Numer 480 - Sylwester. Witaj 2038!

 Nadszedł Sylwester. Stochowie mieli go spędzić w rodzinnym gronie, lecz Piotrek z Patrycją postanowili się wyłamać i pojechać do znajomych Piotrka.

 Kasia nie była jakoś przychylnie nastawiona do tego, aby wyjeżdżać z rocznym dzieckiem na imprezy. Wiadomo jak bawią się młodzi ludzie. Jednak Piotrek postawił na swoim i postanowili zabrać na imprezę Pawełka. 


Wiktoria postanowiła spędzić ostatni wieczór w roku z Magdą i Iwoną.


Od samego południa zaczęła się przygotować. 

Założyła


Włosy rozpuściła i wyprostowała. Zrobiła sobie lekki makijaż i już była gotowa, aby wyjść, lecz w przedpokoju zatrzymała ją Kasia

- Jakaś taka cicha jesteś ostatnio - zauważyła mama - Coś się dzieje?

- Nie, mamo - skądże

- Od urodzin Pawełka jesteś taka cicha i spięta

- Nie, wydaje ci się

- Pamiętaj, że mi możesz powiedzieć wszystko

- Pamiętam, mamo

- To baw się dobrze... Zadzwoń jak będziesz wychodziła, tata wyjedzie po ciebie

- Ok...

 

Wiktoria wyszła z domu i pojechała autobusem do domu Magdy.

Iwona już tam czekała. Siedziała z Magdą w salonie i oglądały koncerty sylwestrowe. Nagle do domu wbiegła Wiktoria

- Co ja mam zrobić z tym Arkiem?! -  krzyknęła na cały dom i wybuchnęła płaczem

A Magda z Iwoną momentalnie ją przytuliły.

- Co ja mam zrobić? - płakała

- Spróbuj się z nim skontaktować - powiedziała Iwona

- Trener klubu obiecał, że jeśli będzie miał jakieś informacje to mi da znać i do tej pory nic z tego...

- Może odezwie się niedługo

- Ale ja nie mogę tyle czekać. 

- Może warto go poszukać w mediach społecznościowych - powiedziała Magda i wyciągnęła telefon w poszukiwaniu Arka

- Nic z tego nie będzie - powiedziała Wiktoria - szukam go codziennie

Wiktoria miała rację, Magda nie znalazła Arka, lecz Iwona odezwała się

- Mam pomysł... Może jak wstawisz zdjęcie, to wtedy go znajdziemy

- Iwona? Ty się słyszysz? Jak go znajdziemy, jak wstawię zdjęcie

- Na pewno je polubi.

- Iwonka ja wrzucam pełno zdjęć i sprawdzam, kto je polubia

- A kiedy wstawiłaś ostatnie zdjęcie?

- Jakieś 3 tygodnie temu, nie jestem przecież zbyt aktywna

- To zobacz dzisiaj....  Jak jego leczenie się skończyło i "wyszedł" na wolność to może ma znowu konta w mediach.

- Wątpię.

- Ale nie dziwi ci to, że on tak zniknął z twojego życia? Że w dzisiejszych czasach pełnych internetu i technologii człowiek zaginął i nie masz z nim żadnego kontaktu.

- Ogólnie dzisiejszy świat jest dziwny.

- Tak.... Świat jest okropny.

 

Magda poszła do szafki i wyjęła  butelkę wina..

-  Napijmy się ... Bo ja nie mogę słuchać o tym, jak jesteś nieszczęśliwa , Wika... Bo będę płakać...

Wyjęła z szafki jeszcze 3 kieliszki  i rozlała wino..

- Miałyśmy spędzić ten wieczór radośnie, bo zaczynamy kolejny rok.... W tym roku wejdziemy  dorosły wiek... - powiedziała Wiktoria wycierając łzy.

Wypiły po  lampce wina, Wiktoria przestała już rozpaczać po Arku.. Postawiła sobie za cel, że w tym nadchodzącym roku będzie silną młodą kobietą i chce odnaleźć Arka, ale potem doszła do wniosku, że czemu to kobiety mają zabiegać o facetów. Przecież tata biegał za mamą i był w niej szaleńczo zakochany... A może Arek już jej nie kocha? Ta myśl do niej często docierała... Że jeśli nie szukał z nią żadnego kontaktu , to po prostu już mu na niej nie zależy... 


Przed północą zrobiła sobie z dziewczynami pamiątkowe selfie, które wrzuciła na Instagrama z dopiskiem

"Już za momencik zaczniemy rok dorosłości... Kiedy to zleciało? Już stare dupy jesteśmy! "

Po czym zostawiła telefon na stoliku i Magda wyrwała ją do tańca, gdy w tle leciały stare hity młodości ich dziadków...

O północy wyszły przed dom, aby podziwiać kolorowe petardy i wykrzyknąć, że witają nowy 2038 rok!


Potem ponownie wróciły do zabawy. Nagle Magda chciała sprawdzić, która jest godzina i odruchowo włączyła telefon Wiktorii. Odskoczyła od niego jak oparzona.

- Co się stało? - spytała Wiktoria

- Zobacz - powiedziała Magda, podając jej telefon

Wiktoria wzięła do ręki swój telefon i również odskoczyła od niego jak oparzona

- Co się dzieje? - spytała Iwona

- Patrz - pokazała Iwonie telefon

Iwona wzięła telefon i zobaczyła powiadomienie

"@Arek.Markiewicz polubił twoje zdjęcie na Instagramie"

A po chwili kolejne

"@Arek.Markiewicz napisał do ciebie wiadomość : Cześć... Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętasz"

Wiktoria szybko kliknęła w powiadomienie, ale gdy chciała mu odpisać, nie mogła kliknąć w wiadomość... Odświeżając profil Arka okazało się, że został po chwili usunięty... Dziewczyna ponownie zalała się łzami...

- Czy ktoś sobie robi ze mnie żarty? Może to AREK?

- A może jego mamuśka znowu się dorwała do telefonu? - zasugerowała Magda

- Nawet nie wiem, co mam o tym myśleć... Mam dość życia



--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



                                                                          kiki2000


Komentarze