Numer 473 - Studniówka 4e.

W sobotę - 10 stycznia szkoła, w której uczy Kasia miała studniówkę w Hotelu Skalny, dobrze znanym Kasi. To właśnie w nim odbyło się wesele jej syna.
Chociaż nie była jakoś specjalnie przekonana, aby na nie być, musiała się pojawić jako wychowawca klasy 4e.

Wiktoria została zaproszona na ten bal przez jednego z chłopaków z klasy bio-chemicznej  - Adama. Zgodziła się od razu, chcąc zrobić na złość Kamilowi.
Wiktoria znała swoje atuty. Ma idealne kształty, do tego jest wysoka, więc postanowiła wzbudzić w byłym chłopaku zazdrość.
Umówiła się z Adamem, że ten przyjedzie pod jej dom godzinę przed rozpoczęciem..

Kasia również szykowała się na ten wieczór.
Założyła
Do tego rozpuściła swoje długie włosy i wykonała delikatny makijaż.
Założyła długie złote kolczyki i delikatny złoty naszyjnik.
Uzupełnieniem stylizacji były złote szpilki, które mąż kupił jej dość dawno

Jednak największego szyku dodała Wiktoria. Kasia martwiła się o nią, ponieważ ich córka miała dopiero 16 lat... W czerwcu miała skończyć dopiero 17.
Córka Kasi i Kamila miała na sobie

Włosy miała spięte w koka

Do tego założyła srebrny naszyjnik i srebrne buty
Kasia popatrzyła się na córkę i nie podobał jej się strój Wiktorii. Powiedziała jej to, ale Wiktoria stwierdziła, że jest wysoka, szczupła i tylko takie sukienki do niej pasują. W tym akurat miała rację. Sukienki typu princessa wyglądałyby na niej niezbyt dobrze.

Po Wiktorię podjechał Adam. Kasia już kilka dni wcześniej musiała przeprowadzić wśród nauczycieli wywiad na temat Adama. Jak się okazało, to miły, spokojny chłopak, najlepszy uczeń w klasie, więc Kasia już nie bała się o córkę tak bardzo niż wcześniej.

Po chwili sama pojechała do Hotelu

***Wiktoria***
Adam podjechał po mnie swoim samochodem. Wyglądał naprawdę przystojnie w tym czarnym garniturze. Patrzył się na mnie lekko z ukosa przez całą drogę, ale i ja również na niego spoglądałam. Był gładko ogolony, do tego czarne włosy delikatnie postawione u góry. Miał do tego niebieskie oczy, które wręcz hipnotyzowały. Nie można było od nich oderwać wzroku
Podjechali na parking, z którego udali się do sali.

Adam zdjął z ramion Wiktorii płaszcz i powiesił w szatni, weszli razem pod rękę na salę.
- Bardzo się stresuję - powiedział do niej
- Czym? - zaśmiała się - Tańcem czy maturą?
Adam zrelaksował się przez chwilę, śmiejąc się
- Chyba tańcem. Boję się, że pomylę kroki.
- Nie pomylisz - powiedziała -  Przecież tańczymy razem, jak coś to oboje się pomylimy

Wiktoria była pod wrażeniem, jak to wszystko wygląda. Nigdy nie była na studniówce, tylko o niej słyszała.
Gdy na początku przyszedł czas na polonez każdej klasy , stanęła z Adamem pod ścianą.. Mieli tańczyć jako ostatnia klasa. Gdy nagle spojrzała na klasę 4e i Juszczaka w trzeciej parze, zrobiło jej się niedobrze... Nagle wszystkie wspomnienia wróciły.. Ale nie tylko wspomnienia o Kamilu, także o Arku.. I chciała jak najszybciej stamtąd uciec..
Jednak Adam niespodziewanie złapał ją za rękę. Więc już nie miała jak uciec... Po 4e przyszedł czas na 4f i na 4g. Wiktoria stanęła w parze z Adamem i zatańczyli poloneza do muzyki Ogińskiego...

A Kasia patrzyła ciągle na swoją córkę i Kamila Juszczaka, który przez cały studniówkowy bal nie spuszczał jej z oka. Widziała to najbardziej, gdy  Wiktoria z Adamem tańczyli poloneza. Jednak nie chciała zwracać nikomu uwagi.. Nie chciała popsuć tego wieczoru.

Po tańcach uczniowie dziękowali nauczycielom , Kasia otrzymała od swojej klasy ogromny bukiet róż.
Szybko chciała uciec z tej studniówki, nie lubiła patrzeć, jak młodzież pije w takich ilościach alkohol i się przy tym świetnie bawi.. Po 2 godzinach wyszła. Podeszła tylko do córki, widząc, że ta siedzi przy stoliku z 4g i rozmawia, a przy jej talerzyku, a także grupki osób, z którymi siedziała nie było kieliszka. Kasia uśmiechnęła się do Wiktorii i powiedziała, że wychodzi.


Wiktoria tańczyła podczas tego balu tylko z Adamem, świetnie się bawili, rozmawiali, mieli pełno wspólnych tematów. Adam uwielbia grać na fortepianie, więc tylko o muzyce rozmawiali przez cały wieczór, aż w końcu podszedł do nich pijany Kamil Juszczak, który z całą mocą uderzył Adama i powalił go na ziemię
- Co ty zrobiłeś? - krzyknęła Wiktoria
- To za to, że jesteś tu z moją dziewczyną! - powiedział do Adama Kamil
- Ale ja nie jestem żadną twoją dziewczyną! -powiedziała Wiktoria, wzięła więc Adama pod rękę i poszła z nim do łazienki, aby zrobić mu zimny okład na nos...

- Ja tak strasznie cię za niego przepraszam...
- Nic się nie stało... To twój chłopak?
- Były... Zdradził mnie z moją koleżanką z klasy rok temu...
- Przykro mi..
- No co ty... O taką świnię? - zaśmiała się
Gdy robiła zimne okłady Adamowi na nos... On nagle przysunął się do niej i chciał ją pocałować w usta... Jednak młoda Stoch szybko się odsunęła
- Przepraszam cię, Adam, ale.... nie... Ja kocham kogoś innego...
- Kogo?
- Kogoś bardzo dla mnie cennego i ważnego... Którego już dawno nie widziałam.
- Przepraszam
- Nie masz za co... Przecież nie wiedziałeś... - powiedziała i wróciła z nim na salę... Ale po godzinie już wrócili do domów... Juszczak również wyszedł zaraz za nimi.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                  kiki2000

Komentarze