorajszy alkohol trzyma - uśmiechnął się - Porozmawiamy jutro.
Poprawiny miały być o 14:00, więc już po 12:00 zaczęłam się szykować.
Najpierw jednak ubrałam Piotrusia w błękitną koszulę i jeansy.
Następnie poszłam do sypialni, aby się przyszykować. Zrobiłam sobie fryzurę, a następnie Kamil pomógł mi zasunąć sukienkę.
- Moja księżniczka - powiedział Kamil
Kamil ubrał się w białą koszulę i czarne spodnie. Następnie o 13:30 wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do naszego zakopiańskiego dworku.
Gości jeszcze nie było, ale stoły były już zastawione. Wszystko było gotowe.
Wiedzieliśmy, że połowy gości nie będzie, więc nie było już długie 30 osobowego stołu.
Jako pierwsi przyjechali Agnieszka i Maciek.
- A to co , nikogo nie ma? - spytał
- Jak na razie nie.
Ledwo co Kamil odpowiedział Maćkowi, a zauważyłam w oknie, że goście zaczęli przyjeżdżać samochodami.
Wszyscy zaczęli na mnie patrzeć i komentować, że wyglądam pięknie. Tata Kamila skomentował, że małżeństwo mi służy.
Nie mieliśmy orkiestry, tylko na poprawiny wynajęliśmy Dj-a.
Goście bawili się świetnie, a ja postanowiłam skorzystać z okazji i usiadłam sobie obok Anny.
- Hej - powiedziałam
- Hej... Pięknie wyglądasz.
- Dziękuję.... - uśmiechnęłam się - Miałyśmy porozmawiać i nigdy nie mamy czasu.
- Wiem.... Dużo się u mnie dzieje.
- Właśnie widzę... Jak będzie miała na imię?
- Córeczka?
- Tak, tak...
- Jessica.
- Jessica... Ładnie..... Mój narzeczony chciał, aby miała na imię Clara... przez "C", ale.... Nie możemy się zdecydować.
- Imię to trudny wybór... Ja chciałam Karol, a Kamil chciał Piotruś..
- I został Piotruś.
- Tak..... A nasi sąsiedzi będą mieli synka. I albo Igorek, albo Kamilek. Też nie mogą się zdecydować.
- A co? Przeprowadziliście się już?
- Wczoraj.
- Wczoraj??!
- Tak, z samego rana. Już większość rzeczy zabraliśmy.
- Jak się mieszka?
- Nawet nie wiem... Bo wczoraj były tam nasze przygotowania, a spaliśmy w tym hotelu i dopiero po 9:00 przyjechaliśmy do domu i po 13:00 już tutaj , więc....
- Pierwsza noc w nowym domu musi być wyjątkowa.
- A ty? Na ile zostajesz?
- Aż do porodu.
- Na prawdę? Rodzisz w Polsce?
- Tak... Alex - mój narzeczony chce zamieszkać w Polsce... Jest ortopedą, więc powinien znaleźć pracę. W dodatku uczy się polskiego.
- A na którego października masz termin?
- Na połowę października.
- O! No to świetnie!
- A wy, kiedy planujecie podróż poślubną?
- W przyszły poniedziałek.
- Tak szybko?
- Tak.
- A gdzie lecicie?
- Na Bahamy!
- Wow... Jak ci zazdroszczę. A na ile?
- Na trzy tygodnie...
- No to po prostu bajka..... Alex powiedział, że w naszą podróż poślubną pojedziemy do Grecji.
- Byliśmy w tamtym roku.
- I jak?
- Było cudownie... Te widoki... Mam mnóstwo zdjęć, że musieliśmy kupić nowy album, a sama Grecja zajmuje w nim połowę....
- Na prawdę?
- Tak....
- A to co, spontaniczny wypad, czy planowaliście?
- Kupiliśmy waszym rodzicom wylot z okazji rocznicy ślubu, ale rodzice musieli zrezygnować ze względu na mamę..
- Tak, wiem... Tata mówił... Straszne
- Ale wyszła z tego cało.
- A wy, planujecie dzieci?
- Już mamy Piotrusia.
- A nie chcesz jeszcze więcej dzieci?
- Nie myślę o tym teraz.... Obecnie jedziemy na trzy tygodnie na Bahamy, następnie muszę zająć się klubem sportowym, bo jestem współwłaścicielką. Nasi podopieczni trenują.
- Ile dzieci pod opieką?
- 15. W tym 3 dziewczynki.
- Wow! I jak skaczą?
- Nie wiem... Kamil był na 3 treningach, ale obecnie tylko na dwóch skakali.... Ale jest dobrze.
- A Piotruś? Ciągnie go do skakania?
- Tak... Ale..... Nie chcemy go w to wciągać sami.. Jak będzie chciał, proszę bardzo. Kupię mu narty, kask, kombinezon, buty... Ale powiedzieliśmy sobie z Kamilem jasno. Niech robi co chce.. Nie będziemy go do niczego namawiać. Niech sam wybiera drogę, którą chce iść. Kamil wybrał skoki. Nikt go do tego nie zmuszał. Ja poszłam na pedagogikę, choć tata wypominał mi, że to nie dla i będę niańczył cudze dzieci... On chciał, abym poszła na prawo. Ale dopięłam swego. - uśmiechnęłam się
- Ja zawsze chciałam być pielęgniarką... Maturę z biologii zdałam na 73%, ale..... wyjechałam do Afryki....
- No to jak zostaniecie w Polsce, to możesz zacząć studiować. Co stoi na przeszkodzie?
- Nie wiem...
- Narzeczony lekarz, ty pielęgniarka. Fajna para?
- Fajnie brzmi.
W tym momencie podszedł do mnie Alex - narzeczony Anny.
- Ci moge prosic cie do tanica? - mówił już po polsku i bardzo mi się to spodobało...
- Ależ proszę bardzo - uśmiechnęłam się
Przetańczyłam z Alexem dwie piosenki, a następnie usiadłam przy stoliku. Kamil siedział ze Stefanem i .... pili.
Napiłam się kieliszek i poszłam do Ani i Pawła Mularz.
- Hej... Wczoraj nie mieliśmy okazji porozmawiać - powiedziałam
- Ale... Byłaś zaganiana - powiedział Paweł
- I co, jak się bawiliście?
- Świetnie.... Ale dzisiaj musimy wyjść wcześniej... Nie będzie do końca, do 22:00.. Musimy być w Warszawie, więc mi dzisiaj tylko do 18:00.
- Szkoda... Ale powiedzcie, jak będziecie szli... Zostało nam jeszcze tortu i 10 kartonów wódki.
Przyszedł czas na tańce, obiad, zabawy. Wszyscy bawili się świetnie.
O 19:00 wyszliśmy wszyscy na zewnątrz, gdzie były przygotowane stoliki i grill.
O 22:00 skończyły się poprawiny. Pożegnaliśmy się z gośćmi. Wszyscy poszli do domów, a my zostaliśmy z Kamilem, aby to wszystko posprzątać i pozabierać. Zostało jeszcze trochę wódki, tortu, napojów. Jeszcze beczka bimbru.
W przywiezieniu tego, pomógł nam tata Kamila.
Zawieźliśmy to wszystko do domu.
Schowaliśmy to wszystko do spiżarki. Następnie wykąpałam Piotrusia. Sama później wzięłam kąpiel. Byłam zmęczona, więc położyłam się spać. Usnęłam od razu.
***
Dzisiaj odbyły się poprawiny Kamila Stocha i jego świeżo upieczonej małżonki Katarzyny. Wszystkie zagraniczne gwiazdy nie mogły być obecne, ale i tak mamy ranking 10 skocznych WAG'S na poprawinach.
Miejsce 10
Angelika Ziobro....
Angelika wybrała sukienkę, która nie pasuje w ogóle na poprawiny. To jej nie udana kreacja
Miejsce 9
Anna Mularz
Ania wybrała czerwoną, cekinową sukienkę, ale była... bardzo obcisła.
Miejsce 8
Marcelina Hula
Marcelina założyła zwykłą sukienkę, która ją.... nieco postarzyła.
Miejsce 7
Izabela Małysz
Iza zajęła dzisiaj zaszczytne 7 miejsce. Wyglądała jak.... kopciuszek.
Miejsce 6
Magda
Dziewczyna Krzysia Miętusa wybrała o wiele ładniejszą sukienkę, niż na wesele. Wyglądała przepięknie, ale granat na tym weselu się już.... przejadł.
Miejsce 5
Magdalena Zniszczoł. Magdalena wybrała szarą sukienkę, która idealnie podkreślała jej talię.
Miejsce 4
Dominika Sobczyk
Dominika znów pokazała klasę i szyk na poprawinach.
Miejsce 3
Agnieszka Lewkowicz
Agnieszka jako świadkowa wybrała dość... ekstrawagancką sukienkę, która podkreśliła jej kształty.
Miejsce 2
Justyna Żyła
Justyna pokazała, że klasa u żon skoczków jest najważniejsza. Klasa i szyk u Justyny to najważniejsze rzeczy.
Miejsce 1
Katarzyna Witkowska- Stoch
Kasia założyła długą sukienkę, w której wyglądała jak królewna i to ona była ponownie królową BALU.
-----------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000















Komentarze
Prześlij komentarz