Numer 304 - Letnie Grand Prix Wisła. 2028!

Rozpoczął się kolejny cykl Letniego Grand Prix. Wyjechałam wraz z Kamilem  i dziećmi w czwartek z samego rana i pojechaliśmy prosto do Wisły. Zameldowaliśmy się w hotelu i poszłam z dziećmi na spacer po Wiśle. Zajrzeliśmy do Justyny. Ponownie spotkałam się z moim chrześniakiem. Gdy byłam u Justyny na kawie, do domu wszedł Kuba.
- O, ciocia! - powiedział - Coś tak nasz ostatnio więcej odwiedzasz? - zaczął się śmiać
- Ostatnio nie mogłam się nadziwić, jaki jesteś wysoki i dlatego tak częściej do ciebie przyjeżdżam - uśmiechnęłam się
Po wypiciu herbaty na tarasie, wróciłam do hotelu.
Następnego dnia miały odbyć się kwalifikacje.
Po zjedzonym obiedzie w hotelu zaczęłam się szykować na kwalifikacje. Założyłam zatem
I wraz z dziećmi oraz Agnieszką i Maćkiem wyruszyłam na skocznię.
Kwalifikacje jeszcze się nie rozpoczęły, więc wraz z dziećmi i Agnieszką zrobiłam sobie wspólne zdjęcie na tle skoczni imienia Adama Małysza.
Kwalifikacje rozpoczęły się równo o 17:00. Nasi skoczkowie bardzo dobrze sobie poradzili, a wśród skoczków był debiutant - Jan Stępień z naszego klubu, który skoczył naprawdę daleko i zakwalifikował się do niedzielnego konkursu indywidualnego. Pozostali skoczkowie również się zakwalifikowali - cała dwunastka.
Po kwalifikacjach podeszłam do Kamila i zrobiłam sobie z nim sefie. Kamil akurat miał delikatny, kłujący zarost. Wstawiłam selfie na swojego instagrama z dopiskiem
"@kamilstochofficial musisz się ogolić, bo jak jutro pokażesz się na podium? 😜😜"
Kamil po chwili skomentował to zdjęcie
- Zobaczę jutro rano, czy mam wskoczyć pod kosiarkę, czy też nie 😂
Podeszłam także do Janka Stępnia i pogratulowałam mu tego, że zakwalifikował się do niedzielnego konkursu.  Następnie porozmawiałam z nim jeszcze przez chwilę i wróciłam z dziećmi do hotelu.
Następnego dnia miał odbyć się konkurs drużynowy o godzinie 16:00.
Założyłam więc
 Wyruszyłam więc z dziećmi na skocznię. Po chwili dołączyła się do nas Agnieszka wraz z małym Maciusiem, Marcelina ze Stefanem i dziećmi, Piotrek z Justyną i dziećmi , Magda Zniszczoł wraz z córkami , a także Karolina z córką.
-  Ciekawe jak tam dzisiaj sobie poradzą - powiedziała Madzia - Hania już zaczyna trzymać mocno kciuki
- Nie dziwię się - odezwałam się
Przed rozpoczęciem zawodów zrobiliśmy sobie jeszcze wspólne zdjęcie, a następnie, jak co roku zrobiłam sobie zdjęcie z Agnieszką.
Zawody rozpoczęły się punktualnie o 16:00.
Pierwszą grupę wśród Polaków otworzył Olek Zniszczoł. Skok na 125 metr nie dał nam prowadzenia po pierwszej grupie. Zajmowaliśmy jednak trzecią pozycję. W drugiej grupie skakał Kuba - 131 metrów i doskonały skok. Maciek poleciał na 128,5 metr, a Kamil dorzucił do Maćka jeszcze półtora metra i wylądował idealnie na 130 metrze. Po pierwszej serii zajmowaliśmy drugie miejsce.
Nadeszła zatem druga seria.  Olek skoczył na 128 metr, Kuba również 131 metrów, Maciek wyrównał na 130 metrów, a Kamil skoczył na 129,5 metra.  Utrzymaliśmy swoje drugie miejsce. Na dekorację jednak i tak wyszli uśmiechnięci. Są niepokonani od kilku sezonów , zawsze stają na podium. To było coś niesamowitego. Po dekoracji zrobiłam sobie z Kamilem  i dziećmi zdjęcie, a następnie z samym Kamilem. Mój mąż wstawił zdjęcie całej naszej szóstki i napisał:
"Jak to dobrze czasem posłuchać żony. Wczoraj się ogoliłem, a dzisiaj podium. Dzięki @katarzynawitkowskastoch za dobre rady. Czasami się przydają :)

W niedzielę miał odbyć się konkurs indywidualny o godzinie 15:00. Postanowiłam najpierw wybrać się z dziećmi do kościoła na godzinę 10:00 do pobliskiego kościoła. Następnie wróciłam z nimi do hotelu. Założyłam:
Wyruszyłam z dziećmi na skocznię. Wiktoria już trzymała biało-czerwony szalik, Karolek również miał swój. Zrobiłam im kilka zdjęć, ale najbardziej urzekło mnie to, na którym jest Izabelka. Stoi już na własnych nogach, ale jeszcze trzyma się barierki , ponieważ stoimy na kamieniach i trzyma w rączce biało-czerwoną flagę - taką malutką, przystosowaną wręcz dla niej. To naprawdę coś cudownego.
Konkurs rozpoczął się punktualnie. Zrobiłam sobie jeszcze z dziewczynami kolejne zdjęcia na tle skoczni.
- Mój album chyba tego nie zniesie - powiedziała Agnieszka
- A nasze? - zaśmiałam się - Ja mam już w domu osiem albumów
- Jak to?
- Jeden mój z czasów dzieciństwa, drugi Kamila, trzeci ogólnie nasz ze ślubu i poprawin i jeszcze tam jest kilka zdjęć naszej dwójki przed narodzinami Piotrusia i  w ogóle, czwarty jest Piotrusia, piąty Wiktorii, szósty Karolka, siódmy Izabelki, a ósmy jest taki wspólny, gdzie jesteśmy razem, czy to podczas świąt, czy w ogóle. Wiem, że to trochę tego jest, ale tych zdjęć naprawdę mam mnóstwo i systematycznie chodzę je wywołać i to jest czasami około 80-90 zdjęć na rok - uśmiechnęłam się - Potem siadam i je dzielę, na przykład na tym jesteśmy wszyscy razem na zdjęciu, to do naszego wspólnego wkładam, a na tym jest Piotruś ze swoim świadectwem wraz z jakimś kolegą, to wkładam do albumu Piotrusia. Jakbym ich w ogóle nie wywoływała, to bym się ich nazbierało chyba z tysiąc. Już z tego weekendu mam ponad 10 zdjęć, a  dni w roku jest  zazwyczaj 365.
- To trochę tego macie... - powiedziała Madzia Zniszczoł, która również była z nami - I gdzie je trzymacie?
- Swój Wiktoria ma w swoim pokoju, taki różowy jeszcze z wpisem od rodziców chrzestnych. Piotruś też ma u siebie, nawet nie wiem, gdzie go schował, bo ostatnio robił porządki w swoim pokoju, a reszta jest w salonie w półce.
- Ale to taka miła pamiątka jest - uśmiechnęła się Justyna - My chyba mamy tylko jakoś 2- 3 albumy - powiedziała - Jeden jest taki mój i Piotrka z dzieciństwa, drugi jest z naszego ślubu i tam są zdjęcia dzieci i trzeci taki gdzie wsadzamy wszystkie nasze zdjęcia, które są.
Po pogaduszkach wróciliśmy do oglądania konkursu. Dzisiejszy konkurs indywidualny wygrał Słoweniec - Rok Justin - naprawdę nikt się go nie spodziewał na podium, a tu nagle wylądował na najwyższym. Kamil był 4, ale na podium uplasował się Kuba Wolny, zajmując drugie miejsce.

Późnym wieczorem wyjechaliśmy z Wisły.


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




                                                  kiki2000

Komentarze