W środę 12 maja w naszym kościele miało odbyć się bierzmowanie Piotrka.
Od samego rana byłam pochłonięta przygotowaniami. Mama wraz z babcią przyjechała już dzień wcześniej, aby pomóc mi przy gotowaniu.
Stwierdziliśmy, że nasze małe przyjęcie po bierzmowaniu odbędzie się w domu. Gości i tak miało być mało.
Gdy tylko Piotrek wrócił ze szkoły, poszedł na górę, aby się przyszykować. Ja już nakryłam do stołu, aby po powrocie z kościoła wszystko było gotowe.
Kamil założył białą koszulę i granatowy garnitur. Na takie samo połączenie zdecydował się Piotrek, zakładając do tego czerwoną muszkę.
Wiktoria założyła białą bluzkę z falbanami, a do tego kremową spódnicę do połowy łydek. Karolek wraz z Olkiem i Mateuszkiem mieli na sobie błękitne koszule. Izabelce założyłam różową sukienkę.
Ja zaś poszłam na górę się szykować.
Założyłam zatem
Do tego rozpuściłam swoje włosy i zrobiłam delikatne loki za pomocą lokówki oraz wykonałam delikatny makijaż.
Gdy byliśmy już gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do kościoła.
Piotrek zajął miejsce w czwartej ławce z prawej strony, ponieważ był jednym z najwyższych chłopców.
Po chwili zjawiały się kolejne osoby, które siadały w ławkach na samym przodzie.
Wiktoria miałam śpiewać na bierzmowaniu, przez co poczuła się, że to też jest jej dzień.
My zaś usiedliśmy w połowie rzędu ławek po prawej stronie. Po chwili do kościoła weszła Agnieszka wraz Maćkiem i dziećmi. usiedli w drugim rzędzie ławek po prawej stronie.
Gdy już wszyscy z osób bierzmowanych zajęli miejsca, odbyło się uroczyste wejście biskupa do kościoła.
W tym samym czasie organistka zaczęła grać na organach, a Wiktoria śpiewać pieśń o Duchu Świętym. Po pieśni rozpoczęła się Msza Święta.
Piotrek również miał swoją funkcję podczas bierzmowania. Jemu przypadło drugie czytanie.
Gdy nadszedł uroczysty moment bierzmowania, cała młodzież ustawiła się wzdłuż rzędu ławek. Po jednej stronie dziewczyny, a po drugiej chłopcy. Za nimi miały ustawić się osoby , które były ich świadkami. Maciek wstał więc, zapiął garnitur i stanął za Piotrkiem, kładąc swoją prawą dłoń na jego prawym ramieniu.
Gdy biskup podszedł do Piotrka, przeczytał wybranego przez niego imię z kartki
" Kamilu, przyjmij Ducha Świętego!"
Po czym dostał krzyż, który założył . Krzyżyk był mały, delikatny ze złotymi elementami.
Następnie wszyscy zajęli miejsca.
Cała uroczystość trwała około 1,5 h . Gdy tylko się skończyła, przyszedł czas na wspólne zdjęcie wszystkich osób wraz z biskupem i księdzem proboszczem. Potem każda osoba robiła sobie zdjęcie z biskupem, następnie z rodzicami, rodziną i tymi osobami, z którymi chciała
Gdy przyszła kolej na nas. Piotrek stanął najpierw do zdjęcia z księdzem biskupem, potem stanął ze mną i Kamilem i swoim rodzeństwem, kolejnym zdjęciem było za pozowane wraz z Bronisławem, moją mamą i moją babcią, następnie z Maćkiem, Agnieszką i dwójką synów, a także na sam koniec zrobił sobie zdjęcie z Mają.
- Coś wyczuwam - uśmiechnęła się Agnieszka, szepcząc mi na ucho.
- Oj.... Oby nie... - odpowiedziałam jej
Następnie wróciliśmy do domu, gdzie odbyła się dalsza część świętowania.
Maciek wręczył Piotrkowi prezent w postaci zegarka.
- Dziękuję - powiedział Piotrek
Zasiedliśmy zatem do stołu. Nasz najstarszy syn również siedział z nami.
- A kiedy masz bierzmowanie u Karoliny? - spytała Agnieszka
- W sobotę - odpowiedziałam
- W tę sobotę? - dopytała
- Tak
- No to, jak tam świadkowa. Mówiłaś, że kreacja już jest
- Jest, jest - uśmiechnęłam się - Kupiłam jej taką delikatną, złotą bransoletkę. Mam nadzieję, że się jej spodoba.
- Ale Karolina to już pewnie duża dziewczyna. Dawno jej nie widziałam
- Naprawdę wyrosła - uśmiechnęłam się - Wyszła jest od Piotrka, sporo
- To po kim ona taka wysoka? Przecież nie po Justynie
- Piotrek 1,8 m ma - wtrącił się Kamil
Agnieszka nie mogła jednak nie wtrącić się co do naszego syna
- A to ty tak z tą Mają, to się przyjaźnicie? - spytała
- Można tak powiedzieć... Wiesz, ciocia... Wychowaliśmy się razem. mieszkamy obok siebie, chodzimy do tej samej klasy.
- No w sumie.... Ale też ładna z niej dziewczyna. Wysoka blondynka
- Ładną sukienkę miała - powiedziała moja mama - Taką kremową, rękawy z bufkami, ładnie to wyglądało. Złote buty na takim obcasiku 4 centymetry... Naprawdę ładna dziewczyna
- No przecież Piotrek za byle kim by się nie oglądał - zaczął śmiać się Kamil, przez co Piotrek trochę się zdenerwował, ale nie pokazywał swoich emocji na zewnątrz
Szturchnęłam Kamila łokciem, aby powstrzymał się od kolejnych zbędnych komentarzy
- A ty chyba też za byle kim się nie oglądałeś - dogryzłam mężowi
- Nasz syn to ten gust to chyba ma po mnie
- Zobaczymy....
- Oj... - wtrąciła się moja mama - Długo to będziecie czekać? Jeszcze ze 3 może 4 lata i Piotrek przyjdzie do domu z dziewczyną, przedstawi ją wam
- Ja już sobie was wyobrażam, jak będzie wesele Piotrka organizować - uśmiechnęła się moja babcia - Moja wnuczka jak zawsze w eleganckiej sukni, Kamil w garniturze, to dopiero będzie wesele z pompą
- W końcu państwo Stoch, trzeba będzie się pokazać - uśmiechnął się Bronisław
- Oj.... Chciałabym dożyć tego wesela - uśmiechnęła się moja babcia
- Spokojnie, babcia, dożyjesz - uśmiechnął się Piotrek
Ta nasza mała impreza skończyła się około 22:00, po czym wszyscy rozjechali się do swoich domów.
Następnego dnia , rano przy kawie przeglądałam różne media społecznościowe. Agnieszka akurat przesłała mi linka
"Zobacz sobie"
Gdy tylko w niego weszłam, okazało się, że to jeden z serwisów plotkarskich, ale nagłówek zwalił mnie z nóg.
"Syn Kamila Stocha już po bierzmowaniu. Zobacz, jak prezentowała się żona naszego mistrza"
Od razu pokazałam artykuł Kamilowi. Ten zobaczył zamieszczone pod tekstem 7 zdjęć
- Ale musisz przyznać, że ładnie wyszłaś - zaczął się śmiać. - Nie pogrubia cię ta sukienka!
Kamil wszystko potrafił obrócić w żart, przez co nie denerwowałam się już tak tym artykułem
W sobotę 15 maja miało odbyć się bierzmowanie Karoliny Żyły, której miałam być świadkową.
Bierzmowanie miało rozpocząć się o 18:00.
Postanowiliśmy, że o 14:00 wyjedziemy z Zakopanego. Kamil założył błękitną koszulę i granatowe spodnie. Moich pozostałych chłopców również ubrałam w koszule.
Wiktoria założyła granatową spódniczkę i do tego żółtą bluzkę. Izabelce założyłam błękitną sukienkę.
Ja zaś założyłam
Włosy spięłam w wysokiego kucyka i wykonałam delikatne fale. Zrobiłam sobie także lekki makijaż i o 14:00 wyjechaliśmy z domu.
Po 17:00 byliśmy już w Wiśle. Zatrzymaliśmy się przed domem Żyłów, gdzie trwały już ostatnie przygotowania. Justyna postawiła na granatowy kombinezon . Karolina miała na sobie założoną bladoróżową sukienkę z rękawem 3/4
Gdy byliśmy gotowi, pojechaliśmy do kościoła. Tak jak i u nas w Zakopanem, dziewczyny zajmowały miejsca po lewej stronie, a chłopcy po prawej. My również usiedliśmy po lewej stronie, aby być blisko Karoliny
Córka Żyłów nie miała żadnej funkcji podczas bierzmowania, choć się nie dziwię, bo młodzieży do przyjęcia tego sakramentu, było aż 60 osób.
Gdy nadszedł główny moment ceremonii i wszyscy ustawili się w dwóch rzędów wzdłuż ławek, stanęłam za Karoliną, trzymając swoją prawą dłoń na jej prawym ramieniu.
Karolina otrzymała wielki krzyż, srebrny z delikatnymi żłobieniami.
Zaś po skończonej uroczystości przyszedł czas na zdjęcia . Zapozowałam do fotografii wraz z Karoliną, po czym wróciliśmy do domu.
Tam mama Justyny wszystko przygotowała na małe przyjęcie. Ja oczywiście zrobiłam sobie szaloną sesję zdjęciową z Karoliną. Pełno selfie z różnymi minami. Wstawiłam jedno z nich na instastory z dopiskiem "Całe życie z wariatami"
Karolina również wstawiła jedno z nich na swojego instagrama. Oznaczyła mnie na zdjęciu i w poście dodała opis "Jaka matka (z bierzmowania), taka i ze mnie wariatka . Najlepsza ciocia pod słońcem @kasiawitkowskastoch "
Skomentowałam ten post
"Wariatek się nie kocha, za nimi się szaleje!"
Kamil skomentował moją odpowiedź
"Potwierdzam, Kamil Stoch :) "
Po prawie 3 godzinach spędzonych w domu Żyłów wróciliśmy zmęczeni do Zakopanego.
W niedzielę, 23 maja w Bielsku Białej miał odbyć się chrzest Zuzi - córki Kuby i Karoliny Wolnych. Zostaliśmy na ten chrzest zaproszeni.
Założyłam na tę okazję
Włosy związałam w kucyka i zrobiłam delikatny makijaż.
Wiktoria założyła kremową sukienkę, Izabelce również założyłam sukienkę w kolorach delikatnego koloru kawowego. Kamil, a także nasi synowie mieli na sobie jasne koszule i spodnie.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do Bielska- Białej.
Chrzciny miały odbyć się o 13:00. Byliśmy na miejscu 20 minut przed Mszą.
Weszliśmy do świątyni i zajęliśmy miejsce. Po chwili weszła Karolina z Kubą, a także swoimi córkami - Weroniką i Zuzią w nosidełku, a za nimi rodzice chrzestni małej Zuzi i udali się na zakrystię, po czym wrócili i zajęli miejsce w pierwszej ławce.
Mała Zuzia podczas chrztu bardzo płakała. Ksiądz na koniec zaśmiał się, że będzie przyszłą wokalistką.
Po wyjściu z kościoła zostaliśmy zaproszeni na przyjęcie do restauracji. Tam czekał już na nas obiad, a także różowy tort z napisem "CHRZEST ŚWIĘTY ZUZANNY"
Przyszedł czas, kiedy to Zuzia pozowała ze wszystkimi do zdjęć. My również zrobiliśmy sobie z małą Zuzią zdjęcie. Wstawiłam jedno z nich na istastory z dopiskiem "Z malutką Zuzią @szyybki @karolinawolna"
Po 2 godzinach spędzonych na przyjęciu pożegnaliśmy się i wróciliśmy do Zakopanego.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Od samego rana byłam pochłonięta przygotowaniami. Mama wraz z babcią przyjechała już dzień wcześniej, aby pomóc mi przy gotowaniu.
Stwierdziliśmy, że nasze małe przyjęcie po bierzmowaniu odbędzie się w domu. Gości i tak miało być mało.
Gdy tylko Piotrek wrócił ze szkoły, poszedł na górę, aby się przyszykować. Ja już nakryłam do stołu, aby po powrocie z kościoła wszystko było gotowe.
Kamil założył białą koszulę i granatowy garnitur. Na takie samo połączenie zdecydował się Piotrek, zakładając do tego czerwoną muszkę.
Wiktoria założyła białą bluzkę z falbanami, a do tego kremową spódnicę do połowy łydek. Karolek wraz z Olkiem i Mateuszkiem mieli na sobie błękitne koszule. Izabelce założyłam różową sukienkę.
Ja zaś poszłam na górę się szykować.
Założyłam zatem
Do tego rozpuściłam swoje włosy i zrobiłam delikatne loki za pomocą lokówki oraz wykonałam delikatny makijaż.
Gdy byliśmy już gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy do kościoła.
Piotrek zajął miejsce w czwartej ławce z prawej strony, ponieważ był jednym z najwyższych chłopców.
Po chwili zjawiały się kolejne osoby, które siadały w ławkach na samym przodzie.
Wiktoria miałam śpiewać na bierzmowaniu, przez co poczuła się, że to też jest jej dzień.
My zaś usiedliśmy w połowie rzędu ławek po prawej stronie. Po chwili do kościoła weszła Agnieszka wraz Maćkiem i dziećmi. usiedli w drugim rzędzie ławek po prawej stronie.
Gdy już wszyscy z osób bierzmowanych zajęli miejsca, odbyło się uroczyste wejście biskupa do kościoła.
W tym samym czasie organistka zaczęła grać na organach, a Wiktoria śpiewać pieśń o Duchu Świętym. Po pieśni rozpoczęła się Msza Święta.
Piotrek również miał swoją funkcję podczas bierzmowania. Jemu przypadło drugie czytanie.
Gdy nadszedł uroczysty moment bierzmowania, cała młodzież ustawiła się wzdłuż rzędu ławek. Po jednej stronie dziewczyny, a po drugiej chłopcy. Za nimi miały ustawić się osoby , które były ich świadkami. Maciek wstał więc, zapiął garnitur i stanął za Piotrkiem, kładąc swoją prawą dłoń na jego prawym ramieniu.
Gdy biskup podszedł do Piotrka, przeczytał wybranego przez niego imię z kartki
" Kamilu, przyjmij Ducha Świętego!"
Po czym dostał krzyż, który założył . Krzyżyk był mały, delikatny ze złotymi elementami.
Następnie wszyscy zajęli miejsca.
Cała uroczystość trwała około 1,5 h . Gdy tylko się skończyła, przyszedł czas na wspólne zdjęcie wszystkich osób wraz z biskupem i księdzem proboszczem. Potem każda osoba robiła sobie zdjęcie z biskupem, następnie z rodzicami, rodziną i tymi osobami, z którymi chciała
Gdy przyszła kolej na nas. Piotrek stanął najpierw do zdjęcia z księdzem biskupem, potem stanął ze mną i Kamilem i swoim rodzeństwem, kolejnym zdjęciem było za pozowane wraz z Bronisławem, moją mamą i moją babcią, następnie z Maćkiem, Agnieszką i dwójką synów, a także na sam koniec zrobił sobie zdjęcie z Mają.
- Coś wyczuwam - uśmiechnęła się Agnieszka, szepcząc mi na ucho.
- Oj.... Oby nie... - odpowiedziałam jej
Następnie wróciliśmy do domu, gdzie odbyła się dalsza część świętowania.
Maciek wręczył Piotrkowi prezent w postaci zegarka.
- Dziękuję - powiedział Piotrek
Zasiedliśmy zatem do stołu. Nasz najstarszy syn również siedział z nami.
- A kiedy masz bierzmowanie u Karoliny? - spytała Agnieszka
- W sobotę - odpowiedziałam
- W tę sobotę? - dopytała
- Tak
- No to, jak tam świadkowa. Mówiłaś, że kreacja już jest
- Jest, jest - uśmiechnęłam się - Kupiłam jej taką delikatną, złotą bransoletkę. Mam nadzieję, że się jej spodoba.
- Ale Karolina to już pewnie duża dziewczyna. Dawno jej nie widziałam
- Naprawdę wyrosła - uśmiechnęłam się - Wyszła jest od Piotrka, sporo
- To po kim ona taka wysoka? Przecież nie po Justynie
- Piotrek 1,8 m ma - wtrącił się Kamil
Agnieszka nie mogła jednak nie wtrącić się co do naszego syna
- A to ty tak z tą Mają, to się przyjaźnicie? - spytała
- Można tak powiedzieć... Wiesz, ciocia... Wychowaliśmy się razem. mieszkamy obok siebie, chodzimy do tej samej klasy.
- No w sumie.... Ale też ładna z niej dziewczyna. Wysoka blondynka
- Ładną sukienkę miała - powiedziała moja mama - Taką kremową, rękawy z bufkami, ładnie to wyglądało. Złote buty na takim obcasiku 4 centymetry... Naprawdę ładna dziewczyna
- No przecież Piotrek za byle kim by się nie oglądał - zaczął śmiać się Kamil, przez co Piotrek trochę się zdenerwował, ale nie pokazywał swoich emocji na zewnątrz
Szturchnęłam Kamila łokciem, aby powstrzymał się od kolejnych zbędnych komentarzy
- A ty chyba też za byle kim się nie oglądałeś - dogryzłam mężowi
- Nasz syn to ten gust to chyba ma po mnie
- Zobaczymy....
- Oj... - wtrąciła się moja mama - Długo to będziecie czekać? Jeszcze ze 3 może 4 lata i Piotrek przyjdzie do domu z dziewczyną, przedstawi ją wam
- Ja już sobie was wyobrażam, jak będzie wesele Piotrka organizować - uśmiechnęła się moja babcia - Moja wnuczka jak zawsze w eleganckiej sukni, Kamil w garniturze, to dopiero będzie wesele z pompą
- W końcu państwo Stoch, trzeba będzie się pokazać - uśmiechnął się Bronisław
- Oj.... Chciałabym dożyć tego wesela - uśmiechnęła się moja babcia
- Spokojnie, babcia, dożyjesz - uśmiechnął się Piotrek
Ta nasza mała impreza skończyła się około 22:00, po czym wszyscy rozjechali się do swoich domów.
Następnego dnia , rano przy kawie przeglądałam różne media społecznościowe. Agnieszka akurat przesłała mi linka
"Zobacz sobie"
Gdy tylko w niego weszłam, okazało się, że to jeden z serwisów plotkarskich, ale nagłówek zwalił mnie z nóg.
"Syn Kamila Stocha już po bierzmowaniu. Zobacz, jak prezentowała się żona naszego mistrza"
Od razu pokazałam artykuł Kamilowi. Ten zobaczył zamieszczone pod tekstem 7 zdjęć
- Ale musisz przyznać, że ładnie wyszłaś - zaczął się śmiać. - Nie pogrubia cię ta sukienka!
Kamil wszystko potrafił obrócić w żart, przez co nie denerwowałam się już tak tym artykułem
W sobotę 15 maja miało odbyć się bierzmowanie Karoliny Żyły, której miałam być świadkową.
Bierzmowanie miało rozpocząć się o 18:00.
Postanowiliśmy, że o 14:00 wyjedziemy z Zakopanego. Kamil założył błękitną koszulę i granatowe spodnie. Moich pozostałych chłopców również ubrałam w koszule.
Wiktoria założyła granatową spódniczkę i do tego żółtą bluzkę. Izabelce założyłam błękitną sukienkę.
Ja zaś założyłam
Włosy spięłam w wysokiego kucyka i wykonałam delikatne fale. Zrobiłam sobie także lekki makijaż i o 14:00 wyjechaliśmy z domu.
Po 17:00 byliśmy już w Wiśle. Zatrzymaliśmy się przed domem Żyłów, gdzie trwały już ostatnie przygotowania. Justyna postawiła na granatowy kombinezon . Karolina miała na sobie założoną bladoróżową sukienkę z rękawem 3/4
Gdy byliśmy gotowi, pojechaliśmy do kościoła. Tak jak i u nas w Zakopanem, dziewczyny zajmowały miejsca po lewej stronie, a chłopcy po prawej. My również usiedliśmy po lewej stronie, aby być blisko Karoliny
Córka Żyłów nie miała żadnej funkcji podczas bierzmowania, choć się nie dziwię, bo młodzieży do przyjęcia tego sakramentu, było aż 60 osób.
Gdy nadszedł główny moment ceremonii i wszyscy ustawili się w dwóch rzędów wzdłuż ławek, stanęłam za Karoliną, trzymając swoją prawą dłoń na jej prawym ramieniu.
Karolina otrzymała wielki krzyż, srebrny z delikatnymi żłobieniami.
Zaś po skończonej uroczystości przyszedł czas na zdjęcia . Zapozowałam do fotografii wraz z Karoliną, po czym wróciliśmy do domu.
Tam mama Justyny wszystko przygotowała na małe przyjęcie. Ja oczywiście zrobiłam sobie szaloną sesję zdjęciową z Karoliną. Pełno selfie z różnymi minami. Wstawiłam jedno z nich na instastory z dopiskiem "Całe życie z wariatami"
Karolina również wstawiła jedno z nich na swojego instagrama. Oznaczyła mnie na zdjęciu i w poście dodała opis "Jaka matka (z bierzmowania), taka i ze mnie wariatka . Najlepsza ciocia pod słońcem @kasiawitkowskastoch "
Skomentowałam ten post
"Wariatek się nie kocha, za nimi się szaleje!"
Kamil skomentował moją odpowiedź
"Potwierdzam, Kamil Stoch :) "
Po prawie 3 godzinach spędzonych w domu Żyłów wróciliśmy zmęczeni do Zakopanego.
W niedzielę, 23 maja w Bielsku Białej miał odbyć się chrzest Zuzi - córki Kuby i Karoliny Wolnych. Zostaliśmy na ten chrzest zaproszeni.
Założyłam na tę okazję
Włosy związałam w kucyka i zrobiłam delikatny makijaż.
Wiktoria założyła kremową sukienkę, Izabelce również założyłam sukienkę w kolorach delikatnego koloru kawowego. Kamil, a także nasi synowie mieli na sobie jasne koszule i spodnie.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do Bielska- Białej.
Chrzciny miały odbyć się o 13:00. Byliśmy na miejscu 20 minut przed Mszą.
Weszliśmy do świątyni i zajęliśmy miejsce. Po chwili weszła Karolina z Kubą, a także swoimi córkami - Weroniką i Zuzią w nosidełku, a za nimi rodzice chrzestni małej Zuzi i udali się na zakrystię, po czym wrócili i zajęli miejsce w pierwszej ławce.
Mała Zuzia podczas chrztu bardzo płakała. Ksiądz na koniec zaśmiał się, że będzie przyszłą wokalistką.
Po wyjściu z kościoła zostaliśmy zaproszeni na przyjęcie do restauracji. Tam czekał już na nas obiad, a także różowy tort z napisem "CHRZEST ŚWIĘTY ZUZANNY"
Przyszedł czas, kiedy to Zuzia pozowała ze wszystkimi do zdjęć. My również zrobiliśmy sobie z małą Zuzią zdjęcie. Wstawiłam jedno z nich na istastory z dopiskiem "Z malutką Zuzią @szyybki @karolinawolna"
Po 2 godzinach spędzonych na przyjęciu pożegnaliśmy się i wróciliśmy do Zakopanego.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000



Komentarze
Prześlij komentarz