Numer 286 - 11 listopada

11 listopada wypadał w czwartek. Ten dzień, jak i piątek wszyscy mieli wolne w pracy, a dzieci wolne od szkoły.
Ja zaś miałam przygotować akademię z okazji święta niepodległości. To już 109. rocznica.
W środę miał być nasz występ, trochę się stresowałam, ponieważ już od trzech lat nie przygotowywałam żadnej akademii i to miał być mój debiut po przerwie.

Rano więc zawiozłam dzieci do szkoły i żłobka. Następnie wróciłam do domu. Przebrałam się z ciuchów. Założyłam sukienkę

Gdy byłam już gotowa, wsiadłam w samochód i pojechałam do szkoły. Weszłam do pokoju nauczycielskiego. Zrobiłam sobie herbatkę, którą szybko wypiłam i zeszłam na dolny hol. Dekoracje były już przygotowane. Czułam, że ta akademia naprawdę będzie udana. Po przerwie miałam mieć zajęcia z klasą VI. Zostawili sobie plecaki w sali i wyszłam z nimi na hol.
Zgarnęłam ze sobą wszystkich występujących, aby zrobić próbę.
- A więc kochani.. Nie boimy się, wszystko będzie dobrze. Uda nam się to zrobić dobrze, a nawet bardzo dobrze. Pamiętajcie, aby się nie stresować i robić swoje. Kilka osób ma scenariusze... Julka ma scenariusz, Kacper ma scenariusz, Eliza też ma. Więc zawsze, gdy jesteście z kulisami, macie do dyspozycji scenariusz i możecie sprawdzić, kto i kiedy występuje, co mówi, co śpiewa, co robi. Nie boimy się patrzeć w scenariusz! -  chciałam ich jakoś podbudować.

Po przerwie miała rozpocząć się akademia. Ja jeszcze poprawiłam dekoracje. Wielki biały napis na czerwonym tle : "Polsko, Ty zawsze wiernych miałaś  synów!..." Do tego biało-czerwona flaga i pełno biało-czerwonych kwiatów wykonanych z kolorowego papieru i bibuły.

Zadzwonił dzwonek na lekcję. Wszyscy uczniowie zebrali się na holu. Ja zajęłam miejsce w pierwszym rzędzie przeznaczonym dla nauczycieli. Od brzegu siedział pan Burmistrz, pan dyrektor i ja. W ręku miałam scenariusz, ponieważ miałam pilnować, czy wszystko idzie zgodnie z planem.
Zaczęło się..
Rozpoczęła Julia słowami powitania :
 - Witamy na dzisiejszej uroczystości całą społeczność szkolną.  Zapraszamy na lekcję historii, którą dla was przygotowaliśmy. Historia polskiego narodu jest tak obfita w ważne dla Polaków wydarzenia, że prawie każdy miesiąc można by nazwać  miesiącem pamięci narodowej. Listopad jest pod tym względem szczególnie uprzywilejowany. 11 listopada 1918 roku nastąpiło zakończenie I wojny światowej. Dzień ten został uznany przez Polaków za dzień odzyskania niepodległości po 123 latach niewoli. Zapraszamy na występ słowno-muzyczny pod tytułem : " Polsko, Ty zawsze wiernych miałaś synów!..." przygotowanych przez uczniów naszej szkoły.

W tym momencie został odśpiewany nasz hymn państwowy, a po nich na środek wyszła jedna z recytatorek, która wyrecytowała wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego, pt. "Pieśń strzelców przy zimowym ognisku".  Po wierszu na środek wyszedł kolejny z narratorów - Kacper, który przybliżył losy Polski od chrztu Polski aż do wyjścia wojsk radzieckich z terenu naszego kraju w 1993 r.
Kolejnym wierszem był utwór Ryszarda Przymusa pt. : "Ojczyzna wolna", a szkolny chór wykonał pieśń "My Pierwsza Brygada"
Julka przybliżyła nam tekst Ewy Michalskiej pt. "Motyw wolności", a Janek wyrecytował wiersz Jana Romockiego pt. "Modlitwa Szarych Szeregów". Nawiązując do wiersza, szkolny chór zaśpiewał utwór pt. "Szare Szeregi". Kolejnym wierszem był utwór nawiązujący do naszej akademii i jej nazwy, która widniała na holu, czyli wiersz Edwarda Łojana pt. "Polsko, Ty zawsze wiernych miałaś synów!..." Po wysłuchaniu wiersza na środek wyszła dziewczyna z klasy szóstej - Matylda, która zaśpiewała "Taki kraj". Narrator przybliżył nam rok 1989 , a szkolny chór wykonał utwór Jacka Kaczmarskiego "Mury". Kacper znów przeczytał kolejny fragment "Motywu wolności", a Jagoda wyrecytowała "Starym szlakiem" Józefa Mączki. Zaraz za nią na środek wyszedł Michał, który wyrecytował wiersz Antoniego Bogusławskiego "Wolność". Na już prawie sam koniec Julka przeczytała nam słowa wypowiedziane przez Antoniego Franaszka, a szkolny chór wykonał utwór Marka Grechuty pt. "Wolność"
- Dziękujemy za uwagę - powiedziała na koniec Julka i cała akademia się skończyła.

Dyrektor podziękował mi za przygotowanie tak pięknej akademii, a także wszystkim uczniom, którzy na niej wystąpili. Potem wszyscy rozeszli się do klas. Ja zaś pomogłam panią woźnym przy odpinaniu dekoracji i zaniesieniu ich do piwnic na sam dół.  Następnie wróciłam do domu, odbierając Karolka i Izabelkę ze żłobka. Ugotowałam obiad i pojechałam po Wiktorię do szkoły, a Piotrusia zawiozłam na trening.
Wieczorem postanowiłam zrobić sobie leniwy wieczór. Kamil miał zająć się domem :). Odrobił już z Wiktorią lekcję, pozmywał naczynia, umył podłogę w kuchni, a ja położyłam się na kanapie w salonie i oglądałam telewizor.
- Wiesz co? - spytałam Kamila
- Co?
- Nawet nie wiesz, jak przyjemnie mi się patrzy na to, jak ty sprzątasz, a ja sobie odpoczywam - uśmiechnęłam się
- Dobra, niech ci będzie, ale w piątek robimy wszystko na odwrót.
- Ok, zgoda
Zawarłam więc z Kamilem układ.

Następnego dnia zostaliśmy zaproszeni do Miejskiego Centrum Kultury, gdzie miała zostać przedstawiona sztuka dotycząca właśnie odzyskania niepodległości, a także przegląd pieśni patriotycznych.
Założyłam więc

I mogliśmy pojechać do Miejskiego Centrum Kultury. Zajęliśmy miejsce w drugim rzędzie i oglądaliśmy występ. Na deskach Miejskiego Centrum Kultury pojawiło się wielu młodych i przede wszystkim zdolnych artystów, którzy na koniec wykonali wiele pieśni patriotycznych.
Nie obyło się jednak bez autografów i wspólnych zdjęć z Kamilem. Dopiero po godzinie od zakończenia uroczystości mogliśmy opuścić MCK i  wrócić do domu.



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                            kiki2000

Komentarze