*Piotrek*
Gdy obudziłem się rano, zjadłem śniadanie i udałem się do szkoły. Dzień zacząłem biologią... Jak ja nienawidzę tego przedmiotu za nic w świecie. Nie mówię, że nie jest ciekawy, ale po prostu siedzenie na nim jest denerwujące.
Nagle na biologii usłyszałem dźwięk wiadomości z messengera. Wyjąłem telefon i spojrzałem na ekran "Patrycja Sobczak"
Patrycja? Czyżby napisała coś do mnie? Chyba niemożliwe, po co miałaby coś napisać.
Kliknąłem powiadomienie i zacząłem czytać
:"Hej, nie mogę skontaktować się z Mają, wiesz coś?"
Przeżyłem ogromny zawód... Ale jednak nie wiedziałem co z Mają, nie widziałem się z nią kilka dni, choć mieszkamy obok siebie
"Niestety nie wiem, nie widujemy się"
"Widziałam jej mamę w szkole i nie wiem, co się dzieje"
"A gdzie jest jej mama?"
"Poszła do gabinetu pani dyrektor"
"Spróbuję się z nią skontaktować"
"Jak będziesz coś wiedział, to napisz do mnie, dobrze?"
"Dobrze"
Napisałem więc do Mai, aby mieć spokój
"Hejka, co tam u ciebie?"
Zero odpowiedzi, chociaż widziałem, że była aktywna
Przez cały dzień nim mi nie odpisała. Po treningu, wróciłem do domu przed 21:00. Napisałem do niej kolejną wiadomość, ale nic.
Około 22:00 napisała do mnie Patrycja
"Przepraszam, że piszę tak późno, ale.... wiesz coś? Co z Mają?"
"Nie wiem nic. Pisałem dzisiaj do niej dwa razy i zero odpowiedzi"
"Może coś się stało?"
"Nie wiem... A widziałaś potem jej mamę?"
"Nie, bo miałam lekcje i weszłam do sali"
"Jak będziesz coś wiedziała, to napisz, dobrze?"
"Dobrze"
Odłożyłem telefon. Nie interesowało mnie, co się dzieje z Mają. Ważne było to, że Patrycja do mnie napisała....
Następnego dnia po zajęciach w szkole miałem 2 godziny, aby zacząć trening. Wsiadłem w autobus miejski i podjechałem pod szkołę, w której pracuje moja mama, ale także chodzi do niej Patrycja, no i Maja.
Idąc chodnikiem wyjąłem telefon i zaczęłam przeglądać facebooka i instagrama. Akurat napisał do mnie mój kolega, więc mu odpisałem i tak pisaliśmy ze sobą całą drogę, aż w końcu.... Wpadłem na jakąś dziewczynę, ona również szła wpatrzona w telefon. W ostatniej chwili złapałem ją za rękę i uratowałem przed upadkiem
- Przepraszam - powiedzieliśmy jednocześnie i gdy podniosłem głowę zauważyłem, że tą dziewczyną była Patrycja
- Dziękuję ci - powiedziała - Gdyby nie to, że mnie złapałeś, upadłabym
- Nic takiego, zwykły ludzki odruch
Nie mogłem się na nią napatrzeć. Ubrana w białe jeansy i czarny T-shirt wyglądała tak dziewczęco, a do tego te jej okulary, które robiły z niej słodką dziewczynkę
- Może wyskoczymy gdzieś? - spytałem
- A ty przypadkiem tutaj nie szedłeś?
- Właściwie to do mamy, ale.... coś się wymyśli
- Wiesz, nie chcę robić ci żadnych problemów
- Żaden problem
- Ale tylko na chwilę.
- Ok.
- Gdzie mnie porywasz?
- Na koniec świata
Widać, że Patrycja zarumieniła się
- To mogę stamtąd nie wrócić, a za 2 godziny muszę być w domu
- Chodź na Krupówki - powiedziałem
Zabrałem więc Patrycję. Kupiliśmy sobie lody z automatu i spacerowaliśmy po tej pięknej ulicy.
- Wiesz, co z Mają? - spytała
- Nie wiem nic
- Ja za to mam informacje
- Jakie?
- Wiem, że nie ma Mai i nigdzie nie ma Kacpra, chłopaka z którym siedzi na każdej lekcji. Bardzo podobno przeszkadzają i w ogóle
- Wiem, mama opowiadała
- Muszę przyznać , że masz cudowną mamę
- Skąd takie przypuszczenia?
- Bardzo miła, żartuje często z nami, ale jeśli chodzi o historię, jest bardzo wymagająca.
- Cała mama
- Ostatnio trafiłam w internecie na filmiki opowiadające o historii z innej strony, sprzed prawie 10 lat... Twoja mama je nagrywała z jakimś mężczyzną
- Tak, była zaangażowana w coś takiego. Ja również bywałem na tych nagraniach, byłem mały i mama nie miała jak mnie i Wiktorii zostawić, więc zabierała nas do Krakowa
- Muszę powiedzieć, że taka mama to skarb. Wychowuje szóstkę dzieci, męża nie było w domu przez ponad pół roku licząc, jak nie więcej, cały dom na jej głowie, do tego brała udział w licznych projektach, jeździła w sprawach klubu i sklepu twoich rodziców, później zaczęła pracować, jeździła na różne gale... Podziwiam ją, że tak wszystko udało jej się pogodzić
- Tata zawsze mówi, że mama to anioł, nie kobieta
- Ma rację, ale taką miłość... chciałabym przeżyć... Twoi rodzice pewnie wiele przeżyli, jak wszyscy, nawet te rozłąki, a mimo tego są razem.... Cudowne
- Jesteśmy młodzi, jeszcze taka miłość przed nami.
W tym momencie podszedł do nas biały miś z Krupówek
- Może chcecie zdjęcie z misiem?
- Bardzo chętnie - odpowiedziała Patrycja
Poprosiliśmy jednego z przechodniów, aby zrobił zdjęcie naszej trójki - ja, Patrycja i miś
Gdy mężczyzna zrobił nam zdjęcie, miś się odezwał:
- A teraz zdjęcie bez misia
Speszyłem się trochę, miś odszedł dalej, a przechodzień wzniósł telefon wyżej, aby wykonać fotografię. Patrycja przysunęła się bliżej mnie i poczułem jakby uczucie gorąca. Mężczyzna zrobił nam zdjęcie, gdy po chwili Patrycja wzięła swojego loda i ubrudziła mi nim nos. Zaczęła się śmiać i usłyszałem pstryk telefonu, który robił kolejne zdjęcie
- Dziękujemy - powiedziała Patrycja, biorąc swój telefon od przechodnia
Dalej się śmiała, a jej śmiech... Łagodził wszystko i mógłbym słuchać go godzinami.
- Aż tak cię to bawi? - spytałem
- Nie bądź sztywniakiem, musisz trochę się zabawić, nawet i tak
- Ja już chyba wyrosłem z czegoś takiego
- Masz dopiero 15 lat, nawet chyba nie skończę
- Skąd wiesz?
- Podajesz datę urodzin a facebooku, bez roku, ale podałeś
- To ja nie przeglądałem twojego profilu tak dokładnie - uśmiechnąłem się, choć skłamałem, bo przeglądam go codziennie.
- Twoja siostra Wiktoria też ma profil na instagramie i facebooku. Fajne zdjęcia tam wrzuca. A ty? Jeden post na facebooku , zdjęcie z treningu
- Po co więcej? Ty też w ogóle nie wrzucasz nic
- Wystarczy, że mam zdjęcie profilowe
- Chronisz swoją prywatność
- Po co ktoś ma oglądać moje zdjęcia? Jeśli chce sobie na mnie popatrzeć, zawsze możemy się spotkać. Nawet gdybym była żoną Sułtana, czy najsłynniejszego piłkarza na świecie, robiłabym to samo.
Spojrzałem się na Patrycję. Kosmyki jej włosów opadały na twarz. Odruchowo je odgarnąłem z policzka
- Piotrek.... Co ty robisz? - szepnęła mi do ucha, aż po całym moim ciele przeszedł dreszcz
- Przepraszam, tylko odgarnąłem włosy
- Nie musiałeś tego robić.
- Dlaczego?
- Najlepiej będzie, jak nie będziemy się spotykać czysto koleżeńsko
- Dlaczego?
- Jesteś chłopakiem Mai....
- Maja nie jest moją dziewczyną
- Jak to?
- Pocałowałem ją raz w życiu, może dwa razy trzymałem ją za rękę
- Nie kłam... Wiem, co mówiła mi Maja, nie mogę spotykać się z tobą nawet tak po prostu, aby się pośmiać, bo jesteście parą
- Jaką parą? Mamy dopiero po 15 lat!
Patrycja jednak szybkim krokiem odeszła ode mnie, wyrzucając swojego loda do pobliskiego kosza.
Pojechałem więc na trening, bardzo zdenerwowany. Nic mi nie wychodziło.... Nic, trener zaczął nawet na mnie krzyczeć, ale jakoś to do mnie nie docierało. Najważniejsze było to, aby przeprosić Patrycję, jednak zrobił się mały problem
- Chłopaki, jedziemy na zgrupowanie, połączone z zawodami, do południowej Francji, wyjazd na 3 tygodnie.... Tylko jest mały problem - powiedział trener
- Jaki?
- Muszę wybrać 5 z was, a wiecie, mam was 13 pod swoją opieką. Dokonałem wyboru już trochę wcześniej i wybieram : Arka Jojko, Kacper Symczyk, Mateusz Rój, Tomek Gąsienica i Piotrek Stoch... Chociaż Piotrek dzisiejszy trening do udanych nie należał. Wyjeżdżamy za 2 dni. Jutro na treningu obgadamy resztę
Gdy wróciłem do domu, powiedziałem rodzicom o wyjeździe. Mama była trochę zła, ponieważ wyjazd ten koliduje z urodzinami Olusia i Mateuszka, a Oluś .... No cóż... Brat strasznie mnie uwielbia i mi też było szkoda, że nie będę na ich urodzinach, ale cóż.
Nie mogłem usnąć tej nocy, myślałem tylko o Patrycji.
Postanowiłem do niej napisać jakąś wiadomość, ale nie wiedziałem od czego zacząć.
"Hej.... Mogłabyś wysłać mi nasze dzisiejsze zdjęcia z Krupówek?"
Widziałem, że odczytała wiadomość, lecz nie odpisała. Dopiero po chwili wysłała mi 3 zdjęcia.... lecz nie było żadnej wiadomości tekstowej
Po dwóch dnia o 5:30 tata zawiózł mnie na zbiórkę pod klub. Pożegnałem się z nim i pojechałem do Francji.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Gdy obudziłem się rano, zjadłem śniadanie i udałem się do szkoły. Dzień zacząłem biologią... Jak ja nienawidzę tego przedmiotu za nic w świecie. Nie mówię, że nie jest ciekawy, ale po prostu siedzenie na nim jest denerwujące.
Nagle na biologii usłyszałem dźwięk wiadomości z messengera. Wyjąłem telefon i spojrzałem na ekran "Patrycja Sobczak"
Patrycja? Czyżby napisała coś do mnie? Chyba niemożliwe, po co miałaby coś napisać.
Kliknąłem powiadomienie i zacząłem czytać
:"Hej, nie mogę skontaktować się z Mają, wiesz coś?"
Przeżyłem ogromny zawód... Ale jednak nie wiedziałem co z Mają, nie widziałem się z nią kilka dni, choć mieszkamy obok siebie
"Niestety nie wiem, nie widujemy się"
"Widziałam jej mamę w szkole i nie wiem, co się dzieje"
"A gdzie jest jej mama?"
"Poszła do gabinetu pani dyrektor"
"Spróbuję się z nią skontaktować"
"Jak będziesz coś wiedział, to napisz do mnie, dobrze?"
"Dobrze"
Napisałem więc do Mai, aby mieć spokój
"Hejka, co tam u ciebie?"
Zero odpowiedzi, chociaż widziałem, że była aktywna
Przez cały dzień nim mi nie odpisała. Po treningu, wróciłem do domu przed 21:00. Napisałem do niej kolejną wiadomość, ale nic.
Około 22:00 napisała do mnie Patrycja
"Przepraszam, że piszę tak późno, ale.... wiesz coś? Co z Mają?"
"Nie wiem nic. Pisałem dzisiaj do niej dwa razy i zero odpowiedzi"
"Może coś się stało?"
"Nie wiem... A widziałaś potem jej mamę?"
"Nie, bo miałam lekcje i weszłam do sali"
"Jak będziesz coś wiedziała, to napisz, dobrze?"
"Dobrze"
Odłożyłem telefon. Nie interesowało mnie, co się dzieje z Mają. Ważne było to, że Patrycja do mnie napisała....
Następnego dnia po zajęciach w szkole miałem 2 godziny, aby zacząć trening. Wsiadłem w autobus miejski i podjechałem pod szkołę, w której pracuje moja mama, ale także chodzi do niej Patrycja, no i Maja.
Idąc chodnikiem wyjąłem telefon i zaczęłam przeglądać facebooka i instagrama. Akurat napisał do mnie mój kolega, więc mu odpisałem i tak pisaliśmy ze sobą całą drogę, aż w końcu.... Wpadłem na jakąś dziewczynę, ona również szła wpatrzona w telefon. W ostatniej chwili złapałem ją za rękę i uratowałem przed upadkiem
- Przepraszam - powiedzieliśmy jednocześnie i gdy podniosłem głowę zauważyłem, że tą dziewczyną była Patrycja
- Dziękuję ci - powiedziała - Gdyby nie to, że mnie złapałeś, upadłabym
- Nic takiego, zwykły ludzki odruch
Nie mogłem się na nią napatrzeć. Ubrana w białe jeansy i czarny T-shirt wyglądała tak dziewczęco, a do tego te jej okulary, które robiły z niej słodką dziewczynkę
- Może wyskoczymy gdzieś? - spytałem
- A ty przypadkiem tutaj nie szedłeś?
- Właściwie to do mamy, ale.... coś się wymyśli
- Wiesz, nie chcę robić ci żadnych problemów
- Żaden problem
- Ale tylko na chwilę.
- Ok.
- Gdzie mnie porywasz?
- Na koniec świata
Widać, że Patrycja zarumieniła się
- To mogę stamtąd nie wrócić, a za 2 godziny muszę być w domu
- Chodź na Krupówki - powiedziałem
Zabrałem więc Patrycję. Kupiliśmy sobie lody z automatu i spacerowaliśmy po tej pięknej ulicy.
- Wiesz, co z Mają? - spytała
- Nie wiem nic
- Ja za to mam informacje
- Jakie?
- Wiem, że nie ma Mai i nigdzie nie ma Kacpra, chłopaka z którym siedzi na każdej lekcji. Bardzo podobno przeszkadzają i w ogóle
- Wiem, mama opowiadała
- Muszę przyznać , że masz cudowną mamę
- Skąd takie przypuszczenia?
- Bardzo miła, żartuje często z nami, ale jeśli chodzi o historię, jest bardzo wymagająca.
- Cała mama
- Ostatnio trafiłam w internecie na filmiki opowiadające o historii z innej strony, sprzed prawie 10 lat... Twoja mama je nagrywała z jakimś mężczyzną
- Tak, była zaangażowana w coś takiego. Ja również bywałem na tych nagraniach, byłem mały i mama nie miała jak mnie i Wiktorii zostawić, więc zabierała nas do Krakowa
- Muszę powiedzieć, że taka mama to skarb. Wychowuje szóstkę dzieci, męża nie było w domu przez ponad pół roku licząc, jak nie więcej, cały dom na jej głowie, do tego brała udział w licznych projektach, jeździła w sprawach klubu i sklepu twoich rodziców, później zaczęła pracować, jeździła na różne gale... Podziwiam ją, że tak wszystko udało jej się pogodzić
- Tata zawsze mówi, że mama to anioł, nie kobieta
- Ma rację, ale taką miłość... chciałabym przeżyć... Twoi rodzice pewnie wiele przeżyli, jak wszyscy, nawet te rozłąki, a mimo tego są razem.... Cudowne
- Jesteśmy młodzi, jeszcze taka miłość przed nami.
W tym momencie podszedł do nas biały miś z Krupówek
- Może chcecie zdjęcie z misiem?
- Bardzo chętnie - odpowiedziała Patrycja
Poprosiliśmy jednego z przechodniów, aby zrobił zdjęcie naszej trójki - ja, Patrycja i miś
Gdy mężczyzna zrobił nam zdjęcie, miś się odezwał:
- A teraz zdjęcie bez misia
Speszyłem się trochę, miś odszedł dalej, a przechodzień wzniósł telefon wyżej, aby wykonać fotografię. Patrycja przysunęła się bliżej mnie i poczułem jakby uczucie gorąca. Mężczyzna zrobił nam zdjęcie, gdy po chwili Patrycja wzięła swojego loda i ubrudziła mi nim nos. Zaczęła się śmiać i usłyszałem pstryk telefonu, który robił kolejne zdjęcie
- Dziękujemy - powiedziała Patrycja, biorąc swój telefon od przechodnia
Dalej się śmiała, a jej śmiech... Łagodził wszystko i mógłbym słuchać go godzinami.
- Aż tak cię to bawi? - spytałem
- Nie bądź sztywniakiem, musisz trochę się zabawić, nawet i tak
- Ja już chyba wyrosłem z czegoś takiego
- Masz dopiero 15 lat, nawet chyba nie skończę
- Skąd wiesz?
- Podajesz datę urodzin a facebooku, bez roku, ale podałeś
- To ja nie przeglądałem twojego profilu tak dokładnie - uśmiechnąłem się, choć skłamałem, bo przeglądam go codziennie.
- Twoja siostra Wiktoria też ma profil na instagramie i facebooku. Fajne zdjęcia tam wrzuca. A ty? Jeden post na facebooku , zdjęcie z treningu
- Po co więcej? Ty też w ogóle nie wrzucasz nic
- Wystarczy, że mam zdjęcie profilowe
- Chronisz swoją prywatność
- Po co ktoś ma oglądać moje zdjęcia? Jeśli chce sobie na mnie popatrzeć, zawsze możemy się spotkać. Nawet gdybym była żoną Sułtana, czy najsłynniejszego piłkarza na świecie, robiłabym to samo.
Spojrzałem się na Patrycję. Kosmyki jej włosów opadały na twarz. Odruchowo je odgarnąłem z policzka
- Piotrek.... Co ty robisz? - szepnęła mi do ucha, aż po całym moim ciele przeszedł dreszcz
- Przepraszam, tylko odgarnąłem włosy
- Nie musiałeś tego robić.
- Dlaczego?
- Najlepiej będzie, jak nie będziemy się spotykać czysto koleżeńsko
- Dlaczego?
- Jesteś chłopakiem Mai....
- Maja nie jest moją dziewczyną
- Jak to?
- Pocałowałem ją raz w życiu, może dwa razy trzymałem ją za rękę
- Nie kłam... Wiem, co mówiła mi Maja, nie mogę spotykać się z tobą nawet tak po prostu, aby się pośmiać, bo jesteście parą
- Jaką parą? Mamy dopiero po 15 lat!
Patrycja jednak szybkim krokiem odeszła ode mnie, wyrzucając swojego loda do pobliskiego kosza.
Pojechałem więc na trening, bardzo zdenerwowany. Nic mi nie wychodziło.... Nic, trener zaczął nawet na mnie krzyczeć, ale jakoś to do mnie nie docierało. Najważniejsze było to, aby przeprosić Patrycję, jednak zrobił się mały problem
- Chłopaki, jedziemy na zgrupowanie, połączone z zawodami, do południowej Francji, wyjazd na 3 tygodnie.... Tylko jest mały problem - powiedział trener
- Jaki?
- Muszę wybrać 5 z was, a wiecie, mam was 13 pod swoją opieką. Dokonałem wyboru już trochę wcześniej i wybieram : Arka Jojko, Kacper Symczyk, Mateusz Rój, Tomek Gąsienica i Piotrek Stoch... Chociaż Piotrek dzisiejszy trening do udanych nie należał. Wyjeżdżamy za 2 dni. Jutro na treningu obgadamy resztę
Gdy wróciłem do domu, powiedziałem rodzicom o wyjeździe. Mama była trochę zła, ponieważ wyjazd ten koliduje z urodzinami Olusia i Mateuszka, a Oluś .... No cóż... Brat strasznie mnie uwielbia i mi też było szkoda, że nie będę na ich urodzinach, ale cóż.
Nie mogłem usnąć tej nocy, myślałem tylko o Patrycji.
Postanowiłem do niej napisać jakąś wiadomość, ale nie wiedziałem od czego zacząć.
"Hej.... Mogłabyś wysłać mi nasze dzisiejsze zdjęcia z Krupówek?"
Widziałem, że odczytała wiadomość, lecz nie odpisała. Dopiero po chwili wysłała mi 3 zdjęcia.... lecz nie było żadnej wiadomości tekstowej
Po dwóch dnia o 5:30 tata zawiózł mnie na zbiórkę pod klub. Pożegnałem się z nim i pojechałem do Francji.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Komentarze
Prześlij komentarz