Numer 357 - Urodziny Izabelki, konkursy w Zakopanem

Nadszedł piątek - 24 stycznia, kwalifikacje do konkursu indywidualnego w Zakopanem. To miały być już ostatnie konkursy w Zakopanem, w których Kamil wystąpi. Dlatego były dla niego one tak magiczne.
Piotruś miał wystąpić podczas kwalifikacji jako przedskoczek, a także podczas konkursu indywidualnego. To naprawdę bardzo odpowiedzialna jak dla niego funkcja i trochę się tym stresowałam

Na kwalifikacjach nie byłam, ale już na konkurs drużynowy się wybierałam.
Aleksander i Mateusz zostali pod opieką Bronisława. Ja zaś z Piotrusiem, Wiktorią, Karolkiem i Izabelką pojechałam na skocznię.
Konkurs drużynowy rozpoczął się o równej 17:00. Seria próbna w wykonaniu Polaków wyszła znakomicie. Po jej wynikach Polacy prowadziliby z dużą przewagą.

Podczas pierwszej serii pierwszy skakał Olek Zniszczoł. Skoczył na odległość 134 metrów. Następnie Jakub Wolny - 132 metry, Maciek Kot 135 metrów i Kamil 134,5 metra.

Przyszedł czas na drugą serię. Warunki były nadal takie same, prawie nic się nie zmieniło.
Olek skoczył 133 metry, Jakub 138 metrów, Maciek 135 metrów, a Kamil 136,5 metra.
Konkurs skończyliśmy na drugim miejscu. Wyprzedzili nas tylko Niemcy o niespełna 2 punkty.
Po dekoracji wraz z dziećmi podeszłam do Kamila.
- Zaszczytne drugie miejsce. - uśmiechnęłam się
- Mogłem ten wynik bardziej podśrubować. Kuba daleko poleciał w drugiej serii... To naprawdę było cudowne...
Pocałowałam Kamila w policzek, pożegnałam się z nim i wróciłam wraz z dziećmi do domu.


Następnego  dnia miał odbyć się konkurs indywidualny, podczas którego Piotruś miał występować jako przedskoczek.
Tego dnia Aleksander i Mateuszek również zostali pod opieką dziadka Bronisława. Ja ponownie pojechałam z dziećmi prosto na skocznię. Przed pierwszą serią jako przedskoczek wystąpił właśnie Piotruś... Nagrałam jego skok. Jaka to była radość, gdy syn występuje na zawodach rangi Pucharu Świata, nawet jako przedskoczek. To cudowne...

Po pierwszej serii Kamil zajmował 4. miejsce, a konkurs ostatecznie ukończył na 2. pozycji. Kibice wręcz szaleli z radości, choć Kamil nie wygrał tego konkursu. Podczas dekoracji Kamil został uhonorowany przez władze PZN. Dostał "koronę", która uroczyście została włożona na jego głowę.
- To cudowne, że my, jako Polacy mamy tak cudownych sportowców, a przede wszystkim skoczków narciarskich - powiedział prezes PZN - To już ostatni skok Kamila na Wielkiej Krokwi w zawodach Pucharu Świata, ale już dziś zapraszamy wszystkich kibiców 6 kwietnia, tutaj na Wielką Krokiew, gdzie będziemy wspólnie obchodzić benefis Kamila Stocha. O wszystkich szczegółach tego wyjątkowego wydarzenia będziemy informować na bieżąco.

Po konkursie podeszłam do Kamila wraz z dziećmi i pogratulowałam  mu drugiego miejsca w konkursie. Następnie wróciłam z dziećmi do domu, a Kamil pojawił się po jakiś 2 godzinach.


W czwartek - 30 stycznia Izabelka obchodziła swoje już 4 urodziny. Jednak Kamil w czwartek z samego rana wyjeżdżał na kolejne konkursy Pucharu Świata, więc imprezę urodzinową postanowiliśmy urządzić dzień wcześniej, w środę 29 stycznia.

Przed południem upiekłam już tort, następnie Kamil po skończonym treningu odebrał dzieci i ze szkoły i ze żłobka, a Karolka z przedszkola i wrócił z nimi do domu.
Po 16:00 w naszym domu zjawili się goście. Był oczywiście Bronisław, moja mama z Julką, a także rodzice chrzestni Izabelki - Janek z żoną Olą i córkami - Natalią i Sylwią oraz Natalia wraz z mężem Igorem i dwuletnim synkiem Hubertem.

Na tę okazję ubrałam Izabelkę w różową sukieneczkę, Kamil założył granatową koszulę w białe gwiazdki. Ja zaś postawiłam na:

 Włosy zaś związałam sobie w kucyka.

Gdy wszyscy goście już byli i złożyli Izabelce życzenia oraz wręczyli jej prezenty przeszliśmy do salonu. Ja zaś poszłam do kuchni po tort, w który wbiłam 4 świeczki .
Izabelka je zdmuchnęła, a my zaśpiewaliśmy dla niej "sto lat". Następnie zjedliśmy tort. Dzieci bawiły się na dywanie, a my siedzieliśmy w salonie..
- Już mają 4 miesiące... - uśmiechnęła się moja mama, patrząc na Aleksandra i Mateuszka
- Jak ten czas szybko płynie - powiedziałam, spoglądając na Kamila

- Ale przecież dopiero co ich urodziłaś..
- Dopiero co..
- Zaraz zobaczysz, jak będą pojawiać się w waszym domu pierwsze dziewczyny, pierwsi chłopcy.... Pierwsze problemy...
- Oj mamo... Tylko nie to - uśmiechnęłam się
- A ty? Jaka była skrzynka pocztowa w Walentynki.. Każdy się w tobie kochał
Kamil spojrzał się na mnie i zaczął się śmiać
- Naprawdę? Ja takich rzeczy o tobie nie wiedziałem?
- Oj Kamilku.. - położyłam rękę na jego ramieniu - Jesteśmy już prawie 12 lat po ślubie...
- No właśnie... 12 lat... - uśmiechnął się - Ten czas naprawdę szybko płynie..
- Widzisz... Czyli dopiero po 12 latach małżeństwa odkryłeś, że cała wieś się za mną uganiała? - zaczęłam się śmiać
- Dopiero... - również zaczął się śmiać.

Urodziny Izabelki spędziliśmy w naprawdę dobrej atmosferze. Na koniec zrobiliśmy sobie kilka rodzinnych zdjęć, a także zdjęcia z jubilatką.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------




                                                   kiki2000

Komentarze