Numer 145 - Przystanek : Nowa Zelandia

W niedzielę wieczorem wróciliśmy już do Polski. Dzieciaki usnęły nam w samochodzie. My też padliśmy zaraz po nich spać.
Rano Kamil rozpoczął wielkie pakowanie.   Był strasznie podekscytowany wyjazdem. Gdy ja robiłam śniadanie,  Kamil pojechał odebrać czapki ze swojej mistrzowskiej kolekcji i kolekcji dla kibica.
Gdy wrócił do domu, zjedliśmy wspólne śniadanie.  Następnie spakowałam walizki swoje,  Kamila i dzieciaków,  a później zamknęłam się w sypialni,  gdzie bawiłam się w projektanta. Projektowałam znaczek pocztowy i kopertę z wizerunkiem Kamila. Z kopertą nie miałam problemów. Na kopertę wybrałam zdjęcie Kamila zrobione w Planicy,  na którym trzymał swoją piątą kryształową kulę.  Jako znaczek postawiłam na twarz Kamila,  która miała się znajdować się po lewej stronie. Była ona "przerobiona " , a dokładnie Kamil był zaprezentowany z kolorach zieleni i błękitu.  W prawym górnym rogu ukazana była sylwetka Kamila w locie,  a po prawej stronie  było moje imię i nazwiska. Pokazałam projekt Kamilowi, a następnie wysłałam projekt do realizacji.

Przez wiele zmian,  które nastąpiły nasz lot miał być o 18:00 . Przed 15:00 zamknęliśmy dom,  wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na lotnisko do Krakowa.
Lecieliśmy 10 godzin. Znając strefę czasową w Nowej Zelandii (+13 godzin), więc o godzinie 17:00 czasu nowozelandzkiego byliśmy na miejscu.
Pojechaliśmy do hotelu, gdzie zjedliśmy kolację i położyliśmy się zmęczeni spać.
W środę czasu lokalnego po śniadaniu postanowiliśmy spędzić ten dzień na odpoczynku i zwiedzaniu.
Z rana wybraliśmy się na Marlborough Sound.







Na obiad wybraliśmy się do pewnego miasta Queenstown 




W czwartek wybraliśmy się do  na Piha Beach. 


A po południe spędziliśmy w bajkowym  świecie hobbitów. Hobbit Land!





Weszliśmy nawet do jednego z domków. Kamil usiadł na krześle samego hobbita. Zrobiłam mu zdjęcie, które wstawił na swojego instagrama:
"Świat hobbitów stoi dla mnie otworem. Gandalfie? Kolej na mnie? #nowazelandia #hobbitland #świahobbitów #gandalfiewybierzmnie #następcabilbabagginsa #odpoczynekposezonie"
Ja również wstawiła zdjęcie, na którym siedziałam na domku hobbitów. Kamil  zrobił mi zdjęcie z perspektywy żabiej "od dołu"
"Sieję postrach wśród hobbitów! #nowazelandia #świathobbitów #dziecimyślą... #cotamamatamrobi :) @kamilstochofficial"

W piątek wzięliśmy się za pracę. Wybraliśmy się do Parku Narodowego Tongariro.
 Weszliśmy na szczyt z ogromną torbą pełną naszych ubrań, czapek, szalików i rękawiczek.  Kamil niósł torbę, a ja wzięłam aparat. Dzieciaki biegały wokół nas.
Jako pierwsze zestawy pochodziły z kolekcji mistrzowskiej. Najpierw te zielone. 
Założyłam sobie kurtkę, zieloną kurtkę.
 Założyłam zestaw i pozowałam Kamilowi. Najbardziej podobało mi się zbliżenie na mój lewy profil twarzy, a także zdjęcie, jak stoję tyłem na tle zaśnieżonych gór.
Kolejne kolory  mistrzowskiej kolekcji - to odcienie niebieskiego  i bieli.
Do tego zmieniła kurtkę na granatową.

Potem przyszedł czas na kolekcję kibica - biało-czerwona. Zrobiłam Kamilowi kilkanaście zdjęć w biało-czerwonych czapkach. 

Na koniec jeszcze kilka naszych wspólnych zdjęć. Założyłam już swoją kurtkę, w której przyjechałam.
 Na sam koniec położyliśmy się wszyscy na śniegu na brzuchach i zrobiliśmy sobie wspólne selfie całej naszej czwórki.
Wieczorem wstawiłam to zdjęcie na mojego instagrama:
"PROJEKT V - dzień ostatni , Park Narodowy Tongariro. @kamilstochofficial love ❤❤❤ #newzeland #parknarodowytongariro #projektV #naśniegu #rodzinnie"

W sobotę z samego rana o godzinie 7:00 czasu lokalnego opuściliśmy hotel, a o 11;00 mieliśmy samolot. W Polsce byliśmy o 8:00 (czas polski), wróciliśmy do naszego domu po 11:00, gdzie zmęczeni położyliśmy się spać ..



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


                                           kiki2000

Komentarze