Numer 297 - Pierwsza Komunia Święta Zosi, rocznica Komunii Piotrusia

28 maja - w niedzielę w Szczyrku miała odbyć się Pierwsza Komunia Święta naszej wspólnej chrześnicy Zosi. Wraz z Kamilem postanowiliśmy kupić jej rower i złoty zegarek.
Rano po zjedzonym śniadaniu , Kamil poszedł do samochodu i  schował do bagażnika rower dla Zosi. Ja zaś schowałam złoty zegarek do białej torebeczki prezentowej. Wsadziłam jeszcze kartkę z życzeniami, dopisałam tylko "od chrzestnej Katarzyny i chrzestnego Kamila wraz z Piotrusiem, Wiktorią, Karolek i Izabelą"
Następnie poszłam na górę, aby się przygotować. Kamil założył białą koszulę i czarne spodnie. Identycznie ubrałam Piotrusia i Karolka. Wiktorii założyłam kremową sukienkę, a Izabelce białą bluzkę i błękitną sukienkę.
Ja zaś założyłam
 Włosy lekko z tyłu upięłam i do tego delikatny makijaż.
- Rower spakowany? - spytałam Kamila
- Tak- odpowiedział, po czym spojrzał się ne mnie - Kochanie, jak ty pięknie wyglądasz..
- Dziękuję - odpowiedziałam i pocałowałam go w policzek
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy wszyscy do samochodu i pojechaliśmy do Szczyrku. Po 3 godzinach byliśmy już na miejscu. Pojechaliśmy pod kościół, wysiedliśmy z samochodu i udaliśmy się pod kościół. Tak jak u nas przed kościołem było błogosławieństwo rodziców. Zosia stała w drugim rzędzie. Miała na sobie białą albę, a we włosach wianuszek. Wyglądała tak cudownie. Marcelina miała na sobie jasnoróżową sukienkę i czarne szpilki. Stefek zaś  był w garniturze.
Stanęliśmy sobie niedaleko i zrobiłam Zosi kilka zdjęć telefonem, aby mieć na pamiątkę do albumu.
Po błogosławieństwie weszliśmy wszyscy do kościoła. Ja, Kamil i dzieci zajęliśmy miejsce jakoś w połowie rzędu ławek po lewej stronie.
 Cała ceremonia bardzo mi się podobała. Wszystko było takie minimalistyczne, jeśli tak mogę to ująć. Jakieś delikatne dekoracje. Kolory  stonowane. Naprawdę to mi się podobało. Nasza chrześnica niosła dary do ołtarza, a dokładniej owoce.
Po mszy świętej wszystkie dzieci ustawiły się do wspólnego zdjęcia, następnie każde z nich ustawiało się w kolejce do zdjęcia z księdzem i rodzicami. Byliśmy jakoś w połowie. Najpierw Zosia miała zrobione zdjęcie z Marceliną i Stefanem, potem dołączyło do nich rodzeństwo, następnie z dziadkami i także z nami - najpierw ja i Kamil jako rodzice chrzestni, a potem dołączyła się już nasza wesoła czwórka dzieci.
Po wspólnych zdjęciach wyszliśmy wszyscy z kościoła i pojechaliśmy do domu Hulów. Tam miał być obiad po komunii Zosi.
Gdy wszyscy byli na podwórku i jeszcze nie weszli do domu, Kamil poprosił Zosię, aby podeszła do naszego samochodu. Nie wiedziała, o co chodzi chrzestnemu
- Jeśli możesz, otwórz bagażnik - powiedział Kamil
Zosia podeszła i otworzyła bagażnik, a tam był rower - w kolorze winogronowym z kilkoma białymi elementami.
Zosia aż podskoczyła z radości i uściskała najpierw Kamila, a później mnie. Gdy Kamil wyjmował rower z bagażnika, podeszłam do Zosi wręczając jej zegarek ode mnie. Ponownie się ucieszyła. Zrobiłam jej nawet zdjęcie wraz z Kamilem i rowerem :)
Weszliśmy do domu. Marcelina jeszcze była w kuchni i już kończyła nakładać obiad na talerze.
Usiadłam z Kamilem przy  dużym stole. Obok nas siedziały dzieci, jednak szybko poszły się bawić z innymi dziećmi. Widziałam jednak, że  Zosi bardzo podobał się prezent i kiedy już wychodziliśmy od nich z domu, jeszcze raz nas wyściskała.
Musieliśmy jednak wracać, ponieważ następnego dnia ja miałam iść do pracy, Kamil na trening, a Piotruś pisał jeszcze sprawdzian z matematyki.



4 czerwca - w kolejną niedzielę jak to bywa, dzieci mają rocznicę swojej Komunii Świętej. Ponownie już dawno rozpoczęły się przygotowania do tego wydarzenia. Piotruś jeszcze raz założył swoją białą albę. Kamil założył błękitną koszulę i spodnie. Ja zaś postawiłam na sukienkę

Pojechaliśmy zatem do kościoła. Nasz Piotruś nie czytał jednak czytania. Tak jak Zosia na swojej Pierwszej Komunii Świętej, niósł dary. Piotrusiowi przypadł chleb. Widziałam jednak w jego oczach, że się stresuje. Po mszy świętej wróciliśmy do domu.



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




                                                                 kiki2000

Komentarze