Numer 438 - 40 lat minęło jak jeden dzień...

Nadszedł ten dzień. Urodziny Kamila. Wypadały w piątek, więc imprezę zorganizowałam o godzinie 18:00
Musiałam być tego dnia w szkole, miałam zajęcia. 

Wstałam więc rano i jak nigdy męża nie było obok. Założyłam szlafrok, bo spałam nago po namiętnie spędzonej nocy z mężem i zeszłam na dół. Kamil siedział przy stole w kuchni, pił kawę i przeglądał media społecznościowe w telefonie 
-Dzień dobry, kochanie - powiedziałam i podeszłam do niego, całując męża w policzek - A ty co już wstałeś?
-Tak jakoś...
-Nie mogłeś spać
-Jakoś nie mogłem.
Usiadłam obok niego 
-Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, mój ty mężu - uśmiechnęłam się i pocałowałam go w usta
-A cóż to za czułości z rana - zaśmiał się
-Jeśli tylko chcesz, może być tak codziennie
-To poproszę - uśmiechnął się i to on mnie pocałował

Usłyszałam tupot stóp po schodach 
-Ach! Coś się szykuje!
Kamil liczył odgłosy stóp 
- Jedna.. Dwie... Trzy... Cztery... Pięć! Cała piątka! 
Do kuchni weszła Wiktoria, Karol, Iza, Olek i Mateusz, trzymali w ręku ogromne pudełko i gdy tylko zobaczyli Kamila zaczęli śpiewać "sto lat", a ja również wstałam z miejsca i śpiewałam razem z nimi 
-Niech żyje nam. A kto?! - wykrzyknęła Wiktoria
-Nasz kochany tata!! - krzyknęliśmy wszyscy
I od razu rzucili się Kamilowi w objęcia. 
-Miał być tutaj jeszcze Piotrek i wykonać piękny telemark, ale wykona go później - szepnęła mu do ucha Wiktoria
-Dziękuję, moje kochane. Tatuś bardzo was kocha - Kamil ucałował nasze dzieci
-Zobacz co jest w środku - powiedziała Wiktoria 
-Mama nam pomagała - powiedział Karol, kiedy Kamil wziął do ręki pudełko
-To chyba i mamę powinienem ucałować - uśmiechnął się i pocałował mnie w policzek.

Kamil otworzył wielkie pudełko, z którego wyleciało kilka balonów. W środku była książka, ale nie byle jaka. Wykonana na zamówienie. Na stronie tytułowej pojawił się napis "Kamil Stoch - 25.05.1995 - moja historia"
Widziałam w oku męża łezkę wzruszenia, a Oluś wszedł mu na kolana i oglądaliśmy wszyscy razem. Na pierwszych początkowych stronach były zdjęcia Kamila z dzieciństwa, wszystkie z nich były podpisane w 1 osobie, czyli tak, jakby opowiadał o tym Kamil.
"Tutaj ja w momencie narodzin. Rodzice musieli się trochę natrudzić, ponieważ tata odbierał poród w domu, obyło się bez żadnych komplikacji, czego jestem żywym dowodem"
"A tutaj z moimi rodzicami, miałem wtedy kilka miesięcy. Tata jak zwykle trzyma mnie na rękach, uwielbiał to robić"
"Ja i moje siostry. Jestem dla nich wzorem, chociaż wtedy nie wiedziały, na kogo wyrosnę :) "
"Ja i mój pierwszy dzień w szkole, na zdjęciu nie widać smutku, chociaż  wewnętrznie przeżywałem ogromne rozterki, ponieważ nie mogłem beztrosko bawić się w skoki"
Było również kilka zdjęć Kamila z zawodów, a gdy przekręcił kolejną kartkę było zdjęcie jego i Piotrka Żyły w szkole
"A to ja i Piotrek Żyła, klasowy śmieszek, jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, że razem z innymi napiszemy nową historię skoków narciarskich"

Kolejne z nich przedstawiało wygrany Turniej Czterech Skoczni
"Ja i mój złoty orzeł. Nie wiedziałem wtedy, że wygranie Turnieju Czterech Skoczni tak bardzo zmieni moje życie"
Kolejnym zdjęciem było nasze wspólne z Oberstdorfu
"Ja i Kasia, była fotografką naszego TEAM'u i chociaż mówiliśmy dookoła, że jesteśmy tylko przyjaciółmi , oboje czuliśmy coś więcej.
Kolejnym była walentynka, którą Kamil dla mnie wykonał , gdy byliśmy w Azji
"Byłem chyba zbyt nieśmiały, aby powiedzieć Kasi moje uczucia, dlatego wykonałem dla niej walentynkę i zostawiłem pod drzwiami pokoju hotelowego. Jednak na mnie również czekała taka sama niespodzianka"

Na następnej stronie było zdjęcie USG i nasze zdjęcie, jak Kamil całuje mój brzuch
"Zostanę ojcem! Mimo młodego wieku wcale się tego nie boję. Uważam, że to najlepsze, co mogło mnie spotkać.. Będę miał syna, którego będę mógł nauczyć skakać, jak mój tata uczył mnie"

Potem było dużo zdjęć z zawodów, naszych wspólnych sesji, wakacji, potem przyszedł czas na ślub
"A to ja i najważniejsza kobieta mojego życia. Ślubując ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską tak nie dawno (ojej, przecież to było 16 lat temu!), Kocham Cię, Kasiu!"
Potem kolejne zdjęcie USG
"Będę ojcem... Będę miał córeczkę. Nie wiedziałem, że będzie to moja córeczka-  córeczka tatusia!"
Zdjęcie Kamila i Wiktorki z jej pierwszych urodzin miało opis
"Z najważniejszą kobietą mojego życia - przepraszam Kasiu, ale ta malutka istota zawładnęła całkowicie moim sercem"
Kolejne zdjęcia były czasami śmieszne, potem to już kolejne USG, urodziny, nasze wspólne wyjazdy na gale, czy na śluby..
Gdy doszliśmy do momentu narodzin bliźniaków był opis
"Podwójne szczęście. Jest taki moment w życiu każdego rodzica, że gdy na świat przychodzą bliźniaki, życie staje się zupełnie inne, to coś niesamowitego. Zawsze pragnąłem mieć dużą rodzinę, ale nigdy nie myślałem, że to może się spełnić i dziękuję ci, kochanie, że razem dzielimy to nasze szczęście"

Ostatnie zdjęcie było, jak całujemy się na komunii Karolka
"Życzę wszystkim, abyście szli przez życie z uśmiechem, mając przy boku ukochaną osobę, wiem, że wszystko jest możliwe. Dzisiaj - 25,05.2035 r. obchodzę 40-ste urodziny. Zdjęć z imprezy jeszcze tutaj nie ma, ale znając moją żonę, zorganizowała coś szalonego i tego boję się najbardziej. Pragnę, aby każdy kolejny rok był tak bardzo udany, jak te opisane tutaj, a wiem, że mając wokół siebie takich cudownych i kochanych ludzi wszystko jest możliwe."

A potem było napisane przeze mnie
"A my dziękujemy, że możemy być razem z tobą" i wszyscy się podpisaliśmy nawet Oluś z Mateuszkiem
Kamil zamknął książkę i przytulił nas wszystkich
- Nawet nie wiecie, jak bardzo was kocham...
A po chwili powiedział
- Jak zrobiliście podpis Piotrka?
- Ostatnia strona była dodrukowywana po jego wyjeździe, dlatego nam się udało - powiedziałam
Pocałowałam męża i szepnęłam do niego
- A tak w ogóle, to masz się czego obawiać podczas tej imprezy... A teraz idę do pracy..
- O której będzie Piotrek?
- Mówił , że przed 11:00.


Wstałam i poszłam do sypialni. Założyłam

Pojechałam do pracy. Tego dnia kończyłabym o 11:25, mając ostatnią godzinę z 4e, jednak nastąpiła zmiana planu po maturach i w piątki kończyłam 10:25.

Po zajęciach pojechałam do hotelu, w którym miała odbyć się impreza i tam dopracowywałam szczegóły. Wszystko było już gotowe, DJ również przyjechał, wyszłam więc z hotelu i pojechałam do domu.

Piotrek był już w domu, brał akurat prysznic
- Już jestem - powiedziałam i weszłam do kuchni
Kamil ubrany w granatowy fartuszek stał przy kuchence
- A co tam dzisiaj gotujesz? - spytałam
- Myślałem nad spaghetti, znalazłem jakiś inny przepis na internecie
- Ostatnie było smaczne - powiedziałam, aby udobruchać męża
- Mamo - odezwał się Karolek - Tego się zjeść nie dało
- Nie przesadzaj, tata się stara gotować, jak ja jestem w pracy.
- A po co ty w ogóle pracujesz? - spytała Iza
- Bo chcę pracować

W tym momencie Piotrek wyszedł z łazienki. Przywitałam się z nim uściskiem
- Patrycja pojedzie od razu na miejsce, do tego hotelu -powiedział - Już się z nią umówiłem
- To bardzo dobrze - powiedziałam

Po zjedzonym obiedzie przygotowanym przez Kamila - muszę przyznać, że było dość smacznie, zaczęliśmy się przygotowywać do imprezy.
Kamil założył granatowe spodnie i błękitną koszulę. Ja postawiłam na

Włosy rozpuściłam i zrobiłam delikatny makijaż.
Poszłam do pokoju Olusia i Mateuszka i ich również ubrałam w koszule, a Izabelce pomogłam założyć fioletową sukienkę

Wiktoria założyła

Włosy miała spięte w wysokiego kucyka, a na nogach miała... szpilki
- A co to są za buty? - spytałam
- Mamo, szpilek nie rozpoznajesz? - zaśmiała się
- Skąd ty masz takie buty?
- Tata mi kupił
- Kiedy? - spojrzałam na męża
- Tydzień temu - powiedział Kamil - Prosiła mnie, nie mogłem jej odmówić
- Umiesz w ogóle chodzić na szpilkach? - spytałam
- Umiem - powiedziała i przeszła się po salonie, jak po wybiegu
- Niech ci będzie - westchnęłam
Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy na miejsce.
Wszyscy goście już byli w środku i gdy tylko weszliśmy na salę, zrobiła się ogromna wrzawa
Wśród tłumu widziałam Agnieszkę Kot z ogromnym ciążowym brzuszkiem. Tak bardzo cieszyłam się, że była z nami..

*Piotrek*
Nie interesowali mnie ci wszyscy ludzie. Szukałem Patrycji i w końcu ją znalazłem. Ubrana była w
Włosy miała rozpuszczone, a na nogach miała szpilki. Podszedłem do niej i pocałowaliśmy się na przywitanie
- Widziałeś , co o nas piszą - westchnęła
- A niech piszą... - powiedziałem
- Ty się tym nie przejmujesz, ale ja tak, przybyło mi 700 obserwujących na instagramie w ciągu jednego dnia, do tego ludzie w szkole dziwnie się na mnie patrzą
- Wszystko będzie dobrze..
- Ja myślę inaczej
- Będzie dobrze, nie przejmuj się

Widziałem, że rodzice witają się ze wszystkimi gośćmi, ja i Patrycja postanowiliśmy spędzić ten czas we dwoje. Wyszliśmy na balkon, ale zaraz za nami wyszła Wiktoria
-Co tam, młoda? - spytałem
-Zrobię wam ładne zdjęcie - powiedziała i wyciągnęła telefon - Tylko ustawcie się tak ładnie, z miłością - uśmiechnęła się
Objąłem więc Patrycję w pasie, a na kolejnym zdjęciu ją pocałowałem w policzek 
-Pioter, słaby jesteś, jak tylko 2 policzek całujesz - odezwała się Wiktoria
-Siostra, idź lepiej zajmij się gośćmi
-Dobra, już idę, idę
Wiktoria wyszła więc i zostaliśmy sami
-Zapisałam się na prawo jazdy - powiedziała
-Naprawdę? - uśmiechnąłem się - Ja nawet o tym nie myślę, nie mam czasu
-A ja pomyślałam, tata obiecał kupić mi samochód, to będziemy wszędzie razem jeździć
-Moja pomysłowa dziewczyna - pocałowałem ją w czoło
-Brakowało mi ciebie - wtuliła się we mnie
-Mnie ciebie też...
Patrycja stanęła delikatnie na palcach i pocałowała mnie... Odwzajemniłem jej pocałunek, a następnie objąłem mocniej w pasie, złapałem za tyłek i posadziłem na drewnianej barierce
-Może wrócimy? - spytała - W końcu są to urodziny twojego taty
-Jeśli tylko chcesz..

Wróciliśmy więc na salę 

*Kasia*
Wszystko było idealnie, przed Kamilem ustawiła się długa kolejka z życzeniami i prezentami. Ja stałam obok i robiłam im zdjęcia. Zobaczyłam jednak, że mój Piotrek z Patrycją całują się na balkonie 
-Młodzi - powiedziałam sama do siebie
Kamil pozował również do wielu zdjęć, jeszcze przed rozpoczęciem to ja ustawiłam się do zdjęcia z mężem. Najpierw staliśmy normalnie, a potem trochę się wygłupialiśmy, na koniec Kamil wziął mnie na ręce. Potem również z naszymi dziećmi stanęliśmy do zdjęcia, a po tej sesji zasiedliśmy do stołu. Nasz jubilat dostał ode mnie w prezencie koronę, na której była liczba "40"
Maciek Kot zrobił sobie z moim mężem zdjęcie, które wstawił w mediach społecznościowych z napisem "Z jedynym i niepowtarzalnym królem. Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin Kamil! @kamilstochofficial, @kasiawitkowskastoch jak zwykle najlepsza organizatorka wszech czasów!!"

Po zjedzeniu, przyszedł czas na prezent ode mnie. Na ścianie pojawił się ogromny napis 
" Wszystkiego najlepszego, kochanie! "
Na początku wyświetlały się tylko zdjęcia, potem były również i filmy. Gdy nagle pojawił się film z naszego pierwszego balu w Oberstdorfie, widziałam łezkę w oku Kamila. Potem filmiki z Planicy - wcześniej nigdzie nie publikowane, kiedy to ja podchodzę do Kamila z telefonem
"-Planica, Planica, sneznija krajnica
-Oj nie - zaśmiał się Kamil - Nie nabierzesz mnie na to, ja nie zaśpiewam.
-Ale kochanie...
-Nie...
-Ale dla mnie?
-Dla ciebie mam coś specjalnego
-Co?
-Ładne oczy masz, komu je dasz, takie ładne oczy, takie ładne oczy..
I w tym momencie pocałowałam Kamila "

Kolejne filmiki były już z dziećmi, niekiedy sama Wiktoria albo Piotrek je nagrywali
" - Tato, może zamówimy pizzę? - spytał Piotrek
-Nie
-Ale dlaczego?
-Sportowcem jesteś, musisz dbać o linię
-Ale młody jestem, szybko zrzucę
-Ale nie dyskutuj ze mną, ugotuję wam coś
-Tylko nie spaghetti - odezwała się Wiktoria z salonu
-Czemu nie?
-Bo go nie da się zjeść - zaśmiał się Karolek "


Jednym z wielu filmików było jak Kamil myje samochód, a Wiktoria dodała napis" Perfekcyjna Pani Domu "

Przy wielu z nich naprawdę można było się uśmiać. Wiele z nich udostępnili mi chłopcy z kadry, przez co Kamil tylko spoglądał na nich i mówił, że im tego nie daruje. 

Na koniec był umieszczony filmik, na którym ja z Olusiem na kolanach, obok mnie Piotrek, Wiktoria, Karolek, Mateuszek, a na samym brzegu kanapy Iza siedzimy i mówimy do kamery  "Kochamy cię!"

Po wszystkim Kamil wyściskał nas i szepnął mi do ucha
-Jak dobrze, że ja was mam...


Na salę wjechał ogromny tort z wizerunkiem Skoczni narciarskiej, a my wszyscy zaśpiewaliśmy "sto lat".
-Dziękuję wam bardzo - powiedział Kamil
Gdy zjedliśmy tort, Kamil poprosił wszystkich o uwagę
-Chciałbym wam wszystkim podziękować za przybycie, wiem, że ściągnęliśmy was naprawdę z daleka. Wiem jednak, że to zasługa mojej kochanej żony, bez której nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem. Nie miałbym takich wspaniałych dzieci. Z racji tego, że ty, Kasiu, obchodzisz swoje urodziny już za 2 dni i zazwyczaj obchodziliśmy je razem - w tym momencie pani z obsługi weszła na salę, niosąc ogromny bukiet czerwonych róż
Kamil przejął bukiet i mówił dalej 
-Chciałbym Ci, kochanie, złożyć najserdeczniejsze życzenia, dużo zdrowia, szczęścia, radości, abyśmy zawsze byli razem, abyś zawsze była taka piękna i młoda, abyś nigdy nie denerwowała się o 2:00 w nocy sprawdzając stosy kartkówek i sprawdzianów i powtarzając w kółko, że masz tego dość i nawet nie będę mówił, co z tym uczniami zrobisz.. Dziękuję Ci za to, że jesteś ze mną, że znalazłaś się w moim życiu, moim zdaniem to dar, przeznaczenie, że mogliśmy się spotkać w takich okolicznościach i kto by pomyślał, że w styczniu minęło 18 lat od tego wydarzenia.. Jesteś dla mnie ostoją, tylko ty potrafiłaś po wygranych zawodach nakrzyczeć na mnie, że znowu nie wyniosłem śmieci. Kasiu.. Dziękuję, że dzięki tobie mamy tak cudowne dzieci, że to ty, kiedy ja skakałem, byłaś przy nich ciągle i zastępowałaś mnie, kiedy byłem potrzebny. Teraz to ja ci to chcę wynagrodzić. Wiem, że nie ma słów, które opiszą, jak wiele dla mnie zrobiłaś, jakim byłaś bodźcem dla mnie do wielu działań, że to dzięki tobie po każdej porażce, czy kontuzji nie rzuciłem nart w kąt. Dziękuję.. - Kamil podszedł do mnie, wręczył mi kwiaty i pocałował namiętnie w usta.. A Wiktoria uwieczniła to na wielu fotografiach....

Impreza skończyła się około północy. Wszyscy rozeszliśmy się do domów. My również. Dzieci zmęczone poszły spać, a ja z Kamilem wnosiliśmy do sypialni stosy prezentów. 
Nałożyłam na głowę koronę Kamila 
-I jak wyglądam? - spytałam uwodzicielsko
-Trochę do tej liczby ci brakuje
-Nieprawda - odezwałam się - Niecałe 2 lata
-Ale jednak.
Usiadłam więc na brzegu łóżka... 
-Odsuniesz mi sukienkę? - spytałam Kamila - Zmęczona jestem
Kamil usiadł za mną i delikatnie odsunął zamek... Potem ściągnął ją z moich ramion, złapał mnie w pasie i całował po szyi, potem po ramionach, ściągając ramiączka od biustonosza
-Kamil.. Zmęczona jestem
-Spraw, aby te urodziny były niezapomniane - szepnął mi do ucha
Odwróciłam się do niego przodem i usiadłam na jego kolanach 
-W końcu mój kochany mąż ma dzisiaj 40stkę - zaśmiałam się
-Tylko nie wymawiaj przy mnie tej liczby bo czuję się staro - również się uśmiechnął i zastygliśmy w namiętnym pocałunku. To była długa noc

---------------------------------------------------------------------------------------------



                                      kiki2000

Komentarze