Był 1 maja. Od samego rana wszyscy przygotowywali się do benefisu Maćka.
Rano po wspólnym śniadaniu założyłam
I pojechałam na paznokcie.
Moja manicurzystka wykonała mi czarne paznokcie
Gdy wróciłam do domu, zobaczyłam, że mój telefon leży w salonie na stoliku.
- O! - powiedziałam - zapomniałam telefonu, nawet o nim nie myślałam
Kamil spojrzał się na mnie
- No właśnie, nie wzięłaś - był trochę zdenerwowany
- A co się stało? - spytałam
- Dzwonił twój brat i jeden i drugi.... Zaraz tutaj będą
- Dlaczego, o co chodzi? - spytałam
- No właśnie nie wiem, jeden wścieklejszy od drugiego.
- Przyjadą sami, czy co?
- Nie wiem.
Usiadłam w salonie i zaczęłam bawić się z Olusiem i Mateuszkiem. Wiktoria akurat zeszła na dół , mając w ręku czarną sukienkę ze złotym paskiem i kołnierzykiem
- Myślisz, że będzie pasować? - spytałam
- Myślę, że będziesz wyglądała cudownie
- Zrobiłabyś mi koka do tej stylizacji?
- Jak prawdziwa pianistka, z kokiem - uśmiechnęłam się
- Tak, muszę wyglądać idealnie
- U taty na benefisie miałaś czerwoną sukienkę
- Teraz chcę wyglądać poważniej - powiedziałam
Wiktoria poszła z sukienką od razu na górę
- Myślisz , mamo, że... krawat, czy muszka będzie lepsza? - spytał Piotrek - Chyba, że w ogóle bez
- W sumie to nie wiem....
Spojrzałam się na Kamila
- Jak się ubierasz? - spytałam - Muszka, krawat?
- Krawat, ja biorę czarny krawat - powiedział
- To ja też biorę krawat - powiedział Piotrek i poszedł na górę
Gdy bawiłam się z dziećmi, usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć i zobaczyłam zdenerwowanego Michała, który trzymał Natalkę za rękę
- Bracie, co się dzieje? - spytałam
- Gdzie on jest?! - warknął
- Kto? - spytałam
-Nasz ukochany braciszek!!
- Nie ma go - powiedziałam
Kamil zauważył samochód na podjeździe
- To już macie swojego ukochanego braciszka
Michał obejrzał się i zobaczył z samochodu wychodzącego Piotrka wraz z Karoliną
- Możecie mi powiedzieć o co chodzi? - zaprosiłam ich do środka
- Tego, co się dzisiaj dowiedziałem, to ja tego nie mogę opisać - powiedział Michał - Nasz kochany brat...
Jednak przerwał mu Piotrek
- Najpierw powiedzcie, co się u was dzieje! - wykrzyknął Piotrek
- Zacznij od siebie!
- STOP! - krzyknęłam - Powiedzcie mi, o co chodzi na spokojnie i co takiego się wydarzyło, że musieliście mi to dzisiaj powiedzieć, przyjeżdżając tutaj aż z Krakowa?
- To może zacznę ja - powiedział Michał, lecz Piotrek złapał go za ramię
- Nie rób mi tego
- Jak to mam ci tego nie robić? Powiedz prawdę, jak taki mądry jesteś
Spojrzałam się na nich
- Panowie, ja mam dość przepychanek, szykujemy się dzisiaj na benefis
- No właśnie! - ryknął Piotrek - Wyszłaś za mąż za skoczka i chodzisz sobie tu i tam, nie macie normalnych problemów, nic was takiego nie dotyczy! - aż drżałam, gdy to słyszałam - Miałem cudowną siostrę, a tu nagle pojechała do Zakopanego i wróciła z brzuchem i zapłakana, bo w ciążę zaszła, jakby nie wiedziała, skąd się biorą dzieci, ale Kamilek łaskawie powiedział, że będzie dobrze, pogłaskał po głowie i wielka miłość!! Byście się chociaż raz zabezpieczyli, to chociaż byście mieli jak normalni ludzie dwójkę dzieci, a kto widział szóstkę bachorów!!
Rozpłakałam się, a Kamil podszedł do mnie i następnie do Piotrka
- Nikt w moim domu nie będzie mówił takich rzeczy!! Nikt!! - ryknął - Masz natychmiast przeprosić moją żonę, a swoją siostrę!!
Jednak Piotrek nie drgnął
- A ty? - spytał Michał Piotrka - Nie jesteś bez winy?! Ile masz już tych panienek na boku?! Myślisz, że nie wiem!! Myślisz, że Kraków jest taki mały, że cię nie znajdę!? Chociaż byś dalej poszukał ,a nie w sąsiadkach szukasz kochanek!
Podniosłam głowę i wręcz nie wierzyłam
- Jak to?! - spytałam - Ty?!
Karolina uderzyła Piotrka w twarz i wybiegła zapłakana z naszego domu
- Ty też nie jesteś bez winy! - krzyczał do swojej żony Piotrek - Sama mnie zdradzałaś i to z kim!? Z 54-letnim facetem!
Piotrek spojrzał się na Michała
- A ty też jesteś bez winy i bez skazy?! Powiedzcie o swoich planach
Kamil spojrzał na siostrę
- Jakich planach? Co on mówił?
- Bo my... - zaczęła Natalia
- Bo my wyjeżdżamy... - dokończył Michał
- A my się rozwodzimy! - krzyknął Piotrek i wybiegł z naszego domu trzaskając drzwiami...
Ja usiadłam z wrażenia na kanapie... Złapałam się za klatkę piersiową. Czułam ogromne duszności.
Kamil usiadł obok mnie
- Kochanie... Coś ci jest? Kochanie?!
- Możesz mi przynieść wody?
Kamil w podskokach pobiegł po szklankę wody, którą wypiłam
- Jak to wyjeżdżacie? - spytał Kamil Michała i Natalię
- Postanowiliśmy jakiś czas temu, że.... Natalia nie może tutaj znaleźć pracy, ja jestem po AWF i nic wielkiego tutaj nie robię, a póki dzieci są jeszcze małe... Znam dobrze angielski i niemiecki. Natalia też niemiecki i trochę angielskiego. Postanowiliśmy, że ... - mówił Michał - Że wyjedziemy do Niemiec
Spojrzałam się na brata.
Wstałam z kanapy, podeszłam do nich i ich uściskałam
- Dlaczego wszyscy mi to robią? - spytałam - Dlaczego my nie możemy mieć normalnego życia? Piotrek mnie nienawidzi, do tego się rozwodzi, wy wyjeżdżacie, Kornelia nie ma męża, popadła w depresję... Julka od malutkiej wychowywała się bez ojca.. - zaczęłam płakać..
- Chcieliśmy to jakoś inaczej ci powiedzieć
- Dlaczego każda miłość musi być taka nieszczęśliwa? Przeżywaliśmy zawody miłosne, problemy miłosne, problemy w małżeństwie... Nawet miłość rodzicielska... Może być nieszczęśliwa..
Michał poklepał mnie jedynie po plecach, po czym przytulił i powiedział
- My już pójdziemy, dzieci są z nianią w Krakowie
- Idźcie , idźcie... - powiedziałam - Dzieci na was czekają
Po czym Michał z Natalią wyszli z domu, a ja usiadłam na kanapie i zalałam się łzami.
Kamil usiadł obok mnie i objął mnie i w tym samym czasie wszystkie nasze dzieci przyszły z góry, Piotrek, Wiktorka, Karolek, Izabelka oraz Oluś z Mateuszkiem, którzy bawili się na dywanie....
- Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że was mam - powiedziałam i się popłakałam
- Kochamy cię, mamo - powiedziała Wiktoria
- Wszyscy cię kochamy - powiedział Piotrek
- Ale ja kocham cię najbardziej - odezwał się Karolek i zaczęłam się śmiać
Ucałowałam wszystkich, wytarłam oczy i powiedziałam
- Zbieramy się na benefis, bo nie zdążymy.
Wyjęłam żelazko i zaczęłam wszystko prasować. Kamil i nasi synowie mieli na sobie białe koszule i czarne garnitury oraz krawaty. U Olusia i Mateuszka postawiłam na muchy. Wiktoria, tak jak mówiła, założyła czarną sukienkę ze złotym paskiem i złotym kołnierzykiem, a jako fryzurę, zrobiłam jej koka. Izabelce założyłam kremową sukienkę w róże.
Ja zaś założyłam
I do tego czarną marynarkę. Włosy rozpuściłam i zrobiłam lekkie fale.. Do tego delikatny makijaż.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na benefis. Zapozowaliśmy na ściance i udaliśmy się na główną salę
Maciek z Agnieszką siedzieli w pierwszym rzędzie. Maciek ubrany w czarnym garniturze, a obok Agnieszka w eleganckiej sukni
Benefis rozpoczął się podziękowaniami, przemówieniami i nagrodami. Długie rozmowy z Maćkiem i Agnieszką. Ja zaś patrzyłam na nich i nadal miałam w głowie to, co się dowiedziałam od moich braci.
Po tych wszystkich wystąpieniach przyszedł czas na występy artystyczne.
Na wielką scenę wyszła Wiktoria, która usiadła przy czarnym fortepianie i zaczęła grać oraz śpiewać, m.in. "We are the Champions" czy "Simpy the best"
Naprawdę benefis był piękny. Do domu wróciliśmy po 22:00. Wzięłam kąpiel i położyłam się spać. Byłam zmęczona, lecz nie mogłam usnąć. Całą noc płakałam...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
Rano po wspólnym śniadaniu założyłam
I pojechałam na paznokcie.
Moja manicurzystka wykonała mi czarne paznokcie
Gdy wróciłam do domu, zobaczyłam, że mój telefon leży w salonie na stoliku.
- O! - powiedziałam - zapomniałam telefonu, nawet o nim nie myślałam
Kamil spojrzał się na mnie
- No właśnie, nie wzięłaś - był trochę zdenerwowany
- A co się stało? - spytałam
- Dzwonił twój brat i jeden i drugi.... Zaraz tutaj będą
- Dlaczego, o co chodzi? - spytałam
- No właśnie nie wiem, jeden wścieklejszy od drugiego.
- Przyjadą sami, czy co?
- Nie wiem.
Usiadłam w salonie i zaczęłam bawić się z Olusiem i Mateuszkiem. Wiktoria akurat zeszła na dół , mając w ręku czarną sukienkę ze złotym paskiem i kołnierzykiem
- Myślisz, że będzie pasować? - spytałam
- Myślę, że będziesz wyglądała cudownie
- Zrobiłabyś mi koka do tej stylizacji?
- Jak prawdziwa pianistka, z kokiem - uśmiechnęłam się
- Tak, muszę wyglądać idealnie
- U taty na benefisie miałaś czerwoną sukienkę
- Teraz chcę wyglądać poważniej - powiedziałam
Wiktoria poszła z sukienką od razu na górę
- Myślisz , mamo, że... krawat, czy muszka będzie lepsza? - spytał Piotrek - Chyba, że w ogóle bez
- W sumie to nie wiem....
Spojrzałam się na Kamila
- Jak się ubierasz? - spytałam - Muszka, krawat?
- Krawat, ja biorę czarny krawat - powiedział
- To ja też biorę krawat - powiedział Piotrek i poszedł na górę
Gdy bawiłam się z dziećmi, usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam otworzyć i zobaczyłam zdenerwowanego Michała, który trzymał Natalkę za rękę
- Bracie, co się dzieje? - spytałam
- Gdzie on jest?! - warknął
- Kto? - spytałam
-Nasz ukochany braciszek!!
- Nie ma go - powiedziałam
Kamil zauważył samochód na podjeździe
- To już macie swojego ukochanego braciszka
Michał obejrzał się i zobaczył z samochodu wychodzącego Piotrka wraz z Karoliną
- Możecie mi powiedzieć o co chodzi? - zaprosiłam ich do środka
- Tego, co się dzisiaj dowiedziałem, to ja tego nie mogę opisać - powiedział Michał - Nasz kochany brat...
Jednak przerwał mu Piotrek
- Najpierw powiedzcie, co się u was dzieje! - wykrzyknął Piotrek
- Zacznij od siebie!
- STOP! - krzyknęłam - Powiedzcie mi, o co chodzi na spokojnie i co takiego się wydarzyło, że musieliście mi to dzisiaj powiedzieć, przyjeżdżając tutaj aż z Krakowa?
- To może zacznę ja - powiedział Michał, lecz Piotrek złapał go za ramię
- Nie rób mi tego
- Jak to mam ci tego nie robić? Powiedz prawdę, jak taki mądry jesteś
Spojrzałam się na nich
- Panowie, ja mam dość przepychanek, szykujemy się dzisiaj na benefis
- No właśnie! - ryknął Piotrek - Wyszłaś za mąż za skoczka i chodzisz sobie tu i tam, nie macie normalnych problemów, nic was takiego nie dotyczy! - aż drżałam, gdy to słyszałam - Miałem cudowną siostrę, a tu nagle pojechała do Zakopanego i wróciła z brzuchem i zapłakana, bo w ciążę zaszła, jakby nie wiedziała, skąd się biorą dzieci, ale Kamilek łaskawie powiedział, że będzie dobrze, pogłaskał po głowie i wielka miłość!! Byście się chociaż raz zabezpieczyli, to chociaż byście mieli jak normalni ludzie dwójkę dzieci, a kto widział szóstkę bachorów!!
Rozpłakałam się, a Kamil podszedł do mnie i następnie do Piotrka
- Nikt w moim domu nie będzie mówił takich rzeczy!! Nikt!! - ryknął - Masz natychmiast przeprosić moją żonę, a swoją siostrę!!
Jednak Piotrek nie drgnął
- A ty? - spytał Michał Piotrka - Nie jesteś bez winy?! Ile masz już tych panienek na boku?! Myślisz, że nie wiem!! Myślisz, że Kraków jest taki mały, że cię nie znajdę!? Chociaż byś dalej poszukał ,a nie w sąsiadkach szukasz kochanek!
Podniosłam głowę i wręcz nie wierzyłam
- Jak to?! - spytałam - Ty?!
Karolina uderzyła Piotrka w twarz i wybiegła zapłakana z naszego domu
- Ty też nie jesteś bez winy! - krzyczał do swojej żony Piotrek - Sama mnie zdradzałaś i to z kim!? Z 54-letnim facetem!
Piotrek spojrzał się na Michała
- A ty też jesteś bez winy i bez skazy?! Powiedzcie o swoich planach
Kamil spojrzał na siostrę
- Jakich planach? Co on mówił?
- Bo my... - zaczęła Natalia
- Bo my wyjeżdżamy... - dokończył Michał
- A my się rozwodzimy! - krzyknął Piotrek i wybiegł z naszego domu trzaskając drzwiami...
Ja usiadłam z wrażenia na kanapie... Złapałam się za klatkę piersiową. Czułam ogromne duszności.
Kamil usiadł obok mnie
- Kochanie... Coś ci jest? Kochanie?!
- Możesz mi przynieść wody?
Kamil w podskokach pobiegł po szklankę wody, którą wypiłam
- Jak to wyjeżdżacie? - spytał Kamil Michała i Natalię
- Postanowiliśmy jakiś czas temu, że.... Natalia nie może tutaj znaleźć pracy, ja jestem po AWF i nic wielkiego tutaj nie robię, a póki dzieci są jeszcze małe... Znam dobrze angielski i niemiecki. Natalia też niemiecki i trochę angielskiego. Postanowiliśmy, że ... - mówił Michał - Że wyjedziemy do Niemiec
Spojrzałam się na brata.
Wstałam z kanapy, podeszłam do nich i ich uściskałam
- Dlaczego wszyscy mi to robią? - spytałam - Dlaczego my nie możemy mieć normalnego życia? Piotrek mnie nienawidzi, do tego się rozwodzi, wy wyjeżdżacie, Kornelia nie ma męża, popadła w depresję... Julka od malutkiej wychowywała się bez ojca.. - zaczęłam płakać..
- Chcieliśmy to jakoś inaczej ci powiedzieć
- Dlaczego każda miłość musi być taka nieszczęśliwa? Przeżywaliśmy zawody miłosne, problemy miłosne, problemy w małżeństwie... Nawet miłość rodzicielska... Może być nieszczęśliwa..
Michał poklepał mnie jedynie po plecach, po czym przytulił i powiedział
- My już pójdziemy, dzieci są z nianią w Krakowie
- Idźcie , idźcie... - powiedziałam - Dzieci na was czekają
Po czym Michał z Natalią wyszli z domu, a ja usiadłam na kanapie i zalałam się łzami.
Kamil usiadł obok mnie i objął mnie i w tym samym czasie wszystkie nasze dzieci przyszły z góry, Piotrek, Wiktorka, Karolek, Izabelka oraz Oluś z Mateuszkiem, którzy bawili się na dywanie....
- Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że was mam - powiedziałam i się popłakałam
- Kochamy cię, mamo - powiedziała Wiktoria
- Wszyscy cię kochamy - powiedział Piotrek
- Ale ja kocham cię najbardziej - odezwał się Karolek i zaczęłam się śmiać
Ucałowałam wszystkich, wytarłam oczy i powiedziałam
- Zbieramy się na benefis, bo nie zdążymy.
Wyjęłam żelazko i zaczęłam wszystko prasować. Kamil i nasi synowie mieli na sobie białe koszule i czarne garnitury oraz krawaty. U Olusia i Mateuszka postawiłam na muchy. Wiktoria, tak jak mówiła, założyła czarną sukienkę ze złotym paskiem i złotym kołnierzykiem, a jako fryzurę, zrobiłam jej koka. Izabelce założyłam kremową sukienkę w róże.
Ja zaś założyłam
I do tego czarną marynarkę. Włosy rozpuściłam i zrobiłam lekkie fale.. Do tego delikatny makijaż.
Gdy byliśmy gotowi, wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na benefis. Zapozowaliśmy na ściance i udaliśmy się na główną salę
Maciek z Agnieszką siedzieli w pierwszym rzędzie. Maciek ubrany w czarnym garniturze, a obok Agnieszka w eleganckiej sukni
Benefis rozpoczął się podziękowaniami, przemówieniami i nagrodami. Długie rozmowy z Maćkiem i Agnieszką. Ja zaś patrzyłam na nich i nadal miałam w głowie to, co się dowiedziałam od moich braci.
Po tych wszystkich wystąpieniach przyszedł czas na występy artystyczne.
Na wielką scenę wyszła Wiktoria, która usiadła przy czarnym fortepianie i zaczęła grać oraz śpiewać, m.in. "We are the Champions" czy "Simpy the best"
Naprawdę benefis był piękny. Do domu wróciliśmy po 22:00. Wzięłam kąpiel i położyłam się spać. Byłam zmęczona, lecz nie mogłam usnąć. Całą noc płakałam...
-------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000




Komentarze
Prześlij komentarz