Numer 397 - Urodziny Izabelki, Mistrzostwa Świata Juniorów

Pod koniec stycznia jak zawsze w Zakopanem odbywają się zawody Pucharu Świata.
W piątek odbywały się kwalifikacje. Po śniadaniu poszłam przebrać się z piżamy w
I pojechałam do pracy.
Na każdej lekcji uczniowie zadawali mi pytania, czy oglądam dzisiaj kwalifikacje, czy wybieram się pod skocznię w ten weekend. Za każdym razem odpowiadałam twierdząco.
Maja jak zwykle przeszkadzała mi na zajęciach. Miałam już tego naprawdę dość. Ciągle rozmawiała, siedziała sobie w słuchawkach. Poprosiłam ją, aby je zdjęła, bo jest na lekcji, a muzyki może słuchać na przerwach, odpowiedziała mi głośno:
- Nie!
- Mogę wiedzieć dlaczego? - spytałam
- Niech się pani syna spyta
Cała klasa popatrzyła się na mnie, jakby mój syn był nie wiadomo kim.
- Przepraszam bardzo, ale nie wiem, co to może mieć wspólnego z moim synem, to, że siedzisz w słuchawkach na mojej lekcji
- To syn się nie przyznał?
- Nie będę tak z tobą rozmawiać - powiedziałam - Proszę, zdejmij te słuchawki
Maja zdjęła słuchawki i rzuciła nimi o ziemię
- Pani się jeszcze pyta, co zrobił Piotrek! - krzyczała - Ja wiem o wszystkim! O tym, że się spotyka z Patrycją! Moją przyjaciółką! Moją przyjaciółką! Wie pani, co jest najgorsze?! Wie pani?! Że  jak się pytam Patrycji, to ona zawsze mi odpowiada, że Piotrek to tylko kolega, widziała go może ze dwa razy! A oni tak naprawdę... - nie dokończyła, bo zadzwonił dzwonek, uczniowie wyszli z sali, a Maja została ze mną i zaczęła płakać
Podeszłam do niej i przytuliłam ją...
- Siadaj... - wysunęłam jej krzesło
Maja usiadła
- Wiesz.... Nie wiem nic o Piotrku i Patrycji - powiedziałam - Syn nic nam nie mówi, wiem tylko, że się kolegują, ale Piotrka przez większość dni w tygodniu nie ma w domu, bo jest na zawodach, czy jakiś zgrupowaniach, wszystkie wolne wieczory spędza z nami, więc... nawet nie wiem, kiedy miałby czas, aby spotykać się z nią.
- Ale..... wie pani, że on mnie rzucił?
- Maju.... Ja wiem tylko tyle, że wy nie byliście razem...
- Ale....
- Wyobraziłaś sobie po prostu za wiele...
- Ale ja go kocham...
- A ja jestem pewna, że.... dla Piotrka byłaś tylko dobrą koleżanką...
- To dlaczego jak go pocałowałam, nie odepchnął mnie?
- Maju... Jesteście jeszcze młodzi.... Skończyliście po 15 lat, idzie wam już 16 wiek..... Jeszcze wszystko przed wami... Naprawdę...
- Tak pani uważa?
- Tak.... Jeśli tylko chcesz, porozmawiaj z Piotrkiem i Patrycją na spokojnie, tylko musisz być opanowana....
- Ale ja tak nie mogę..
- Ja z synem nie porozmawiam, bo usłyszę od niego, że nie powinnam się wtrącać w takie sprawy w jego życiu i nic mi nie odpowie.
- A jeśli oni naprawdę są razem?
- To będziesz musiała to uszanować...
- Ale ja tak nie mogę
- Jesteś silną dziewczyną... Poradzisz sobie
- Dziękuję
Maja wstała z miejsca, zabrała plecak  i słuchawki z podłogi, po czym wyszła z sali..


Po skończonych zajęciach odebrałam dzieci ze szkoły i przedszkola, zjedliśmy obiad i pojechaliśmy pod skocznię, aby obejrzeć kwalifikacje. To był wielki dzień dla naszego syna, ponieważ miał wystąpić w kwalifikacjach z numerem "2"
Czekaliśmy więc na jego skok. Odbił się i leciał.....
- Skacz Piotrek, skacz!!  -krzyczała Wiktoria z całych sił...
I wylądował! Na 124 metrze!!!
Cała Wielka Krokiew cieszyła się z tak dalekiego skoku. Spiker aż powiedział
- Daleki skok naszego reprezentanta powinien dać mu kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego!

Po skoku Piotrka, gdy ten zdjął narty, podeszliśmy do niego i zrobiliśmy sobie rodzinną fotografię.
Następnie Wiktoria chciała sama zdjęcie ze swoim bratem, które od razu wstawiła na instagrama
"Dumna z brata jak zawsze!"
Obejrzeliśmy kwalifikacje do końca. Skok ten dał Piotrkowi 28 miejsce, bo później zmieniły się warunki, przez co zawodnicy skaczący krócej niekiedy byli przed naszym synem.

Późnym wieczorem wróciliśmy do domu

Następnego dnia ponownie wybraliśmy się na Wielką Krokiew, aby oglądać zawody drużynowe - Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Tomasz Pilch i Kuba Żyła! To był nasz skład na drużynówkę, w której nasi chłopcy zajęli 3 miejsce!

W niedzielę, w dniu urodzin Izabelki, zaraz po obiedzie pojechaliśmy na skocznię. Imprezę urodzinową zorganizowaliśmy o 19:00, bo o 14:00 zaczynał się konkurs Pucharu Świata.
Piotrek ponownie skakał z numerem "2" na swoim plastronie.
- Bardzo korzystne warunki! - powiedział spiker, mówiąc o wietrze pod narty dla naszego syna
Wiedziałam jednak, że 15 latek na Wielkiej Krokwi to ogromne wyzwanie, był dopiero w kadrze C, a już mógł startować z idolami z dzieciństwa.
- 128 metrów! - krzyczał spiker - Piotr Stoch i 128 metrów na Wielkiej Krokwi! Proszę zapamiętać ten wynik, bo na pewno da on Piotrkowi prowadzenie na dłużej!
Spiker wcale się nie mylił..
Gdy 21 zawodnik skoczył 120 metrów oficjalnie można było ogłosić, że Piotrek wszedł do drugiej serii dzisiejszych zawodów.


Po pierwszej serii Piotrek zajmował 19 miejsce.
- Czyżby szykował się znakomity debiut naszego reprezentanta? - pytał spiker.
Przyszedł czas na drugą serię. Piotrek znów miał dobre warunki. 131 metrów!
Aż bałam się o syna i drżałam... On był za młody moim zdaniem na takie skoki.
Został liderem.... Skakał potem zawodnik 18, 17, 16, 15, 14 i 13... Dopiero zawodnik 12 po pierwszej serii zepchnął naszego syna na drugie miejsce... Potem po 11 zawodniku, był 3, po 10 był 4... 9 zawodnik zepsuł swój skok, więc nasz syn nadal był 4, 8 zawodnik lądował blisko, więc nadal był 4, potem 7 zawodnik był zdyskwalifikowany, więc nasz syn pozostał 4. 6 zawodnik skoczył dobrze, ale bardzo zachwiane lądowanie i miejsce 5, więc Piotrek nadal 4! A kolejna piątka zawodników była już przed naszym synem, więc Piotrek w swoim debiucie na Wielkiej Krokwi  i w ogóle w Pucharze Świata zajął 9 miejsce.
Po zawodach podbiegłam do syna i go wyściskałam.
- Oj. mamo... - uśmiechnął się
Zrobiłam sobie zdjęcie z synem, potem całą rodziną. To pierwsze wstawiłam
"DUMA" - reszta podpisu  była zbędna

Piotrek po konkursie udzielał mnóstwo wywiadów dla każdej stacji wielu narodowości. Wrócił do domu bardzo zmęczony, a ja wzięłam się za szybkie przygotowanie imprezy urodzinowej Izabelki. W końcu to jej 6. urodziny.
Przebrałam się w
Urodziny były bardzo okrojone, tylko my i Bronisław, nie zapraszaliśmy nikogo więcej, matka chrzestna Izy, tak samo jak i ojciec zadzwonili z życzeniami  i powiedzieli, że przyjadą w przyszłym tygodniu z prezentami.
Ja i Kamil wręczyliśmy Izabelce prezent- lalkę, która miała pełno sukienek i butów na zmianę, a następnie wieczorem pobawiliśmy się z nią lalką.
Zrobiliśmy także pamiątkowe zdjęcie z Izabelką. Po raz pierwszy Piotrek chętnie chciał zdjęcie z Izą
Wieczorem dostałam powiadomienie, że użytkownik @piotrstoch dodał post na instagrama. Powiadomienie było tylko dlatego, że jego ostatnim postem, było zdjęcie sprzed ponad pół roku.
Wstawił zdjęcie wraz z Izą i dał krótki podpis
"Dzisiejszy występ w Pucharze Świata zapisuję do tych najlepszych. To wszystko dla ciebie, siostrzyczko! Wszystkiego najlepszego z okazji twoich 6 urodzin!"


Początkiem lutego Piotrek poleciał do Lahti, do Finlandii na Mistrzostwa Świata Juniorów.
 Drugiego dnia po wyjeździe, założyłam

W przerwach pomiędzy zajęciami sprawdzałam jak idzie naszemu synowi w treningach na skoczni małej... Niestety.... Nie było najlepiej. Pierwszy trening to 41. miejsce, drugi to 48. miejsce, a w kwalifikacjach był 44.
Nie wiedziałam, co się stało? Przecież tydzień temu w Pucharze Świata walczył z najlepszymi i był 9....

Rozmawiałam z Kamilem wieczorem. Chcieliśmy porozmawiać z synem. On do nas nie dzwonił, a gdy my dzwoniliśmy do niego, to odrzucał nasze połączenia. Zadzwoniłam do trenera, lecz.... powiedział nam tylko tyle, że Piotrek siedzi zamknięty w swoim pokoju i nie chce z nikim rozmawiać....
Następnego dnia miał odbyć się konkurs indywidualny.
Założyłam
I udałam się do pracy. Znowu podczas przerw śledziłam wyniki i nagle miałam mieć zajęcia z 1f, gdy miał skakać Piotrek. Aż wykrzyczałam
- JEST!
Gdy uczniowie weszli do sali
- Coś się stało? - spytał rozbawiony uczeń
- Tak - uśmiechnęłam się - Mój syn skoczył najdalej i prowadzi po pierwszej serii - uśmiechnęłam się
Wszyscy spojrzeli się na mnie
- Dobrze... Siadajcie, sprawdzę listę, otwórzcie książki, dzisiaj zaczynami powtórzenie, a za tydzień sprawdzian, tak się umawialiśmy, co nie?

Po skończonej lekcji podeszła do mnie Patrycja
- Przepraszam, że przeszkadzam, ale mam do pani pytanie.
- Tak?
- Czy rozmawiała pani wczoraj z Piotrkiem po tych... treningach i kwalifikacjach? Nie odbierał ode mnie, nie odpowiadał na moje wiadomości... Martwię się
- My też z mężem się o niego martwimy. Od nas również nie odbierał. Rozmawiałam z trenerem. Powiedział, że zamknął się sam w swoim pokoju hotelowym.
- Jutro kwalifikacje na skoczni dużej? - spytała
- Tak
- Mam nadzieję, że będzie lepiej, a teraz prowadzi?
- Tak
- Z jaką przewagą?
- 8 punktów
- Trzymam kciuki - Patrycja uśmiechnęła się i wyszła z sali - Do widzenia
- Do widzenia

Po godzinie już wszyscy wiedzieli... Nasz syn został Mistrzem Świata Juniorów na skoczni normalnej.
Gdy zadzwoniłam do niego z gratulacjami czułam jego radość przez słuchawkę, a także łzy.... To było cudowne. Oglądałam na internecie z Kamilem i dziećmi transmisję, jak Piotrek odbierał swój złoty medal i mogliśmy wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego. Kamil popłakał się....
Wieczorem wstawiłam zdjęcie małego Piotrusia ze szpitala, jak trzymałam go na rękach
"Dopiero co trzymałam go na rękach... Wtedy nie wiedziałam, że wychowam przyszłego mistrza świata juniorów . Gratulacje, synku @piotrstoch"

*Piotrek*
Około 22:00. Zadzwoniła do mnie Patrycja. Usłyszałem jej pisk do słuchawki i powiedziała
- Nawet nie wiesz, jak się cieszę
- Ja też
- Chociaż powinnam być obrażona, że nie odbierałeś wczoraj ode mnie
- Wiem... Byłem zły...
- Przyjeżdżaj szybko... Musimy nadrobić ten stracony czas
- A jak chcesz go nadrobić?
- Jak tylko będziesz chciał

*Kasia*
Następnego dnia założyłam do pracy
 Uczniowie i inny nauczyciele, gdy tylko mijali mnie na korytarzu składali mi wielkie gratulacje. Byłam naprawdę dumna z syna

W sobotę mój syn został po raz drugi mistrzem świata juniorów tym razem na dużej skoczni, zaś w niedzielę z trójką kolegów stanęli na najniższym stopniu podium, zdobywając złoto w zawodach drużynowych i 4. miejsce w poniedziałek w zawodach mikstów


---------------------------------------------------------------------------------


                             kiki2000

Komentarze