Numer 347 - Urodziny Wiktorii, koniec roku szkolnego

Nadszedł 8 czerwca. Nasza córeczka - Wiktoria miała obchodzić swoje już 10 urodziny.... Jak ten czas szybko płynie.
8 czerwca wypadał idealnie w sobotę.
W piątek wieczorem Kamil wrócił ze zgrupowania, więc wszystko idealnie zbiegło się w czasie. Ja już w piątkowe popołudnie piekłam tort dla naszej najstarszej córki.
Był okrągły a na samej górze umieściłam kolorowy opłatek w kształcie nuty. Do tego wbiłam dwie świeczki " 1 0" . Tort wyglądał naprawdę przepięknie.

W sobotę z samego rana wraz z Kamilem poszliśmy do pokoju Wiktorii. Wręczyliśmy jej prezent, złożyliśmy życzenia i zaśpiewaliśmy "sto lat" Wiktoria otworzyła prezent. Była to książka opowiadają o muzyce, którą się interesuje.
- Dziękuję - powiedziała do nas i uścisnęła nas

Po południu miała odbyć się impreza urodzinowa. Wiktoria zaprosiła kilka swoich koleżanek z klasy. Miała przybyć także nasza rodzina: Bronisław, moja mama, babcia, Julka, Natalia z Michałem i Antosiem, Piotrek z Karoliną oraz Kornelia z synami.
Zeszłam więc na dół i przygotowałam stół. Wyjęłam talerzyki i sztućce. Wiktoria stwierdziła, że zaprosi swoje koleżanki do pokoju, więc tam przygotowałam im szklaneczki na picie.
Następnie poszłam do sypialni, aby się przebrać. Założyłam:


Następnie zeszłam na dół i już po chwili zjawiali się pierwsi goście. Część osób z rodziny, część koleżanek Wiktorii z klasy. 
Gdy wszyscy już byli w naszym domu, poszłam do kuchni po tort, który przyniosłam do jadalni. Zapaliłam świeczki, które Wiktoria zdmuchnęła.
- Sto lat, sto lat! Niech żyje, żyje nam.... Sto lat, sto lat! Niech żyje, żyje nam! Niech żyje nam! A kto? Wiktoria!

Następnie pokroiłam tort i każdy dostał po jego kawałku. Gdy dzieci zjadły tort, Wiktoria zaprosiła swoje koleżanki do pokoju i tam się bawiły zabawkami, a my siedzieliśmy w salonie.

Dziewczyny się wybawiły za wszystkie czasy :). My również spędziliśmy bardzo miło ten czas. Na koniec zrobiliśmy sobie wspólne , pamiątkowe zdjęcia z 10 urodzin Wiktorii. 



W piątek - 14 czerwca w szkole miała odbyć się rada pedagogiczna - ogólna, wszystkich klas.

Tego dnia akurat nie miałam zajęć. Po południu założyłam zatem
I pojechałam na radę pedagogiczną, na której zostałam pożegnana przez całe Grono Pedagogiczne, ponieważ odchodziłam na urlop macierzyński. Dostałam ogromny bukiet kwiatów, który umieściłam w centralnym miejscu w salonie. 

W poniedziałek miała odbyć się rada pedagogiczna podsumowująca szkołę i naukę klasy ósmej.
Tego dnia zawiozłam najpierw dzieci do szkoły i żłobka. Ja zaś założyłam
I pojechałam na zajęcia. Tego dnia miałam lekcje tylko z klasą siódmą i piątą. Po dwóch godzinach wróciłam do domu, gdzie odebrałam ze żłobka Karolka i Izabelkę. Następnie zrobiłam obiad i pojechałam po Wiktorię, a Piotrusia zawiozłam do klubu. Po zjedzonym obiedzie poszłam na górę, aby się przebrać. Założyłam
I pojechałam na radę pedagogiczną, zostawiając dzieci pod opieką Agnieszki.



W następny piątek - 21 czerwca miało odbyć się uroczyste zakończenie roku szkolnego. Kamil postanowił pojechać do szkoły do Zakopanego wraz z naszymi dziećmi, a ja miałam pojechać do Zębu. Przygotowałam śniadanie, które wspólnie zjedliśmy. Piotruś założył elegancką białą koszulę, granatowe spodnie w kant i granatową koszulę. Wiktoria założyła zaś granatową sukienkę z białym kołnierzykiem. Ja zaś postawiłam na:
Pożegnałam się z dziećmi oraz Kamilem, po czym wsiadłam w samochód i pojechałam do Zębu. Tam dostałam od każdej klasy po bukiecie kwiatów i wróciłam do domu.
Piotruś, który kończył już szóstą klasę pokazał mi swoje świadectwo. Średnia 4,20 była dla mnie bardzo satysfakcjonująca. Może z innych przedmiotów szło mu trochę gorzej, ale z historii miał ocenę bardzo dobrą. Wiktoria, która kończyła już trzecią klasę otrzymała świadectwo, a także dwie nagrody w postaci książek i trzy dyplomy. Już od września miał przyjść czas, kiedy to Wiktoria weźmie się ostro za naukę, bo to już będzie czwarta klasa. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                                      kiki2000

Komentarze