Nadszedł Sylwester. Piotrek nie spędził go z nami, wyjechał na zawody do Austrii z ramach Pucharu Kontynentalnego.
Tegorocznego Sylwestra mieliśmy spędzić u Żyłów. Justyna z Piotrkiem już od dawna zapowiadali, że chcą nas zaprosić, abyśmy się spotkali jak za starych dobrych czasów.
Chociaż Wiktoria miała wcześniej plany, aby jechać do koleżanek, to jednak postanowiła pojechać z nami.
Rano więc upiekłam ciasto i schowałam je do lodówki. Miałam je zabrać do Wisły na Sylwestra.
Przed południe spędziliśmy spokojnie. Wiktoria postanowiła pojechać do szpitala, aby życzyć dzieciakom wszystkiego dobrego w nowym roku.
Założyła
Włosy związała w kucyka i pojechała
*Wiktoria*
Norbert chciał się ze mną spotkać, ale ja jednak nie chciałam. Miałam go dość, ciągle do mnie pisał jakieś głupie wiadomości.
Do tego był jeszcze Kamil. Od kilku dni nawet bałam się cokolwiek wrzucać na jakiekolwiek media społecznościowe, żeby tylko on mnie nie widział.
Miałam świadomość tego, jak wyglądam. Jestem bardzo podobna do mamy, tak samo jak i Piotrek do taty. Ale ja jednak kocham wyglądać pięknie, modnie się ubierać. W takich sytuacjach jak Norbert czy Kamil przeszkadzało mi to.
Pojechałam do szpitala. Udałam się najpierw na kardiologię, potem na ortopedię, a później na onkologię.
Na onkologii odwiedziłam Kacpra - chłopczyka mającego 8 lat. Miał guzki na płucach i leżał tam już od 3 tygodni.. Bardzo się z nim zakolegowałam. Opowiadałam mu o moim rodzeństwie, a on mi o swoich kolegach z przedszkola.
- Muszę już iść - powiedziałam
- Już?
- Tak, muszę się szykować na Sylwestra
- Idziesz gdzieś?
- Jadę do znajomych z rodzicami
- Ja też jeździłem z rodzicami do ich kolegów z pracy, ale teraz spędzimy go tutaj
- Przyjdę do ciebie już w Nowym Roku - uśmiechnęłam się
- Ale przyjdziesz?
- Tak, przyjdę
- Może będę miał jakiegoś lokatora? - spytał, pokazując na puste łóżko obok
- Może - uśmiechnęłam się
Pożegnałam się z nim i wróciłam do domu.
Zaczęliśmy się szykować na sylwestra.
Mama biegała już z żelazkiem i prasowała, tata próbował ubierać Olka i Mateusza, ale ubrał tylko tego pierwszego. Mateusz się wyrywał, że nie chce się ubierać.
Ja założyłam
A włosy splotłam w warkocza.
Mama założyła
Gdy byliśmy już gotowi, pojechaliśmy do Wisły.
Ciocia Justyna z wujkiem Piotrkiem byli w domu z małym Maćkiem. Karolina pojechała na sylwestrowe spotkanie ze znajomymi.
Kuba ma już własną rodzinę.
Była również ciocia Agnieszka z wujkiem Maćkiem i dziećmi.. Mała Blanka ucieszyła się momentalnie na mój widok.
Chwilę po nas przyjechała ciocia Marcelina z wujkiem Stefanem oraz małym Rafałem. Zosia to już dorosła dziewczyna, w 2036 roku miała kończyć 18 lat...
Już przed samą 20.00 przyjechał wujek Kuba z ciocią Karoliną i córkami.
Byliśmy więc już wszyscy. Wujek Olek Zniszczoł złamał dzień wcześniej nogę, dlatego nie mogli przyjechać.
Siedzieliśmy wszyscy w salonie, młodsze dzieci biegały i bawiły się...
- Jak za starych dobrych czasów - powiedział tata
-Och tak - odezwał się wujek Piotrek - Bardzo się zmieniliśmy
-Dzieci.. - powiedziała ciocia Agnieszka - U was to już wnuki - zwróciła się do cioci Justyny...
-Ja pamiętam.. Mamy gdzieś chyba takie zdjęcie jak tutaj po jakiś zawodach jesteś, Kasiu w ciąży, stoisz z Kamilem i Kubuś cię obejmuje.. A teraz Kubuś ma już swoją rodzinę..
-Czekać aż nasz Piotrek będzie myślał o takich decyzjach - powiedział tata
Spojrzałam się na rodziców
-Moim zdaniem jzu od dawna myśli... - odezwałam się
-Jak to? - wykrzyknęła mama
- Oj... Już rok temu wyznawał jej miłość na Krupówkach i się chciał oświadczyć po pijaku..
-Nasz Piotrek pijany? - mama nie wierzyła
-A mam przypomnieć ile lat miałaś na naszym weselu? - zaśmiała się Marcelina
-Oj tam.. Kiedy to było... Ja naprawdę dowiaduję się niesłychanych rzeczy o naszym najstarszym synu
-Widzisz.. Piotrek spotkał Patrycję i wiedział, że to kobieta na całe życie... Ty to samo mi mówiłaś, jak po raz pierwszy spotkałaś tatę... A ja?
-Młoda jesteś - powiedział do mnie tata
-Ale Teraz są inne czasy
-Niby tak - powiedziała ciocia Agnieszka - Ale czasami tego jedynego spotkasz zupełnie przypadkiem, nie będziesz gotowa na miłość... Albo spotkasz mężczyznę, który wyleje na ciebie gorącą herbatę... Przez przypadek upadnie i urwie ci lusterko w samochodzie.. I będziesz tak zła na niego jak na cały świat... A potem spotkasz go z innej perspektywy i po kilku miesiącach okaże się tym jedynym.
-Ale czemu mama to od razu poczuła... Tata też... Piotrek to samo... Ale jak nie mogę.. Dlaczego tak jest?
-Oj tam - wujek Piotrek poklepał mnie po ramieniu - Spokojnie młoda damo.. Dzisiaj sylwester, mamy się śmiać, bawić - włączył telewizor na imprezę sylwestrową z Zakopanego - Przyjdzie czas jak z innymi kobietami będziesz siedziała przy winie i obgadywała, który ładny, który nie, a kilka lat później przy kawie... "Co ten mój ostatnio zrobił... A czego nie zrobił... Ale jak on mi nie pomaga.. Ale ja wszystko robię sama.." - zaczął się śmiać - Spokojnie, to wszystko jeszcze przed tobą
Uśmiechnęłam się do wujka.. A on wyszedł na środek salonu, porwał swoją żonę do tańca i zaczął śpiewać." Czerwone korale ", a ja przyłączyłam się do śpiewu.. Jak ja dawno nie śpiewałam...
Dałam Karolowi mój telefon aby nagrał, jak siedzę obok niego i śpiewam hit młodości moich dziadków i rodziców..
Wstawiłam filmik na instastory.. A po chwili dostałam powiadomienie, że użytkownik Kamil Juszczak odpowiedział na moją relację, wysyłając mi serduszko.
Wszyscy bawiliśmy się wspaniale.. Mama zrobiła mi zdjęcie z Karolek i Olkiem, bo Iza jak to Iza.. Zdjęć nie lubi, a Mateusz był zajęty zabawą...
To zdjęcie wstawiłam już normalnie ma swój profil
"3/6 naszego Stochowego rodzeństwa... @piotrstoch przybywaj!! Bo Iza i Mati zdjęć nie chcą"
Piotrek po chwili odpowiedział na mój komentarz
"Szkoda, że za 2 dni konkurs..."
"Szkoda, że mój instagram stracił takiego modela.. Zdjęcia z tobą zawsze mają więcej polubień" - odpowiedziałam mu
"Oj, Wika, Wika... Wiesz przecież jaki jestem przystojny"
W tym momencie odezwała się Patrycja
"Nie zaprzeczam, Piotruś"
"Piotrulaaaaa. Ty nie możesz na tylu instagramach widnieć. Co to za lokowanie produktu"
"Wytwórnia Stoch&spółka do usług 🤣"
"A ta spółka to opodatkowana?"
"Yyyy też Ci życzę miłej zabawy, szczęśliwego nowego roku, siostra. Do zobaczonka za 4 dni"
"Ja też za tobą nie tęsknię, Piotrula"
"Kocham tę waszą miłość, jak prawdziwe rodzeństwo" - napisała Patrycja
Zabawa trwała świetnie... Rodzice, wujkowie i ciocie bawili się na parkiecie, którym był salon.
Chwilę przed północą zaczęliśmy się szykować do wyjścia na zewnątrz. Gdy odliczaliśmy do północy... Wujek Maciek i wujek Kuba stali już dalej od nas.. Mieli odpalać petardy. A gdy wybiła 0:00 wujek Piotrek otworzył szampana.
-Szczęśliwego nowego roku 2036!! - wykrzyknął wujek Piotrek
I nawet nie wiedział co on mówi...
-------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000



Komentarze
Prześlij komentarz