Nadszedł Sylwester. Stochowie mieli go spędzić w rodzinnym gronie, lecz Piotrek z Patrycją postanowili się wyłamać i pojechać do znajomych Piotrka.
Kasia nie była jakoś przychylnie nastawiona do tego, aby wyjeżdżać z rocznym dzieckiem na imprezy. Wiadomo jak bawią się młodzi ludzie. Jednak Piotrek postawił na swoim i postanowili zabrać na imprezę Pawełka.
Wiktoria postanowiła spędzić ostatni wieczór w roku z Magdą i Iwoną.
Od samego południa zaczęła się przygotować.
Założyła
Włosy rozpuściła i wyprostowała. Zrobiła sobie lekki makijaż i już była gotowa, aby wyjść, lecz w przedpokoju zatrzymała ją Kasia
- Jakaś taka cicha jesteś ostatnio - zauważyła mama - Coś się dzieje?
- Nie, mamo - skądże
- Od urodzin Pawełka jesteś taka cicha i spięta
- Nie, wydaje ci się
- Pamiętaj, że mi możesz powiedzieć wszystko
- Pamiętam, mamo
- To baw się dobrze... Zadzwoń jak będziesz wychodziła, tata wyjedzie po ciebie
- Ok...
Wiktoria wyszła z domu i pojechała autobusem do domu Magdy.
Iwona już tam czekała. Siedziała z Magdą w salonie i oglądały koncerty sylwestrowe. Nagle do domu wbiegła Wiktoria
- Co ja mam zrobić z tym Arkiem?! - krzyknęła na cały dom i wybuchnęła płaczem
A Magda z Iwoną momentalnie ją przytuliły.
- Co ja mam zrobić? - płakała
- Spróbuj się z nim skontaktować - powiedziała Iwona
- Trener klubu obiecał, że jeśli będzie miał jakieś informacje to mi da znać i do tej pory nic z tego...
- Może odezwie się niedługo
- Ale ja nie mogę tyle czekać.
- Może warto go poszukać w mediach społecznościowych - powiedziała Magda i wyciągnęła telefon w poszukiwaniu Arka
- Nic z tego nie będzie - powiedziała Wiktoria - szukam go codziennie
Wiktoria miała rację, Magda nie znalazła Arka, lecz Iwona odezwała się
- Mam pomysł... Może jak wstawisz zdjęcie, to wtedy go znajdziemy
- Iwona? Ty się słyszysz? Jak go znajdziemy, jak wstawię zdjęcie
- Na pewno je polubi.
- Iwonka ja wrzucam pełno zdjęć i sprawdzam, kto je polubia
- A kiedy wstawiłaś ostatnie zdjęcie?
- Jakieś 3 tygodnie temu, nie jestem przecież zbyt aktywna
- To zobacz dzisiaj.... Jak jego leczenie się skończyło i "wyszedł" na wolność to może ma znowu konta w mediach.
- Wątpię.
- Ale nie dziwi ci to, że on tak zniknął z twojego życia? Że w dzisiejszych czasach pełnych internetu i technologii człowiek zaginął i nie masz z nim żadnego kontaktu.
- Ogólnie dzisiejszy świat jest dziwny.
- Tak.... Świat jest okropny.
Magda poszła do szafki i wyjęła butelkę wina..
- Napijmy się ... Bo ja nie mogę słuchać o tym, jak jesteś nieszczęśliwa , Wika... Bo będę płakać...
Wyjęła z szafki jeszcze 3 kieliszki i rozlała wino..
- Miałyśmy spędzić ten wieczór radośnie, bo zaczynamy kolejny rok.... W tym roku wejdziemy dorosły wiek... - powiedziała Wiktoria wycierając łzy.
Wypiły po lampce wina, Wiktoria przestała już rozpaczać po Arku.. Postawiła sobie za cel, że w tym nadchodzącym roku będzie silną młodą kobietą i chce odnaleźć Arka, ale potem doszła do wniosku, że czemu to kobiety mają zabiegać o facetów. Przecież tata biegał za mamą i był w niej szaleńczo zakochany... A może Arek już jej nie kocha? Ta myśl do niej często docierała... Że jeśli nie szukał z nią żadnego kontaktu , to po prostu już mu na niej nie zależy...
Przed północą zrobiła sobie z dziewczynami pamiątkowe selfie, które wrzuciła na Instagrama z dopiskiem
"Już za momencik zaczniemy rok dorosłości... Kiedy to zleciało? Już stare dupy jesteśmy! "
Po czym zostawiła telefon na stoliku i Magda wyrwała ją do tańca, gdy w tle leciały stare hity młodości ich dziadków...
O północy wyszły przed dom, aby podziwiać kolorowe petardy i wykrzyknąć, że witają nowy 2038 rok!
Potem ponownie wróciły do zabawy. Nagle Magda chciała sprawdzić, która jest godzina i odruchowo włączyła telefon Wiktorii. Odskoczyła od niego jak oparzona.
- Co się stało? - spytała Wiktoria
- Zobacz - powiedziała Magda, podając jej telefon
Wiktoria wzięła do ręki swój telefon i również odskoczyła od niego jak oparzona
- Co się dzieje? - spytała Iwona
- Patrz - pokazała Iwonie telefon
Iwona wzięła telefon i zobaczyła powiadomienie
"@Arek.Markiewicz polubił twoje zdjęcie na Instagramie"
A po chwili kolejne
"@Arek.Markiewicz napisał do ciebie wiadomość : Cześć... Mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętasz"
Wiktoria szybko kliknęła w powiadomienie, ale gdy chciała mu odpisać, nie mogła kliknąć w wiadomość... Odświeżając profil Arka okazało się, że został po chwili usunięty... Dziewczyna ponownie zalała się łzami...
- Czy ktoś sobie robi ze mnie żarty? Może to AREK?
- A może jego mamuśka znowu się dorwała do telefonu? - zasugerowała Magda
- Nawet nie wiem, co mam o tym myśleć... Mam dość życia
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000

Komentarze
Prześlij komentarz