Nadszedł czas na konkursy w Zakopanem.
W piątek - 21 stycznia o godzinie 18:00 odbyły się kwalifikacje. Nie pojechałam jednak pod skocznię na kwalifikacje, bo w piątek strasznie padał śnieg, a wcześniej nawet nie kupiłam biletów. Miała tylko na sobotę i niedzielę.
W sobotę miał miejsce konkurs drużynowy. W składzie Polaków znaleźli się : Piotrek, Kamil, Maciek i Olek.
Pierwszy skakał Piotrek, drugi Olek, trzeci Maciek, a kończył to wszystko Kamil..
Pojechałam z dzieciakami prosto pod skocznię, tam zajęliśmy odpowiedni sektor. W tym roku również wszystkie stałyśmy razem: Ja, Justyna, Aga i Madzia.
Konkurs zaczął się o 16:15. Nasi chłopcy skakali jako ostatni, ponieważ byli liderami w Pucharze Narodów.
Pierwszy skoczył Piotrek 132 metry.
Olek 130 metrów
Maciek 135 metrów
Kamil 134,5 metra
Prowadziliśmy po pierwszej serii.
W drugiej serii:
Piotrek jako pierwszy skoczył 138,5 metra - jednak wiało mu pod narty i miał sporo odjętych punktów
Każde zawodnikowi wiało pod narty.
Olek 136 metrów
Maciek 140 metrów
Kamil 141,5 metra!
Wygraliśmy ten konkurs drużynowy!
Chyba jako pierwsza wybiegłam do Kamila, aby mu pogratulować.
Rzuciłam się mu wręcz na szyję. Kamil objął mnie w pasie, uniósł do góry i zawirował wokół. Na koniec się pocałowaliśmy
- Wygraliśmy - wyszeptał mi do ucha
- Wygraliście - również mu szepnęłam do ucha.
Kamil poszedł na kontrole, a na skoczni została przygotowywana dekoracja.
Mogłam wejść na samą skocznię z dzieciakami. Po chwili podszedł do mnie Adam Małysz i podał mi telefon Kamila
- Kamil kazał przekazać.
- Dobrze , dziękuję
Odblokowałam więc telefon Kamila. Znaliśmy oboje swoje wzory, ale jakoś nigdy nie miałam potrzeby, aby włączać telefon Kamila, bo po co?
Na wygaszaczu miał zdjęcie Piotrusia i Wiktorii wykonane przeze mnie po Sylwestrze, jak Piotruś przytulał Wiktorię, a na tapecie miał nasze wspólne zdjęcie wykonane w Planicy w tych kolorowych okularach na tle zachodzącego słońca.
Włączyłam zatem internet w jego telefonie i włączyłam instagrama i robiłam transmisję na żywo. Transmitowałam całe podium, od trzeciego miejsca do pierwszego, wraz z wręczeniem nagród i odśpiewaniu polskiego hymnu. Uchwyciłam również moment, w którym Kamil podchodzi do kamery i mówi : "To podium dedykuję mojej żonie i moim dzieciom, a także wam drodzy kibice, za to, że wspieracie mnie i całą polską drużynę.. Jesteście wielcy!", po czym obkręciłam się wokoło, ukazując ile kibiców znajduje się na Wielkiej Krokwi. Prawie wszyscy to biało-czerwoni.
Kamil udał się zatem na konferencje, a ja wróciłam do domu. Za godzinę miały odwiedzić mnie dziewczyny.
Najpierw wszystko przygotowałam na stół. Wyjęłam ciasto i sałatkę. Wstawiłam wodę w czajniku na kawę i herbatę.
Poszłam zatem do łazienki się przebrać.
Dziewczyny zjawiły się po około 40 minutach. Przywitałam je gorącą herbatką na rozgrzanie.
- Mamy dziewczyny co świętować - powiedziała Madzia
- No przecież - odezwałam się - Takie święto, wygrany konkurs drużynowy. Drużyna na medal - uśmiechnęłam się
- Właśnie, już przecież zaraz do Pekinu lecą - powiedziała Aga
- Powiem wam dziewczyny, że człowiek się naprawdę starzeje. Przecież ja dokładnie pamiętam poprzednie igrzyska w Korei, w Pjongczang, a tu już kolejne... Pekin -powiedziałam
- I znowu wylecą do Azji na ponad dwa tygodnie - powiedziała smutna Justyna
- Właśnie... Znowu ich tyle nie będzie - powiedziałam..
- Ale mamy jeden plus - odezwała się Aga - Przez te ponad 2 tygodnie możemy się spotykać codziennie. Moja mama zrobiła ostatnio dobrą pigwówkę, więc zapraszam codziennie do Zakopanego, adres znacie
- Ja niestety nie będę codziennie - powiedziałam - Akurat przez cały luty mam dużo egzaminów na kursie menadżerskim.
- A kiedy kończysz kurs? - spytała się mnie Magdalena
- Końcem lutego. Zależy, kiedy zdam egzaminy.
Postanowiłyśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie. Wstałyśmy zatem, Justyna wyjęła telefon i zrobiliśmy sobie selfie, które przesłała do każdej z nas.
Justyna wstawiła to zdjęcie na swoje konto na instagramie.
"Gratulacje dla @piotrżyłaofficial @maciejkot @kamilstochofficial @olek.zniszczoł za wygranie dzisiejszego konkursu. A my dzisiaj gościmy się u @kasiawitkowskastoch wraz z @agakot i @madzia.zniszczoł #kobietki #Zakopane #gratulacjechłopaki #dumnezchłopów "
Po godzinie 21:00 do domu przyjechał Kamil. Przywitał się z nami - kobietkami, potem podszedł do mnie, pocałowaliśmy się w policzek na przywitanie
- Idę się wykąpać - powiedział zmęczony i udał się na to górę
Po chwili powiedziałam do dziewczyn
- Rozmawiałam dzisiaj z Celiną Roberts i zaprosiłam ją na jutro. To samo z Anją Soberg.
- No to fajnie - powiedziała Justyna
- W końcu nauczę mówić Celinę po polsku - powiedziała Agnieszka - Obiecałam jej już to w Planicy, ale jednak nie przyjechała do Wisły, bo miała jakieś egzaminy na uczelni
- A Celina coś studiuje? - spytała Justyna
- Tak, hotelarstwo. Planują wraz z Johannem Andre Forfangiem stworzyć swój własny hotel w przyszłości.
- Wywalczyłaś już dla nas zniżkę? - spytałam , uśmiechając się
- Wszystko załatwię jutro dziewczyny, moja w tym głowa
- Pierwszy nocleg za darmo - upomniała ją Justyną - bo inaczej to nie pojadę do Norwegii.
- A może gdybyśmy tak... - powiedziałam, jednak urwałam swoją myśl.
- Co? - spytała Aga
- Zrobiłybyśmy naszym chłopcom niespodziankę. - powiedziałam
- Czyli?
- Pojedziemy na jakiś konkurs - powiedziałam
- Ale na jaki? - dopytywała się Justyna
Agnieszka wyjęła telefon i sprawdzała terminarz konkursów w sezonie.
- Na igrzyska za późno - powiedziała Madzia
- A po igrzyskach co jest? - spytałam Agnieszki
- Po igrzyskach tydzień wolnego, potem 5-6 Lahti, następnie jest Raw Air. 12 -13 Oslo, 15 - Lillehammer, 17 - Trondheim, 19-20 Vikersund i Planica, ostatni tydzień
- A może gdybyśmy tak... pojechały do Vikersund na loty? - spytałam dziewczyny
- A jak bilety, jak to wszystko zorganizować? - spytała Magda
- Vikersund jest tylko kilkadziesiąt kilometrów od Oslo. Możemy polecieć samolotem do Oslo, a stamtąd do Vikersund.
- Albo też zamówić z biura podróży, zapłacimy trochę więcej, ale po nas przyjadą na lotnisko i na nie odwiozą - powiedziała Justyna
- To się dogadamy jutro - powiedziałam
- Możemy porozmawiać z Celiną - dodała Aga
- Świetny pomysł.
Powiedziałam również dziewczynom o moim pomyśle na sesję zdjęciową w naszych produktach (czapkach, szalikach, rękawiczkach) Wszystkie się zgodziły. Zaproponowałam im termin od razu w poniedziałek. Zgodziły się. Aga wpadła na pomysł, aby zapytać też Celiny i Anji. Również przystałam z tym pomysłem
Następnego dnia o 16:00 odbył się konkurs indywidualny.
Pierwszy z Polaków skakał Paweł Wąsek. Osiągnął 115 metrów.
Andrzej Stękała 114 metrów
Klemens Murańka 116 metrów
Tomasz Pilch 120 metrów
Przemek Kantyka 113 metrów
Olek Zniszczoł 128,5 metra
Kuba 124 metry
Stefek 125 metrów
Maciek 130 metrów
Piotrek 129,5 metra.
Kamil 134 metry.
Do 2 serii awansowało 10 Polaków. Do finałowej "30" nie wszedł tylko Przemek Kantyka, któremu zabrakło 0,3 pkt i zajął 31 miejsce w konkursie.
W drugiej serii pierwszy z Polaków swój skok oddał Andrzej Stękała 115 metrów.
Paweł Wąsek 118 metrów
Klemens Murańka 120 metrów
Tomek Pilch 124 metry
Olek Zniszczoł 129 metrów
Kuba Wolny 125 metrów
Stefek 124 metry
Maciek 127 metrów
Piotrek 120 metrów
Kamil 131,5 metra
Konkurs zakończył się bardzo szczęśliwie, ponieważ mogliśmy wysłuchać ponownie Mazurka Dąbrowskiego za sprawą Kamila, który wygrał. Maciek zajął trzecie miejsce. Podium uzupełnił Johann Andre Forfang.
Olek 7 miejsce
Stefek 11 miejsce
Kuba 13 miejsce
Klemens 18 miejsce
Piotrek 19 miejsce
Tomek 21 miejsce
Andrzej Stękała 25 miejsce
Paweł Wąsek 27 miejsce
Po konkursie podszedł do mnie sam prezydent Polski pan Andrzej Duda. Wyciągnął do mnie rękę i powiedział:
- Serdecznie gratuluję - powiedział
Podałam mu również swoją dłoń
- Jestem dumny, że mamy tak wielu wspaniałych sportowców, a to dobry prognostyk przed Igrzyskami Olimpijskimi
W tym momencie podbiegł do mnie Piotruś i podszedł do pana prezydenta. Chciałam go jakoś powstrzymać, bo znałam spontaniczność syna, ale...
Wyciągnął pierwszy do niego rękę i powiedział
- Dzień dobry, jestem Piotrek a ty?
- Andrzej - odpowiedział, podając mu rękę.
- Aha. Fajnie - powiedział, po czym pobiegł w stronę Agnieszki
- Przepraszam za syna - powiedziałam
- Nic się nie stało... - po chwili jednak dodał - Już teraz myślę o nadchodzących igrzyskach, na które się wybieram. Zostałem zaproszony wraz z moją żoną na imprezę otwarcia. A pani się wybiera?
- Nie, niestety nie... Z dwójką dzieci wyjeżdżać do Azji na Igrzyska... Lubię ekstremalne wyzwania, ale nie aż takie. A ponad to mam wiele egzaminów na studiach i na kursie menadżerskim w trakcie trwania igrzysk, więc jest to niemożliwe.
- A była pani 4 lata temu w Korei?
- Również nie. Gdy odbywały się Igrzyska w Pjongczang, nasz syn - Piotruś nie skończył nawet 2 miesięcy.
- Przyznam się pani szczerze, że bardzo drżałem, czy pan Kamil dzisiaj wygra i czy pan Maciek stanie na podium, ale jak widać, wszystko się udało.
W tym momencie podeszła do nas Wiktoria. Nic nie mówiła, lecz wskazała, abym wzięła ją na ręce. Prezydent podał jej rękę na powitanie.
- Mi też na chwilę serce zadrżało - powiedziałam - Jednak Kamil jest tak bardzo doświadczonym skoczkiem, że podczas konkursów ufam mu bezgranicznie.
Przyszedł czas zatem na dekorację. Znów mogłam wejść na skocznię, zrobiłam Kamilowi kilka zdjęć, a także nagrałam hymn polski a capella.
Po dekoracji kwiatowej Kamil zamienił kilka słów z prezydentem, a potem podbiegł do mnie i do naszych dzieci. Objął mnie i wpił się w moje usta. Nie umknęło to uwadze fotoreporterów. Gdy w końcu oderwaliśmy się od siebie, wyszeptał mi na ucho:
- Kocham cię
- Ja ciebie też
Kamil przytulił jeszcze Piotrka i Wiktorię i udał się na konferencję, a także na wywiady, ja zaś wróciłam do domu.
Wyjęłam na stół ciasto, sałatkę, różne ciastka, a nawet oscypki. Wyjęłam również wódkę.
Poszłam zatem do łazienki, aby się przebrać z ocieplanych spodni i grubego swetra.
Do tego zaś rozpuściłam swoje włosy.
Po chwili do domu zaczęły przychodzić dziewczyny. Dzisiaj w trochę większym składzie.
Dołączyła do nas Marcelina i Karolina, a także Anja i Celina.
Na początku polałam dziewczynom po kieliszku. Anji i Celinie bardzo smakowała polska wódka i oscypki.
- Jak pojedziemy do Norwegii, to przywiozę wam pierogów - powiedziałam do dziewczyn
Agnieszka zaś zaczęła uczyć Celinę polskich słów.
Bawiłyśmy się świetnie. Zaproponowałam dziewczynom nawet udział w sesji zdjęciowej do naszego sklepu. Zgodziły się, bo i tak bilety miały dopiero na wtorek.
Po 21:00 do domu wrócił Kamil.
Przywitał się z nami, pocałował mnie w policzek na przywitanie i usiadł pomiędzy mną, a Agą.
- Zmęczony? - spytałam
- Mniej niż wczoraj - po czym wstał i wyjął sobie z lodówki piwo bezalkoholowe
Usiadł ponownie przy nas
- Wiecie jaki jest największy paradoks? Że kobiety piją wódkę, a chłop siedzi nad puszką bezalkoholowego
- Nie martw się Kamil, nie jesteś sam - powiedziała Madzia, podnosząc do góry swoją szklankę soku pomarańczowego
- Ale ty Madziu z wiadomych przyczyn nie możesz.
Kamil spojrzał się na mnie i powiedział:
- Ja nie chcę sprzątać po tobie łazienki i podłogi - uśmiechnął się
- Wiesz co Kamil , chyba to ja więcej razy po tobie sprzątałam, niż ty po mnie.
- No niech ci będzie - powiedział, po czym wypił piwo na raz - Bawcie się dobrze dziewczyny, a ja idę spać.
- Dobranoc kochanie - powiedziałam do Kamila
Następnego dnia wybrałam się z dziewczynami i aparatem w góry. Tam pozowały mi , nakładając nasze czapki, szaliki, rękawiczki, zmieniając do tego stylizację. Następnie udałyśmy się do lasu, gdzie to ja pozowałam dziewczynom. Później wróciłyśmy do sklepu i na tle białej ściany zrobiłam im zdjęcia samej głowy z czapkami, potem szyje z szalikami i dłonie z rękawiczkami.
Po południu, zaprosiłam dziewczyny - Anję i Celinę do naszego klubu sportowego.
Wieczorem, gdy wróciłam do domu, zajęłam się dodawaniem zdjęć na naszą stronę internetową. Najpierw dodałam te wykonane już w sklepie na tle białej ściany.
Kolejnego dnia pracowałam wraz z Krzysiem Miętusem, Kamilem, Maćkiem i Piotrkiem, aby zrobić zdjęcia czapkom typowo męskim.
Je zaś dodałam wieczorem na stronę, a także dodałam dwa inne zdjęcia.
Zdjęcie Kamila, gdy wejdziemy w zakładkę "Dla Niego", a drugie moje wykonane podczas sesji z dziewczynami , gdy wejdziemy w zakładkę "Dla niej"
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000
W piątek - 21 stycznia o godzinie 18:00 odbyły się kwalifikacje. Nie pojechałam jednak pod skocznię na kwalifikacje, bo w piątek strasznie padał śnieg, a wcześniej nawet nie kupiłam biletów. Miała tylko na sobotę i niedzielę.
W sobotę miał miejsce konkurs drużynowy. W składzie Polaków znaleźli się : Piotrek, Kamil, Maciek i Olek.
Pierwszy skakał Piotrek, drugi Olek, trzeci Maciek, a kończył to wszystko Kamil..
Pojechałam z dzieciakami prosto pod skocznię, tam zajęliśmy odpowiedni sektor. W tym roku również wszystkie stałyśmy razem: Ja, Justyna, Aga i Madzia.
Konkurs zaczął się o 16:15. Nasi chłopcy skakali jako ostatni, ponieważ byli liderami w Pucharze Narodów.
Pierwszy skoczył Piotrek 132 metry.
Olek 130 metrów
Maciek 135 metrów
Kamil 134,5 metra
Prowadziliśmy po pierwszej serii.
W drugiej serii:
Piotrek jako pierwszy skoczył 138,5 metra - jednak wiało mu pod narty i miał sporo odjętych punktów
Każde zawodnikowi wiało pod narty.
Olek 136 metrów
Maciek 140 metrów
Kamil 141,5 metra!
Wygraliśmy ten konkurs drużynowy!
Chyba jako pierwsza wybiegłam do Kamila, aby mu pogratulować.
Rzuciłam się mu wręcz na szyję. Kamil objął mnie w pasie, uniósł do góry i zawirował wokół. Na koniec się pocałowaliśmy
- Wygraliśmy - wyszeptał mi do ucha
- Wygraliście - również mu szepnęłam do ucha.
Kamil poszedł na kontrole, a na skoczni została przygotowywana dekoracja.
Mogłam wejść na samą skocznię z dzieciakami. Po chwili podszedł do mnie Adam Małysz i podał mi telefon Kamila
- Kamil kazał przekazać.
- Dobrze , dziękuję
Odblokowałam więc telefon Kamila. Znaliśmy oboje swoje wzory, ale jakoś nigdy nie miałam potrzeby, aby włączać telefon Kamila, bo po co?
Na wygaszaczu miał zdjęcie Piotrusia i Wiktorii wykonane przeze mnie po Sylwestrze, jak Piotruś przytulał Wiktorię, a na tapecie miał nasze wspólne zdjęcie wykonane w Planicy w tych kolorowych okularach na tle zachodzącego słońca.
Włączyłam zatem internet w jego telefonie i włączyłam instagrama i robiłam transmisję na żywo. Transmitowałam całe podium, od trzeciego miejsca do pierwszego, wraz z wręczeniem nagród i odśpiewaniu polskiego hymnu. Uchwyciłam również moment, w którym Kamil podchodzi do kamery i mówi : "To podium dedykuję mojej żonie i moim dzieciom, a także wam drodzy kibice, za to, że wspieracie mnie i całą polską drużynę.. Jesteście wielcy!", po czym obkręciłam się wokoło, ukazując ile kibiców znajduje się na Wielkiej Krokwi. Prawie wszyscy to biało-czerwoni.
Kamil udał się zatem na konferencje, a ja wróciłam do domu. Za godzinę miały odwiedzić mnie dziewczyny.
Najpierw wszystko przygotowałam na stół. Wyjęłam ciasto i sałatkę. Wstawiłam wodę w czajniku na kawę i herbatę.
Poszłam zatem do łazienki się przebrać.
Dziewczyny zjawiły się po około 40 minutach. Przywitałam je gorącą herbatką na rozgrzanie.
- Mamy dziewczyny co świętować - powiedziała Madzia
- No przecież - odezwałam się - Takie święto, wygrany konkurs drużynowy. Drużyna na medal - uśmiechnęłam się
- Właśnie, już przecież zaraz do Pekinu lecą - powiedziała Aga
- Powiem wam dziewczyny, że człowiek się naprawdę starzeje. Przecież ja dokładnie pamiętam poprzednie igrzyska w Korei, w Pjongczang, a tu już kolejne... Pekin -powiedziałam
- I znowu wylecą do Azji na ponad dwa tygodnie - powiedziała smutna Justyna
- Właśnie... Znowu ich tyle nie będzie - powiedziałam..
- Ale mamy jeden plus - odezwała się Aga - Przez te ponad 2 tygodnie możemy się spotykać codziennie. Moja mama zrobiła ostatnio dobrą pigwówkę, więc zapraszam codziennie do Zakopanego, adres znacie
- Ja niestety nie będę codziennie - powiedziałam - Akurat przez cały luty mam dużo egzaminów na kursie menadżerskim.
- A kiedy kończysz kurs? - spytała się mnie Magdalena
- Końcem lutego. Zależy, kiedy zdam egzaminy.
Postanowiłyśmy zrobić sobie wspólne zdjęcie. Wstałyśmy zatem, Justyna wyjęła telefon i zrobiliśmy sobie selfie, które przesłała do każdej z nas.
Justyna wstawiła to zdjęcie na swoje konto na instagramie.
"Gratulacje dla @piotrżyłaofficial @maciejkot @kamilstochofficial @olek.zniszczoł za wygranie dzisiejszego konkursu. A my dzisiaj gościmy się u @kasiawitkowskastoch wraz z @agakot i @madzia.zniszczoł #kobietki #Zakopane #gratulacjechłopaki #dumnezchłopów "
Po godzinie 21:00 do domu przyjechał Kamil. Przywitał się z nami - kobietkami, potem podszedł do mnie, pocałowaliśmy się w policzek na przywitanie
- Idę się wykąpać - powiedział zmęczony i udał się na to górę
Po chwili powiedziałam do dziewczyn
- Rozmawiałam dzisiaj z Celiną Roberts i zaprosiłam ją na jutro. To samo z Anją Soberg.
- No to fajnie - powiedziała Justyna
- W końcu nauczę mówić Celinę po polsku - powiedziała Agnieszka - Obiecałam jej już to w Planicy, ale jednak nie przyjechała do Wisły, bo miała jakieś egzaminy na uczelni
- A Celina coś studiuje? - spytała Justyna
- Tak, hotelarstwo. Planują wraz z Johannem Andre Forfangiem stworzyć swój własny hotel w przyszłości.
- Wywalczyłaś już dla nas zniżkę? - spytałam , uśmiechając się
- Wszystko załatwię jutro dziewczyny, moja w tym głowa
- Pierwszy nocleg za darmo - upomniała ją Justyną - bo inaczej to nie pojadę do Norwegii.
- A może gdybyśmy tak... - powiedziałam, jednak urwałam swoją myśl.
- Co? - spytała Aga
- Zrobiłybyśmy naszym chłopcom niespodziankę. - powiedziałam
- Czyli?
- Pojedziemy na jakiś konkurs - powiedziałam
- Ale na jaki? - dopytywała się Justyna
Agnieszka wyjęła telefon i sprawdzała terminarz konkursów w sezonie.
- Na igrzyska za późno - powiedziała Madzia
- A po igrzyskach co jest? - spytałam Agnieszki
- Po igrzyskach tydzień wolnego, potem 5-6 Lahti, następnie jest Raw Air. 12 -13 Oslo, 15 - Lillehammer, 17 - Trondheim, 19-20 Vikersund i Planica, ostatni tydzień
- A może gdybyśmy tak... pojechały do Vikersund na loty? - spytałam dziewczyny
- A jak bilety, jak to wszystko zorganizować? - spytała Magda
- Vikersund jest tylko kilkadziesiąt kilometrów od Oslo. Możemy polecieć samolotem do Oslo, a stamtąd do Vikersund.
- Albo też zamówić z biura podróży, zapłacimy trochę więcej, ale po nas przyjadą na lotnisko i na nie odwiozą - powiedziała Justyna
- To się dogadamy jutro - powiedziałam
- Możemy porozmawiać z Celiną - dodała Aga
- Świetny pomysł.
Powiedziałam również dziewczynom o moim pomyśle na sesję zdjęciową w naszych produktach (czapkach, szalikach, rękawiczkach) Wszystkie się zgodziły. Zaproponowałam im termin od razu w poniedziałek. Zgodziły się. Aga wpadła na pomysł, aby zapytać też Celiny i Anji. Również przystałam z tym pomysłem
Następnego dnia o 16:00 odbył się konkurs indywidualny.
Pierwszy z Polaków skakał Paweł Wąsek. Osiągnął 115 metrów.
Andrzej Stękała 114 metrów
Klemens Murańka 116 metrów
Tomasz Pilch 120 metrów
Przemek Kantyka 113 metrów
Olek Zniszczoł 128,5 metra
Kuba 124 metry
Stefek 125 metrów
Maciek 130 metrów
Piotrek 129,5 metra.
Kamil 134 metry.
Do 2 serii awansowało 10 Polaków. Do finałowej "30" nie wszedł tylko Przemek Kantyka, któremu zabrakło 0,3 pkt i zajął 31 miejsce w konkursie.
W drugiej serii pierwszy z Polaków swój skok oddał Andrzej Stękała 115 metrów.
Paweł Wąsek 118 metrów
Klemens Murańka 120 metrów
Tomek Pilch 124 metry
Olek Zniszczoł 129 metrów
Kuba Wolny 125 metrów
Stefek 124 metry
Maciek 127 metrów
Piotrek 120 metrów
Kamil 131,5 metra
Konkurs zakończył się bardzo szczęśliwie, ponieważ mogliśmy wysłuchać ponownie Mazurka Dąbrowskiego za sprawą Kamila, który wygrał. Maciek zajął trzecie miejsce. Podium uzupełnił Johann Andre Forfang.
Olek 7 miejsce
Stefek 11 miejsce
Kuba 13 miejsce
Klemens 18 miejsce
Piotrek 19 miejsce
Tomek 21 miejsce
Andrzej Stękała 25 miejsce
Paweł Wąsek 27 miejsce
Po konkursie podszedł do mnie sam prezydent Polski pan Andrzej Duda. Wyciągnął do mnie rękę i powiedział:
- Serdecznie gratuluję - powiedział
Podałam mu również swoją dłoń
- Jestem dumny, że mamy tak wielu wspaniałych sportowców, a to dobry prognostyk przed Igrzyskami Olimpijskimi
W tym momencie podbiegł do mnie Piotruś i podszedł do pana prezydenta. Chciałam go jakoś powstrzymać, bo znałam spontaniczność syna, ale...
Wyciągnął pierwszy do niego rękę i powiedział
- Dzień dobry, jestem Piotrek a ty?
- Andrzej - odpowiedział, podając mu rękę.
- Aha. Fajnie - powiedział, po czym pobiegł w stronę Agnieszki
- Przepraszam za syna - powiedziałam
- Nic się nie stało... - po chwili jednak dodał - Już teraz myślę o nadchodzących igrzyskach, na które się wybieram. Zostałem zaproszony wraz z moją żoną na imprezę otwarcia. A pani się wybiera?
- Nie, niestety nie... Z dwójką dzieci wyjeżdżać do Azji na Igrzyska... Lubię ekstremalne wyzwania, ale nie aż takie. A ponad to mam wiele egzaminów na studiach i na kursie menadżerskim w trakcie trwania igrzysk, więc jest to niemożliwe.
- A była pani 4 lata temu w Korei?
- Również nie. Gdy odbywały się Igrzyska w Pjongczang, nasz syn - Piotruś nie skończył nawet 2 miesięcy.
- Przyznam się pani szczerze, że bardzo drżałem, czy pan Kamil dzisiaj wygra i czy pan Maciek stanie na podium, ale jak widać, wszystko się udało.
W tym momencie podeszła do nas Wiktoria. Nic nie mówiła, lecz wskazała, abym wzięła ją na ręce. Prezydent podał jej rękę na powitanie.
- Mi też na chwilę serce zadrżało - powiedziałam - Jednak Kamil jest tak bardzo doświadczonym skoczkiem, że podczas konkursów ufam mu bezgranicznie.
Przyszedł czas zatem na dekorację. Znów mogłam wejść na skocznię, zrobiłam Kamilowi kilka zdjęć, a także nagrałam hymn polski a capella.
Po dekoracji kwiatowej Kamil zamienił kilka słów z prezydentem, a potem podbiegł do mnie i do naszych dzieci. Objął mnie i wpił się w moje usta. Nie umknęło to uwadze fotoreporterów. Gdy w końcu oderwaliśmy się od siebie, wyszeptał mi na ucho:
- Kocham cię
- Ja ciebie też
Kamil przytulił jeszcze Piotrka i Wiktorię i udał się na konferencję, a także na wywiady, ja zaś wróciłam do domu.
Wyjęłam na stół ciasto, sałatkę, różne ciastka, a nawet oscypki. Wyjęłam również wódkę.
Poszłam zatem do łazienki, aby się przebrać z ocieplanych spodni i grubego swetra.
Do tego zaś rozpuściłam swoje włosy.
Po chwili do domu zaczęły przychodzić dziewczyny. Dzisiaj w trochę większym składzie.
Dołączyła do nas Marcelina i Karolina, a także Anja i Celina.
Na początku polałam dziewczynom po kieliszku. Anji i Celinie bardzo smakowała polska wódka i oscypki.
- Jak pojedziemy do Norwegii, to przywiozę wam pierogów - powiedziałam do dziewczyn
Agnieszka zaś zaczęła uczyć Celinę polskich słów.
Bawiłyśmy się świetnie. Zaproponowałam dziewczynom nawet udział w sesji zdjęciowej do naszego sklepu. Zgodziły się, bo i tak bilety miały dopiero na wtorek.
Po 21:00 do domu wrócił Kamil.
Przywitał się z nami, pocałował mnie w policzek na przywitanie i usiadł pomiędzy mną, a Agą.
- Zmęczony? - spytałam
- Mniej niż wczoraj - po czym wstał i wyjął sobie z lodówki piwo bezalkoholowe
Usiadł ponownie przy nas
- Wiecie jaki jest największy paradoks? Że kobiety piją wódkę, a chłop siedzi nad puszką bezalkoholowego
- Nie martw się Kamil, nie jesteś sam - powiedziała Madzia, podnosząc do góry swoją szklankę soku pomarańczowego
- Ale ty Madziu z wiadomych przyczyn nie możesz.
Kamil spojrzał się na mnie i powiedział:
- Ja nie chcę sprzątać po tobie łazienki i podłogi - uśmiechnął się
- Wiesz co Kamil , chyba to ja więcej razy po tobie sprzątałam, niż ty po mnie.
- No niech ci będzie - powiedział, po czym wypił piwo na raz - Bawcie się dobrze dziewczyny, a ja idę spać.
- Dobranoc kochanie - powiedziałam do Kamila
Następnego dnia wybrałam się z dziewczynami i aparatem w góry. Tam pozowały mi , nakładając nasze czapki, szaliki, rękawiczki, zmieniając do tego stylizację. Następnie udałyśmy się do lasu, gdzie to ja pozowałam dziewczynom. Później wróciłyśmy do sklepu i na tle białej ściany zrobiłam im zdjęcia samej głowy z czapkami, potem szyje z szalikami i dłonie z rękawiczkami.
Po południu, zaprosiłam dziewczyny - Anję i Celinę do naszego klubu sportowego.
Wieczorem, gdy wróciłam do domu, zajęłam się dodawaniem zdjęć na naszą stronę internetową. Najpierw dodałam te wykonane już w sklepie na tle białej ściany.
Kolejnego dnia pracowałam wraz z Krzysiem Miętusem, Kamilem, Maćkiem i Piotrkiem, aby zrobić zdjęcia czapkom typowo męskim.
Je zaś dodałam wieczorem na stronę, a także dodałam dwa inne zdjęcia.
Zdjęcie Kamila, gdy wejdziemy w zakładkę "Dla Niego", a drugie moje wykonane podczas sesji z dziewczynami , gdy wejdziemy w zakładkę "Dla niej"
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz