Śmierć Adriana przeżyłam bardzo źle. Byłam na pogrzebie. Pojechałam sama. Kamil został w domu z dziećmi. Sam też nie chciał iść na pogrzeb Adriana. Wiem, że chował urazę, przecież Adrian był moim byłym chłopakiem i choć już nie żyje, to nigdy nie zapomnę, co mi zrobił i jak mnie skrzywdził, ale też był człowiekiem, którego znałam i nie mogłam tak po prostu nie przyjść i nie pożegnać go w jego ostatniej drodze.
***
Przyszedł maj, a więc sezon urodzin. Zaczęliśmy świętowanie od 2 maja , czyli urodzin mojego chrześniaka - Maćka Kota.
Maciuś obchodził swoje już 4 urodziny!
Wybraliśmy się więc na corocznego grilla do Kotów. Założyłam na tę okazję:
Jako prezent kupiłam mojemu chrześniakowi hulajnogę. Wiedziałam, że będzie z niej zadowolony i gdy tylko mu ją wręczyłam, widziałam na jego twarzy uśmiech.
Gdy Maciuś zaczynał jeździć na hulajnodze weszłam do domu, aby pomóc Agnieszce.
- Jaki piękny tort - powiedziała do Agi, gdy zobaczyłam na stole w kuchni tort w kształcie samochodu
- Cały dzień go robiłam
- Ale wyszedł ci znakomity
- Aaaa tam.... I tak zaraz wszyscy go zjemy. - uśmiechnęła się
Pomogłam jej wszystko wynieść na zewnątrz
Jednak wcześniej porozmawiałam sobie trochę z Agnieszką w kuchni
- Kamil na razie odbiegał od mediów, ale mamy tyle umówionych spotkań, jakiś wystąpień, oficjalnych kolacji, że po prostu aż mnie głowa od tego wszystkiego boli.
- Takie życie, skończył karierę, więc...
- Już w przyszły weekend jedziemy do Warszawy do Pałacu Prezydenckiego, a następnego dnia udajemy się do siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Potem przyjeżdża do nas do domu ekipa "Pytania na Śniadanie... Już sama nie wiem, w co mam ręce włożyć, jak mam się ubrać.... W końcu to Warszawa, Pałac Prezydencki.
- Znając życie ubierzesz się znakomicie.
- Tak myślisz?
- Tak.
- Ale ja i tak się boję tego..
- Oj... Wszystko będzie dobrze, pomogę ci się przygotować
- Mam nadzieję - uśmiechnęłam się
Po czym wyszłyśmy na zewnątrz. Kamil z Maćkiem stali przy grillu, a dzieci biegały wokół. Zrobiłam sobie zdjęcie z chrześniakiem, które wstawiłam na swoje instastory
- Z chrześniakiem :) 4 latka - napisałam
- A ze mną to sobie zdjęcia nie zrobisz? - zaczęła się śmiać Agnieszka
- Wiesz, zdjęcie z chrześniakiem to jest coś - również się śmiałam - A ciebie to mam tak na co dzień, że widuję cię kilka razy dziennie
- I tyle samo razy jesteś u mnie, albo ja u ciebie
Humor nam dopisywał. Wieczorem wróciliśmy zatem do domu.
Następnego dnia Kamil postanowił wyciągnąć nas na majowy spacer. Wyjęłam podwójny wózek dla naszych synów - Aleksandra i Mateuszka. Wsadziłam ich do wózka.
Ubrałam dzieci na spacer, było ciepło. Ja zaś założyłam
Kamil postawił na jeansy i białą koszulkę polo. Wyruszyliśmy na spacer. Kamil bawił się w fotografa i robił nam zdjęcia. Zabawiliśmy się w naszą małą sesję zdjęciową. Najbardziej Kamilowi podobało się moje zdjęcie jak stałam na tle słońca, mając na sobie jeszcze okulary przeciwsłoneczne z żółtymi oprawkami. Do tego stałam na jednej nodze, a drugą miałam zgiętą w kolanie i położyłam dłoń na ustach, lekko je otwierając, udając zdziwienie. Kamil wstawił to zdjęcie na swojego instagrama z dopiskiem
"Moja piękna żona w moim skromnym obiektywie ❤❤❤"
Ja zaś wstawiłam komentarz
"A ja mam zdjęcia mojego przystojnego męża w moim skromnym obiektywie ❤❤❤"
Pod tym zdjęciem pojawiło się pełno pozytywnych komentarzy od fanów..
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
***
Przyszedł maj, a więc sezon urodzin. Zaczęliśmy świętowanie od 2 maja , czyli urodzin mojego chrześniaka - Maćka Kota.
Maciuś obchodził swoje już 4 urodziny!
Wybraliśmy się więc na corocznego grilla do Kotów. Założyłam na tę okazję:
Jako prezent kupiłam mojemu chrześniakowi hulajnogę. Wiedziałam, że będzie z niej zadowolony i gdy tylko mu ją wręczyłam, widziałam na jego twarzy uśmiech.
Gdy Maciuś zaczynał jeździć na hulajnodze weszłam do domu, aby pomóc Agnieszce.
- Jaki piękny tort - powiedziała do Agi, gdy zobaczyłam na stole w kuchni tort w kształcie samochodu
- Cały dzień go robiłam
- Ale wyszedł ci znakomity
- Aaaa tam.... I tak zaraz wszyscy go zjemy. - uśmiechnęła się
Pomogłam jej wszystko wynieść na zewnątrz
Jednak wcześniej porozmawiałam sobie trochę z Agnieszką w kuchni
- Kamil na razie odbiegał od mediów, ale mamy tyle umówionych spotkań, jakiś wystąpień, oficjalnych kolacji, że po prostu aż mnie głowa od tego wszystkiego boli.
- Takie życie, skończył karierę, więc...
- Już w przyszły weekend jedziemy do Warszawy do Pałacu Prezydenckiego, a następnego dnia udajemy się do siedziby Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Potem przyjeżdża do nas do domu ekipa "Pytania na Śniadanie... Już sama nie wiem, w co mam ręce włożyć, jak mam się ubrać.... W końcu to Warszawa, Pałac Prezydencki.
- Znając życie ubierzesz się znakomicie.
- Tak myślisz?
- Tak.
- Ale ja i tak się boję tego..
- Oj... Wszystko będzie dobrze, pomogę ci się przygotować
- Mam nadzieję - uśmiechnęłam się
Po czym wyszłyśmy na zewnątrz. Kamil z Maćkiem stali przy grillu, a dzieci biegały wokół. Zrobiłam sobie zdjęcie z chrześniakiem, które wstawiłam na swoje instastory
- Z chrześniakiem :) 4 latka - napisałam
- A ze mną to sobie zdjęcia nie zrobisz? - zaczęła się śmiać Agnieszka
- Wiesz, zdjęcie z chrześniakiem to jest coś - również się śmiałam - A ciebie to mam tak na co dzień, że widuję cię kilka razy dziennie
- I tyle samo razy jesteś u mnie, albo ja u ciebie
Humor nam dopisywał. Wieczorem wróciliśmy zatem do domu.
Następnego dnia Kamil postanowił wyciągnąć nas na majowy spacer. Wyjęłam podwójny wózek dla naszych synów - Aleksandra i Mateuszka. Wsadziłam ich do wózka.
Ubrałam dzieci na spacer, było ciepło. Ja zaś założyłam
Kamil postawił na jeansy i białą koszulkę polo. Wyruszyliśmy na spacer. Kamil bawił się w fotografa i robił nam zdjęcia. Zabawiliśmy się w naszą małą sesję zdjęciową. Najbardziej Kamilowi podobało się moje zdjęcie jak stałam na tle słońca, mając na sobie jeszcze okulary przeciwsłoneczne z żółtymi oprawkami. Do tego stałam na jednej nodze, a drugą miałam zgiętą w kolanie i położyłam dłoń na ustach, lekko je otwierając, udając zdziwienie. Kamil wstawił to zdjęcie na swojego instagrama z dopiskiem
"Moja piękna żona w moim skromnym obiektywie ❤❤❤"
Ja zaś wstawiłam komentarz
"A ja mam zdjęcia mojego przystojnego męża w moim skromnym obiektywie ❤❤❤"
Pod tym zdjęciem pojawiło się pełno pozytywnych komentarzy od fanów..
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz