2 maja - mój chrześnik Maciuś obchodzi swoje urodziny. To już 2 latka, kiedy jest z nami i kiedy byłam przy porodzie Agnieszki.
Jak co roku Agnieszka wraz z Maćkiem postanowili zrobić grilla.
Zostaliśmy na niego oczywiście zaproszeni.
Założyłam zatem
Kamil postawił na zwykłą koszulkę polo. Dzieci również ubrałam "luźno". W końcu to grill na powietrzu, a dzieci uwielbiają się bawić i biegać po trawie. Zawsze przecież mogą się ubrudzić.
Poszliśmy zatem wczesnym popołudniem do Agnieszki i Maćka.
Kupiłam wcześniej mojemu chrześniakowi prezent , który wręczyłam mu zaraz na powitaniu.
Maciek obsługiwał grilla, a Maciuś został z nami na dworze. Agnieszka weszła do domu po tort i dwie świeczki. W tym momencie podjechał brat Maćka wraz z żoną i córką, a zaraz po nich rodzice Maćka.
- Czyli jesteśmy już wszyscy! - powiedział Maciek
Agnieszka zapaliła dwie świeczki i trzymając wraz z mężem swojego syna zdmuchnęła z nim świeczkę
- Brawo! - powiedział Kamil i wszyscy byliśmy brawo, a także zaśpiewaliśmy "sto lat".
Gdy my jedliśmy tort, dzieci biegały po podwórku, bawiły się.
- Znowu robisz mi konkurencję - zaczęłam się śmiać
- Wiem, uczę się od najlepszych.
Uśmiechnęłam się
Tort był naprawdę przepyszny.
Gdzie dzieci się bawiły, my siedzieliśmy na dworze przy drewnianym stole. Maciek obsługiwał dalej grilla.
- Kochanie... - zwróciła się do niego Agnieszka
- Tak?
- Możesz tutaj przyjść?
- Tak.
Maciek podszedł do Agnieszki, a ta uśmiechnęła się do męża.
- Wiem, że.... nie jesteśmy wszyscy..... ale... - zaczęła tajemniczo Agnieszka - Chcemy wam coś powiedzieć
Wszyscy spojrzeliśmy się na nich.
Maciek położył rękę na brzuchu Agi.
- Jeszcze w tym roku zostaniemy rodzicami! - powiedział
- Ja chciałam to powiedzieć! - Agnieszka przekomarzała się z Maćkiem
Jednak wyglądali tak słodko. Wszyscy zaczęliśmy im gratulować... Agnieszka i Maciek po raz drugi zostaną rodzicami... To takie cudowne i piękne...
- Znowu zostanę ciocią! - uśmiechnęłam się do Agnieszki i przytuliłam ją oraz Maćka...
Urodziny przebiegły w bardzo miłej atmosferze. Zrobiłam sobie zdjęcie z chrześnikiem, gdy siedział mi na kolanach. Był taki cudowny, ale tak podobny do Maćka... Ojciec i syn wyglądali jednakowo. Sam ojciec Maćka przyznał, że gdy jego syn był w podobnym wieku wyglądał identycznie...
Urodziny skończyły się późnym wieczorem. Wróciliśmy do domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Jak co roku Agnieszka wraz z Maćkiem postanowili zrobić grilla.
Zostaliśmy na niego oczywiście zaproszeni.
Założyłam zatem
Kamil postawił na zwykłą koszulkę polo. Dzieci również ubrałam "luźno". W końcu to grill na powietrzu, a dzieci uwielbiają się bawić i biegać po trawie. Zawsze przecież mogą się ubrudzić.
Poszliśmy zatem wczesnym popołudniem do Agnieszki i Maćka.
Kupiłam wcześniej mojemu chrześniakowi prezent , który wręczyłam mu zaraz na powitaniu.
Maciek obsługiwał grilla, a Maciuś został z nami na dworze. Agnieszka weszła do domu po tort i dwie świeczki. W tym momencie podjechał brat Maćka wraz z żoną i córką, a zaraz po nich rodzice Maćka.
- Czyli jesteśmy już wszyscy! - powiedział Maciek
Agnieszka zapaliła dwie świeczki i trzymając wraz z mężem swojego syna zdmuchnęła z nim świeczkę
- Brawo! - powiedział Kamil i wszyscy byliśmy brawo, a także zaśpiewaliśmy "sto lat".
Gdy my jedliśmy tort, dzieci biegały po podwórku, bawiły się.
- Znowu robisz mi konkurencję - zaczęłam się śmiać
- Wiem, uczę się od najlepszych.
Uśmiechnęłam się
Tort był naprawdę przepyszny.
Gdzie dzieci się bawiły, my siedzieliśmy na dworze przy drewnianym stole. Maciek obsługiwał dalej grilla.
- Kochanie... - zwróciła się do niego Agnieszka
- Tak?
- Możesz tutaj przyjść?
- Tak.
Maciek podszedł do Agnieszki, a ta uśmiechnęła się do męża.
- Wiem, że.... nie jesteśmy wszyscy..... ale... - zaczęła tajemniczo Agnieszka - Chcemy wam coś powiedzieć
Wszyscy spojrzeliśmy się na nich.
Maciek położył rękę na brzuchu Agi.
- Jeszcze w tym roku zostaniemy rodzicami! - powiedział
- Ja chciałam to powiedzieć! - Agnieszka przekomarzała się z Maćkiem
Jednak wyglądali tak słodko. Wszyscy zaczęliśmy im gratulować... Agnieszka i Maciek po raz drugi zostaną rodzicami... To takie cudowne i piękne...
- Znowu zostanę ciocią! - uśmiechnęłam się do Agnieszki i przytuliłam ją oraz Maćka...
Urodziny przebiegły w bardzo miłej atmosferze. Zrobiłam sobie zdjęcie z chrześnikiem, gdy siedział mi na kolanach. Był taki cudowny, ale tak podobny do Maćka... Ojciec i syn wyglądali jednakowo. Sam ojciec Maćka przyznał, że gdy jego syn był w podobnym wieku wyglądał identycznie...
Urodziny skończyły się późnym wieczorem. Wróciliśmy do domu.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000

Komentarze
Prześlij komentarz