Numer 472 - Sylwester. Witaj 2037!

Nadszedł Sylwester.
Piotrek z Patrycją i małym Pawełkiem chcieli spędzić go sami, w domu...  Kasia z Kamilem wybierali się na przeciwko do Kotów, mieli być jeszcze Piotrek z Justyną, Stefek z Marceliną, Kuba z Karoliną oraz Magda z Olkiem. Wiktoria umówiła się z koleżankami, miała jechać do Magdy.
Jednak rano, w dniu Sylwestra dostała wiadomość która wręcz zbiła ją z tropu...  Napisał do niej Kamil Juszczak, z zapytaniem, czy nie pójdzie z nim na studniówkę. Wiktoria natychmiastowo odpisała mu "NIE" i rzuciła telefonem na łóżku.. A to był dopiero początek jej problemów.


Kasia upiekła rano ciasto, które miała zanieść do Agi. Zostawiła je w kuchni i z pomocą Wiktorii sprzątała w domu. Następnie zapukała do pokoju Piotrka i Patrycji
- Jak tam mój maluszek? - spytała
Patrycja akurat leżała na łóżku, a Piotrek siedział w fotelu
- Śpi -odpowiedział jej syn - Z resztą jak zawsze...
Kasia popatrzyła na śpiącego wnuka. Od kilku dni media były przepełnione informacjami na temat narodzin wnuka Kamila Stocha i syna Piotra Stocha.
Dziennikarze dzwonili po kilka razy dziennie, lecz oni wszyscy ich zbywali. Nie chcieli tego w ogóle komentować.
Wyszła więc z pokoju, zostawiając ich samych.

Zaczęła się szykować na imprezę sylwestrową. Wiedziała, że musi zmienić swoją garderobę. Musiała się ubierać idealnie do swojej życiowej roli. Teraz była już babcią...

Założyła więc


Włosy rozpuściła i mocniej podkręciła. Była już więc gotowa do wyjścia. Kamil jak zwykle ubrał się nienagannie, a dla Kasi i tak w każdym wydaniu był przystojny. Miał na sobie błękitną koszulę i czarne spodnie.
Podobnie ubrała Olka z Mateuszem. Karol nie chciał nałożyć koszuli. Stwierdził, że będzie się czuł niewygodnie. Iza nie chciała iść z rodzicami na imprezę sylwestrową do Kotów i postanowiła zostać w domu. Dla Kasi było to dziwne, przecież mieszkali na przeciwko , ale nie pytała się córki, dlaczego tak postępuje..

Wiktoria również się szykowała na imprezę sylwestrową. Założyła

Do tego zrobiła na swojej głowie burzę loków i mocniejszy makijaż. Gdy była już gotowa, pojechała do domu Magdy


Stochowie zaś o 20:00 poszli do swoich sąsiadów z naprzeciwka. Tam powoli zaczynali przychodzić goście.  Kasia chwaliła się zdjęciami swojego wnuka, a wszyscy ciągle chcieli je oglądać.
- Podobny do was, do Stochów - powiedziała Marcelina
- A rodzice Patrycji? - spytała Agnieszka - Widzieli wnuka?
- Nie. - odpowiedziała Kasia - Nawet nie chcą go oglądać... Myślę, że jej mama by bardzo chciała i wiem, że jest  w kontakcie z córką, ale jej ojciec...
- Od początku związek jego córki z Piotrkiem mu się nie podobał - powiedział Kamil - Nie wiemy dlaczego... Może szukał kogoś lepszego dla swojej córki?
- Mają starszą córkę, która mając 17 lat zaszła w ciążę i ojciec jest nieznany, wyjechała gdzieś, nie mieli z nią żadnego kontaktu. Rozpoznałam ją przed kościołem, bo kiedyś Patrycja pokazywała mi jej zdjęcie i tyle jej widzieliśmy wszyscy.


Tymczasem w domu Stochów Patrycja dostała SMS-a od swojej mamy, że chciałaby poznać po raz pierwszy wnuka. Patrycja się zgodziła, lecz chciały to zrobić takiego dnia, w którym jej tata będzie w delegacji, albo w pracy. Niestety... Teraz wziął sobie tydzień urlopu, a gdy Barbara przeglądała jego kalendarz, nie było w nim żadnych zapisków o wyjazdach, więc jeszcze długo mogły się nie spotkać.



A Wiktoria świetnie bawiła się z koleżankami. Rodzice Magdy wyjechali na Sylwestra do Warszawy, więc zostawili córce cały dom pusty.
Opowiedziała przyjaciółką o tym, że Juszczak zaprosił ją na studniówkę, ale odmówiła... Nie mogła nawet na niego patrzeć, a co dopiero spędzić z nim taki wieczór. Jednak szybko o nim zapomniała i razem z koleżankami świetnie się bawiła, tańcząc i śpiewając. Nagle przed samą północą dostała wiadomość od jakieś Jessici
"Zapomnij, że Arek będzie twój!"

I wtedy wspomnienia o Arku wróciły... Ze zdwojoną siłą i nawet nie wykrzyknęła, jak co roku "Witaj 2037!"


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 

                                           kiki2000

Komentarze