W sobotę Wiktoria wstała bardzo wcześnie. Poszła do kuchni, aby zrobić sobie kawę. Mama nie spała, przeglądała informacje w telefonie
- A co ty nie śpisz, kochanie? - spytała córki
- Nie mogę jakoś usnąć..
- Skąd ja to znam..
- Idziesz dziś na tę konferencję? - spytała matki
- Tak...
- Jak tata coś wymyśli...
- No cóż... Idę dokończyć te sprawdziany, bo przecież się nie wyrobię i myślę, co by tu założyć... Od dawna nie byłam na żadnym "wielkim wyjściu" z tatą - zaśmiała się, po czym pocałowała córkę w czoło i poszła na górę
Wiktoria zjadła śniadanie, nałożyła jeansy i sweterek i pojechała do fryzjera.... Oprócz obcięcia, również wycieniowała swoje włosy, co pozwoliło na efekt "WOW"
Wiktoria zrobiła sobie zdjęcie w lustrze w salonie fryzjerskim i wstawiła na swojego Instagrama
"Kiedyś musi nadejść ten czas na zmiany" - napisała krótki opis do zdjęcia bez żadnych hasztagów.
Zapłaciła i wyszła z salonu. Wróciła do domu. Pierwszą osobą z domu, która zobaczyła ją w nowej fryzurze był Olek
- Wow, siostra! Co ty zrobiłaś? - spytał
- Kiedyś trzeba zmienić wizerunek - powiedziała do brata i poszła do salonu, gdzie rodzice oglądali jakiś serial
- I jak się wam podoba? - spytała, robiąc ruch głową
Kamil spojrzał na córkę i nie dowierzał
- A co ty zrobiłaś? - spytał po chwili milczenia
- Miałaś córeczko takie ładne włosy - odezwała się Kasia
- Wiem... - powiedziała i usiadła w fotelu - Ale Arek zawsze mi powtarzał, że lubił moje długie włosy... A że teraz Arek to... - ciężko było jej wypowiedzieć te słowa, ale w końcu przemogła się i wydusiła to z siebie - to przeszłość.
- I postanowiłaś te długie ładne włosy też odstawić do przeszłości? - spytała ją mama
- Ale kochanie - wtrącił się Kamil - Z jednej strony... mądra decyzja. Wyglądasz jak prawdziwa, dojrzałą kobieta.
Wiktoria spojrzała na tatę.. Był taki szczery, jak to mówił.. Wstała i usiadła obok niego. Wtuliła się w tatę
- Chcę spotkać takiego faceta jak ty - powiedziała
- Oj.... Ale małżeństwo pomiędzy córką a ojcem jest zakazane - zaśmiał się
- Ojej - powiedziała Kasia, dając mężowi kuksańca w brzuch - Nie gadajcie głupot... Zbieramy się na konferencję!!
Wszyscy poszli więc do swoich pokoi, aby się przyszykować.
Kamil założył błękitną koszulę i granatowe spodnie. Kasia akurat się ubierała, gdy mąż wszedł do sypialni. Zastał żonę w samej bieliźnie
- A co to za nietuzinkowy widok? - zaśmiał się, podchodząc do żony i obejmując ją
- Nawet o tym nie myśl - powiedziała - Mam mało czasu, nie zdążę
Po chwili pocałowała męża z zaskoczenia w usta i powiedziała:
- Ale ty wyglądasz zabójczo przystojnie! - zaśmiała się i zakładając szlafrok poszła do łazienki
Kamil czekał więc na dole w salonie i po chwili zobaczył swoją żonę, która schodziła po schodach. Wyglądała nieziemsko.. Z resztą - jak zawsze
Miała na sobie
Włosy miała rozpuszczone i wyprostowane. Do tego delikatny makijaż bardziej podkreślający jej długie rzęsy.
- Kochanie... Czy ja już ci dzisiaj mówiłem, że cię kocham? - spytał, patrząc na żonę i mierząc ją wzrokiem od góry do dołu
- Mówiłeś mi to dzisiaj... Która godzina? - spojrzała na zegarek, uśmiechając się - To już 4 razy mi to mówiłeś
- To powiem ci to dziś po raz piąty - podszedł do żony i pocałował ją w usta
- Oj Kamil... Ty chyba nigdy nie dorośniesz
- No co... - zaśmiał się
- Mam wrażenie, że nie zmieniłeś się od tych... 22 lat - westchnęłam
- Spędziłem z tobą ponad połowę swojego życia. - uśmiechnął się
W tym momencie na schodach pojawiła się Wiktoria. Kamil miał rację. Te krótkie włosy sprawiały, że wyglądała naprawdę dojrzale jak na te swoje 19 lat
Miała na sobie
- Ojej! - powiedziała Kasia - Ja chyba muszę się zacząć lepiej ubierać na wspólne wyjścia z córką!
- Oj tam - odpowiedziała jej Wiktoria, stając przy matce - Postawiłam na prostotę. Pomyślałam, że ten różowy płaszczyk idealnie będzie pasował do mojej nowej fryzury
- Nie znam się na modzie - odparł Kamil - Ale potwierdzam.! PASUJE!
Cała trójka wybuchnęłam gromkim śmiechem.
- Dobrze, jedźmy bo się spóźnimy - powiedział Kamil
- Tato, ale dopiero 14:00 - wtrąciła się Wiktoria, patrząc na zegarek
- Niby tak, ale muszę być na miejscu o wiele wcześniej.
- Ok, ale w ogóle mi nie powiedzieliście z czym ta konferencja jest związana. Bo może się ubrałam nieodpowiednio do okazji
- Rozbudowujemy nasz klub, kupiliśmy nowy 3 razy większy budynek. zatrudniamy nowych trenerów, naprawdę ...dużo się dzieje w tym roku
- To jeśli taka okazja, to myślę, że jest odpowiednio - spojrzała na swój strój Wiktoria, po czym wsiedli w samochód i pojechali na miejsce konferencji
Aby nie rzucać się w oczy, Wiktoria z Kasią usiadły w trzecim rzędzie. Wiktoria zajęła miejsce z brzegu przy prawie samej ścianie, do której dzieliła ją mała przerwa.
Konferencja zaczęła się idealnie o czasie. Kamil siedział po środku wielkiego stołu, otoczony trenerami z klubu.
Kasia była bardzo dumna z męża, była bardzo na niego zapatrzona, tak samo jak i córka i wszystko byłoby super, gdyby nie to, że Wiktoria poczuła mocne szturchnięcie w prawe ramię. Spojrzała do góry i zauważyła nad sobą młodego mężczyznę z aparatem, który robił zdjęcia na konferencji. Na swoim lewym ramieniu miał wielką torbę ze sprzętem i to właśnie nią uderzył Wiktorię w ramię. Chłopak poczuł opór swojej torby i dopiero gdy obejrzał się za siebie, zauważył, że kogoś nią trącił.
- Nic się Pani nie stało? - spytał Wiktorii bardzo przestraszony, odganiając torbę za siebie
- Nic się nie stało - odpowiedziała z uśmiechem - Naprawdę
- Ja bardzo Panią przepraszam. Nie chciałem!
- Oj tam... Zdarza się . Nic się nie stało, zapewniam Pana - obdarowała go jeszcze szerszym uśmiechem
- To dobrze - westchnął z ulgą i przeszedł kilka kroków dalej.
Oparł się o parapet i wykonał kilka zdjęć głównym zainteresowanym jak i widzom. Wiktoria kątem oka mu się przyglądała. Był bardzo wysokim mężczyzną. Ponad 190 centymetrów wzrostu. Miał pociągłą twarz z brązowymi oczami, zadartym nosem i wąskimi wargami. Jego brązowe włosy były niezwykłą zagadką dla Wiktorii. Z jednej strony był bardzo rozwichrzone, ale tworzyły pewną całość i wyglądały, jakby naprawdę pracował nad ich ułożeniem. Jego szczupła sylwetka wyginała się wraz z aparatem, aby stworzyć niesamowite zdjęcia. Teraz to on był jej obiektem zainteresowania niż cała konferencja.
- Dziękujemy - powiedział Kamil i wszyscy zaczęli wstawać z zajmowanych miejsc i wychodzić z konferencji.
Wiktoria z Kasią miały uczynić to samo, gdy nagle tata kiwnął je palcem. Podeszły więc do niego
- Co się dzieje? - spytała Wiktoria
- Przecież zrobimy sobie pamiątkowe zdjęcie, co nie? - uśmiechnął się do żony i córki
Słowa wypowiedziane przez Kamila miały szeroki odzew wśród znajdujących się na sali fotoreporterów, którzy z chęcią ustawiali się przed całą trójką i wykonywali zdjęcia.
- Myślałem o wspólnym selfie - szepnął Kamil do żony
- Selfie również sobie zrobimy
- Dziękujemy! - powiedział Kamil do fotografów, którzy powoli rozchodzili się i czekali w przejściu, aby zrobić jeszcze z nim wywiad.
Kamil wyjął więc telefon z kieszeni i zrobił z żoną i córką wspólne zdjęcie i udał się w stronę mediów, aby udzielić wywiadów.
Wiktoria szukała wzrokiem przystojnego fotografa i znalazła go. Oglądał coś w aparacie. Zrobiła kilka kroków ku niemu, ale na tyle bezpiecznych, aby nie wzbudzić jego podejrzeń. Oparła się tyłkiem o parapet i rzuciła okiem na wyświetlacz aparatu. Przyglądał się zdjęciu, które zrobił Stochom. Był tak bardzo skupiony na tym, że nie chciała mu przeszkadzać, lecz sam zauważył, że ktoś mu się przyglądał. Gdy podniósł głowę, zauważył Wiktorię. Uśmiechnął się do niej, a ona odwzajemniła jego uśmiech. Jej dołeczki sprawiły, że serce mocniej mu zakołatało.
- Wiktoria - powiedziała, podając mu swoją dłoń
Chłopak stał zmieszany i nie wiedział, co ma zrobić... Stał jak słup soli i dopiero po chwili podał jej swoją prawą rękę
- Dominik
- Chyba tak powinniśmy się poznać - uśmiechnęła się zalotnie - Miło mi
- Mi również
Dominik czuł, że ręce mu się pocą, dlatego wysunął swoją dłoń z tego uścisku.
- Muszę już lecieć - powiedział
Jednak Wiktoria nie chciała tak szybko się rozstać i odruchowo złapała go za ramię.
- Poczekaj...
A on się zaczerwienił.. Nigdy tak się nie czuł i nie wiedział, co ma zrobić w tym momencie
- Czy... Mógłbyś wysłać mi te zdjęcia z moimi rodzicami? - spytała
-Ok - odpowiedział szybko
- Znajdziesz mnie na Facebooku i Instagramie - Wiktoria Stoch - "puściła" mu oczko i pokierowała swoje kroki w kierunku drzwi wyjściowych
A on nadal stał w zasłupieniu, nie wiedząc tak do końca, co się tutaj wydarzyło.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
kiki2000



Komentarze
Prześlij komentarz