Numer 115 - Bal Mistrzów Sportu

Rano 1 stycznia dziewczyny porozjeżdżały się do swoich domów, ja wzięłam się za posprzątanie domu po sylwestrowej zabawie.
0 14:00 rozpoczął się noworoczny konkurs TCS w Garmisch Partenkirchen.
Usiedliśmy więc we trójkę i obejrzeliśmy pierwszą serię, podczas której Piotruś mocno trzymał kciuki za tatę.
Kamil w pierwszej serii był drugi, co bardzo nas cieszyło. Dwa dni temu w Oberstdorfie również zajął drugie miejsce.
Podczas drugiej serii mocno trzymaliśmy kciuki za Kamila. Skoczył daleko. Bardzo daleko. To było 143 metry! Tylko pół metra dzieliło go od wyrównania rekordu skoczni... Drugie miejsce miał pewne, pierwsze prawie też, bo pierwszy Japończyk Ryoyu Kobayashi  wyprzedzał Kamila o 0,4 pkt.
Jednak.. stała się rzecz wręcz niebywała. Japończyk dostał duży podmuch w plecy w drugiej fazie lotu  i wylądował już na 115 metrze, a więc to Kamil wygrał konkurs na  Grosse Olympiaschanze w Garmisch Partenkirchen.
Bardzo się ucieszyłam. Piotruś też, który skakał z radości. Nagrałam nawet ten moment, jak Piotruś krzyczy do telewizora podczas skoku Kamila "Leć, tata, leć!". Piękny moment, który wysłałam Kamilowi, a następnie wstawiłam go na swojego instagrama.
"Pierwszy post w 2021 roku i to jaki post! Kamil wygrywa w Garmisch Partenkirchen na Grosse Olympiaschanze . "Leć , tata, leć!" #kibicujemy #białoczerwoni #kamilstoch #lećkochanie #najwierniejszykibic #małypscyhofankamila:) #winner #jakiojciectakisyn "

Po wysłuchaniu Mazurka Dąbrowskiego przyszedł czas na noworoczny wywiad z Kamilem, który również obejrzałam.
- Takie otwarcia Nowego Roku chyba się nie spodziewałeś?
- Nie. Jednak cieszę się, że udało mi się wykonać świetną robotę. O takie skoki walczyłem przez ostatnie miesiące.
- Jak wspominasz tamten rok, 2020. Z czym ci się kojarzy?
- Z narodzinami mojej wspaniałej córeczki Wiktorii i z naszą pierwszą rocznicą ślubu , kochanie - zwrócił się wtedy do kamery, mówiąc do mnie.
-  Jak podsumowujesz skoki na Grosse Olympiaschanze?
- Były na bardzo dobrym poziomie. Na takim poziomie chciałbym dalej skakać, jednak to nie ode mnie zależy.
- Ostatnio na swoim instagramie pochwaliłeś się, jak twój syn skacze na skoczni wybudowanej na podwórku w twoim domu. Widzisz w nim jakiś potencjał?
- Potencjał jest w każdym człowieku, tylko to od niego zależy, jak chce go wykorzystać. Nie ukrywam, że po raz pierwszy miał założone na nogach narty i tylko raz się przewrócił, podczas ostatniego skoku, lekko zakantował jedną nartą, ale... idzie mu naprawdę świetnie.
- Wyobrażasz sobie taką sytuację za 20 lat, że siedzisz sobie wygodnie z żoną na kanapie, oglądacie skoki narciarskie , Puchar Świata, w którym skacze wasz syn, jako lider Pucharu Świata?
- Miło by było coś takiego oglądać.
- Czy myślisz, że syn będzie w stanie przeskoczyć ojca?
- Jak chce, to niech próbuje - Kamil uśmiechnął się do kamery
- Często internauci zadają sobie pytanie, ponieważ zawsze w wywiadach powtarzasz, że chcesz mieć dużo dzieci. To bardzo piękne z twojej strony. Rodzina to podstawa każdego narodu. Jednak... O jakiej grupce marzysz?
- Piątka, szóstka... sam jeszcze nie wiem.
- Kamil, jesteś bardzo młodym skoczkiem. Ty w maju skończysz dopiero 26 lat!
- Wiem, ale jednak już dorosłem do roli ojca. Nawet moja żona mi to mówi.
- A czy żona wie o twoich planach z szóstką dzieci?
- Wie z piątką, ale jak ogląda, to już się dowiedziała - Kamil uśmiechnął się na koniec
- A więc widzicie państwo, że dobry humor nie opuszcza Kamila.

Wywiad się skończył, a ja dalej myślałam, co go tak "naszło" na szóstkę dzieci... Ja z dwójką nie daję sobie rady, a co dopiero z szóstką. Chyba wyszłam z jakiegoś popaprańca.

Późnym wieczorem, około 22:00 rozmawiałam z Kamilem na SKYPE.
- Wiesz co Kamil, takie głupoty opowiadać w telewizji - powiedziałam w pewnym momencie
- Ale o co ci chodzi?
- Szóstka dzieci. Kolejny raz ci mówię, że o takich sprawach to musimy porozmawiać na spokojnie, a nie, coś ci wpadnie do głowy i powiesz, a potem to ja jestem ta zła, że ja nie chcę na razie więcej dzieci.
- No wiem kochanie, ale...
- Ty jak coś powiesz to.... brak słów, tak jak wtedy o tym Dawidzie i o tym, że po co on się pakuje w nowy związek. W życiu zawsze trzeba czegoś nowego próbować.
- Wiem kochanie...
- Powiedziałeś, że dorosłeś do roli ojca. To prawda. Dorosłeś jako ojciec, ale jak są jakieś poważne sprawy, to zachowujesz się gorzej jak małe dziecko. Nawet Piotruś jest w niektórych sprawach rozsądniejszy niż ty.
- Dobra, skończmy ten temat. Przejdźmy do jutrzejszego dnia.. O której wyjeżdżasz?
- O 13:00
- Aha...
- Mam do ciebie prośbę, bo... ja nie wiem, co mam tam jutro powiedzieć, gdybym odbierała tę nagrodę.. Wierzę w  ciebie, że znajdziesz się w tej finałowej dziesiątce, a nawet i trójce. Jednak... co ja mam tam im powiedzieć.... Strasznie się tym stresuję.... Mieszkam w Zakopanem, a tu nagle teraz mam pojechać do Warszawy i wystąpić przed tyloma ludźmi....
- Powiedz im to, co chcesz... Ode mnie przekaż, że dziękuję kibicom za ich wsparcie i za to, że ich słowa są tak motywujące...  Nie ucz się regułek na pamięć. To ci nic nie da. Bądź sobą  i powiedz wszystko na totalnym spontanie, a będzie pięknie. Zobaczysz! Wierzę w ciebie! Kocham cię!
Te słowa mnie uskrzydliły. Już ze spokojem myślałam o tym balu.



Następnego dnia rano zawiozłam dzieci do moich teściów.. Tam mieli spędzić cały dzień. Ja zaczęłam więc ogromne szykowanie się.. Z pomocą przyjechała mi Agnieszka Lewkowicz w dresach z sukienką. Ona również miała jechać ze mną do Warszawy, ponieważ nasi chłopcy zostali nominowani w kategorii drużyna roku.

- Zrobimy się na bóstwo. - powiedziała do mnie Agnieszka.
W telewizji leciały piosenki, a my się szykowałyśmy na ten uroczysty Bal w Warszawie.
Wyjęłam w końcu z szafy sukienkę, którą tak ukrywałam
- Jaka śliczna - powiedziała do mnie Aga.
- Wiem.... Cudowna jest.
W salonie rozłożyłyśmy wszystkie kosmetyki. Czułam się, jakbym była królową szykującą się na uroczysty bal.
Po prawie 3 godzinach robienia się na bóstwo, stanęłam przed lustrem. Agnieszka zrobiła mi nawet zdjęcie i wysłała Kamilowi : "Twoja księżniczka wyszykowana na Bal"
Nie mogłam się sama sobie nadziwić.
Do tego czerwone buty
Fryzura
I paznokcie
Do tego jeszcze biżuteria.


I torebka

- Wyglądasz cudnie - powiedziała do mnie Agnieszka
- Nie przesadzaj. To ty wyglądasz przepięknie.

Agnieszka założyła granatową suknię.


- I kto tutaj skradnie dzisiejsze show? - spytałam
- TY! - wykrzyknęła Agnieszka
- Aguś, nie przesadzaj
Gdy spojrzałam się ponownie w lustro, nie mogłam sama w to uwierzyć... W pewnej chwili myślałam, że przesadziłam, ale Aga wybijała mi to z głowy!

Wsiadłyśmy więc do mojego samochodu i pojechałyśmy do Warszawy. Wyjechałyśmy nawet troszeczkę wcześniej, bo o 12:40.


Już o 19:00 byłyśmy w Warszawie. Z wielkim trudem udało się nam zaparkować i udałyśmy się na miejsce.
Zostałyśmy zaproszone na ściankę. Oczywiście każda z nas pozowała osobno, ale na koniec zapozowałyśmy już razem.
Przed rozpoczęciem balu zostałam poproszona o udzielenie wywiadu.
- Dobry wieczór pani Katarzyno, jakie nastroje przed dzisiejszym balem?
- Bardzo się stresuję - uśmiechnęłam się
- Stresuje się pani tym, czy Kamil wygra?
- Nie, po prostu sama myśl, że mam wyjść na środek i coś powiedzieć jest już stresujące... Nie lubię wielkich imprez.. W telewizji również się stresuję, ale tutaj bardziej.
- Przyjechała pani z panią Agnieszką Kot, jak minęła paniom podróż?
- Bardzo dobrze.
- Ma pani swoich faworytów?
- Mam 4 - uśmiechnęłam się - W tamtym roku moja trójka faworytów była w pierwszej piątce. Zobaczymy, jak będzie tym razem
- Dziękuję bardzo i życzę udanego wieczoru
- Ja również dziękuję

Usiadłam sobie z Agnieszką przy jednym stoliku wraz z prezesem PZN - Apoloniuszem Tajnerem i jego partnerką, ale także siedział nasz wspaniały biegacz Adam Kszczot z małżonką i Anita Włodarczyk.
Przez długi czas wypatrywałam Ani Mularz, ale... nie mogłam jej znaleźć. Dawno się z nią nie widziałam, chyba na naszym ślubie, więc.... chciałam się z nią zobaczyć.
Wszyscy dziennikarze, ale też i goście przez kilka minut bacznie patrzyli się na mój brzuch.... Było to dość krępujące. Wszystko to przez Kamila, który powiedział, że marzy o szóstce dzieci  i teraz wszyscy dopatrują się u mnie ciąży. Cóż... jeszcze długo będą się przypatrywać.

Przed rozpoczęciem gali czułam, jak w torebce wibruje mi telefon. Dyskretnie go wyjęłam. To była moja mama. Odrzuciłam połączenie, ale ta była coraz to bardziej natrętna. Dzwoniła cały czas.
Postanowiłam wyjść z sali na korytarz i odebrać.
- Halo - odpowiedziałam zdenerwowana
- Halo kochanie
- Mamo, po co dzwonisz, jestem zajęta.
- A gdzie jesteś?
- Zaraz rozpoczyna się gala w Warszawie.
- Ojej! Na śmierć zapomniałam! Ale muszę ci coś powiedzieć!
Podświadomie czułam, że powie mi o ciąży Kornelii, ale jednak ta informacja zwaliła mnie z nóg...
- Ciocia Janina jest w ciąży - powiedziała moja mama...
Nie wiedziałam, co mam odpowiedzieć. Ciocia Janina będzie miała już 43 lata, a wujek 46 lat.... Nie mogłam w to uwierzyć
- Ale co ty takiego do mnie mówisz? Jak?! Przecież ona ma 43 lata!
- Miłość nie zna granic.
- Wkręcasz mnie! Przecież jest XXI wiek, są doświadczeni, wiedzą czym jest antykoncepcja.... Mamo, nie wkręcaj mnie.
- Ale ja cię nie wkręcam. To już drugi miesiąc, ale nic nie mówiła.
Rozłączyłam się, bo musiałam wrócić na salę
- Co się stało? - spytała Agnieszka
- Moja 43-letnia ciocia jest w drugim miesiącu ciąży
- Co?!
- No niestety!

Przed samym rozpoczęciem gali Agnieszka pod stołem wysyłała SMS-y na Kamila w tegorocznym plebiscycie. Było mi miło i nawet sama wysłałam jednego SMS-a.

Na początku było przywitanie wszystkich gości, a później przeszliśmy do już oficjalnej części.
Najpierw kategoria trener roku. Tutaj bezkonkurencyjny był trener polskiej kadry siatkarzy, który doprowadził ich do srebrnego medalu igrzysk olimpijskich.
Następna kategoria drużyna roku. Tutaj wygrali nasi znakomici piłkarze, którzy nie przegrali żadnego meczu w 2020 roku.
Potem jeszcze kategoria superczempion dla znakomitego łyżwiarza, który zdominował ostatni sezon i kończy już swoją karierę.
- A teraz kategoria, na którą wszyscy czekaliśmy. Sportowiec roku.
- Spośród nominowanej trzydziestki , dwudziestka przeszła do finału, a ścisła dziesiątka zostanie dzisiaj nagrodzona.
- Zacznijmy zatem od 10 miejsca.... Jest to... Paweł Mularz!
Zdziwiłam się, że Mularz zajął 10 miejsce. Jednak po odbiór nagrody wyszła jego siostra, której nie miałam okazji poznać.
- Dziękuję bardzo w imieniu mojego brata za tę wspaniałą nagrodę... W imieniu Pawła chciałabym podziękować całemu sztabowi, drużynie, trenerowi, bo bez nich nie dostałby tej wspaniałej nagrody... Chciałabym pozdrowić gorąco Anię Mularz, której nie ma niestety dzisiaj z nami. Ania przechodzi dzisiaj ciężką operację wycięcia guza i trzymajmy za nią dzisiaj wszyscy kciuki! Dziękuję!
To kolejna informacja, która zwaliła mnie z nóg....

Doszliśmy tak, aż do 5 miejsca.
- A teraz miejsce 4! Adam Kszczot!
To ten, który siedział przy tym samym stole co my.
- Miejsce 3! Michał Kubiak!
Ogromne gratulacje dla Michała
- Miejsce 2...... Anita Włodarczyk!
A więc wszystko jasne.
- A teraz miejsce 1... Chyba już wszystko jasne, ale powiedzmy to głośno, najlepszym sportowcem 2020 został... Kamil Stoch!
Wyszłam na środek w tej swojej sukni, na którą patrzyli wszyscy. Odebrałam nagrodę.
- Dobry wieczór państwu! Z tego miejsca, w imieniu Kamila chciałabym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego ogromnego sukcesu. To przede wszystkim praca trenerów, sztabu szkoleniowego, ale i całej polskiej ekipy... Kamil poprosił mnie, abym podziękowała również kibicom, którzy zawsze go wspierają, ale także i hejtują. Ci drudzy sprawiają, że w Kamilu budzi się ogromna chęć walki.. Chciałabym podziękować tutaj z całego serca Kamilowi za jego pracę. Za to, co robi dla całej drużyny...  Chciałabym podziękować naszemu klubowi KS - TEAM,  który przygotowuje młodzików do skakania na prawdziwym poziomie. Doping tych dzieciaków również dodaje nam wszystkich skrzydeł. Dziękuję im. Tak po prostu! Po raz kolejny odbieram to miano najlepszego sportowca.. Jestem z niego dumna... Jestem dumna, że mam takiego miejsca... - po chwili dodałam - Z tego miejsca chciałabym pozdrowić przede wszystkim moje wspaniałe dzieci, które pewnie oglądają galę - uśmiechnęłam się - ale także moją mamą i moich teściów. Dziękuję!
W tym momencie prowadzący przemówił:
- Pani Katarzyna, jak zawsze skromna... Tak jak co roku, tak i tym razem mamy połączenie z Kamilem prosto z Ga-Pa.
Na ekranie pojawił się Kamil  ze swoją koszulką "Mistrzowie rodzą się w maju"
- Kamilu! Jesteś Najlepszym sportowcem 2020 roku! - powiedział prowadzący
- Dziękuję! To bardzo miłe, że są ludzie, którzy oddają na mnie swoje głosy. Jest mi niezmiernie miło.... Ale... Kasieńko... kocham cię! - powiedział na wizji, a z moich oczu popłynęła łza - Piotrusiu, Wiktorio, was również kocham.... - wszyscy zaczęli bić brawo - Cieszę się drodzy państwo, że chociaż przez takie połączenie mogę być wirtualnie z wami. Tam, w Warszawie jest z wami moja ukochana żona -Kasia, która jest moją największą wizytówką i świeci tam teraz przed wami.... Chciałbym podziękować przede wszystkim całemu sztabowi szkoleniowemu, trenerowi i całej drużynie... Szczególne podziękowanie kieruję do naszych podopiecznych z naszego klubu KS-TEAM, gdy odwiedziłem ich ostatnio przed moim wyjazdem na TCS powiedzieli mi, że trzymają za mnie mocno kciuki.. Jeden z nich powiedział, że pewnie rozkręcę się w okolicach drugiego konkursu . I tak się stało. Drugi mi powiedział, że na pewno zostanę Najlepszym Sportowcem, bo podobno Kamil Stoch zawsze jest najlepszy. I za to im dziękuję.... Dziękuję!
W tym momencie z góry zleciało złote konfetti, a my zapozowaliśmy do wspólnych zdjęć. Po tym wszystkim  poprosiłam partnerkę pana Apoloniusza Tajnera o zrobienie mi zdjęcia ze statuetką, a następnie o kolejne zdjęcie - ja i Agnieszka (tu już bez statuetki). To pierwsze wysłałam Kamilowi, a to drugie wstawiłam na swojego instagrama:
"Dzisiaj po raz kolejny jestem na Balu Mistrzów Sportu. Cieszę się, że mogę odebrać statuetkę Kamila za Najlepszego Sportowca. @kamilstochofficial Bardzo dziękuję wszystkim, którzy oddali swoje głosy na Kamila, gdyby nie wy, nie byłoby mnie tutaj dzisiaj. Dobrej nocy życzę, a ja idę się teraz bawić z Agnieszką na Balu 💋 @agnieszkakot #balmistrzówsportu #kamil #winner #bal #agaija"
Jeszcze wcześniej udzieliłam około 4 wywiadów, a później różni ludzie prosili mnie o zdjęcia.
Na koniec zostałam poproszona o ostatni wywiad
- Co roku twoje stylizacje przykuwają ogromną uwagę, ale w tym roku pobiłaś wszystkie kobiety przez te 86 lat, trwania plebiscytu. Nawet pobiłaś siebie z tamtych lat.
- Naprawdę? - uśmiechnęłam się - Dziękuję to miłe
- Od wczoraj mówi się dużo o tym, że marzycie , ty i Kamil, o dużej liczbie dzieci. Czy planujecie już kolejne dzieci?
- Na razie nie... Teraz każde z nas ma dużo na głowie, trwa właśnie sezon, nasz klub sportowy i opieka nad dwójką małych dzieci... Mam trochę więcej czasu, ale... od października pragnę wrócić na studia i zrobić magistra pedagogiki.
- Jesteś bardzo ambitna
- Wiem, dużo osób mi to mówi
- Wybierasz się na jakieś zagraniczne konkursy PŚ oprócz Planicy?
- Jeszcze nie wiem, ale mam głowę pełną pomysł i... może coś się wydarzy - uśmiechnęłam się

Poszłam zatem bawić się z Agnieszką, ale tylko do północy... Następnie wsiadłyśmy do samochodu i wróciłyśmy do Zakopanego. Najpierw prowadziła Aga przez 3 godziny, a przez kolejne 3 ja.
Odwiozłam Agnieszkę pod dom, a ja pojechałam do siebie się przebrać i zmyć makijaż. O 8:00 pojechałam po dzieci, a następnie położyłam się spać. To był długi, magiczny wieczór.



-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Komentarze