Numer 390 - Problemy szkolne, 2 urodziny Olka i Mateusza

Piotrek na zgrupowanie pojechał bardzo smutny, czy było to związane z tym, że Maja spędziła noc z Kacprem z klasy, a do tego chodziła po jakiś imprezach i nie wiadomo co brała? Nie wiem... Ja tego synowi nie powiedziałam. Może zrobiła to Patrycja? Dziwne dla mnie było to, dlaczego się nią nie interesował.
Następnego dnia wstałam rano około 6:00. Zrobiłam śniadanie, nakarmiłam dzieci.
Poszłam na górę i przebrałam się z piżamy.
Założyłam

I pojechałam do pracy. Był to czwartek. Zaczęłam swój dzień pracy o 8:50 lekcją z klasą 1f.
Prowadziłam zajęcia, podałam temat: Cywilizacje Indii i Chin
- Jest to ostatni temat z działu, więc na kolejnej lekcji w przyszłym tygodniu zrobimy sobie powtórzenie, na koniec lekcji powiem wam, jak będą u mnie wyglądać powtórzenia dla was, dla podstawy i za tydzień w czwartek napiszemy sprawdzian - usiadłam za komputerem i wpisałam sprawdzian na e-dzienniku - Już powinniście mieć na dzienniku wpisane
Zauważyłam jednak pewną rzecz. Patrycja siedziała jakoś bardzo cicho, wpatrzona w zeszyt, rysowała coś w nim, nie była zainteresowana lekcją, nie wiedziałam o co mogło jej chodzić, jednak postanowiłam nie zwracać jej uwagi
Gdy zadzwonił dzwonek, uczniowie wychodzili z klasy. Podeszła do mnie Patrycja ubrana w granatową bluzę z kapturem i czarne jeansy
- Przepraszam panią bardzo...
- Tak?
- Czy mogę z panią porozmawiać
- Tak... Tylko poczekaj, aż wszyscy wyszli z sali
Gdy wychodziła ostatnia osoba, zwróciłam się, aby zamknięto drzwi
- Słucham - powiedziałam
Widziałam niepewność w jej oczach
- Nie.... to głupie
- Nic nie jest głupie, dopóki tego nie wyjaśnisz.
- Dobrze.... bo chodzi o to, że...... rozmawiała pani z Piotrkiem?
Zszokowało mnie to pytanie, nie rozumiałam, co Patrycja mogła chcieć od mojego syna
- Tak, dzwoni do nas codziennie
- Bo ja.... ode mnie nie odbiera, nie odpowiada na moje wiadomości.... Nie wiem, co się z nim dzieje....
- Jest na zgrupowaniu 3 tygodnie we Francji
- Aha... Jeśli.... by pani z nim rozmawiała... Może mu pani przekazać, że.... Albo niech nic pani mu nie mówi....
Patrycja wybiegła z sali. Nie rozumiałam o co chodzi z tą dziewczyną.... Czy ona i Piotrek... Już sama nie wiedziałam. Piotrek powiedział nam tylko, że koleguje się z Mają i nic więcej... Ale przyszedł do szkoły, gdy Mai nie było.... Widział się z Patrycją, był jak zahipnotyzowany.....

Gdy wróciłam do domu opowiedziałam Kamilowi o wszystkim.
- Myślisz, że coś pomiędzy nimi jest? - spytał Kamil
- Nie wiem... Ale przecież on ma dopiero 15 lat
- A może to już właśnie ten moment. Młodzież tak szybko dojrzewa
- On ma 15 lat! 15 lat!
- Nie krzycz, przecież wiem, ile nasz syn ma lat
- Mi się nie wydaje, jeśli mówisz o tym z takim spokojem
- Trzeba się go spytać
I w tym momencie zadzwonił mój telefon. Był to Piotrek. Odebrałam
- Halo.... Cześć synku, co tam u ciebie?
- Dobrze, godzinę temu wróciłem z treningu, a co u was?
- U nas wszystko dobrze - spojrzałam się na Kamila, nie wiedząc, czy powiedzieć Piotrkowi o Patrycji
Po chwili jednak zadałam mu pytanie
- Kolegujesz się z Patrycją?
Czułam to zakłopotanie syna w samym oddechu
- Taak
- Bo wiesz, dzisiaj po lekcji spytała się mnie, czy z tobą rozmawiamy i  w ogóle... Była bardzo zaskoczona, że jesteś na zgrupowaniu. Nic jej nie powiedziałeś?
- Nie było okazji
- Wiesz... martwi się o ciebie, tak po koleżeńsku, powiedziała mi tylko, że nie odbierasz od niej i nie odpisujesz na jej wiadomości
- Najwyraźniej nie widzę takiej potrzeby
Po czym powiedział
- Nie mam mamo teraz czasu


Tydzień później we wtorek pojechałam do pracy.
Założyłam
 I pojechałam do pracy.

Znowu tego dnia miałam zajęcia z klasą 1f. Przygnębiona twarz Patrycji sprawiała, że i ja się smuciłam
- Patrycjo, o czym myślisz? - spytałam w połowie lekcji
- O niczym
- Gdybyś mogła spojrzeć do podręcznika, byłabym wdzięczna
- Przepraszam
- Nie masz za co - uśmiechnęłam się
Po skończonej lekcji z 1f poszłam do pokoju nauczycielskiego i spytałam się, kto z nim jest wychowawcą 1f. Wysoka brunetka , prawie 1,9m wzrostu, do tego szpilki
- Czy mogłabym z panią porozmawiać? - spytałam
- Tak
- Na osobności
Udałyśmy się do jednej z wolnych sal i powiedziałam jej, że..
- Patrycja z twojej klasy już prawie od tygodnia chodzi przygnębiona, gapi się w sufit, albo rysuje coś w zeszycie... Nie chodzi mi o to, że nie uważa.... Ale.... Gdybyś z nią porozmawiała.... 
- Dobrze, porozmawiam z nią

Gdy przechadzałam się korytarzem spotkałam Patrycję, która siedziała na ławce i patrzyła się przed siebie
- Patrycja - zwróciłam się do dziewczyny
- Tak?
- Proszę cię..... Jeśli tylko masz tyle sił psychicznych.... Zadzwoń do tego mojego Piotrka... Zachowuje się czasami różnie... Nie wiem, czemu nie odbiera, nie wiem , kim dla siebie jesteście, ile dla siebie znaczycie, ale..... jeśli chcesz, zadzwoń...
- Nawet ja nie wiem, kim dla mnie jest Piotrek... Czasami mam wrażenie, że to kolega, a z drugiej strony Maja opowiada mi głupoty, że.... Piotrek to jej chłopak. Piotrek się tego wypiera....
- Młodzi ludzie sami nie rozumieją swoich czynów, ale róbcie to, co uważacie za słuszne... Niech was poniosą emocje. Gdyby nie emocje.... Piotrka nie byłoby na świecie - uśmiechnęłam się i przeszłam do końca korytarza....


29 września Olek z Mateuszkiem świętowali swoje 2 urodziny. Ten dzień wypadał w środę. Zaprosiliśmy więc gości - naszą rodzinę i rodziców chrzestnych
Założyłam zatem

Włosy zaś związałam w kucyka. Dzień wcześniej wieczorem upiekłam tort.

Goście zjawili się o 17:00. Zapaliłam świeczki na torcie i nasi najmłodsi synowie zdmuchnęli je. Biliśmy brawo i zjedliśmy po kawałku tortu. Zrobiliśmy także kilka pamiątkowych zdjęć


------------------------------------------------------------------------------------------


                                         kiki2000

Komentarze