4 listopada chrześniak Kamila - Antek obchodził swoje urodziny. Jego szóste urodziny.
Urodziny Antka wypadały we wtorek. Stwierdziliśmy, że z prezentem pojedziemy do Krakowa w sobotę - 8 listopada.
W sobotę więc z samego rana pojechałam z Kamilem i dziećmi do galerii, aby kupić Antkowi prezent urodzinowy. Postawiliśmy na samochodzik ba pilota.Poprosiliśmy w sklepie, aby pani ekspedientka zapakowała nam samochodzik w pudełko, a to obłożyć papierem dekoracyjnym i przykleić na wierzch zieloną kokardę.
Gdy wróciliśmy do domu, zjedliśmy drugie śniadanie i zaczęliśmy szykować się do wyjazdu do Krakowa. Kamil założył granatową koszulę i czarne jeansy. Nasi synowie mieli na sobie zwykłe bluzki z długim rękawem i jeansy. Wiktoria również założyła jeansy i czerwoną bluzkę z długim rękawem. Izabelce także założyłam spodnie.
Ja zaś postawiłam na spódnicę.
Pojechaliśmy zatem do Krakowa.
Drzwi mieszkania otworzył nam uśmiechnięty Antek
- Wujek, ciocia? - uśmiechnął się - Czyżby do mnie?
Zaczęłam się śmiać.... Takie dzieci mają czasami takie teksty, że nie sposób się uśmiać
Weszliśmy do środka, gdzie czekała na nas prawdziwa impreza urodzinowa. W salonie było pełno balonów, Natalia dekorowała na ostatnią chwilę tort, a Michał trzymał na rękach małego Janka.
Wręczyliśmy więc Antkowi prezent, a następnie Natalia przyniosła tort, w który wbite było 6 świeczek.
Zaśpiewaliśmy dla Antka "sto lat" i wręczyliśmy mu prezent. Był naprawdę zadowolony i szczęśliwy z otrzymanego prezentu.
- Ciocia to wie, co najlepsze - powiedział Antek, oglądając prezent
- A nieprawda, bo to wujek wybierał - odpowiedział mu Kamil , udając obrażonego
- Oj wujku.... ciocia ma lepszy gust
Zaczęłam się śmiać
- Słyszałeś, kochanie? - zwróciłam się do męża - Mam lepszy gust niż ty
- Wierzę, bo muszę.
- A co, wątpisz?
- Jeśli pozwolisz, to przemilczę ten temat
Zaczęliśmy się oboje śmiać.. Po 3 godzinach wróciliśmy do Zakopanego.
11 listopada wypadał we wtorek, tego dnia w Domu Kultury w Zakopanem odbywał się koncert patriotyczny, na który zostaliśmy zaproszeni.
Koncert rozpoczynał się o godzinie 13:00. Już przed południem zaczęłam się więc szykować. Założyłam
Włosy rozpuściłam zrobiłam sobie delikatny makijaż, a do tego założyłam czarne szpilki.
Wiktoria i Izabelka również założyły eleganckie bluzeczki i spódniczki.Kamil, a także nasi synowie mieli na sobie koszule i spodnie.
Gdy byliśmy gotowi, pojechaliśmy do Domu Kultury.
Zajęliśmy miejsce w drugim rzędzie. Przed samym rozpoczęciem dostaliśmy śpiewniki do rąk.
Wiktoria była bardzo ciekawa koncertu, ponieważ podobny konkurs miał odbywać się u niej w szkole następnego dnia. Miała śpiewać i grać na pianinie. To miał być jej taki mały wręcz recital.
W Domu Kultury występowały przede wszystkim dorosłe osoby. Wiktorię to bardzo nudziło, ale chociaż mogliśmy sobie pośpiewać.
Koncert zaczynał się od zaśpiewania hymnu, poprzez pieśni patriotyczne, typu "Legiony", "Pierwsza kadrowa", "O mój rozmarynie", "Wojenko, wojenko", kończąc na "Rocie"
Po prawie godzinie spędzonej na koncercie, Kamil został zaproszony za kulisy, a następnie przez ponad godzinę pozował do zdjęć ze swoimi fanami i rozdawał im swoje autografy.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Zębu, do Bronisława. Gdy piliśmy popołudniową herbatę, Bronisław udał się do komody, z której wyjął list.
- Otrzymałem wczoraj list od Anny. Jeśli można nazwać to listem - powiedział, podając list Kamilowi
Mój mąż wziął do ręki list. Była to krótka wiadomość wraz ze zdjęciem
"Tato, nie chcę, abyś powiadamiał kogokolwiek o mojej wiadomości do ciebie, wiem, że Kamil nadal chowa do mnie urazę, ale cóż... .Tu żyje nam się lepiej. Alex pracuje , Abdul uczy się bardzo dobrze, jest najlepszy w całej klasie. Chciałabym ci tylko powiedzieć, że zostaniesz po raz kolejny dziadkiem. Nie znamy jeszcze płci, bo nie chcemy wiedzieć, ale jak tylko przyjdzie na świat nasze maleństwo, poinformuję cię . ANNA"
Do listu dołączone było także zdjęcie całej ich rodziny. Alexa, ich dzieci i ciężarnej Anny.
- Powiedziałeś mi... - odezwał się po chwili milczenia Kamil
- Nie chcę mieć przed tobą synu, żadnych tajemnic, a chyba wiadomość, że zostaniesz wujkiem, to żadna tajemnica.
- No niby tak.... ale przecież prosiła cię o dyskrecję.
- Wiem, synu...
- Przepraszam cię tato.... ale my już chyba wrócimy do domu, Wiktoria jutro ma występ w szkole, musi się dobrze wyspać..
- Dobrze.
Ubraliśmy się więc i wróciliśmy do domu.
Cały wieczór Kamil chodził bardzo przybity i nie chciał z nikim rozmawiać...
Następnego dnia Wiktoria miała swój wielki występ w szkole. Założyła na tę okazję białą koszulę i do tego czarną długą plisowaną spódnicę. Włosy spięłam jej w koka.
- Będziecie ze mną? - spytała nas Wiktoria przy śniadaniu
- Oczywiście - uśmiechnął się Kamil, po raz pierwszy od wcześniejszego popołudnia. - Jak moglibyśmy przegapić taki cudowny występ
- Wcale nie taki cudowny - odezwała się Wiktoria
- Ale jeśli będzie na nim moja córka, to na pewno będzie on cudowny
Założyłam na tę okazję
Włosy rozpuściłam i wyprostowałam prostownicą. Kamil założył białą koszulę i granatowe spodnie. Chcieliśmy wyglądać elegancko, w końcu to waży dzień w życiu naszej Wiktorii.
Gdy ubierałam nasze pozostałe dzieci, Wiktoria czekała już w przedpokoju i przeglądała się w lustrze, poprawiając swoje ubrania , aby dobrze leżały, a także fryzurę
- Ewidentnie ma to po tobie - uśmiechnął się Kamil
- Jaka matka, taka córka, przecież tak mówią, co nie?
- Ale zawsze to są ukochane córeczki tatusia
- No niech ci będzie - uśmiechnęłam się do męża
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do szkoły.
Wiktoria zniknęła za kulisami, a my usiedliśmy w jednej z ławek przygotowanych dla widowni szkolnej.
O 10:00 wszystko się zaczęło. Wszyscy uczniowie, którzy brali udział w akademii wyszli na środek i wspólnie odśpiewaliśmy hymn. Następnie narrator zapowiedział akademię. Po lewej stronie stało czarne pianino, przy którym miejsce zajęła Wiktoria.
Akademia w szkole była bardzo piękna. Uczniowie odgrywali rolę partyzanta udającego się na wojnę. Gdy dziewczyna, grająca jego mamę, płakała, Wiktoria zaczęła grać i śpiewać swoim cudownym głosem "Wojenko, wojenko"
Na koniec Wiktoria zaśpiewała utwór "Warto jest wierzyć" , utwór z filmu "Zerwany kłos", który oglądałam będąc w liceum.
Jeśli śnisz by odfrunąć jak najdalej stąd
Gdzie nie sięga ból i nie sięga wzrok
Aby przestać czuć aby przestać łkać
I zapomnieć jak nieludzki bywa świat
Spójrz w swoje lustro i powtarzaj co dnia
Że warto jest wciąż walczyć
by nie legł w gruzach nasz piękny świat
Na spalonej ziemi nikt nie chce tańczyć
Więc zaprzyj się siebie i spróbuj tak
Bo warto wciąż wierzyć
by nie legł w gruzach nasz piękny świat
Płaczą niebiosa gdy płonie ziemia
Więc zaprzyj się siebie, zacznij żyć tak
by godzien istnienia był ten świat
Jeśli marzysz by pokój był ciągle wśród nas
by ptaki nie porzucały swoich gniazd
Nie czekaj aż spalą Twój dom
Zbyt pięknie jest życie zbyt piękny jest świat
wiec patrząc w lustro powtarzaj co dnia
Że warto jest wciąż walczyć ...
Jeśli kiedyś zabiorą wszystko co masz
a ciężar losu przygniecie twój kark
i kiedy zwątpisz, że jeszcze chcesz żyć
nie stracisz siebie i nie stracisz duszy swej
Gdy zapamiętasz patrząc w lustro
warto jest walczyć
warto jest wierzyć
bo warto jest walczyć
warto wierzyć
Że warto jest wciąż walczyć...
Na sam koniec akademii cała szkoła zaśpiewała "Żeby Polska była Polską" przy akompaniamencie Wiktorii na pianinie.
Byliśmy strasznie dumni z naszej córki. Po akademii zrobiliśmy sobie z naszą córeczką zdjęcie na tle szkolnego pianina.
- I jak mi poszło? - spytała Wiktoria
- Byłaś najcudowniejsza - ucałowałam ją w czółko
- Nasza kochana córeczka - powiedział Kamil i ją przytulił
Następnego dnia w Warszawie miał odbyć się Wielki Test o skokach narciarskich. Ja i Kamil zostaliśmy zaproszeni i mieliśmy odpowiadać na pytania.
Założyłam zatem
Włosy związałam w kucyka i zrobiłam sobie delikatny makijaż.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Warszawy.
- No to się sprawdzimy - uśmiechnął się Kamil w drodze
- A co ty chcesz się sprawdzać? Jak ty wszystko wiesz
- Pewnie będzie pełno dziennikarzy sportowych, którzy siedzą w wynikach i w ogóle...
- No co ty, poradzimy sobie - uśmiechnęłam się
Gdy dojechaliśmy na miejsce, zapozowaliśmy najpierw na ściance, a następnie zostaliśmy zaproszeni do wielkiego testu.
Zajęliśmy miejsce i nastąpiło wielkie otwarcie. Prowadzący powitali wszystkich, a na samym początku ukazali skok Kamila z Pjongczang, który dał mu złoty medal (skok z drugiej serii konkursu na skoczni dużej)
- Witamy państwa bardzo serdecznie
Od razu przeszliśmy do pytań
- Kiedy odbyła się pierwsza edycja Pucharu Kontynentalnego?
A. 1990/91
B. 1991/92
C. 1981/82
D. 1980/81
Kamil bez zawahania zaznaczył odpowiedź B i była ona poprawna
Który polski skoczek jako pierwszy w historii zdobył medal na Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich?
A. Piotr Fijas
B. Antoni Łaciak
C. Adam Małysz
D. Piotr Żyła
Tutaj również odpowiedź bez zawahania - A i poprawna odpowiedź
Który z tych krajów miał reprezentanta w Pucharze Świata?
A. Holandia
B. Serbia
C. Islandia
D. Belgia
Chwila zawahania, lecz ja zaznaczyłam A i była to poprawna odpowiedź
- Kochanie, ty ciągle mnie zaskakujesz - szepnął mi Kamil na ucho
Po zakończeniu pierwszej rundy prowadzący wyczytali parę, która na razie prowadzi w wielkim teście
- Kamil Stoch wraz z żoną Katarzyną Witkowską- Stoch!
Nadeszła druga runda, nieco trudniejsza, ale nie dla nas
Gdzie odbyły się Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w 2010 roku?
A. W Tauplitz/Bad Mitterndorf
B. W Harrachovie
C. W Oberstdorfie
D. W Planicy
Odpowiedź D w Planicy, jak nic :)
Ile wynosi rekord życiowy Thomasa Morgensterna?
A.232 m
B. 247 m
C. 254 m
D. 238 m
Tutaj poprawną odpowiedzią było A
Jaką nazwę nosi 10-dniowy turniej rozgrywany w Norwegii?
A. Raw Air
B. Skihopping
C. Norwegian Tournament
D. Ti dager
Odpowiedź A - jak najbardziej poprawna
Po drugiej rundzie również prowadziliśmy z Kamilem
- Mamy teraz pytanie do naszych prowadzących , Kasiu, Kamilu, jak wy wspominacie ten czas, kiedy Kamil skakał?
- To może ja zacznę - powiedziałam - Na pewno było to trudne, nie ukrywam, ponieważ dzieci na głowie, dom, a Kamila ciągle nie było w domu, dzieci widziały go tylko przez telewizor, ale już teraz mamy czas tylko dla siebie
- Nie ukrywam, że bywały dni, kiedy chciałem rzucić skoki, odstawić narty, bo to mnie niekiedy przerastało, gdy nie było wyników, czy byłam tak długo poza domem, że wariowałem, ale muszę przyznać, że gdyby nie Kasia, nie byłoby moich sukcesów. Dziękuję, kochanie
- A ty , Kasiu, jak wspominasz ten cudowny czas w Planicy?
- Planica to moje drugie ukochane miejsce zaraz po naszym Zakopanem, co roku spotykamy się tam, są wszystkie nacje, wspólnie świętujemy koniec sezonu
- Kasia uwielbia stoisku norweskie i ich dania, wielka smakoszka - dopowiedział Kamil
- To prawda, uwielbiam norweską kuchnię, a tak po za tym to wybieramy się także obowiązkowo na sushi i austriackie jedzenie, którego mieliśmy okazję lepiej skosztować, jak byliśmy tam na ślubie.
- To my teraz mamy dla was materiał - powiedziała prowadząca
Na ekranach pojawiła się skocznia - Letalnica, skoki m.in. Kamila i Adama Małysza, momenty, jak tam odbierali kryształowe kule, ale także historia Planicy i nagle padło tam zdanie "W Planicy każdy się świetnie bawi" i w tym momencie ukazano materiał, jak kilka lat temu zaśpiewałam dla jednej z zagranicznych telewizji piosenkę "Planica, Planica, snenzna krajnica"
Po materiale o Planicy przyszedł czas na rundę trzecią
Ile metrów w swoim najdłuższym soku osiągnął Robert Mateja?
A. 197 m
B. 205.5 m
C. 184 m
D. 190 m
Prawidłowa odpowiedź to B
W którym roku odbyła się ostatnia edycja Turnieju Nordyckiego?
A. 2013
B. 2014
C. 2010
D. 2009
Odpowiedzieliśmy również bezbłędnie, czyli C.
Kto jest najstarszym zwycięzcą klasyfikacji generalnej Pucharu Świata?
A. Anders Bardal
B. Noriaki Kasai
C. Jakub Janda
D. Kamil Stoch
Gdy pojawiło się imię i nazwisko Kamila wszyscy zaśmiali się,a to właśnie Kamil był poprawną odpowiedzią na to pytanie :)
Trzecia i czwarta runda padła naszym łupem i dzięki temu weszliśmy do finału. Na dwa pytania zamknięte odpowiedzieliśmy szybko i bezbłędnie. Przyszedł czas na finałowe pytanie otwarte . Zmierzyliśmy się z nim wraz z aktorką - Katarzyną Zielińską i Dariuszem Szpakowskim - wiekowym już komentatorem sportowym.
Dostaliśmy pytanie
"Adam Małysz swój pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Świata zdobył 23 lutego 2001 roku w Lahti na skoczni małej. Ile Adam Małysz skoczył w pierwszej serii?"
Pierwsi odpowiedzieli mieliśmy udzielić my
Po naradzie odpowiedzieliśmy, że było to 91 metrów.
Odpowiedź drugiej pary mogła być tylko więcej lub mniej, odpowiedzieli więcej.
Prawidłową odpowiedzią na pytanie było 89,5 metra, czyli wygraliśmy!!!
Wygraliśmy czek na 10 tysięcy złotych, który mieliśmy przekazać na wybrany przez nas cel. Postanowiliśmy przeznaczyć te pieniądze na dom samotnych matek w Zakopanem i już w kolejnym tygodniu wraz z kamerami TVP mieliśmy udać się do domu samotnych matek i oficjalnie wręczyć czek.
Byliśmy naprawdę szczęśliwi, że dzięki naszej wiedzy, możemy podarować pieniądze na jakiś szczytny cel.
W następnym tygodniu w czwartek założyłam
Włosy zaś rozpuściłam. Kamil założył błękitną koszulę i wraz z kamerami pojechaliśmy do domu samotnej matki w Zakopanem i wręczyliśmy pani dyrektor czek na 10 tysięcy złotych. Materiał z naszym udziałem miał być zaprezentowany na początku kolejnego wielkiego testu...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Urodziny Antka wypadały we wtorek. Stwierdziliśmy, że z prezentem pojedziemy do Krakowa w sobotę - 8 listopada.
W sobotę więc z samego rana pojechałam z Kamilem i dziećmi do galerii, aby kupić Antkowi prezent urodzinowy. Postawiliśmy na samochodzik ba pilota.Poprosiliśmy w sklepie, aby pani ekspedientka zapakowała nam samochodzik w pudełko, a to obłożyć papierem dekoracyjnym i przykleić na wierzch zieloną kokardę.
Gdy wróciliśmy do domu, zjedliśmy drugie śniadanie i zaczęliśmy szykować się do wyjazdu do Krakowa. Kamil założył granatową koszulę i czarne jeansy. Nasi synowie mieli na sobie zwykłe bluzki z długim rękawem i jeansy. Wiktoria również założyła jeansy i czerwoną bluzkę z długim rękawem. Izabelce także założyłam spodnie.
Ja zaś postawiłam na spódnicę.
Pojechaliśmy zatem do Krakowa.
Drzwi mieszkania otworzył nam uśmiechnięty Antek
- Wujek, ciocia? - uśmiechnął się - Czyżby do mnie?
Zaczęłam się śmiać.... Takie dzieci mają czasami takie teksty, że nie sposób się uśmiać
Weszliśmy do środka, gdzie czekała na nas prawdziwa impreza urodzinowa. W salonie było pełno balonów, Natalia dekorowała na ostatnią chwilę tort, a Michał trzymał na rękach małego Janka.
Wręczyliśmy więc Antkowi prezent, a następnie Natalia przyniosła tort, w który wbite było 6 świeczek.
Zaśpiewaliśmy dla Antka "sto lat" i wręczyliśmy mu prezent. Był naprawdę zadowolony i szczęśliwy z otrzymanego prezentu.
- Ciocia to wie, co najlepsze - powiedział Antek, oglądając prezent
- A nieprawda, bo to wujek wybierał - odpowiedział mu Kamil , udając obrażonego
- Oj wujku.... ciocia ma lepszy gust
Zaczęłam się śmiać
- Słyszałeś, kochanie? - zwróciłam się do męża - Mam lepszy gust niż ty
- Wierzę, bo muszę.
- A co, wątpisz?
- Jeśli pozwolisz, to przemilczę ten temat
Zaczęliśmy się oboje śmiać.. Po 3 godzinach wróciliśmy do Zakopanego.
11 listopada wypadał we wtorek, tego dnia w Domu Kultury w Zakopanem odbywał się koncert patriotyczny, na który zostaliśmy zaproszeni.
Koncert rozpoczynał się o godzinie 13:00. Już przed południem zaczęłam się więc szykować. Założyłam
Włosy rozpuściłam zrobiłam sobie delikatny makijaż, a do tego założyłam czarne szpilki.
Wiktoria i Izabelka również założyły eleganckie bluzeczki i spódniczki.Kamil, a także nasi synowie mieli na sobie koszule i spodnie.
Gdy byliśmy gotowi, pojechaliśmy do Domu Kultury.
Zajęliśmy miejsce w drugim rzędzie. Przed samym rozpoczęciem dostaliśmy śpiewniki do rąk.
Wiktoria była bardzo ciekawa koncertu, ponieważ podobny konkurs miał odbywać się u niej w szkole następnego dnia. Miała śpiewać i grać na pianinie. To miał być jej taki mały wręcz recital.
W Domu Kultury występowały przede wszystkim dorosłe osoby. Wiktorię to bardzo nudziło, ale chociaż mogliśmy sobie pośpiewać.
Koncert zaczynał się od zaśpiewania hymnu, poprzez pieśni patriotyczne, typu "Legiony", "Pierwsza kadrowa", "O mój rozmarynie", "Wojenko, wojenko", kończąc na "Rocie"
Po prawie godzinie spędzonej na koncercie, Kamil został zaproszony za kulisy, a następnie przez ponad godzinę pozował do zdjęć ze swoimi fanami i rozdawał im swoje autografy.
W drodze powrotnej wstąpiliśmy do Zębu, do Bronisława. Gdy piliśmy popołudniową herbatę, Bronisław udał się do komody, z której wyjął list.
- Otrzymałem wczoraj list od Anny. Jeśli można nazwać to listem - powiedział, podając list Kamilowi
Mój mąż wziął do ręki list. Była to krótka wiadomość wraz ze zdjęciem
"Tato, nie chcę, abyś powiadamiał kogokolwiek o mojej wiadomości do ciebie, wiem, że Kamil nadal chowa do mnie urazę, ale cóż... .Tu żyje nam się lepiej. Alex pracuje , Abdul uczy się bardzo dobrze, jest najlepszy w całej klasie. Chciałabym ci tylko powiedzieć, że zostaniesz po raz kolejny dziadkiem. Nie znamy jeszcze płci, bo nie chcemy wiedzieć, ale jak tylko przyjdzie na świat nasze maleństwo, poinformuję cię . ANNA"
Do listu dołączone było także zdjęcie całej ich rodziny. Alexa, ich dzieci i ciężarnej Anny.
- Powiedziałeś mi... - odezwał się po chwili milczenia Kamil
- Nie chcę mieć przed tobą synu, żadnych tajemnic, a chyba wiadomość, że zostaniesz wujkiem, to żadna tajemnica.
- No niby tak.... ale przecież prosiła cię o dyskrecję.
- Wiem, synu...
- Przepraszam cię tato.... ale my już chyba wrócimy do domu, Wiktoria jutro ma występ w szkole, musi się dobrze wyspać..
- Dobrze.
Ubraliśmy się więc i wróciliśmy do domu.
Cały wieczór Kamil chodził bardzo przybity i nie chciał z nikim rozmawiać...
Następnego dnia Wiktoria miała swój wielki występ w szkole. Założyła na tę okazję białą koszulę i do tego czarną długą plisowaną spódnicę. Włosy spięłam jej w koka.
- Będziecie ze mną? - spytała nas Wiktoria przy śniadaniu
- Oczywiście - uśmiechnął się Kamil, po raz pierwszy od wcześniejszego popołudnia. - Jak moglibyśmy przegapić taki cudowny występ
- Wcale nie taki cudowny - odezwała się Wiktoria
- Ale jeśli będzie na nim moja córka, to na pewno będzie on cudowny
Założyłam na tę okazję
Włosy rozpuściłam i wyprostowałam prostownicą. Kamil założył białą koszulę i granatowe spodnie. Chcieliśmy wyglądać elegancko, w końcu to waży dzień w życiu naszej Wiktorii.
Gdy ubierałam nasze pozostałe dzieci, Wiktoria czekała już w przedpokoju i przeglądała się w lustrze, poprawiając swoje ubrania , aby dobrze leżały, a także fryzurę
- Ewidentnie ma to po tobie - uśmiechnął się Kamil
- Jaka matka, taka córka, przecież tak mówią, co nie?
- Ale zawsze to są ukochane córeczki tatusia
- No niech ci będzie - uśmiechnęłam się do męża
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do szkoły.
Wiktoria zniknęła za kulisami, a my usiedliśmy w jednej z ławek przygotowanych dla widowni szkolnej.
O 10:00 wszystko się zaczęło. Wszyscy uczniowie, którzy brali udział w akademii wyszli na środek i wspólnie odśpiewaliśmy hymn. Następnie narrator zapowiedział akademię. Po lewej stronie stało czarne pianino, przy którym miejsce zajęła Wiktoria.
Akademia w szkole była bardzo piękna. Uczniowie odgrywali rolę partyzanta udającego się na wojnę. Gdy dziewczyna, grająca jego mamę, płakała, Wiktoria zaczęła grać i śpiewać swoim cudownym głosem "Wojenko, wojenko"
Wojenko, wojenko, cóżeś ty za pani,
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?
Chłopcy malowani, sami wybierani,
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko,
Cóżeś ty za pani?
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko,
Cóżeś ty za pani?
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko,
Cóżeś ty za pani?
Wojenko, wojenko, wojenko, wojenko,
Cóżeś ty za pani?
Na wojence ładnie, kto Boga uprosi,
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają,
Pan Bóg kule nosi.
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają,
Pan Bóg kule nosi.
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają,
Pan Bóg kule nosi.
Żołnierze strzelają, żołnierze strzelają,
Pan Bóg kule nosi.
Maszeruje wiara, pot się krwawy leje,
Raz dwa stąpaj bracie, raz dwa stąpaj bracie,
Bo tak Polska grzeje.
Raz dwa stąpaj bracie, raz dwa stąpaj bracie,
Bo tak Polska grzeje.
Raz dwa stąpaj bracie, raz dwa stąpaj bracie,
Bo tak Polska grzeje.
Raz dwa stąpaj bracie, raz dwa stąpaj bracie,
Bo tak Polska grzeje.
Wojenko, wojenko, co za moc jest w tobie?
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz
w zimnym leży grobie.
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz
w zimnym leży grobie.
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz
w zimnym leży grobie.
Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz
w zimnym leży grobie.
Aż się wzruszyłam. Później w imieniu "dziewczyny partyzanta" wykonała "Rozkwitały pąki białych róż"
Rozkwitały pąki białych róż,
Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,
Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
Kładłam ja ci idącemu w bój,
Białą różę na karabin twój,
Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd,
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.
Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad.
Już przekwitły pąki białych róż
przeszło lato jesień zima już
Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej.
Hej dziewczyno ułan w boju padł
choć mu dałaś białej róży kwiat
czy nieszczery był twej dłoni dar
czy też może wygasł twego serca żar.
W pustym polu zimny wicher dmie
już nie wróci twój Jasieńko , nie
śmierć okrutna zbiera krwawy lud
zakopali Jasia twego w ciemny grób.
Jasieńkowi nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż,
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
wyrósł na mogile białej róży kwiat.
Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie,
W polskiej ziemi nie będzie mu źle.
Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój.
Wróć, Jasieńku, z tej wojenki już,
Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat,
Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
Kładłam ja ci idącemu w bój,
Białą różę na karabin twój,
Nimeś odszedł, mój Jasieńku, stąd,
Nimeś próg przestąpił, kwiat na ziemi zwiądł.
Ponad stepem nieprzejrzana mgła,
Wiatr w burzanach cichuteńko łka.
Przyszła zima, opadł róży kwiat,
Poszedł w świat Jasieńko, zginął za nim ślad.
Już przekwitły pąki białych róż
przeszło lato jesień zima już
Cóż ci teraz dam, Jasieńku, hej,
Gdy z wojenki wrócisz do dziewczyny swej.
Hej dziewczyno ułan w boju padł
choć mu dałaś białej róży kwiat
czy nieszczery był twej dłoni dar
czy też może wygasł twego serca żar.
W pustym polu zimny wicher dmie
już nie wróci twój Jasieńko , nie
śmierć okrutna zbiera krwawy lud
zakopali Jasia twego w ciemny grób.
Jasieńkowi nic nie trzeba już,
Bo mu kwitną pąki białych róż,
Tam pod jarem, gdzie w wojence padł,
wyrósł na mogile białej róży kwiat.
Nie rozpaczaj, lube dziewczę, nie,
W polskiej ziemi nie będzie mu źle.
Policzony będzie trud i znój,
Za Ojczyznę poległ ukochany twój.
Na koniec Wiktoria zaśpiewała utwór "Warto jest wierzyć" , utwór z filmu "Zerwany kłos", który oglądałam będąc w liceum.
Jeśli śnisz by odfrunąć jak najdalej stąd
Gdzie nie sięga ból i nie sięga wzrok
Aby przestać czuć aby przestać łkać
I zapomnieć jak nieludzki bywa świat
Spójrz w swoje lustro i powtarzaj co dnia
Że warto jest wciąż walczyć
by nie legł w gruzach nasz piękny świat
Na spalonej ziemi nikt nie chce tańczyć
Więc zaprzyj się siebie i spróbuj tak
Bo warto wciąż wierzyć
by nie legł w gruzach nasz piękny świat
Płaczą niebiosa gdy płonie ziemia
Więc zaprzyj się siebie, zacznij żyć tak
by godzien istnienia był ten świat
Jeśli marzysz by pokój był ciągle wśród nas
by ptaki nie porzucały swoich gniazd
Nie czekaj aż spalą Twój dom
Zbyt pięknie jest życie zbyt piękny jest świat
wiec patrząc w lustro powtarzaj co dnia
Że warto jest wciąż walczyć ...
Jeśli kiedyś zabiorą wszystko co masz
a ciężar losu przygniecie twój kark
i kiedy zwątpisz, że jeszcze chcesz żyć
nie stracisz siebie i nie stracisz duszy swej
Gdy zapamiętasz patrząc w lustro
warto jest walczyć
warto jest wierzyć
bo warto jest walczyć
warto wierzyć
Że warto jest wciąż walczyć...
Na sam koniec akademii cała szkoła zaśpiewała "Żeby Polska była Polską" przy akompaniamencie Wiktorii na pianinie.
Byliśmy strasznie dumni z naszej córki. Po akademii zrobiliśmy sobie z naszą córeczką zdjęcie na tle szkolnego pianina.
- I jak mi poszło? - spytała Wiktoria
- Byłaś najcudowniejsza - ucałowałam ją w czółko
- Nasza kochana córeczka - powiedział Kamil i ją przytulił
Następnego dnia w Warszawie miał odbyć się Wielki Test o skokach narciarskich. Ja i Kamil zostaliśmy zaproszeni i mieliśmy odpowiadać na pytania.
Założyłam zatem
Włosy związałam w kucyka i zrobiłam sobie delikatny makijaż.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do Warszawy.
- No to się sprawdzimy - uśmiechnął się Kamil w drodze
- A co ty chcesz się sprawdzać? Jak ty wszystko wiesz
- Pewnie będzie pełno dziennikarzy sportowych, którzy siedzą w wynikach i w ogóle...
- No co ty, poradzimy sobie - uśmiechnęłam się
Gdy dojechaliśmy na miejsce, zapozowaliśmy najpierw na ściance, a następnie zostaliśmy zaproszeni do wielkiego testu.
Zajęliśmy miejsce i nastąpiło wielkie otwarcie. Prowadzący powitali wszystkich, a na samym początku ukazali skok Kamila z Pjongczang, który dał mu złoty medal (skok z drugiej serii konkursu na skoczni dużej)
- Witamy państwa bardzo serdecznie
Od razu przeszliśmy do pytań
- Kiedy odbyła się pierwsza edycja Pucharu Kontynentalnego?
A. 1990/91
B. 1991/92
C. 1981/82
D. 1980/81
Kamil bez zawahania zaznaczył odpowiedź B i była ona poprawna
Który polski skoczek jako pierwszy w historii zdobył medal na Mistrzostwach Świata w Lotach Narciarskich?
A. Piotr Fijas
B. Antoni Łaciak
C. Adam Małysz
D. Piotr Żyła
Tutaj również odpowiedź bez zawahania - A i poprawna odpowiedź
Który z tych krajów miał reprezentanta w Pucharze Świata?
A. Holandia
B. Serbia
C. Islandia
D. Belgia
Chwila zawahania, lecz ja zaznaczyłam A i była to poprawna odpowiedź
- Kochanie, ty ciągle mnie zaskakujesz - szepnął mi Kamil na ucho
Po zakończeniu pierwszej rundy prowadzący wyczytali parę, która na razie prowadzi w wielkim teście
- Kamil Stoch wraz z żoną Katarzyną Witkowską- Stoch!
Nadeszła druga runda, nieco trudniejsza, ale nie dla nas
Gdzie odbyły się Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich w 2010 roku?
A. W Tauplitz/Bad Mitterndorf
B. W Harrachovie
C. W Oberstdorfie
D. W Planicy
Odpowiedź D w Planicy, jak nic :)
Ile wynosi rekord życiowy Thomasa Morgensterna?
A.232 m
B. 247 m
C. 254 m
D. 238 m
Tutaj poprawną odpowiedzią było A
Jaką nazwę nosi 10-dniowy turniej rozgrywany w Norwegii?
A. Raw Air
B. Skihopping
C. Norwegian Tournament
D. Ti dager
Odpowiedź A - jak najbardziej poprawna
Po drugiej rundzie również prowadziliśmy z Kamilem
- Mamy teraz pytanie do naszych prowadzących , Kasiu, Kamilu, jak wy wspominacie ten czas, kiedy Kamil skakał?
- To może ja zacznę - powiedziałam - Na pewno było to trudne, nie ukrywam, ponieważ dzieci na głowie, dom, a Kamila ciągle nie było w domu, dzieci widziały go tylko przez telewizor, ale już teraz mamy czas tylko dla siebie
- Nie ukrywam, że bywały dni, kiedy chciałem rzucić skoki, odstawić narty, bo to mnie niekiedy przerastało, gdy nie było wyników, czy byłam tak długo poza domem, że wariowałem, ale muszę przyznać, że gdyby nie Kasia, nie byłoby moich sukcesów. Dziękuję, kochanie
- A ty , Kasiu, jak wspominasz ten cudowny czas w Planicy?
- Planica to moje drugie ukochane miejsce zaraz po naszym Zakopanem, co roku spotykamy się tam, są wszystkie nacje, wspólnie świętujemy koniec sezonu
- Kasia uwielbia stoisku norweskie i ich dania, wielka smakoszka - dopowiedział Kamil
- To prawda, uwielbiam norweską kuchnię, a tak po za tym to wybieramy się także obowiązkowo na sushi i austriackie jedzenie, którego mieliśmy okazję lepiej skosztować, jak byliśmy tam na ślubie.
- To my teraz mamy dla was materiał - powiedziała prowadząca
Na ekranach pojawiła się skocznia - Letalnica, skoki m.in. Kamila i Adama Małysza, momenty, jak tam odbierali kryształowe kule, ale także historia Planicy i nagle padło tam zdanie "W Planicy każdy się świetnie bawi" i w tym momencie ukazano materiał, jak kilka lat temu zaśpiewałam dla jednej z zagranicznych telewizji piosenkę "Planica, Planica, snenzna krajnica"
Po materiale o Planicy przyszedł czas na rundę trzecią
Ile metrów w swoim najdłuższym soku osiągnął Robert Mateja?
A. 197 m
B. 205.5 m
C. 184 m
D. 190 m
Prawidłowa odpowiedź to B
W którym roku odbyła się ostatnia edycja Turnieju Nordyckiego?
A. 2013
B. 2014
C. 2010
D. 2009
Odpowiedzieliśmy również bezbłędnie, czyli C.
Kto jest najstarszym zwycięzcą klasyfikacji generalnej Pucharu Świata?
A. Anders Bardal
B. Noriaki Kasai
C. Jakub Janda
D. Kamil Stoch
Gdy pojawiło się imię i nazwisko Kamila wszyscy zaśmiali się,a to właśnie Kamil był poprawną odpowiedzią na to pytanie :)
Trzecia i czwarta runda padła naszym łupem i dzięki temu weszliśmy do finału. Na dwa pytania zamknięte odpowiedzieliśmy szybko i bezbłędnie. Przyszedł czas na finałowe pytanie otwarte . Zmierzyliśmy się z nim wraz z aktorką - Katarzyną Zielińską i Dariuszem Szpakowskim - wiekowym już komentatorem sportowym.
Dostaliśmy pytanie
"Adam Małysz swój pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Świata zdobył 23 lutego 2001 roku w Lahti na skoczni małej. Ile Adam Małysz skoczył w pierwszej serii?"
Pierwsi odpowiedzieli mieliśmy udzielić my
Po naradzie odpowiedzieliśmy, że było to 91 metrów.
Odpowiedź drugiej pary mogła być tylko więcej lub mniej, odpowiedzieli więcej.
Prawidłową odpowiedzią na pytanie było 89,5 metra, czyli wygraliśmy!!!
Wygraliśmy czek na 10 tysięcy złotych, który mieliśmy przekazać na wybrany przez nas cel. Postanowiliśmy przeznaczyć te pieniądze na dom samotnych matek w Zakopanem i już w kolejnym tygodniu wraz z kamerami TVP mieliśmy udać się do domu samotnych matek i oficjalnie wręczyć czek.
Byliśmy naprawdę szczęśliwi, że dzięki naszej wiedzy, możemy podarować pieniądze na jakiś szczytny cel.
W następnym tygodniu w czwartek założyłam
Włosy zaś rozpuściłam. Kamil założył błękitną koszulę i wraz z kamerami pojechaliśmy do domu samotnej matki w Zakopanem i wręczyliśmy pani dyrektor czek na 10 tysięcy złotych. Materiał z naszym udziałem miał być zaprezentowany na początku kolejnego wielkiego testu...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000





Komentarze
Prześlij komentarz