W sobotę - 15 stycznia Wiktoria miała przeżyć niesamowitą noc w swoim życiu.. Studniówka! Wielka impreza, do której przygotowywała się od miesięcy. Jej partnerem miał być oczywiście Arek! No bo któż by inny?
W piątek po szkole udała się na paznokcie. Poprosiła o srebrne.Wyglądały prześlicznie.
Rano w sobotę wstała dość późno... Miała przecież sporo czasu do tej jedynej nocy w życiu. Chociaż już raz była na studniówce z Adamem, to jednak nie było to.
Zeszła na późne śniadanie dopiero o 11:00. Mama akurat robiła sobie kawę w kuchni
- Dzień dobry! - powiedziała do mamy
- Dzień dobry! - uśmiechnęła się Kasia - Jak się spało? Wyspana?
- Tak!
Mama odgrzała jej naleśniki, które robiła rodzeństwu na śniadanie.
- Chcesz herbaty?
- A mogę kawę?
- Tak, już ci robię
Po chwili przed Wiktorią stał kubek gorącego napoju
- Dziękuję..
- O której będzie Arek? - spytała, siadając na przeciwko córki
- Koło 18:00 - 19:00
- Dzisiaj ma trening?
- Tak... Właśnie tak myślałam, że pewnie będzie zmęczony, a tu jeszcze podróż do Zakopanego, spędzenie ze mną studniówki
- Spokojnie, Arek zrobi wszystko, abyś nigdy nie zapomniała tego wieczoru
- Wiem, mamo... Wiem
- Widzę, jak bardzo się kochacie... Też tak kochałam na początku waszego tatę
- Na początku?
- Sama wiesz, co było potem... Ale potem odczucia te odżyły... W końcu jesteśmy oboje szczęśliwi
- Podziwiam was - zaśmiała się.. W tym roku będziecie świętować 20 lat ślubu..
- Tylko nie mów o tym tacie - zaśmiała się - Będzie czuł się staro...
Patrzyła na córkę i zamyśliła się na chwilę
- A dopiero taka mała byłaś - uśmiechnęła się Kasia
- Tak...
- Nie zapomnę, jak opowiadałaś mi, że jest na oddziale taki chłopak, który bardzo cię nie lubi i ma białaczkę.. Jak bardzo go nienawidzisz i masz go dość, bo cię denerwuje..
- A teraz jesteśmy parą - zaśmiała się
- Jak on się w ogóle czuje?
- Coś sugerujesz?
- Nie... Ale przecież wiemy, że przeszedł białaczkę oraz miał nowotwór na jelicie
- Jak był mały stracił nerkę..
- Też mówiłaś.
- Nie wiem, mamo...Ale boję się o niego.. Taki ostatnio chodzi struty.. Bez humoru..
- Może coś jest na rzeczy?
- Pewnie by mi powiedział
- Albo nie chce cię martwić
Po zjedzeniu śniadania, Wiktoria poszła do swojego pokoju. Arek napisał jej SMS-a, że jak będzie wyjeżdżał z Krakowa, da jej znać, aby się o niego nie martwiła.
Jednak ona zaczęła bardziej się stresować. Nie studniówką, lecz właśnie jego stanem zdrowia, już kilka razy widziała go słabego, bez sił, w dodatku bladego. Nie dawał jej przez kilka dni żadnego znaku życia.
Położyła się więc na łóżku i zaczęła przeglądać media społecznościowe. Odezwała się do niej nagle Magda.
- Hej!
- Hejka!
- Co tam nic się do mnie nie odzywasz, jak tam przygotowania do studniówki?
- W sumie spoko, ale obecnie leżę na łóżku,
- Nie chwaliłaś mi się swoją sukienką
- Powiem ci tylko tyle, że jest szara, na resztę poczekasz dziś wieczorem
- A ja ci zdradzę, że moja sukienka jest różowa
- No i super... - zaśmiała się do ekranu Wiktoria - Nie chwaliłaś mi się w ogóle, z kim pójdziesz na tę niezapomnianą noc
- Z Krzyśkiem
Wiktorii zapaliła się jedna szara komórka w mózgu
- Mówimy o tym samym Krzyśku?
- Zależy o którym myślisz ty?
- Brat Iwony
- Tak
- Iwona wie?
- Tak... - Magda przez chwilę zacięła się
- I co?
- Nie odzywa się do mnie od dwóch dni..
- Właśnie zauważyłam na grupie.
- Ale... Ja nie mogę nic z tym zrobić.
- Przecież sama go zaprosiłaś
- Właśnie wiem i to był mój błąd, ale ja nic nie poradzę na to, że Krzysiek mi się podoba
- Sama dobrze wiesz, jaka jest Iwona.
- Wiem.... I bardzo się na mnie obraziła
- Mam nadzieję, że jej przejdzie
W tym momencie zadzwonił do niej Arek przez video rozmowę. Wyprostowała się więc, aby ładnie wyjść na kamerce i odebrała
- Halo! - zaśmiała się
Arek stał przed kamerką bez koszulki
- Który garnitur mam wybrać? - spytał, trzymając w lewej ręce granatowy, a w prawej szary w kratkę
- Ten granatowy, definitywnie, bo mam szarą sukienkę
- Ok.... - powiedział i odłożył ten szary do szafy
- Szykujesz się?
- Powoli tak
- Mam nadzieję, że poznam chociaż tę twoją Magdę - zaśmiał się
- Tak, też się właśnie szykuje
- Jeśli mogę spytać.. Z kim idzie Magda?
- Z bratem Iwony
- To oni są razem?
- To.... skomplikowane
- Rozumiem - uśmiechnął się - To ja idę brać prysznic, zjem coś i będę się szykował
- Ok, ja też zaraz właśnie idę do łazienki się ogarnąć..
- Kocham cię.. - szepnął do kamerki
- Czemu szepczesz? - zaśmiała się
- Nie chcę, aby sąsiedzi usłyszeli, jaką mam piękną dziewczynę - zaśmiał się
- Niech ci będzie .. Ja ciebie też - posłała mu całusa i się rozłączyła
Poszła więc do łazienki i powoli zaczęła się szykować do tej niezwykłej nocy i całego wieczoru.
Założyła piękną balową suknię, włosy upięła w koka, zrobiła sobie delikatny makijaż i wyszła z łazienki... Weszła do pokoju.. Zrobiła sobie zdjęcie w lustrze w pokoju, założyła czarne szpilki i zeszła na dół...
Przed rodzicami stanęła ich piękna córka, a Kasia popłakała się z zachwytu. Podeszła do córki i ucałowała ją...
- Moja piękna księżniczka - powiedziała
- Moja też - uśmiechnął się Kamil i podszedł do córki..
- Zaraz przyjedzie Arek
Wiktoria zrobiła sobie zdjęcie z rodzicami na pamiątkę i nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Olek poszedł otworzyć. W drzwiach stał Arek z bukietem kwiatów ubrany w elegancki granatowy garnitur.
- Cześć - przywitał się z Olkiem
- Siemka! Wiktoria już na ciebie czeka
- Dzięki
Wszedł do domu i nagle w salonie zobaczył swoją dziewczynę... Istną piękność.
- Wyglądasz niesamowicie - powiedział jak tylko wszedł do salonu..
Przywitał się z rodzicami Wiktorii, a potem podszedł do niej, wręczył jej bukiet róż i pocałował w policzek
- Już jesteś - uśmiechnęła się
- Tak, wyjechałem pół godziny wcześniej niż planowałem, myślałem, że na mieście będą większe korki, a tu jednak nie. Miasto dzisiaj puste, jakby było bez życia.
- Ale wy dzisiaj będziecie pełni życia - zaśmiała się Kasia - Zrobię wam zdjęcie - powiedziała
Arek objął więc Wiktorię w pasie, wyprostowali się i stanęli do wspólnego zdjęcia. Na drugim zrobili bardziej szalone miny.
- Bawcie się dobrze! - powiedział Kamil, gdy Wiktoria z Arkiem wychodzili z domu
Pojechali więc na miejsce hotelu, w którym miała odbywać się zabawa. Weszli do środka i udali się do szatni, gdzie powiesili płaszcze
Czekali przed wejściem na salę na Magdę, po chwili wpadła wysoka blondynka z głową pełną loków pod rękę z wysokim mężczyzną o czarnych włosach i czarnych oczach.
Magda podeszła do Wiktorii się przywitać. Miała na sobie
- No wow! - powiedziały obie jednocześnie na swój widok i zaczęły się śmiać
- Magda... To mój chłopak , Arek - przedstawiła ich sobie
Magda również przedstawiła im Krzyśka.
Weszli więc na salę i przygotowywali się do poloneza
Gdy przyszedł na taniec klasy 4e - czyli klasy Wiktorii, młoda Stoch się bała... Jak to wyjdzie, jak to będzie... Ale wszystko wyszło idealnie. Było pięknie.
A jak wyglądał cały wieczór? Niesamowicie Wiktoria nigdy się tak nie wybawiła... Arek tańczył niesamowicie... Podczas jednego z tańców pocałował ją. Potem przyszedł czas na wspólne zdjęcia, były zdjęcia klasowe, potem w parach, w większych grupkach. Gdy na koniec Arek z Wiktorią poprosili o kilka zdjęć, na jednym z nich Arek pocałował brunetkę, a na kolejnym, wziął ją na ręce.. Jak ujął to samo fotograf "jesteście słodką parą". Nie mogło zabraknąć również zdjęć Wiktorii z samą Magdą. Następnie wrócili do wspólnej zabawy. W rogu sali stała fotobudka i z niej również skorzystali. Bawili się niesamowicie, ale na koniec przyszedł czas na niespodziankę.
W tym momencie na miejsce DJ-a weszła Wiktoria. Arek nie wiedział co się dzieje... Muzyka zaczęła grać, a Wiktoria zaśpiewała "Bohemian Rhapsody" całą sobą... Z wszystkimi emocjami.
- Z dedykacją dla wszystkich maturzystów - powiedziała przed wydobyciem pierwszego dźwięku.
A kolejną piosenkę zadedykowała Arkowi... "I will always love you"
Gdy zrobiło się trochę sentymentalnie, Wiktoria postanowiła rozgrzać towarzystwo... I na warsztat wyłożyła utwory zespołu Maanam. Zaśpiewała "Krakowski spleen", "Szare miraże", "Cykady na cykladach", "Raz dwa raz dwa" , "Boskie buenos" , "Nie poganiaj mnie bo tracę oddech" oraz "Kocham cię, kochanie moje".
Po wszystkim zeszła ze sceny, a Arek ją ucałował, co uwiecznił fotograf na zdjęciu..
Wyszli ze studniówki jako prawie ostatni z Magdą i Krzyśkiem. Arek pojechał z Wiktorią do domu Stochów. Wszyscy już spali. Wziął więc z samochodu swoją torbę. Wzięli szybkie prysznice i położyli się spać...
Rano Kasia zapukała do pokoju i zaprosiła zakochanym na śniadanie. Arek zszedł po schodach zaspany. Za to Wiktoria wyglądała świetnie.
- Opowiadajcie jak tam było - spytał Kamil
- Wiktoria zaśpiewała swój koncert - zaśmiał się Arek
- To to jest ta niespodzianka, o której tyle osób szeptało? - zaśmiała się Kasia
- A ja o niczym nie wiedziałem
- Bo to miała być niespodzianka.. - powiedziała do niego Wiktoria
Po obiedzie, przeszli się oboje na spacer do lasu, a potem Arek pojechał do Krakowa....
-----------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000


Komentarze
Prześlij komentarz