W drugi dzień świąt - 26 grudnia w Bielsku Białej swój chrzest święty miała mieć Weronika Wolna - córka Kuby i Karoliny. Wszyscy zostaliśmy na ten chrzest zaproszeni.
Więc rano po śniadaniu zaczęliśmy się szykować na tę małą uroczystość. Spakowałam najpierw prezent do różowej torebeczki prezentowej. Kamil i pozostali chłopcy założyli białe koszule. Wiktorce założyłam granatową sukienkę, a Izabelce różową sukienkę. Ja zaś postawiłam na
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Bielska - Białej. Byliśmy idealnie na czas. Msza w kościele miała rozpocząć się o godzinie 12:15, a my zaparkowaliśmy samochód, gdy mój zegarek na ręce wskazywał godzinę 12:12.
- Jesteśmy trzy minuty przed czasem - uśmiechnęłam się w stronę męża.
Wysiadłam z samochodu, wysadziłam dzieci i poszliśmy do kościoła. Znaleźliśmy wolne miejsce w połowie rzędu ławek i tam usiedliśmy.
Matką chrzestną Weroniki miała zostać siostra Karoliny, a ojcem chrzestnym kuzyn Kuby. Karolina miała na sobie jasno różową sukienkę do kolan , a do tego srebrny płaszcz. Wyglądała bardzo elegancko.
O dziwo, Weroniczka w ogóle nie płakała. Otrzymała od swojej matki chrzestnej białą szatę, a gdy msza się skończyła, wyszliśmy z kościoła. Jeden z kuzynów Karoliny zrobił im zdjęcie pod kościołem, a następnie Weroniczki z rodzicami chrzestnymi. Następnie pojechaliśmy do domu Kuby i Karoliny, tam odbyło się małe przyjęcie.
Karolina upiekła nawet tort dla małej Weroniki. Okrągły i miał do tego różowy krem i napis wykonany z czekolady "Chrzest Święty Weroniki".
Położyłam małej przy łóżeczku prezent dla niej, a w skarpetkę włożyłam banknot 50 złotych.
- Tylko w jedną ? - zaśmiała się Agnieszka, która stanęła obok mnie .
- Możesz ty włożyć w drugą - również się uśmiechnęłam
Usiadłyśmy przy stole w jadalni, a ja podeszłam do Maciusia -syna Justyny i Piotrka i również wręczyłam mu mały prezent z okazji świąt Bożego Narodzenia od matki chrzestnej.
Widać było, że Karolina naprawdę była zmęczona. To jej pierwsze dziecko i poświęcała swojej córeczce cały swój czas. Kuba zaś tryskał radością. Był naprawdę szczęśliwym ojcem, ale do tej pory ani Kuba ani Karolina nie podzielili się w ogóle w mediach informacją, że zostali rodzicami, choć był już grudzień, a Weroniczka przyszła na świat w sierpniu. Karolina rzadko udziela się w mediach, więc w ogóle nie wstawia żadnych zdjęć, za to Kuba tylko zdjęcia z treningów lub zgrupowań.
Około 17:00 pożegnaliśmy się z Wolnymi i po 20:00 byliśmy w domu w Zakopanem.
To były kolejne święta spędzone w bardzo miłej atmosferze. Teraz czas na kolejny przystanek na naszej mapie. Kamil - Turniej Czterech Skoczni, a u mnie Sylwester i przygotowania do Gali Mistrzów Sportu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Więc rano po śniadaniu zaczęliśmy się szykować na tę małą uroczystość. Spakowałam najpierw prezent do różowej torebeczki prezentowej. Kamil i pozostali chłopcy założyli białe koszule. Wiktorce założyłam granatową sukienkę, a Izabelce różową sukienkę. Ja zaś postawiłam na
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Bielska - Białej. Byliśmy idealnie na czas. Msza w kościele miała rozpocząć się o godzinie 12:15, a my zaparkowaliśmy samochód, gdy mój zegarek na ręce wskazywał godzinę 12:12.
- Jesteśmy trzy minuty przed czasem - uśmiechnęłam się w stronę męża.
Wysiadłam z samochodu, wysadziłam dzieci i poszliśmy do kościoła. Znaleźliśmy wolne miejsce w połowie rzędu ławek i tam usiedliśmy.
Matką chrzestną Weroniki miała zostać siostra Karoliny, a ojcem chrzestnym kuzyn Kuby. Karolina miała na sobie jasno różową sukienkę do kolan , a do tego srebrny płaszcz. Wyglądała bardzo elegancko.
O dziwo, Weroniczka w ogóle nie płakała. Otrzymała od swojej matki chrzestnej białą szatę, a gdy msza się skończyła, wyszliśmy z kościoła. Jeden z kuzynów Karoliny zrobił im zdjęcie pod kościołem, a następnie Weroniczki z rodzicami chrzestnymi. Następnie pojechaliśmy do domu Kuby i Karoliny, tam odbyło się małe przyjęcie.
Karolina upiekła nawet tort dla małej Weroniki. Okrągły i miał do tego różowy krem i napis wykonany z czekolady "Chrzest Święty Weroniki".
Położyłam małej przy łóżeczku prezent dla niej, a w skarpetkę włożyłam banknot 50 złotych.
- Tylko w jedną ? - zaśmiała się Agnieszka, która stanęła obok mnie .
- Możesz ty włożyć w drugą - również się uśmiechnęłam
Usiadłyśmy przy stole w jadalni, a ja podeszłam do Maciusia -syna Justyny i Piotrka i również wręczyłam mu mały prezent z okazji świąt Bożego Narodzenia od matki chrzestnej.
Widać było, że Karolina naprawdę była zmęczona. To jej pierwsze dziecko i poświęcała swojej córeczce cały swój czas. Kuba zaś tryskał radością. Był naprawdę szczęśliwym ojcem, ale do tej pory ani Kuba ani Karolina nie podzielili się w ogóle w mediach informacją, że zostali rodzicami, choć był już grudzień, a Weroniczka przyszła na świat w sierpniu. Karolina rzadko udziela się w mediach, więc w ogóle nie wstawia żadnych zdjęć, za to Kuba tylko zdjęcia z treningów lub zgrupowań.
Około 17:00 pożegnaliśmy się z Wolnymi i po 20:00 byliśmy w domu w Zakopanem.
To były kolejne święta spędzone w bardzo miłej atmosferze. Teraz czas na kolejny przystanek na naszej mapie. Kamil - Turniej Czterech Skoczni, a u mnie Sylwester i przygotowania do Gali Mistrzów Sportu.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000

Komentarze
Prześlij komentarz